Przed hotelem:Podchodzi do nas mężczyzna w średnim wieku. Postawny brunet z uśmiechem „cwaniaka” i papierosem w dłoni. To nasz nowy polski współpracownik- zagaduje :
-Cześć chłopaki, co tam?
-W porządku- odpowiadam.
-Ooo, widzę że jeździcie rowerami do pracy, daleko mieszkacie?- dopytuje zerkając na nasze pojazdy.
- Daleko, pól godziny drogi stąd,… tańsze mieszkania, wiesz- odpowiadam trochę zmieszany.
-Wiem, wiem.. Ja to w centrum mieszkam, na pokoju u starszej kobiety- odpowiada dumnie.
-Jednym się udało bardziej, jednym mniej, dużo płacisz?- zapytuje Szyszka z nadzieją na wysoki czynsz kolegi.
- Nic.
-Jak to?!
- … bolcuje ją.- odpowiada bez mrugnięcia okiem.