Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.
 

Migawki archiwum losowo - najnowsze poniżej

Biała dziewczynka wychowana w afrykańskiej dziczy

Poznajcie Tippi Degre - córkę, pochodzącej z Francji, pary fotografów, którzy przed przyjściem na świat swojej pociechy, wyemigrowali do Namibii. Od pierwszych dni życia dziewczynka wychowywała się w otoczeniu dzikich, afrykańskich zwierząt. Oczywiście rodzice malucha nie omieszkali udokumentować zabaw Tippi i jej zwierzęcych przyjaciół. 

Osteoporoza – cichy i groźny złodziej naszych kości

Rozmowa z dr AGATĄ CZERNIAWSKĄ, specjalistą ortopedii i traumatologii

– Dlaczego osteoporoza uznana została za chorobę cywilizacyjną?

– Zdecydowała o tym zarówno częstość jej występowania, jak i ogromne koszty związane z leczeniem najważniejszego powikłania, jakim są  złamania. Według dostępnych danych co pół minuty dochodzi na świecie do  złamania osteoporotycznego.

Jak Rockefeller zorganizował nowoczesną medycynę i zabił naturalną

Teraz ludzie patrzą na ciebie jak na dziwaka, kiedy mówisz o właściwościach leczniczych roślin, czy o innych praktykach holistycznych. Tak jak we wszystkim innym, w naszym nowoczesnym systemie medycznym jest duża polityka i pieniądze.

To rozpoczęło się od Johna D. Rockefellera (1839 – 1937), który był magnatem ropy, baronem rabunków, pierwszym miliarderem Ameryki i urodzonym monopolistą.

Murale "żołnierze wyklęci"
A A A

turystyka

  • Parę słów o surwiwalu, czyli dość tej amatorszczyzny

    Od razu chcę zaznaczyć, że nie chce rozstrzygać o czyjejś winie lub jej braku. Obozy harcerskie organizowano od dawna w podobny sposób i nic się z tego powodu nie działo. Dlatego nie mogę winić organizatorów.

  • 5 powodów, dla których warto, żebyś podróżowała w samotności

    „Gdyby kilka miesięcy temu ktoś zaproponował mi samotny wyjazd do miejsca, w którym prawie w ogóle nie mówi się po angielsku, na pewno bym się wahała. Dziś – po 4 miesiącach samotnej podróży – wiem, że nie chciałabym inaczej spędzić tego czasu. Z chęcią i gotowością przyjmuję wyzwania, które pojawiają się w moim życiu.

  • Begpacking, czyli turystyka żebracza

    Na  ulicach azjatyckich miast powszednieje widok białych turystów żebrzących o  pieniądze na  dalszą podróż. Takie zachowanie często jednak spotyka się z  krytyką zarówno zachodnich mediów, jak i internautów. Trend, w którego ramach zachodni podróżnicy uciekają się do żebractwa i ulicznych występów w Azji, aby pozyskać pieniądze na dalszą podróż, zyskał miano „begpackingu” (ang. beg – żebrać).

  • Daleko od szosy

    Nie ma elektryczności. Taki drobiazg. Niby u nas też się zdarza. Ale tu? Nie ma jej w ogóle. W głębi dżungli, jak w głębi lasu. Daleko do  wszystkiego. Stoi sobie taka chata, jak z bajki o Babie-Jadze. Na czterech palach, sklecona z byle czego. Dosłownie. Ściany ma. Kilka pozbijanych dech (tak, by były przerwy między nimi) służą jako okna, wywietrzniki, otwory obserwacyjne. Dach też jest. I te pale, na których stoi. Obowiązkowe.

  • Dokąd pojechać w 2018 roku

    Przewodnik turystyczny „Lonely Planet” opublikował listę rekomendowanych miejsc, które warto odwiedzić w 2018 roku. Top 10 – najlepsze kraje i miasta.

     

  • Helga, czyli mobilny dom w pudełku

    5662114942385463436386996.jpeg

  • Jak oszczędzać na zagranicznych wakacjach?

    Jeśli chcesz oszczędzić w wakacje, zamień Lizbonę na  Algarve, Zadar na Porec, a Ibizę na Costa Blanca – radzą autorzy dorocznego badania cen europejskich wakacji wykonanego przez Post Office Travel Money.

  • Kiedy wilk bije świnkę

    Załogi wycieczkowców i parków rozrywki zdradzają sekrety. Okazuje się, że  to, co  dzieje się na morzu, wcale na morzu nie zostaje. Zatrudnieni na pokładach wielkich statków wycieczkowych opowiadają o oficerach podglądających pasażerów uprawiających seks oraz o romantycznych przygodach między podróżnymi a członkami załogi. Praca na statku turystycznym może się wydawać spełnieniem marzeń, jednak zdaniem załogantów ma ona wiele wad.

  • Kuba. Życie długie i szczęśliwe

    Gdzie grozi większa kara za zabójstwo krowy niż za zabójstwo człowieka? Gdzie policja przyjeżdża na miejsce wypadku autostopem? I w końcu – do którego kraju przybywa wiele Amerykanek, by powiększyć sobie piersi?

  • Na szlaku umarłych

    Miasto w mieście, czyli cmentarz w La Paz. Tu zmarli spoczywają w potężnym blokowisku, a bliscy przynoszą im co jakiś czas coś... do picia i jedzenia. A o porządek dbają „czarownice” Chyba nie jestem w stanie dokładnie ustalić, kiedy i  dlaczego znalazłem się w Benares. Wiem jedynie, że z Wrocławia wyjechaliśmy w  zapłakanym sierpniu. Później był Pekin, Szanghaj, Lhasa, Kodari, Katmandu, Pokhara... Pociągi, rzeki, autobusy, piwo, wódka, czasem ból. Wreszcie kolorowo-smutne Indie. A może kolorowo-radosne Indie? Sam nie wiem.

  • Nie karmić potwora!

    Tatrzański Park Narodowy zbiera żniwo swojej „dutkowej” polityki, którą można w skrócie podsumować jako „wszystko na sprzedaż”. Polityki przejmowania schronisk i stricte komercyjnego zarządzania, polityki przymykania oczu na zamęczanie koni przez fiakrów, planów wprowadzenia elektronicznego rejestru wspinaczy (którzy słusznie obawiają się ograniczenia dostępu, kontroli i wprowadzenia opłat) itd.

     

  • Nie tylko Times Square

    Jeżeli ktoś jest akurat w Nowym Jorku lub się tam wybiera i ma wolne 100 dolarów, może sobie zafundować wycieczkę dwupokładowym autokarem po Wielkim Jabłku. Za 100 dolarów miasto można też zwiedzić zupełnie inaczej. Central Park, Empire State Building, Fifth Avenue i Times Square to żelazne punkty każdej autokarowej wycieczki. Jeśli za bilet zapłacimy trochę więcej niż 100 dolarów, w  programie znajdzie się jeszcze wizyta w  mauzoleum czczącym pamięć ofiar zamachu terrorystycznego na  World Trade Center lub odwiedziny w Muzeum Figur Woskowych Madame Tussaud. Autokary są przyzwoite i pod warunkiem, że pogoda dopisze, a w Nowym Jorku zdarzają się pogodowe niespodzianki, wycieczka powinna być całkiem miła.

  • Okolice znane i... nieznane

    Zawsze chciałem pojechać do  Lwowa. Przez lata wielu moich znajomych mówiło o nim z rozrzewnieniem, zwłaszcza ci, którzy stamtąd po  drugiej wojnie światowej zostali wysiedleni. Dotyczy to także ich dzieci. Chętnie zatem skorzystałem z zaproszenia chełmińskiego oddziału Towarzystwa Miłośników Wołynia i Polesia i wybrałem się do miasta opiewanego w licznych piosenkach, książkach i żyjącego nadal w legendzie wielu Polaków. Po tym, co zobaczyliśmy i zwiedziliśmy, wcale się nie dziwię tym wspomnieniom.

     

  • Osiem miejsc, gdzie turyści nie są mile widziani

    Po  tym, jak władze Wenecji zapowiedziały, że nie będą tolerować nowych budek z kebabami i innych fast foodów, bo chcą zachować tradycję, postanowiliśmy przypomnieć miejsca, gdzie turystów traktuje się raczej jak plagę niż oczekiwanych gości.

  • Piekielni goście

    Była koszmarem brytyjskich górników, ale za to hotelowe pokojówki z  całego świata wspominają ją z  sympatią. Premier Margareth Thatcher podczas wizyt dyplomatycznych sypiała w  wielu hotelach i, jak wspomina Chris Patten, ostatni gubernator Hongkongu, codziennie rano zawsze ścieliła swoje łóżko. Ilu turystów to robi? Według dyrektora ekskluzywnego, pięciogwiazdkowego Egerton House w Londynie, najwyżej około 5  proc.

  • Polacy żebracy. Wyprawa polskiej pary do Kostaryki okazała się koszmare

     Kobieta i mężczyzna przez kilka miesięcy prosili o  jałmużnę w  parkach i  na  ulicach miast w  prowincji Guanacaste. Jak informują miejscowe media, Polacy wykorzystywali do żebraniny córeczki w wieku niespełna półtora roku i trzech lat. W końcu Narodowa Agencja Opieki nad Dziećmi (Patronato Nacional de la Infancia) odebrała im dziewczynki.

  • Pół roku walki o życie. Ruletka na Pacyfiku

    – Pojęcia nie miałam, w co się pakuję. Te słowa zawsze zwiastują perypetie. Sygnalizują tak- że lekkomyślność. Jennifer Appel wypowiedziała je po kilku miesiącach ocierania się o śmierć. Mogła utonąć, umrzeć z pragnienia lub głodu, zostać pożarta przez rekiny. Cudem przeżyła. Appel, architekt krajobrazu, przez 10 lat na Hawajach korzystała z tego, że mieszka na bajkowym archipelagu na  środku Pacyfiku. Żeglowała między wyspami; bez problemów i niespodzianek, które kazałyby jej zastanowić się nad planem, który przez minione 2,5 roku przygotowywała.

     

  • Raj nie dla wszystkich

    Miejsce, które można nazwać rajem na  ziemi. Jest drugim co do wielkości państwem na Morzu Karaiskim. Zamieszkuje ją 10 milionów osób. Średnia temperatura w ciągu dnia wynosi 30 stopni. Piękne plaże, mnóstwo palm i krystaliczna woda. Wbrew pozorom, choć to  odległy kraj, możemy napotkać tu wiele polskich śladów. Dominikańczycy, słysząc, skąd pochodzimy, bez zastanowienia mówią: Jan Paweł II. To nie przypadek.

  • Raj pod wulkanami

    Na początku była flaszka cienkiego piwa „Imperial”. Na nalepce napis: „Pura Vida”. Na rewersie butelki mapa Ameryki Środkowej, zakreślony czerwonym kółkiem rejon. Informacja: „Najszczęśliwszy kraj świata”. Można tego nie zweryfikować? Nie ujrzeć na własne oczy? Ledwie 2,5 godziny lotu z Miami... Pod brzuchem żółtego jak kanarek airbusa Spirit Airlines przepływają Kuba, Honduras, Nikaragua; w końcówce slalom między zboczami gór a chmurami i... San José, z wysepką wieżowców pośrodku. Stolica krainy szczęśliwości – Kostaryki. „Szybciej, idźcie już na te swoje wakacje” – popędza pasażerów uśmiechnięta stewardesa. Lotnisko jak w Stanach: żadnego przeskoku do trzecioświatowości.

  • Siedem dni w pociągu

    Tyle czasu trzeba spędzić w  kolejowym wagonie, jadąc koleją transsyberyjską z Moskwy do Władywostoku. Po kilku miesiącach przygotowań, wybraniu miejsc, które musimy zobaczyć, po  załatwieniu tony papierów pojawiamy się na Dworcu Jarosławskim w Moskwie. Tu zaczyna się słynna magistrala. Bilety kupiliśmy już w Polsce.

  • Śmierć czeka na Evereście

    Wspinacze szturmują najwyższy szczyt świata. Dla niektórych wyprawa kończy się tragicznie. W tym sezonie na lodowatych stokach Mount Everestu zginęło prawdopodobnie już dziesięć osób. Zazwyczaj przy próbie zdobycia Czomolungmy, Bogini Matki Śniegu, jak Tybetańczycy nazywają Everest, traci życie sześciu himalaistów rocznie.

  • Titanic znowu wypłynie

    .„Gdy nasz statek uderzy w lodowiec, pasażerowie poczują tak silny wstrząs, że upadną. Potem usłyszą, jak rozdziera się poszycie i wdziera woda. Wykorzystamy do tego dźwięk i oświetlenie LED i mamy nadzieję, że wrażenie będzie na tyle ogromne, że ludzie będą chcieli uciekać z obawy przed utonięciem”.

  • Tonący giną po cichu

    Woda pozbawia życia nie tylko tych, którzy nie umieją pływać. Alkohol, brawura, niebezpieczne miejsca i zła pogoda sprzyjają utonięciom. Wobec żywiołu człowiek staje się kompletnie bezradny. W  zderzeniu z  wodą w  pewnym momencie liczą się tylko szczęście, odrobina siły i umiejętności.

    Rozrywające morze „(...) Wyobraź sobie, że  pływasz w morzu i nagle silny prąd wciąga cię w  jego głąb.

  • Twarde lądowanie

    To na pewno nie zmierzch tanich linii lotniczych, ale spiętrzenie kryzysów i przetasowań w ich gronie. Po bankructwie niemieckich Air Berlin w sierpniu, wrzesień przyniósł turbulencje w  irlandzkim Ryanairze, a październik – lądowanie bez podwozia linii Monarch, najstarszego niezależnego brytyjskiego przewoźnika.

    Monarch nie był kolosem, nie posiadał własnych samolotów, polegał na leasingu i w zeszłym roku przewiózł 0,8  proc. brytyjskich podróż- nych, 6 milionów osób (dla porównania: tylko 800 tys. mniej niż LOT). Miał jednak wiernych klientów latających tanio po słońce już od 49 lat. Monarch nie dożył jednak pięćdziesiątki.

  • Wieczna stolica świata

    Ponad 2700 lat historii wystarczyło, by Rzym dorobił się wielu określeń: Wieczne Miasto, stolica świata czy żywe muzeum. Wszystkie są poprawne i w pełni oddają niezwykłość miasta, które przez setki lat było największym miastem świata. Poznajmy zatem tajemnice miasta, odbijając z utartych szlaków.

     

CoalaWeb Social Links

Opublikuj: