Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.
 

Migawki archiwum losowo - najnowsze poniżej

Szczęśliwi niepełnosprawni?

Ostatnie wydarzenia z  niepełnosprawnymi w  tle zmobilizowały mnie do napisania tego listu. Jestem terapeutą, od 1991 roku pracuję z osobami upośledzonymi umysłowo. Opiekę nad niepełnosprawnymi i zajmowanie im czasu wolnego Państwo Polskie powierzyło różnego rodzaju stowarzyszeniom, fundacjom i  towarzystwom. W swojej pracy zawodowej z wieloma tego typu organizacjami miałam do czynienia i odpowiedzialnie stwierdzam, że nie ma wśród nich uczciwości. W organach tych najważniejszy jest prezes i wiele osób nieznających się na pracy z człowiekiem specjalnej troski (tworzy się dla nich ładnie brzmiące w nazwie funkcje), ale biorących solidne comiesięczne pobory. Najważniejsze są sterty papierów, wszystkie pod dyktando, tak samo napisane, pomimo że każdy niepełnosprawny to postać osobliwa i jedyna w swoim rodzaju.

 

Więcej…
Działo się (124)

Kryterium wyboru informacji chyba nie istnieje, a w każdym razie jest ogromnie subiektywne. Czasami skupiamy się na faktach tylko ciekawych, intrygujących albo po prostu zabawnych.

 

Więcej…
Gdy namiętność nokautuje rozum

Miłość każe osłom tańczyć – trudno o lepszą egzemplifikację spostrzeżenia Iwana Bunina niż historia Danieli Greene. Niepoczytalna miłość rzucała nią z kontynentu na kontynent, o mało nie pozbawiła życia, skazała na więzienie.

Więcej…
Naprawianie historii

Dwa lata wytrzymywałem namiętne naprawianie naszej najnowszej historii przez obecną władzę, a zwłaszcza przez jej zbrojne ramię, czyli prokuraturę pamięci narodowej, zwaną – chyba dla żartu –  instytutem. Słowo „instytut” kojarzy się w naszym języku z pracą naukową i w definicjach encyklopedycznych oznacza „samodzielną jednostkę badawczą lub jednostkę badawczą w  strukturze uczelni, większą od katedry i mniejszą od wydziału”. O prokuratorach śledzących postacie historyczne definicje nie wspominają. Wyklęci Związani z tą instytucją lub pozostający pod jej wpływem nasi najbardziej aktywni naprawiacze historii, to z reguły ludzie z  trudem pamiętający czasy późnego Gierka, kiedy w krótkich jeszcze majteczkach oglądali „Misia z  okienka”.

Więcej…
Działo się (73)
Kolejny tydzień przynosi — jak zazwyczaj — przegląd wydarzeń z przeszłości. Ograniczamy się w zasadzie do zdarzeń, związanych z nauką, techniką, kulturą — czyli z tym, co naprawdę ważne dla postępu cywilizacji. Zupełnie incydentalnie omawiamy wydarzenia polityczne. Więcej…
A A A

lekarze

  • Alfie Evans umarł, a jego historia poruszyła dusze i sumienia milionów ludzi na całym świecie.

    Rozgrzały się media społecznościowe, niestety także wielu polityków starało się wykorzystać to nieszczęście by ocieplić swój wizerunek obrońcy życia.

    Nie chcę tu odnosić się w szczegółach do tej historii, nie chcę nikogo o nic oskarżać. Będę powtarzał, że w tej sprawie wiem(y) bardzo niewiele; tyle, ile napisali dziennikarze, tyle, ile rodzice dziecka zdecydowali się im opowiedzieć i napisać w mediach społecznościowych. Ile w tym wszystkim prawdy? Nie wiem. Nie mamy dostępu do dokumentacji medycznej, nie mamy dostępu do akt sądowych.

     

  • Są obecne w telewizji, gazecie, Internecie, na bilbordach i w radiu. Mówią o nich specjaliści, gwiazdy, sąsiedzi. Obiecują rewelacyjne skutki, poprawę zdrowia i lepsze życie. Reklamy boskich specyfików.  Ślepo wierzymy, że uratują nas przed bólem, cierpieniem i milionami dolegliwości. Łykamy je garściami, bo dostaliśmy je od lekarzy – profesjonalistów w dziedzinie medycyny, często nazywanymi cudotwórcami… A czy zastanawialiście się kiedykolwiek nad skutkami ubocznymi fenomenalnych leków? Czy na ulotkach są wyłącznie prawdziwe informacje? Czy lekarze naprawdę tak dobrze znają się na wszystkim? Czy myśleliście o tym, że możecie być zdrowi bez łykania tych wszystkich kolorowych pigułek? Obalamy medyczne mity, które są nam wpajane od lat! Masz prawo wiedzieć.

  • Gianmario Taricco jest pacjentem po  przeszczepie serca ze „stażem” najdłuższym w Europie, ale nie na  świecie. W  Stanach Zjednoczonych mieszka rekordzista zoperowany w 1983 roku. Włoch operację przebył 32 lata temu, tydzień po  tym, jak minister zdrowia Costante Degan zdjął obowiązujący wcześniej w  Italii zakaz wykonywania transplantacji. Gdy zdiagnozowano u niego ostre zapalenie mięśnia sercowego, miał 20 lat, był na drugim roku prawa w Turynie i grał w drużynie piłkarskiej.

     

  • Powinienem zrobić solidne rozeznanie kto stoi za strajkiem KILKUNASTU lekarzy rezydentów, bo nie mam wątpliwości, że narodziła się nowa, przestrzelona rewolucja społeczna pod wiadomym kierownictwem, ale wystarczyło mi kilka profili na Facabooku, aby dać sobie spokój z tą jałową robotą. Niejaki Krzysztof Hałabuz, jeden z liderów lekarskiego ciamajdanu, na swoim profilu „lajkuje” i podaje wpisy Bartosza Arłukowicza, tak tego Bartosza, byłego posła SLD i ministra zdrowia w rządzie PO.

  •  Dobry pacjent to pacjent przyjmujący leki przez całe życie. Dlatego setki milionów ludzi zwraca się ku nowym wartościom i świadczy o tym w życiu swoimi wyborami. A w sercu wszystkich tych wyborów znajduje się rosnąca świadomość.

     W tym felietonie podejmę kwestię ewolucyjnych przemian, które zarysowują się, a właściwie kładą zdecydowanymi pociągnięciami pędzla na cywilizacyjnym fresku. Transformację tą przedstawię na przykładzie jednego z elementów istniejącego systemu – Wielkiej Farmacji. Określenie Big Pharma – bo o niej tu mowa – weszło do języka potocznego i stało się synonimem różnych nadużyć, niechlubnych praktyk, skandali, podżegania chorobowego czy fabrykowania chorób, wyroków sądowych skazujących firmy farmaceutyczne na gigantyczne, sięgające miliardów dolarów odszkodowania, itd. Nie będę tu się jednak zajmował ciemną stroną tego przemysłu. Z jednej strony – już o tym pisałem w artykule: 

     

  • Brytyjską opinię publiczną poruszył los ciężko chorego 11-miesięcznego Charliego Garda. Spór o  to, czy pozwolić mu spokojnie umrzeć, czy przedłużać mu sztucznie życie w nadziei, że ulży mu eksperymentalna terapia, wciągnął lekarzy, prawników i obrońców życia, odbił się echem w światowych mediach i zaangażował najbardziej wpływowe osobistości – papieża Franciszka i prezydenta Donalda Trumpa. Przez wiele miesięcy rodzice Charliego żyli nadzieją, a według lekarzy –  złudą, że  uda się przezwyciężyć jego schorzenie genetyczne.

  • Rozmowa z dr. RAFAŁEM CZYŻYKOWSKIM, specjalistą onkologii klinicznej z Wojewódzkiego Wielospecjalistycznego Centrum Onkologii i Traumatologii im. M. Kopernika w Łodzi

    – Ile osób w Polsce poddawanych jest chemioterapii?

    – Każdego roku diagnozuje się około 160 tys. przypadków zachorowania na nowotwór. Nie wszyscy chorzy wymagają stosowania chemioterapii. Chociaż nie ma szczegółowych danych, wydaje się, że z tej formy leczenia korzysta 60 – 80 proc. pacjentów.

     

  •  Gdybyśmy mieli okulary mogące pokazać całą prawdę o  rynku leków, to patrząc na nobliwych profesorów medycyny, ujrzelibyśmy sylwetki kierowców Formuły I, któ- rzy zamiast plakietek z Castrolem czy Mobilem mają na  fartuchach doczepione nazwy koncernów farmaceutycznych. Okrutne?

  • Rozmowa z dr. hab. n. med. prof. nadzw. JERZYM KRZYSZTOFEM WRANICZEM, specjalistą kardiologiem

    – Zacznijmy od nazwy. Czy choroba niedokrwienna serca, choroba wieńcowa, dusznica bolesna i  dławica piersiowa to  synonimy tego samego schorzenia?

  • Naczelna Rada Lekarska odniosła się krytycznie do zapisu w projekcie „Ratujmy Kobiety”, ograniczającego stosowanie klauzuli sumienia. NRL boi się „szykan” wobec wierzących. W projekcie, którego pierwsze czytanie w Sejmie ma odbyć się 9 lub 10 stycznia, znalazł się zapis o tym, że obowiązkiem placówek medycznych ma być publiczne udostępnienie list lekarzy, których zatrudniają, a którzy stosują klauzulę sumienia i wiadomo, że odmówią przerwania ciąży do 12. tygodnia z powodów ideologicznych i swoich prywatnych religijnych przekonań.

     

  • Znowu burzą się rezydenci i razem z lekarzami specjalistami wypowiadają klauzulę opt-out. Niektóre oddziały szpitalne są zagrożone zamknięciem. Taki obraz polskiej służby zdrowia przedstawiały media. Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł uspokajał, że wszystko jest pod kontrolą. Już przed świętami zaczęły dochodzić niepokojące wieści, że  lekarze w  wielu miastach zaczynają wypowiadać klauzulę opt-out (pisemne oświadczenie o wyrażeniu zgody na pracę ponad 48 godzin tygodniowo). Szpitale w Białymstoku, Bielsku-Białej, Choroszczy, Gdańsku, Lublinie, Łodzi, Morawicy, Oleśnie, Rzeszowie, Wrocławiu, Zabrzu i wielu innych miastach zgłaszały problemy z brakiem kadry. – To bunt, bo jak to można nazwać inaczej.

     

  • 4,5 mln Polaków choruje na nerki. To właśnie chore nerki i toksyny, które kumulują się w organizmie, zniszczą przez lata inne narządy. Co roku ok. 4 tysięcy Polaków, by ratować życie, musi rozpocząć stałe leczenie dializami. Połowa z nich dopiero wtedy, gdy ich nerki całkowicie przestają działać, dowiaduje się o swojej chorobie. Blisko 20 tysięcy osób, w tym około 100 dzieci, żyje dzięki stale prowadzonym zabiegom hemodializy.

  • 4,5 mln Polaków choruje na nerki. To właśnie chore nerki i toksyny, które kumulują się w organizmie, zniszczą przez lata inne narządy. Co roku ok. 4 tysięcy Polaków, by ratować życie, musi rozpocząć stałe leczenie dializami. Połowa z nich dopiero wtedy, gdy ich nerki całkowicie przestają działać, dowiaduje się o swojej chorobie. Blisko 20 tysięcy osób, w tym około 100 dzieci, żyje dzięki stale prowadzonym zabiegom hemodializy.

  • Rozmowa z prof. dr. hab. n. med., dr. n. hum. (filozofia) SŁAWOMIREM LETKIEWICZEM, specjalistą urologiem, reprezentującym Ośrodek Terapii Fagowej Centrum Medycznego Instytutu Immunologii i Terapii Doświadczalnej Polskiej Akademii Nauk we Wrocławiu

  • Rozmowa z dr. TOMASZEM ŻURADZKIM, filozofem z Zakładu Badań nad Etyką Zawodową Uniwersytetu Jagiellońskiego

    – Minister Zbigniew Ziobro skierował do  Trybunału Konstytucyjnego wniosek o  zbadanie, czy karanie za  odmowę usługi ze  względu na  światopogląd jest zgodne z  konstytucją. Co się stanie, gdy Trybunał uzna, że przepisy, na mocy których skazano drukarza z  Łodzi, są niekonstytucyjne?

    – Doprowadziłoby to do masowej dewaluacji klauzuli sumienia i w efekcie w restauracji kelner mógłby odmówić obsługiwania Murzyna, fryzjer wywiesić kartkę, że nie strzyże katolików, a właściciel sklepu, że nie sprzedaje Żydom albo sympatykom jakiejś partii politycznej.

     

  • Rozmowa z dr. n. med. BOGDANEM MAŁKOWSKIM z Centrum Onkologii w Bydgoszczy

    –  Chorzy na  raka ciągle czekają na skuteczne terapie. Czy medycyna nuklearna daje taką nadzieję?

    – Z pewnością. Tym bardziej że stosowana jest zarówno w diagnostyce, jak i leczeniu głównie schorzeń onkologicznych, choć nie tylko.

     

  • „Badania medyczne zrobiły tak niebywały postęp, że dziś praktycznie nie ma już ani jednego zdrowego człowieka” – Aldous Huxley.

    „Zawody medyczne są kupowane przez przemysł medyczny, nie tylko w kwestiach praktyki medycznej, ale także nauczania i badań. Instytucje akademickie tego kraju godzą się na to, by stawać się płatnymi agentami przemysłu farmaceutycznego. Uważam to za niegodne” – Arnold Seymour Relman (1923 – 2014), Profesor Medycyny Uniwersytetu Harvard i były redaktor naczelny „New England Medical Journal”.

     

  • Rozmowa z dr. n. med. JACKIEM MIKOSIŃSKIM, chirurgiem, specjalistą chorób naczyń obwodowych 

    Jak wiele osób ma  problemy z żylakami nóg?

    – Powinniśmy raczej mówić o przewlekłej niewydolności żylnej, charakteryzującej się zespołem objawów i dolegliwości związanych z nieprawidłowym zastojem krwi w układzie żylnym.

  • Długie kolejki do lekarzy i nisko oceniana jakość publicznej służby zdrowia powodują, że Polacy wydają średnio 40 mld zł rocznie na leczenie z własnej kieszeni. – W polskim systemie ochrony zdrowia musi się znaleźć miejsce dla prywatnych podmiotów. Wszystkie rentowne i świadczące wysoką jakość usług szpitale niepubliczne powinny zostać włączone do sieci szpitali – uważa wiceprezydent Pracodawców RP Andrzej Mądrala. Z analiz firmy PwC wynika, że rentowność i jakość świadczonych usług jest wyższa w tych szpitalach, w których zaangażowany jest kapitał prywatny.

     

  • Terapię z wykorzystaniem komórek własnego szpiku kostnego pacjenta do leczenia stwardnienia rozsianego (SM) opracowali polscy naukowcy. O technologii, która jest własnością firmy Luna Laboratory, poinformowali w środę na spotkaniu prasowym w Warszawie.

    Neurolog prof. Andrzej Klimek, jeden z głównych badaczy zajmujących się rozwojem tej metody wyjaśnił, że polega ona na jednorazowym podaniu pacjentom chorym na SM komórek macierzystych pobranych z ich własnego szpiku. Nie są to komórki hematopoetyczne, czyli macierzyste dla komórek krwi i układu odpornościowego.

     

  • W Polsce rośnie zapotrzebowanie na młodych lekarzy specjalistów i pielęgniarki. Nie uratowali nas medycy ze wschodu, w których ministerialni specjaliści widzieli zbawienie. Procedury umożliwiające im pracę w Polsce z ukraińskim dyplomem okazały się zbyt skomplikowane i drogie. Komisja Europejska policzyła, że na zachodzie Europy w 2020 roku wiek emerytalny osiągnie 60 tysięcy lekarzy. Właśnie tyle będzie ich co roku odchodziło na emeryturę.

     

  • Magazyn „Spectrum IEEE”, wydawany przez Instytut Inżynierów Elektryków i Elektroników, wykonał interesujące zestawienie ostatnich osiągnięć sztucznej inteligencji na polu medycyny. Świetnie uświadamia ono, jak wielki postęp dokonuje się na polu SI oraz jak olbrzymie korzyści mogą przynieść systemy sztucznej inteligencji wspomagające pracę lekarzy.

  • Rozmowa z dr. ZBIGNIEWEM KLIMCZAKIEM, specjalistą angiologiem, konsultantem województwa łódzkiego ds. angiologii

    – Wiele osób, nawet w młodym wieku, obawia się, że noszą w sobie tętniaki zagrażające życiu, które porównuje się często do tykającej bomby zegarowej. Jest to uzasadnione?

  • Joel Salinas pamięta, gdy po raz pierwszy czuł, że  umiera. Jako student medycyny był świadkiem zatrzymania akcji serca. – Patrzyłem na resuscytację pacjenta, ale na plecach czułem zimno podłogi, na której on leżał, odczuwałem też ucisk na klatce piersiowej, a później drapanie w gardle, jakby to mnie wkładano rurkę do intubacji – opowiadał o zdarzeniu z 2008 roku. Jeszcze nie wiedział, że  cierpi na chorobę zwaną synestezją lustrzaną. Gdy pół godziny później stwierdzono śmierć pacjenta, Salinas doświadczył „niesamowitej ciszy”: – Nic już nie czułem; to było jak nie z tego świata. Pobiegłem sprawdzić w lustrze, czy jeszcze żyję.

     

  • Tylu kłamstw, ile wczoraj padło w Sejmie podczas debaty nad ustawą, dzięki której pigułka „dzień po” znów będzie na receptę, dawno nie słyszeliśmy. Kłamali wszyscy, tak aktualni wiceministrowie zdrowia, jak i były szef tego resortu Arłukowicz.

CoalaWeb Social Links

Opublikuj: