Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.
 

Migawki archiwum losowo - najnowsze poniżej

Boże, daj męża wierzącego

Akademię Miłości dla Singli stworzył ksiądz Adam Pawłowski z Poznania. Poza nim wykłady prowadzą: małżeństwo (rzecz jasna katolickie) – psycholog, dietetyczka, coach oraz trener fitness.

Sztuczna inteligencja kontra lekarze

Magazyn „Spectrum IEEE”, wydawany przez Instytut Inżynierów Elektryków i Elektroników, wykonał interesujące zestawienie ostatnich osiągnięć sztucznej inteligencji na polu medycyny. Świetnie uświadamia ono, jak wielki postęp dokonuje się na polu SI oraz jak olbrzymie korzyści mogą przynieść systemy sztucznej inteligencji wspomagające pracę lekarzy.

Gwiazdy. Jerzy Zelnik

(...) „Na  rynku zadebiutuje polska edycja kultowego Vogue’a. Biblia mody ukazuje się od 1892 roku i dotychczas doczekała się 22 edycji, między innymi w Japonii, Turcji, Ukrainie i Tajlandii. Według pierwszych informacji prawa do tytułu wykupił Sebastian Kulczyk (36 l.), który miał zaangażować do pracy przy magazynie swoją żonę, z którą jest w separacji, oraz modelkę Małgorzatę Belę (40 l.).

Witamy w niebie! Zagraniczne media o Donaldzie Trumpie w Warszawie

Trump jako gość narodowo-konserwatywnego eurosceptycznego polskiego rządu mógł się czuć jak wśród pokrewnych dusz – pisze niemiecki dziennik „Süddeutsche Zeitung”. Obie strony spotkania dowartościowały się nawzajem, oznajmił brytyjski „The Independent”. Narcystyczny Trump skorzystał z okazji, by nurzać się w słońcu i w oklaskach (...). Polacy byli wniebowzięci, bo oto prezydent Stanów Zjednoczonych mówił im, że są wspaniali. Po ujrzeniu wiwatujących na jego cześć tłumów nad Wisłą w aureoli chwały odleciał do Hamburga, gdzie zobaczył demonstracje na ulicach i hasło: Witamy w piekle!

Prezydent z boiska

George Weah. Jeden z najwybitniejszych piłkarzy w historii afrykańskiego futbolu, gwiazda europejskich boisk lat 90., został wybrany w demokratycznych wyborach na prezydenta Liberii. Po zakończeniu sportowej kariery rozpoczął nowe, polityczne, życie. O urząd prezydenta ubiegał się trzykrotnie. W drugiej turze wyborów, które odbyły się pod koniec ubiegłego roku, otrzymał ponad 61 procent głosów, pokonując doświadczonego polityka Josepha Boakaia. Zanim trafił do Europy, wychowywał się wraz z dwanaściorgiem rodzeństwa w bardzo trudnych warunkach w Monrowii – największym mieście i stolicy Liberii.

 

A A A

KOD

  • Druga rocznica powstania KOD

    Niech się z nich każdy niewinnie rozśmieje.
    Żaden nagany sobie nie przyswoi,
    Nicht się nie zgorszy, mam pewną nadzieję.
    Prawdziwa cnota krytyk się nie boi
    .

    Ignacy Krasicki, Monachomachia, pieśń szósta

    ROMANTYCZNE POCZĄTKI, CZYLI JAK TO SIĘ ZACZĘŁO?

     

  • Jak to było na zjeździe KOD

  • Program niewyborczy niekandydata na przewodniczącego oraz niekandydata na członka zarządu KOD

     

    Z dużym zainteresowaniem śledzę programy wyborcze kandydatów/kandydatek na przewodniczącego KOD oraz na członków/członkinie zarządu naszej organizacji.

  • Spotkanie… publiczne?

    Nie wiem co o tym myśleć. Nie zostałem wpuszczony na spotkanie z Łozińskim, bo… „jest zamknięte. Tylko dla członków KOD-u”.

    Niestety argument, że tego, iż spotkanie jest zamknięte, nie było w zaproszeniu na FB, na niewiele się zdał. „Było! I na „Suwerenniku” też było!” – żachnął się, stojąc w drzwiach jak kołek działacz bydgoskiego KOD-u, znany z tego, że jest prezesem kilkudziesięciu stowarzyszeń. Tu stał na bramce. Jak Cerber!

    No to poniżej zrzut ekranu – pod zdjęciem Łozińskiego – „Spotkanie (…) publiczne”.

     

  • Strefy cienia w KOD

    Jest coś, co mnie od dłuższego czasu niepokoi, a wnosząc z ciągu zdarzeń, który tu chciałabym przedstawić, może wskazywać na nieprawidłowość, o znaczeniu nie mniejszym, od tych, które znamy.

  • Do Krzysztofa

    Po powrocie z gór znalazłem na profilu Krzysztofa taki oto dokument, który przytaczam w całości, bo tworzy on ciąg logiczny:

  • Jaśniepan Łoziński

    Komitet Obrony Demokracji, będący swego czasu uliczną emanacją liberalnej opozycji i której doprawdy nie można lekceważyć choćby przez to, że była w stanie zgromadzić na protestach prawdziwe tłumy, nie ma szczęścia do liderów. Być może w ogóle ”prawdziwych liderów już nie ma” i warto zastanowić się nad innymi formami przywództwa w organizacjach społecznych będących pod ostrzałem władzy nie stroniącej od ciągot autorytarnych. W KOD-zie najpierw objawił się Mateusz Kijowski i wziął kierownictwo, bo to leżało na ulicy; przez długi czas nic nie było w stanie go skompromitować – nawet niepłacenie alimentów na własne dzieci. Pomogło mu to, że liderzy polityczni w Polsce dzierżą często władzę quasi-religijną, opartą na zaufaniu w boskie cechy Mistrza. Prawda jest jednak taka, że Kijowski w odpowiednim czasie zrobił po prostu wydarzenie na fejsie.

     

  • KOD bis?

    Tylko obawa przed przypisywaniem genialności Jarosławowi Kaczyńskiemu powstrzymuje przed stwierdzeniem, że to On wymyślił kontrmanifestacje Obywateli RP przeciwko "miesięcznicom".

    Ten średni pomysł z miesięcznicami powstał na gorąco, pod wpływem emocji po katastrofie smoleńskiej. Jeśli przez jakiś czas /1 rok?/ może i miało to sens, to ciągnięcie tego w nieskończoność zaczynało być groteską.

  • KOD i krajobraz po bitwie

    Mamy oto „nowe rozdanie” w KOD po półtorarocznym zmaganiu nie tylko z obstrukcyjną władzą, ale i z wewnętrznym zagrożeniem. Komitet byłby bez porównania efektywniejszy, gdyby nie próżność i ambicja rozmaitych działaczy, którzy dostali się do zarządu i postanowili swoje osobiste plany szturmem zrealizować.

  • KOD i krajobraz po bitwie – ad vocem

     

    Przemysław Wiszniewski, przyjaciel i stronnik Mateusza Kijowskiego, skomentował obszernie sytuację stowarzyszenia po Krajowym Zjeździe Delegatów. Posłużył się jednak licznymi niedomówieniami i insynuacjami, które dopraszają się wyjaśnienia, czego się niniejszym domagam.

  • KOD pisze do Piotra Dudy

    Przeczytałem odpowiedź KK „S” na zaproszenie Gdańskiego KOD-u  do uczestnictwa w obchodach rocznicy porozumień sierpniowych, odpowiedź, pod którą i Pan się podpisał.

    Zawiera ona następujący fragment:

  • Krzysztof Łoziński: Zdjąć aureolę z mordy chama

    I pomyślałem, że wszystko to, co się obecnie dzieje, to nobilitacja chamstwa, to bydło na salonach.

    I napisałem: największym problemem po PiS-ie będzie zdjąć aureolę z chama.

    Cham wyrasta na pomniki, cham zaczyna być wzorcem patriotyzmu, kultury, myśli. Cham dzierży władzę, a wrogiem chama są „elity”.

     

  • Odpowiedź

    Szanowny Panie,
    Z jednego drobnego incydentu, nieporozumienia, wyciąga Pan wnioski katastroficzne. Pisze Pan:      /zobacz TUTAJ/
    „KOD nie jest ani organizacją otwartą, ani demokratyczną. Skostniała, sfrustrowana, bezmyślna. Nie podniosła się po Kijowskim. Stacza się. Coraz bardziej przypomina sektę, coraz bardziej ulega sekciarskim metodom zarządzania!”
    Mógłbym skwitować to krótko: wierutne bzdury.
    Na jakiej podstawie wyciąga Pan wniosek, że KOD nie jest organizacją demokratyczną? Na podstawie tego, że nie wpuszczono Pana na jedno spotkanie? Tak samo z pozostałymi wnioskami.

     

  • Opozycja obywatelska 2017 – miłość albo samotność

    You’re gonna be the lonely one

    – z piosenki Cher (Believe)

     To stara piosenka. I bardzo przejmująca. Cher śpiewa o miłosnej rozpaczy. O odejściu. I o namiętności, która nagle ustała. Możemy dzisiaj sformatować znaczenie tych słów do naszych potrzeb. Nie przypuszczam, aby Cher miała coś przeciwko temu.

  • Popieram Łozińskiego

  • Postprawda jest w nas

  • Stanowisko KOD w sprawie prezydenckich projektów ustaw o KRS oraz SN

    Gdy prezydent Andrzej Duda poddał ostrej krytyce ustawy, które potem zawetował, mieliśmy nadzieję, że w prezydenckich projektach nie znajdą się tego rodzaju skandaliczne rozwiązania, które uzależniałyby system sądownictwa od politycznych wpływów.

    Dziś okazało się, że Andrzej Duda chciałby pójść jeszcze dalej i wprowadzić do Konstytucji zmiany, które miałyby sankcjonować wpływ polityków na niezależne sądy.

  • Uwagi na marginesie: Infantylizm i frasyniukizacja nie dla lewicy

    Zawodowym obywatelom-demokratom i w ogóle całemu Świętemu Protestariatowi też odradzam, ale oni mnie mało obchodzą.

     Wygląda na to, że ludzie zaliczający się (nierzadko cokolwiek pochopnie) do lewicy w Polsce, pozazdrościli PiS-owi. Nie mogą bowiem ostatnio opuścić żadnej okazji, by się spektakularnie skompromitować. Ponieważ Wielka Wojna Ojczyźniana o demokrację i praworządność jawi się jako tymczasowo przegrana, teraz polscy liberalni demokraci i szpagatowi lewicowcy zaczęli konkurować z PiS-em w ramach partyzanckiej podjazdówki nerwów i złośliwości.

  • Współpracownik Kijowskiego: KOD-u już nie ma

    Obrażał kobiety na Czarnym Proteście, koledzy oskarżają go o kradzież pieniędzy z sejfu, teraz może stać się twarzą nowego ruchu obrońców demokracji. Poznajcie Piotra Wieczorka, człowieka, który właśnie ogłosił śmierć KOD.

CoalaWeb Social Links

Opublikuj: