Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.
 

Migawki archiwum losowo - najnowsze poniżej

Warszawa 1944

 

Płonące domy przy ul. Marszałkowskiej   https://pl.wikipedia.org

 

Więcej…
GŁUPOTA ZAPEŁNIA CMENTARZE

Śmierć bywa pomysłowa... Dziś, ku  przestrodze i  w  celu wywołania pożytecznej refleksji, kilka jej przykładów.

1. Żonie pana Jerzego zdarzyło się kiedyś odtykać zapchany odpływ wanny za pomocą odkurzacza. Zwarcie w instalacji, gdy woda wpada do pracującego silnika, to oczywistość.

Pan domu, naprawiając korki i chcąc uwolnić przy tym ręce, śrubokręt wsunął do ust w taki sposób, że jego ostrze, przytrzymywane zębami, dotykało podniebienia. Wystarczyło drobne zachwianie i utrata równowagi. Śrubokręt przebił rdzeń kręgowy, rozpruwając wcześniej podniebienie.

 

Więcej…
Dekomunizacja: w Olsztynie zostaje ul. Dąbrowszczaków, w Legnicy kaczka zamiast Armii Czerwonej
 
Więcej…
Gwiazdy, celebryci

Anita Lipnicka (42  l.) jest zakochana w  swoim mężu, z którym wzięła ślub w 2016 roku. „(...) Mark Gray jest Brytyjczykiem. Pracował jako dyrektor kreatyw ny w reklamie. Ale gdy urodziły się jego dzieci, 13-letnia córka i 12-letni syn, porzucił etat, żeby się nimi opiekować. Zajął się sztuką, jest malarzem i grafikiem.

 

Więcej…
Działo się (129)

Kolejny tydzień przynosi — jak zazwyczaj — przegląd wydarzeń z przeszłości. Ograniczamy się w zasadzie do zdarzeń, związanych z nauką, techniką, kulturą — czyli z tym, co naprawdę ważne dla postępu cywilizacji. Zupełnie incydentalnie omawiamy wydarzenia polityczne.

Kryterium wyboru informacji chyba nie istnieje, a w każdym razie jest ogromnie subiektywne. Czasami skupiamy się na faktach tylko ciekawych, intrygujących albo po prostu zabawnych.

OTO TE FAKTY:

 

Więcej…
A A A

Niemcy

  • Wspaniałe plaże Zatoki Gdańskiej mogą zostać zatrute. Okolice Gdyni, zwane Polską Riwierą, są w niebezpieczeństwie. Na dnie Bałtyku tyka bomba ekologiczna. Z wraku niemieckiego statku „Stuttgart” wypływa ciężkie paliwo okrętowe.

  • Gunther Oettinger to komisarz ds. budżetu UE. W wywiadzie udzielonym dla dziennika „Handelsblatt” był szczery aż do bólu. Powiedział, że większość unijnych środków przekazywanych Polsce jest i tak odsyłana do Niemiec w ramach realizacji zamówień. Zarabiają niemieckie firmy budowlane, kupowane są niemieckie maszyny, sprzęt i samochody. „Z ekonomicznego punktu widzenia Niemcy wcale nie są płatnikiem netto UE, lecz beneficjentem netto” – dodał Oettinger, czym potwierdził, że UE to bardzo opłacalny biznes dla naszych zachodnich sąsiadów.

  • Stowarzyszenie niemieckich sędziów alarmuje, że jeśli rozpatrywanie wniosków o udzielenie azylu będzie dalej trwało tak długo, cała procedura potrwa nawet kilka kolejnych lat. Powodem takiego stanu rzeczy są przede wszystkim problemy kadrowe oraz niedostateczna informatyzacja niemieckiego wymiaru sprawiedliwości, nie mówiąc już o ogromnej liczbie imigrantów przyjętych w ramach polityki „otwartych drzwi” ogłoszonej trzy lata temu przez kanclerz Angelę Merkel.

     

  • 22 czerwca 1941 roku Niemcy zaatakowały Związek Radziecki. Operacja „Barbarossa” rozpoczęła walki na najbardziej krwawym froncie II wojny światowej. Przypominamy dziesięć ważnych bitew, w których Niemcy starli się z Armią Czerwoną.

  • Narodowo-konserwatywna Alternatywa dla Niemiec już nie tylko zadomowiła się na scenie politycznej naszych zachodnich sąsiadów, lecz dodatkowo bije obecnie rekordy swojej popularności. Według najnowszego sondażu ugrupowanie byłoby bowiem drugą siłą polityczną Niemiec, co oznacza prześcignięcie Socjaldemokratycznej Partii Niemiec, która po porażce w jesiennych wyborach parlamentarnych dodatkowo traci na popularności z powodu kolejnych negocjacji na temat wejścia do nowego rządu Angeli Merkel.

     

  • Narodowo-konserwatywna Alternatywa dla Niemiec przekroczyła próg wyborczy w kolejnych wyborach do lokalnego parlamentu. Tym razem szesnastu działaczy ugrupowania zasiądzie w ławach samorządu Nadrenii Północnej – Westfalii, a więc największego niemieckiego kraju związkowego.

  • Kilka dni temu, 16 lutego, miały miejsce dwa zabawne wydarzenia. Największa niemiecka gazeta „Bild” afiszowała tego dnia wielki tytuł „Nowa, brudna kampania SPD”, pod którym figurował udokumentowany artykuł o skandalicznej rosyjskiej ingerencji w niemieckie życie polityczne. Tego w Niemczech brakowało, do tego stopnia, że Niemcy zaczęły wpadać w kompleksy.

    Amerykańska moda medialna na ingerencje rosyjskie w wybory dotarła do Francji, do Wielkiej Brytanii, a w Niemczech, niczym na głuchej prowincji, niczego takiego jeszcze nie było. Wstyd. To jak nie mieć dżinsów w latach 70. ubiegłego wieku.

     

  • Ponad 1400 przestępstw o charakterze antysemickim popełniono w 2017 roku u naszych zachodnich sąsiadów.  Większość z nich jest dziełem członków lub sympatyków grup ekstremistycznej prawicy.

     Informację podał portal  „Deutsche Welle”, powołując się na dane uzyskane przez wiceprzewodniczącą Bundestagu Petry Pau. Deputowana Die Linke złożyła interpelacje, która poskutkowała udostępnieniem danych przez niemiecką policję.

     


  • Przywykliśmy nazywać żołnierzy radzieckich „czerwoną zarazą”. Kojarzą nam się głównie z mordami, gwałtami, grabieżami i pijaństwem. Łatwo jest zapomnieć, że po drugiej stronie przysłowiowej barykady stali ludzie często nie mniej skrzywdzeni przez wojnę.

  • Według najnowszych danych w Niemczech żyje 860 tys. osób bez dachu nad głową, z  czego 32 tys. to dzieci. W samym Berlinie jest ok. 10 tys. bezdomnych i liczba ta rośnie. Większość stanowią przybysze z Europy Wschodniej. Tiergarten, największy park w sercu Berlina, dawniej zielone płuca miasta i ulubione miejsce wypoczynku. Dziś Tiergarten to ostoja dla bezdomnych i – jak mówi Stephan von Dassel, burmistrz dzielnicy Mitte – „strefa bezprawia, gdzie rządzi przemoc, narkotyki i prostytucja”.

     

  • Oszczędzają na jedzeniu, nie jeżdżą na wakacje, nie stać ich na naprawę auta czy pralki. Przy okazji święta 1 Maja świeży, bo z półtoramiesięcznym stażem, minister pracy i  spraw społecznych Hubertus Heil (z socjaldemokratycznej partii SPD) obwieścił sukces: – W Unii Europejskiej tylko Czechy mają mniejsze bezrobocie niż Niemcy. W porównaniu z rokiem ubiegłym aż 770 tys. ludzi więcej ma stałą pracę w RFN. Tyle że  – jak wykazała posłanka lewicowej partii Die Linke Sabine Zimmermann – praca co prawda jest, ale głównie ta nisko płatna.

     

  • Przemoc, kradzieże, nieprzyjemna atmosfera na największych niemieckich dworcach powodują, że pasażerowie nie czują się bezpiecznie. Brakuje służb porządkowych i policji, która – jak podaje „Der Spiegel” – działa na granicy swych możliwości. Niemiecka policja opublikowała statystyki przestępczości dotyczące największych dworców kolejowych: Hamburga, Frankfurtu nad Menem, Monachium, Kolonii, Stuttgartu, Berlina Głównego, Hanoweru, Düsseldorfu, Berlina-Friedrichstraße i Berlina-Ostkreuz.

  • Najnowszy sondaż dotyczący pożądanego kształtu rodziny wskazuje, iż w ciągu czterech lat w Niemczech wzrosła liczba młodych małżeństw popierających tradycyjny model rodziny.

    Prawie jedna czwarta ankietowanych poniżej 30 roku życia opowiada się za rolą mężczyzny jako żywiciela rodziny i kobiety zajmującej się opieką nad dzieckiem i gospodarstwem domowym.

     

    Wczoraj niemiecki magazyn „Rodzice” opublikował przeprowadzony na jego zlecenie sondaż, którego celem było zbadanie poglądów rodziców na kwestie związane z modelem familii oraz problemami z jakimi muszą mierzyć się niemieccy rodzice.

    Z badania wynika, że znacząco wzrósł odsetek osób opowiadających się za tradycyjnym modelem rodziny, a największa liczba jego zwolenników występuje wśród osób poniżej 30 roku życia.

     

    Sondaż przeprowadzony przed czterema laty wskazywał bowiem, że tylko 6 proc. rodziców opowiada się za modelem, w którym mężczyzna jest żywicielem rodziny, natomiast kobieta zajmuje się wychowaniem dzieci i gospodarstwem domowym.

    Obecnie odsetek ten wynosi już 23 proc., a dodatkowo blisko 11 proc. matek chce wrócić od razu do swojego miejsca pracy, za to blisko 50 proc. chciałoby poczekać z taką decyzją przynajmniej dwa lata.

     

    Niemieccy rodzice odczuwają też coraz większą presję związaną z szybkim powrotem do pracy, na co wskazało blisko 87 proc. respondentów. Blisko 86 proc. badanych stwierdziło wręcz, iż to rodziny muszą dostosować się do rynku pracy, a nie na odwrót.

    Dodatkowo 69 proc. respondentów twierdzi, że mimo zwiększenia się liczby żłobków ma coraz większy problem z pogodzeniem pracy z życiem rodzinnym.

     Autonom.pl

  • Reparacje od Niemców, Ostra Brama z Wilna w polskim paszporcie, oprawa kibiców Legii o powstaniu warszawskim. O naszym kraju jest ostatnio głośno. Pytanie tylko, czy to na pewno dobrze.

  • Od 1989 roku prawie wszystkie partie rządzące i czołowi politycy nieustannie powtarzali zakompleksioną mantrę. Z Niemcami musimy mieć dobre stosunki, bo nas obronią przed Wschodem, wprowadzą do Unii i NATO, a poza tym to już zupełnie inne Niemcy. Jednego ziarnka prawdy nie ma w tej bajeczce. Niemcy w ogóle się nie zmieniły, co najwyżej dopracowały technologię podbijania narodów, których nigdy nie szanowały i nawet nie uznawały.

  • image001
    Duński kaznodzieja nienawiści Abu Bilal Ismail
  • Turecki prezydent Recep Tayyip Erdoğan po raz kolejny zaatakował niemieckich polityków, tym razem uprzedzając tureckich emigrantów w Niemczech przed głosowaniem na czołowe tamtejsze partie. Tym samym Turcy w Niemczech mieliby odrzucić chadeków, socjaldemokratów i zielonych, ponieważ nie należą oni do przyjaciół jego kraju. Stanowisko Erdoğana skrytykowała niemiecka dyplomacja, co jeszcze bardziej rozwścieczyło tureckiego przywódcę.

  • Problem z odszkodowaniami od Niemiec za straty poniesione w związku z II wojną światową był topowym tematem w Grecji na długo zanim pojawił się w dyskursie publicznym w Polsce. Przypomnijmy, że w 2000 roku grecki Sąd Najwyższy nakazał zajęcie m.in. budynku niemieckiego instytutu Goethego w Atenach, aby wyegzekwować choćby część należnych odszkodowań za II WŚ. Niedługo później Grecy przystąpili do tworzonej przez Niemcy strefy euro i w krótkim czasie stali się bankrutem z gigantycznym zadłużeniem wobec… Niemiec! W ten sposób temat odszkodowań naturalnie przygasł.

  • Antykapitaliści nie odpuszczają politycznej elicie. Podczas gdy na salonach trwają rozmowy z udziałem przywódców państw grupy G20, na ulicach odbywa się zacięta bitwa pomiędzy policją, a wściekłymi demonstrantami. „To jest moment, gdy cały świat musi usłyszeć: nie pozwolimy na bezkarne niszczenie naszej planety przez Donalda Trumpa i resztę tej bandy” – powiedział jeden z uczestników zajść. Jego słowa potwierdzają czyny. Miasto zostało w wielu miejscach zablokowane, a do szpitali zwożeni są kolejny ranni funkcjonariusze. Trudne chwile przeżywa też Pierwsza Dama.

  • Ulica Karola Marksa, plac Róży Luksemburg czy pomnik Lenina? Podczas gdy w Polsce znikają patroni ulic, którzy w jakikolwiek sposób kojarzą się z PRL, w Niemczech ślady po  socjalistycznej przeszłości mają się dobrze. Mało komu to przeszkadza. Wyprostowany, z  dłońmi w  kieszeniach płaszcza, na  rozstawionych nogach. Niedbała fryzura, spiczasta bródka. Obojętnie patrzy na  przechodniów, na dzieci bawiące się na placu zabaw. Na niego też mało kto zwraca uwagę, poza gołębiami, które upodobały sobie spiżową głowę. – Pewnie by mu się to nie podobało – śmieje się Cornelia.

     

  • Josef Mengele przybył do Auschwitz 30 maja 1943 roku za namową swojego protektora uczelnianego prof. Otmara von Verschuera. W Oświęcimiu prowadził badania nad ciążą mnogą, nad nomą, dziedzicznością oraz cechami rasowymi (dwa ostatnie rodzaje badań były prowadzone w porozumieniu z Instytutem Badań Antropologicznych i Biologiczno-Rasowych).

    Więźniowie, którzy nadali mu przydomek Anioł Śmierci, wspominali go w taki sposób:

     

  • Już nie pamiętam, ile razy byłem w Moskwie 9 maja, na Dzień Zwycięstwa. Na pewno więcej niż dwadzieścia. Zaryzykowałbym tezę, że bez obecności tego dnia w Rosji czy przedtem w Związku Radzieckim) trudno jest zrozumieć, czym była, jest i będzie dla nich, obywateli ZSRR, Wielka Wojna Ojczyźniana. Teza z pewnością fałszywa, bo przecież wystarczy nieco empatii, znajomości choćby części rosyjskiej kultury i mentalności tych ludzi, żeby zrozumieć. Ale jestem do niej przywiązany.

     Te pierwsze dziewiąte maje, w moskiewskim Parku Gorkiego, gdzie spotykali się tłumnie weterani tamtych strasznych dni były szczególne. Z jednej strony pełne radości, że przeżyli, że wciąż żyją, że mogą się spotkać i wspominać, tańczyć razem, pić wódkę i płakać, z drugiej, niemal siłą wyciągane osobiste opowieści o przerażających dniach wojny. O hekatombie zabitych, o krwawych bitwach, o strachu, o powszechnej śmierci, o stracie najbliższych, o bohaterstwie, często za cenę życia.

    Kiedy wówczas, ponad 30 lat temu, chodziłem od grupy do grupy i naciągałem ich na szczerość, wykorzystując moja młodość i polski akcent (Polacy mieli wtedy w ich sercach specjalne i wyjątkowe miejsce), czasem odciągali mnie na bok, żeby inni nie widzieli ich łez, kiedy mówili o tych, co tam zostali.

     

  • Kolejny rok z rzędu w Niemczech pobito rekord dotyczący liczy cudzoziemców przebywających w tym kraju na stałe. Szacuje się, że obecnie Niemcy zamieszkuje już prawie dziewiętnaście milionów obcokrajowców, na znaczeniu straciła imigracja z Turcji, a przybysze spoza Niemiec częściej posiadają poważne braki w edukacji w porównaniu do osób urodzonych za naszą zachodnią granicą.

  • Federalny Urząd ds. Migracji i Uchodźców (BAMF) zaniepokojony jest słabymi postępami językowymi imigrantów – analfabetów. Chodzi o ponad 40-tysięczną grupę, która mimo specjalnych kursów i dodatkowych szkoleń nie była dotąd w stanie opanować niemieckiego nawet na podstawowym poziomie.
    Jak donosi gazeta „Bild am Sonntag” zjawisko jest o tyle niepokojące, że analfabeci byli objęci intensywnym i kosztownym szkoleniem w małych grupach, w ramach nawet do 1300 godzin nauczania języka.

     

  • Największy światowy producent samochodów testował spaliny diesla na małpach i ludziach. Skandaliczne eksperymenty, które miały miejsce w 2014 roku, opisano w dzienniku „New York Times” i niemieckim tabloidzie „Bild”, a wyglądały one następująco: Dziesięć jawajskich makaków wsadzano po kolei do szklanej klatki. Pompowano do niej powietrze wraz z oparami emitowanymi przez volkswagena beetle. Doświadczenie na  każdej małpie trwało cztery godziny, aby więc zwierzęta siedziały spokojnie, puszczano im filmy rysunkowe.

     

  • Stosunki turecko-niemieckie już dawno nie były tak złe, jak obecnie. Dwa teoretycznie sojusznicze państwa skaczą sobie do gardła.Turecki prezydent Recep Tayyip Erdoğan zwrócił się do Turków mieszkających w Niemczech aby w najbliższych wyborach parlamentarnych nie głosowali na CDU, SPD i Zielonych. Niemieckie władze uznały to za niedopuszczalną ingerencję w wewnętrzne sprawy Niemiec, co z kolei wywołało wściekłą reakcję ze strony Erdoğana.

  • „Miniony Sylwester ma katastrofalne przesłanie. To koniec swobody, równouprawnienia i samostanowienia” – podsumował wydarzenia sylwestrowej nocy w Niemczech szef policyjnych związków zawodowych (DPolG) Reiner Wendt.  Związkowiec nie pozostawił też suchej nitki na tegorocznym pomyśle organizatorów zabawy w Berlinie – stworzenia wydzielonej strefy bezpieczeństwa dla kobiet. „W ten sposób pokazuje się tylko, że mamy w naszej publicznej przestrzeni strefy bezpieczne i niebezpieczne” – skomentował Wendt w dzienniku „Die Welt”.

     

  • To jeden z największych skandali w historii niemieckiej medycyny. Przed sądem w Essen stanął 13 listopada 47-letni aptekarz Peter S. z Bottrop. Jest oskarżony o to, że chorym na raka pacjentom dostarczał rozcieńczone przez siebie lekarstwa. Niektóre zawierały tylko kilka procent substancji leczniczych. Inne składały się wyłącznie z roztworu soli kuchennej lub glukozy. Za zmanipulowane przez siebie preparaty wiarołomny farmaceuta otrzymywał od kas chorych pełny zwrot kosztów.

  • foto: kremlin.ru (CC by 4.0)

    Przypomnijmy - jeszcze w 2009 roku szefowie niemieckich organizacji ekologicznych głośno protestowali przeciwko budowie gazociągu Nord Stream I z Rosji do Niemiec. Zmienili zdanie w 2011 roku, kiedy objęli posady w kierownictwie sponsorowanej przez Rosjan ekofundacji. Jakby tego było mało zarządzane przez nich organizacje wycofały z niemieckich sądów skargi w/s udzielonych przez władze zezwoleń na układanie gazpromowej rury. Można? Jak widać - wszystko można.

     

  • Dokładnie dwa lata temu Oskar Gröning został skazany na  cztery lata pozbawienia wolności za  pomoc w  zamordowaniu 300 tysięcy Żydów. 1 sierpnia prokuratura w  Hanowerze uzna- ła, że  nic nie stoi na  przeszkodzie, aby 96-latek trafił do  wię- zienia. W 1921 roku w Nienburgu (50 km od Bremy) na świat przyszedł Oskar Gröning. Uczył się na  ekonoma, a  potem znalazł pracę w  banku. Gdy zaczęła się wojna, na ochotnika zaciągnął się do formacji Waffen SS. Szybko osiągnął najmłodszy podoficerski stopień –  Unterscharführer.

  • Jugendamt to  w  Polsce najbardziej znana instytucja niemiecka. Temat odbierania dzieci Polakom zamieszkałym w Niemczech powraca w mediach regularnie. Mało kto zadaje sobie pytanie, dlaczego dzieci są odbierane. Wystarczy, że to polskie dzieci i w Niemczech. Zbigniew Jugendamtu bał się długo. Słyszał o nim w Polsce. Jeszcze bardziej bał się o synka.

  • Przedwczoraj w niemieckim Chociebużu odbyła się demonstracja przeciwników polityki azylowej rządu Angeli Merkel, a wcześniej władze tego miasta zapowiedziały, iż nie przyjmą do niego już więcej imigrantów. Niepokoje w mieście znajdującym się niedaleko granicy z naszym krajem są związane z serią ataków nożowników, zaś dokładniej grup imigrantów polujących na rdzennych mieszkańców jednej z największych miejscowości wschodnich Niemiec.

     

  • Niemcy w liberalnych polskich mediach to kraj dobrych płac, wysokiej etyki pracy i niedostępnych dla nas wyżyn kultury wysokiej. W mediach prawicowych to dla odmiany kraj zislamizowany, na granicy upadku. Ja na berlińskiej ulicy widzę kraj przeciętny. Mieszkam w Berlinie już prawie 15 lat. – Co to za akcent, bo już się długo zastanawiam? – Zagaduje mnie miła starsza pani w tramwaju, która przysłuchiwała się mojej rozmowie przez telefon. – A jaki pani przypomina? – odpowiadam pytaniem.

     

  • Nie każdy może się dostać do słynnego klubu Berghain. Zdarza się, że po odstaniu trzech godzin w kilkusetmetrowej kolejce chętni są bezwzględnie odrzucani przez selekcjonerów. Czekają w  napięciu. Czy uda się dostać do środka? Im bliżej drzwi do klubu, tym mniej rozmów słychać, napięcie rośnie. Każdy, kto zostanie zaakceptowany, musi przejść kontrolę bardziej szczegółową niż na lotnisku. Berghain mieści się w budynku niegdysiejszej komunistycznej elektrowni w dawnym Berlinie Wschodnim.

  • „Polskie ślady w Niemczech” to tytuł leksykonu, który wydała Federalna Centrala Kształcenia Obywatelskiego, państwowa instytucja w Bonn. Na 450 stronach zebrano 250 haseł dowodzących, jak mocno nasza historia i kultura są ze sobą związane. Autorom nie było łatwo określić, co jest jednoznacznym polskim śladem.

    Jak czytamy w leksykonie, Günter Grass pochodził z silnie naznaczonego niemiecką kulturą Gdańska, przyznawał się do kaszubsko-polskiej części swej rodziny, choć nigdy siebie nie opisywał jako Polaka, to przecież „jego twórczość pod płaszczykiem niemieckiej literatury »przeszmuglowała« znaczącą wiedzę o Polsce”.

    Pod hasłem „Emigranci 2.0” można przeczytać o pokoleniu Podolskiego i Klosego, które inaczej podchodzi do polskości niż ich ojcowie. Ci, gdy przybyli w latach 80. do RFN, szybko zmienili dżinsy na ubrania z C&A oraz zgolili polskie wąsy. Jedynie szeptali między sobą po polsku, choć nie uczyli tego języka swoich pociech. Gdy Borussia Dortmund kupiła Jakuba Błaszczykowskiego, to dostał koszulkę z napisem KUBA. Władze klubu uznały, że jego nazwisko jest za trudne do wymówienia. Dopiero po pięciu latach BŁASZCZYKOWSKI pojawił się na koszulce Jakuba z Częstochowy. Fryderyk Chopin w drodze do Paryża zatrzymał się w Stuttgarcie.

     

  • Szef niemieckiego MSZ Sigmar Gabriel zapewnił w sobotę Polaków, że Niemcy biorą na siebie pełną odpowiedzialność za Holokaust i będą potępiać takie zafałszowania historii jak sformułowanie „polskie obozy koncentracyjne”.

    Minister odniósł się do dyskusji, jaką wywołała nowelizacja ustawy o IPN. „Polska może być pewna, że jakakolwiek próba zafałszowania historii, jak w sfomułowaniu „polskie obozy koncentracyjne”, zostanie przez nas w sposób jasny i zdecydowany odrzucona” – podkreślił dyplomata.

  • W ostatnich latach afrykański kontynent powoli zmieniał się w strefę wpływów Chińskiej Republiki Ludowej, która przekazywała ogromne środki na rozwój gospodarczy tamtejszych państw, a także sama czerpała korzyści ze swojej obecności na Czarnym Lądzie. Okazuje się jednak, że od pewnego czasu hegemonię Państwa Środka próbują przełamać Niemcy, mogące pochwalić się skuteczną dyplomacją ekonomiczną wspartą przez tradycyjne soft power.

     

  • Niemiecki  minister spraw wewnętrznych Horst Seehofer poinformował, że podjął decyzję dotyczącą delegalizacji gangu Osmanen Germania. Grupa oficjalnie zarejestrowana jako stowarzyszenie jest oskarżana o przestępstwa pokroju wymuszeń, handlu narkotykami czy też sutenerstwa, a ponadto znana jest z promowania idei tureckiego nacjonalizmu i tym samym sprzyjania polityce tureckiego prezydenta Recepa Tayyipa Erdoğana.

    Delegalizacja grupy ma związek z faktem, iż Niemcy nie akceptują żadnej formy przestępczości zorganizowanej, a tymczasem organizacja skupiająca mieszkających w Niemczech Turków ma na koncie wiele przestępstw.

     

  • Według najnowszego sondażu Niemcy chcieliby wycofania ze swojego kraju amerykańskich oddziałów, o czym zresztą mówi się od wielu miesięcy w kontekście niewystarczających wydatków niemieckiego rządu na cele wojskowe. Amerykańskich baz na terenie Niemiec nie chce również większość wyborców narodowo-konserwatywnej Alternatywy dla Niemiec, która domaga się zresztą reformy Sojuszu Północnoatlantyckiego.

     

  • Politycy niemieckiej chadecji (CDU/CSU) rozważają zmianę polityki wobec uchodźców z Syrii. Wygląda na to, że Republika Federalna nie będzie już bezpieczną przystanią dla uciekinierów z terenów zrujnowanych wojną. Chyba, że pomysł zostanie storpedowany przez koalicjantów.

     

  • Na ulicach kilku niemieckich miast pojawili się demonstranci, którzy mieli na sobie żydowskie jarmułki. To gest solidarności z tamtejszą społecznością żydowską, która w ostatnim czasie ma coraz częściej padać ofiarą ataków, co wiąże się głównie z napływem muzułmańskich imigrantów do tego kraju. Wspomniane manifestacje odbyły się po wydarzeniu sprzed ponad tygodnia, kiedy w Berlinie ofiarą napaści padł Żyd przechadzający się ulicą w tradycyjnym żydowskim nakryciu głowy.

     

  • Zorientowani w historii upadku III Rzeszy wiedzą, że to nie jest mój tytuł.
    Tak, to tytuł książki ministra skarbu Henry Morgenthau Jr. w rządzie F.D. Roosvelta wydanej w październiku 1945 roku przez wydawnictwo Harper & Brothers. A podtytuł brzmiał – "Plan dla Niemiec".
    Współgrał z tym plan innego bliskiego współpracownika prezydenta Stanów Zjednoczonych, Theodore N. Kaufamana – Gremany Must Perish. Czyli – Niemcy muszą umrzeć.

  • Światowy kryzys finansowy, który z wielką siłą odbił się na kondycji Grecji, jest źródłem stałego ubożenia greckiego społeczeństwa mimo kolejnych obostrzeń nakładanych na ten kraj przez Unię Europejską, Międzynarodowy Fundusz Walutowy i Bank Światowy. Tragedia Greków nie wszystkich jednak smuci, ponieważ jest jednym z elementów bogacenia się Niemiec, które zarobiły już na odsetkach od pożyczek blisko 2,9 miliarda euro.

     

  • Kredyty i pożyczki udzielone Grecji w ramach programu pomocowego pozwoliły zarobić budżetowi Niemiec 1,34 mld euro. Niemiecka lewica uważa, że pieniądze te powinny trafić do Greków.

  • Dziennik „Welt am Sonntag” zwrócił się do Ministerstwa Spraw Zagranicznych z pytaniem o szacunkową liczbę uchodźców, którzy mogą przybyć w ramach akcji łączenia rodzin. Niemcy nie boją się nowej fali uchodźców.

  • Liczba uchodźców, którzy nie posiadają żadnego wykształcenia jest dużo większa niż się spodziewano, wynika z danych Federalnego Urzędu Pracy Niemiec.

  • Liderzy trzech ugrupowań politycznych – chadeckich CDU i CDU oraz socjaldemokratycznej SPD rozpoczęli dziś w Berlinie rozmowy o utworzeniu rządu. Prawica za wszelką cenę chce uniknąć nowych wyborów.Angela Merkel, Hors Seehofer i Martin Schulz zadeklarowali, że do końca przyszłego tygodnia chcą zakończyć pierwszą turę negocjacji. Na razie politycy ograniczają się do niewiele znaczących frazesów. – Zaufanie wzrosło, początek (rozmów –  przyp. red.) napawa optymizmem – oświadczyli uczestnicy spotkania.

     

  • Mimo że od śmierci Adolfa Hitlera minęło siedemdziesiąt dwa lata, to Niemcy nadal mają problem, co zrobić ze spuścizną, jaką pozostawił po sobie największy zbrodniarz w dziejach ludzkości.

    „W wielu miejscach w Niemczech nadal można napotkać ślady jego działalności. I nie ustaje debata o tym, czy tę spuściznę należy zniszczyć czy zachować” – pisze Deutsche Welle

    Nazistowskie symbole powinno się zachowywać. Nie powinniśmy naszej mrocznej historii zamiatać pod dywan ani jej wypierać- mówi historyk i przewodnik Eric Hass .

    Fot. www.dw.com
  • Problemy Niemców z imigrantami nie tylko nie są rozwiązywane, ale jeszcze dodatkowo stale się pogłębiają. Okazuje się bowiem, że administracja nie wie gdzie znajduje się blisko 30 tysięcy osób z odrzuconymi wnioskami o azyl, podczas gdy powinny one opuścić kraj. Ponadto w przeddzień Dnia Wszystkich Świętych w mieście Essen grupa około 200 przybyszy z Afryki zaatakowała osoby bawiące się w tak zwane „Halloween”.

  • Pierwszą osobą obwinioną w Niemczech o złamanie prawa, które weszło w życie 1 stycznia, jest należąca do antyimigranckiej partii Alternatywa dla Niemiec (AfD) Beatrix von Storch, niemiecka posłanka do Parlamentu Europejskiego i teraz Bundestagu. Jej rasistowski wpis na Twitterze i Facebooku usunięto, a ona sama będzie odpowiadać za „podżeganie do nienawiści”.

     

  • Niemiecka minister gospodarki dokonała niedawno ciekawego odkrycia. Stwierdziła, że chiński kapitał, który przejmuje firmy w Niemczech, koncentruje się głównie na przedsiębiorstwach "strategicznie kluczowych" oraz "o wysokiej technice i zaawansowaniu technologicznym". Kilka dni temu, kiedy Chińczycy stali się największym udziałowcem Daimlera, dodała, że "Niemcy mają otwartą gospodarkę, ale otwartość ta nie może być wykorzystywana przez inne kraje do realizacji ich interesów". To ciekawe, bo nam wmawiali, że kapitał nie ma narodowości. 

     

  • W ciągu ostatnich pięciu lat w Niemczech podwoiła się liczba wyznawców salafizmu, czyli reformatorski odłamu islamu postulujący powrót do konserwatywnych tradycji tej religii. Jeszcze w 2013 roku Federalne Biuro Ochrony Konstytucji posiadało w swoich rejestrach około 5,5 tysiąca zwolenników tego nurtu, natomiast pod koniec pierwszego kwartału bieżącego roku było ich już prawie 11 tysięcy.

     

  • Ofiarami przemocy fizycznej lub seksualnej było co najmniej 547 chłopców śpiewających w chórze katedralnym w Ratyzbonie. Wiele lat kapelmistrzem był tam brat papieża Benedykta XVI.

    Działający przy katedrze w Ratyzbonie chór Domspatzen (Katedralne wróbelki) jest jednym z najbardziej znanych chłopięcych chórów w Niemczech. Istnieje od ponad 100 lat.

  • Zaledwie jedna czwarta imigrantów, którzy przybyli do Niemiec po wybuchu kryzysu przed trzema laty, znalazła jakiekolwiek zatrudnienie, przy czym tylko co piąty pracuje na etacie zapewniającym pełnię świadczeń. Instytucja odpowiadająca za przeprowadzenie badań w tej sprawie alarmuje, że w takim tempie dopiero za pięć lat pracę znajdzie połowa imigrantów, chociaż to między innymi brak rąk do pracy w Niemczech był jednym z głównych argumentów mających przemawiać za utrzymywaniem „polityki otwartych granic”.

     

  •  W 2017 roku w Niemczech 950 razy ofiarami ksenofobicznych ataków padali muzułmanie oraz ich instytucje lub świątynie. Ranne zostały w sumie 33 osoby. Celem 60 ataków były meczety. Informację podał regionalny dziennik „Neue Osnabrücker Zeitung” na podstawie danych z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.
     
     
  • Niemieccy pracownicy przemysłowi z południowo-zachodnich Niemiec wynegocjowali nowe, lepsze warunki swojego zatrudnienia, co może zmienić położenie ich odpowiedników w całym kraju. Tamtejszy największy związek zawodowy w przemyśle wywalczył prawo do skrócenia czasu pracy z 35 do 28 godzin tygodniowo, aby przez dwa lata możliwe było poświęcenie większej ilości czasu rodzinie, a także otrzymał gwarancję podwyżek płac dla robotników.

     

  •  
    Kilka dni po awanturze między prawicowymi CDU i CSU sondaż wskazuje, że Niemcy są zmęczeni imigracyjnymi problemami. Bawarska CSU Horsta Seehofera zażądała od swojego koalicyjnego partnera – CDU – zmiany kursu w polityce imigracyjnej. Chodziło przede wszystkim o nie wpuszczanie do Niemiec imigrantów, którzy zostali zarejestrowani jako uchodźcy w innych krajach lub nie mają dokumentów potwierdzających ich tożsamość. CDU Angeli Merkel jest zaś zdania, że takie decyzje można podejmować tylko w porozumieniu z innymi członkami Unii Europejskiej. Kanclerz zaproponowała szereg dwustronnych porozumień z krajami Unii w tej sprawie.
     
     
     
  • Biskup pomocniczy archidiecezji Monachium i Fryzyngi Wolfgang Bischof zdecydowanie potępił działania bawarskiego rządu, który w ubiegłym tygodniu nakazał wywieszanie krzyży w miejscach publicznych, jako symbolu kulturowej tożsamości tego regionu. Katolicki duchowny uważa, że tym samym politycy bawarskiej Unii Chrześcijańsko-Społecznej prowadzą do „podziałów wśród społeczeństwa”, a za nawiązywaniem do chrześcijańskich symboli w pierwszej kolejności powinny iść czyny.

     

  • We wrześniu 2015 roku wyszło na jaw, że Volkswagen montował w swoich samochodach oprogramowanie manipulujące wynikami pomiarów emisji spalin z układu wydechowego. Od tego czasu niemiecki koncern zapłacił już 25 miliardów euro kar i odszkodowań. Okazuje się, że kwota ta jest aż 16 razy wyższa od równowartości sumy wszystkich odszkodowań i świadczeń, jakie Niemcy wypłacili obywatelom naszego kraju za cierpienia poniesione w związku z II wojną światową. To pokazuje jak nisko wyceniono katorgę naszego narodu.

     

  • W piątek 16 czerwca zmarł Helmut Kohl. Miał 87 lat. Ostatnie dziewięć spędził na wózku inwalidzkim. W 2008 roku przeszedł operację kolana, a po niej tak nieszczęśliwie przewrócił się we  własnym domu, że doznał urazu czaszki. Był sparaliżowany, miał problemy z wysławianiem się.

  • Najpierw Angela Merkel, a potem szef bawarskiej CSU Horst Seehofer próbowali wywrzeć presje na polityków socjaldemokracji w sprawie zawarcia koalicji rządowej. SPD do tego się nie pali, bo poprzednia kadencja u boku chadeków wyraźnie partii zaszkodziła.

     

  • Śledczy nie mają wątpliwości. To największa zbrodnia w powojennej historii Niemiec. Pielęgniarz Niels Högel zgładził co najmniej 90 pacjentów. Zabijał na oddzia- łach intensywnej terapii w szpitalach w Oldenburgu i Delmenhorst (Dolna Saksonia). Od lutego 2015 roku Högel odbywa karę dożywotniego więzienia, skazany za dwa morderstwa i dwukrotne usiłowanie morderstwa. W 2018 roku znów stanie przed sądem, oskarżony o pozbawienie życia 84 osób. Specjalna komisja dochodzeniowa Kardio badała tę szokującą sprawę przez trzy lata, przeprowadziła 134 ekshumacje na 67 cmentarzach.

  • Policja niemiecka przeprowadziła w środę wielką operację przeciwko międzynarodowej szajce przemytników ludzi. Polscy mundurowi udzielili wsparcia. Przestępczym procederem trudnił się „rodzinny klan polsko-syryjski”. Zadowolony niemiecki minister spraw wewnętrznych Thomas de Maizière powiedział, że policji federalnej i polskiej Straży Granicznej udało się „rozbić polsko-syryjską bandę przemytników ludzi, która działała profesjonalnie przez całe kraje i kontynenty”. Rozkaz do rozpoczęcia akcji wydał nadinspektor Markus Pfau z  Halle. Ponad 170 funkcjonariuszy policji federalnej wyruszyło jeszcze przed świtem.

     

  • Co czwarty Niemiec boi się ubóstwa na starość. Rozwiązaniem ma być praca do 70. Ale najlepiej jest być emerytem w Austrii. W Niemczech skończyły się czasy wcześniejszego przechodzenia na  emeryturę. Coraz mniej mieszkańców RF może sobie też pozwolić na przejście na emeryturę po osiągnięciu wieku emerytalnego. Wielu seniorów musi pracować, jeżeli nie chce znacznie obniżyć poziomu życia. Mimo że kanclerz Merkel podczas kampanii wyborczej kategorycznie odrzuciła postulaty pracy do 70. roku życia, to wielu ekonomistów uważa go za nieunikniony.

     

  • Prezes koncernu Audi Rupert Stadler został aresztowany. Prokuratura w Monachium podejrzewa go o oszustwa i „pośrednie fałszowanie dokumentów”. Szefowi firmy grozi od 6 miesięcy do 10 lat za kratami. Jest najwyżej postawionym menedżerem, który w związku z aferą spalinową trafił do więzienia. „Dieslowski skandal nabrał nowego wymiaru”, stwierdził dziennik „Die Welt”. „To najgłośniejsze do tej pory uderzenie pałką w tej sprawie”, napisała „Westdeutsche Allgemeine Zeitung”. W poniedziałek 18 czerwca rano szef przedsiębiorstwa Audi zamierzał wyjść do pracy z willi w bawarskim Ingolstadt. Miał wziąć udział w posiedzeniu rady nadzorczej Volkswagena w Wolfsburgu (Audi należy do koncernu Volkswagen). Ale niespodziewanie do drzwi prezesa zapukali czterej funkcjonariusze Krajowego Urzędu Kryminalnego Bawarii.

     

  • Obóz Jarosława Kaczyńskiego znów poszedł na wojnę z Niemcami. Całe szczęście to tylko walka symboliczna, głównie na użytek wewnętrzny. Prowadzona równie nieudolnie, co Powstanie Warszawskie, którego efektem było 200 tys. trupów, morze gruzów i tradycyjne polskie moralne zwycięstwo. Kiedy oni nam szwargocą, że powinniśmy przyjąć 7 tys. uchodźców, nie robić z mediów publicznych szamba, którym aktualnie są, czy szanować trójpodział władzy, to my rozrywamy koszulę, pokazujemy szramy i krzyczymy: płacić!

  • Zgodnie z najnowszymi danymi Eurostatu nadwyżka w obrotach handlowych całej strefy euro (18 państw) wyniosła we październiku br. 18,9 mld euro. Jeśli jednak rozłożymy ją na czynniki pierwsze to okaże się, że w 100 proc. przypadła ona RFN! Niemiecki urząd statystyczny Destatis potwierdził bowiem, że w październiku nadwyżka handlowa tego kraju wyniosła dokładnie… 18,9 mld euro. Pamiętajmy jedno – strefa euro została stworzona głównie po to, aby gospodarka naszego zachodniego sąsiada miała się doskonale.

     

  • Fragmenty wspomnień SEWERYNY PODBIOŁ

    – Gdzie są twoje zęby? – spytałam. Mama miała złote koronki. Niemcy wyrwali jej zęby za życia dla tych kilku gramów złota. Miała wtedy 20 lat. Przywieziono ją tu razem z  mamą, która wkrótce zmarła. Była bardzo zaskoczona, gdy okazało się, że wśród obozowych władz jest Polka. Była ona wyjątkowo brutalna i okrutna. Seweryna nie mogła zrozumieć, jak Polka może Polce wyrządzać krzywdę.

     

  • Rozmowa z dr. WALDEMAREM GONTARSKIM, dziekanem Wydziału Prawa w Londynie Europejskiej Wyższej Szkoły Prawa i Administracji

    – Dlaczego dopiero po dwóch latach sprawowania władzy PiS przypomniał sobie o uchwale sejmowej z 10 września 2004 roku, wzywającej ówczesny polski rząd do podjęcia zdecydowanych kroków w sprawie uzyskania od Niemiec reparacji wojennych? Przecież ten dokument miał nawet nieformalną nazwę: uchwała Macierewicza?

  • Sadyści w sutannach” – tak zatytułował Albert Schäffer artykuł, który ukazał się na  łamach „Frankfurter Allgemeine Zeitung” dnia 19 lipca. Dzień wcześniej adwokat z Ratyzbony Ulrich Weber przedstawił 440-stronicowy raport o tym, co działo się w chórze tzw. Katedralnych wróbelków. Od 1945 roku do lat 90. XX wieku co najmniej 547 chłopców padło ofiarą przemocy fizycznej i seksualnej ze strony księży, nauczycieli oraz wychowawców w przedszkolu oraz gimnazjum przykatedralnym.

  • W Berlinie i Frankfurcie podczas miejskich imprez sylwestrowych na świeżym powietrzu mają zostać wydzielone specjalne „bezpieczne” strefy dla kobiet, które poskarżą się na molestowanie seksualne. Będą mogły uzyskać natychmiastową pomoc medyczną i wsparcie psychologiczne. Pomysł niemieckiej policji jednak nie wszystkim się podoba.Policja z niemieckich metropolii postanowiła ustawić specjalne namioty, w których przez całą noc dyżurować będą eksperci od sytuacji kryzysowych oraz specjaliści z Czerwonego Krzyża, którzy będą mogli udzielić doraźnej pomocy medycznej tym kobietom,

     

  • Płonące samochody, plądrowane sklepy. Zacięte walki zamaskowanych awanturników z  policją, co najmniej 213 rannych stróżów prawa. Pożary i  wyjące syreny. „To było jak wojna domowa”, opowiadali reporterzy. Szczyt G20, który w  piątek i  w  sobotę odbył się w Hamburgu, przebiegł w cieniu szokujących zamieszek. „Nigdy wcześniej nie doświadczyliśmy takiej nienawiści i  przemocy”, oświadczył Timo Zill, rzecznik policji miasta.

  • Mieszkańcy niemieckiego miasta Kirn doznali wstrząsu. Oto pozostający od ponad roku na zwolnieniu lekarskim proboszcz Heribert Barzen wystosował list otwarty do swoich parafian. Przyznał się w nim do niestosownych intymnych kontaktów z syryjskim uchodźcą i poprosił wiernych o przebaczenie. Ale młody Syryjczyk przebaczenia kapłanowi nie może już udzielić. 9 grudnia 2016 roku położył kres swemu życiu.

     

  • Rozmowa z RAFAŁEM TRZASKOWSKIM, posłem Platformy Obywatelskiej, europarlamentarzystą VII kadencji, wiceministrem spraw zagranicznych (2014 – 2015), specjalistą w zakresie spraw europejskich

    –  W  2004 roku Sejm jednogłośnie, a więc także przy poparciu posłów Platformy, przyjął uchwałę w sprawie praw Polski do niemieckich reparacji wojennych. Dlaczego teraz macie pań- stwo inne zdanie i jesteście przeciwni domaganiu się od Niemiec odszkodowań za straty poniesione w drugiej wojnie światowej?

    – A skąd pan wie, jakie jest stanowisko Platformy?

  • Polacy z Görlitz i Tiel opowiadają, jak im się pracuje. Dyskusja o granicach wewnętrznych Unii Europejskiej trwa. Jak bumerang powraca problem kontroli granicznych, a Alternatywa dla Niemiec (AfD) pozywa kanclerz Merkel, bo jest zdania, że polityka migracyjna rządu naruszyła prawo. Nastroje antyimigracyjne narastają. Jak w tej sytuacji odnajdują się Polacy mieszkający i pracujący poza granicami? Niemcy, Austria, Francja, Dania, Szwecja i  Norwegia zdecydowały o przedłużeniu kontroli granicznych w strefie Schengen wprowadzonych ze  względu na  kryzys migracyjny.

    Skrajnie prawicowa Alternatywa dla Niemiec ma nadzieję, że Federalny Trybunał Konstytucyjny w Karlsruhe osądzi decyzję Angeli Merkel z 2015 roku w sprawie otwarcia granicy między Austrią a  Niemcami. Doradca prawny partii Stephan Brandner uwa- ża, że ta sprawa może „zmienić świat”, bo jeśli dojdzie do rozprawy i zakoń- czy się ona po myśli AfD, kanclerz będzie musiała ustąpić z urzędu. W  takiej atmosferze komfort, jaki dają otwarte granice, doceniają między innymi Polacy pracujący w niemieckim Görlitz.

     

  • Badania socjologów z Uniwersytetu Ludwika Maksymiliana w Monachium pokazują ogromną niechęć, a nawet wrogość wobec muzułmanów wśród społeczności Monachium.

  • Niemiecka organizacja zajmująca się problemem osób bezdomnych poinformowała, że według dostępnych szacunków w ciągu ostatnich trzech lat znacząco zwiększyła się liczba osób mieszkających na ulicy. Jeszcze w 2014 roku bez dachu nad głową w kraju naszych zachodnich sąsiadów pozostawało 39 tysięcy osób, natomiast w ubiegłym roku grupa ta zwiększyła się do blisko 52 tysięcy ludzi, nie wspominając już o mieszkańcach Niemiec nie posiadających własnego lokum z powodu prywatyzacji mieszkań komunalnych.

     

  • Niemieccy emeryci na słonecznym wybrzeżu. Kraj uchodzi za  jeden z  najbiedniejszych w  UE, ale coraz więcej Niemców przeprowadza się tam na starość. Ich emerytury pozwalają im w Niemczech ledwo wiązać koniec z końcem. W  Bułgarii finansowo stać ich na wiele więcej. 63-letni Peet lubi jeść śniadanie na balkonie i spoglądać na morze. Ze  swego nowego mieszkania ma tylko pięć minut drogi do plaży. Mieszkanie kosztuje go ledwie 180  euro miesięcznie. Dzięki temu stać go jeszcze na przyjemności, na które nigdy nie miał czasu, a w Niemczech nie mógłby sobie na nie pozwolić.

  • Nie popieramy przemocy, niszczenia mienia, ale zamieszczamy wywiad z uczestnikiem wydarzeń w Hamburgu dla obrazu poglądów i organizacji uczestników takich zajść



    – Opowiedz mi dlaczego masz złamane żebro, jak do tego doszło?

  • W styczniu 1945 r. w niemieckim więzieniu policyjnym na łódzkim Radogoszczu przetrzymywanych było ok. 1,5 tys. Polaków. W związku ze zbliżaniem się frontu wschodniego dowódca SS i Policji w Kraju Warty i Generalnym Gubernatorstwie Wilhelm Koppe (który po wojnie zmienił nazwisko i został szefem fabryki czekolady w RFN) wydał decyzję, aby wymordować polskich więźniów. W efekcie powyższego w nocy z 17 na 18 stycznia 1945 r. Niemcy przystąpili do masakry Polaków. Budynek więzienia podpalono, a następnie wysadzono. Przeżyło zaledwie 30 osób.

     

  • Niemieccy politycy i dziennikarze od paru miesięcy coraz częściej poruszają temat rosnącej fali „antysemityzmu” w ich kraju. Zjawisko to ma nasilać się z powodu coraz większej liczby imigrantów żyjących w Niemczech, a także rosnących wśród nich wpływów fundamentalistycznego islamu. Na marginesie kwestii samej niechęci do Żydów dowiadujemy się, iż w niemieckich szkołach uczy się cała rzesza dzieci nieposługujących się językiem niemieckim w domu, czy też podatnych na propagandę islamskich ekstremistów.

     

  • Niemieckie wybory spowodowały polityczne trzęsienie ziemi. Wielkie partie poniosły dotkliwe straty. Zatriumfowało populistyczne, antyimigranckie ugrupowanie Alternatywa dla Niemiec (AfD), które zdobyło aż 12,6 procent głosów i będzie miało w Bundestagu 94 deputowanych. AfD stała się trzecią siłą polityczną kraju, drugą we wschodnich landach i pierwszą w Saksonii. Zaraz po  zwycięstwie Alexander Gauland, jeden z szefów AfD, zadeklarował buńczucznie: „Będziemy polować na  Merkel i  ją  przed sobą pędzić”.

  • 88-letnia Johanna Ruf jest ostatnim świadkiem historii, który był w bunkrze Hitlera. W kwietniu 1945 roku pracowała w podziemnym lazarecie pod berlińską kwaterą „wodza” jako piętnastoletnia pielęgniarka. Pisała wtedy pamiętnik, który wiele dziesięcioleci przeleżał w ukryciu.

  • Sprawa niemieckich odszkodowań wojennych dla Polski odbiła się szerokim echem w światowych mediach. Komentatorzy przeważnie podkreślają, że  hitlerowskie zbrodnie były potworne, jednak z  punktu widzenia prawa międzynarodowego rzecz jest zamknięta, zaś kwestię reparacji wojennych ze  względów polityki wewnętrznej wysunęła ekipa Jarosława Kaczyńskiego. Niemiecki dziennik „Die Welt” uznał ewentualne polskie żądania odszkodowawcze za „czcze pogróżki”.

  • Gdyby dziś Polska chciała wstąpić do Unii, powiedziano by jej, że nie spełnia zasad przyjętych w 1993 roku w Kopenhadze. Kontrowersyjna reforma sądownictwa w  Polsce wywołała ostre reakcje zagranicznych publicystów i  polityków. Komentatorzy nie pozostawiają na  pisowskiej ekipie suchej nitki. Niemieccy dygnitarze do tej pory unikali otwartej krytyki rządu w  Warszawie. Pozostawiali to  swoim mediom. Sytuacja zaczyna jednak się zmieniać.

CoalaWeb Social Links

Opublikuj: