Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.
 

Migawki archiwum losowo - najnowsze poniżej

USA i Rosja spokojnie? Mają ograniczyć zbrojenia, będzie spotkanie prezydentów

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump zadzwonił dziś do prezydenta Rosji Władimira Putina, by pogratulować mu zwycięstwa w wyborach. Przy okazji obaj doszli do wniosku, że należałoby koordynować się w kwestii „ograniczenia wyścigu zbrojeń”, mają się spotkać. Sprawy próby otrucia szpiega w Anglii nie poruszyli .

 

Więcej…
Polska muzyka pojawi się w chińskim radiu

Współpraca polsko-chińska w ostatnich tygodniach nabrała rozpędu i powoli wykracza poza fazę deklaracji. Najpierw Polskę odwiedził szef chińskiego parlamentu, następnie podpisano umowę o wzajemnej kooperacji w kwestii wykorzystania energii jądrowej, natomiast teraz Polskie Radio i Shanghai Media Group zawarły porozumienie w sprawie promocji polskich wykonawców na chińskich antenach radiowych.

Więcej…
Z zimną krwią

Po  26 latach aresztowano trzech zabójców Piotra i  Alicji Jaroszewiczów. Jednak w tej sprawie nadal jest więcej pytań niż odpowiedzi. Przedwojenna willa stojąca w  Aninie przy Zorzy 19 nie miała szczęścia do swych lokatorów. Jej pierwszy właściciel opuścił ją  podczas wojny i nigdy nie wrócił. W 1948 roku wprowadził się tu Julian Tuwim. Poeta zmarł w 1953 roku, a władze usunęły z willi jego żonę i córkę. Kolejnym lokatorem został Piotr Jaroszewicz, generał, minister, wicepremier, wreszcie – przez dekadę – premier rządu PRL. W nocy z 31 sierpnia na 1 września 1992 roku Jaroszewicz został w nim zamordowany w  bestialski sposób wraz z żoną Alicją Solską-Jaroszewicz.

 

Więcej…
Sylwester w Niemczech. Specjalne strefy dla kobiet budzą kontrowersje

W Berlinie i Frankfurcie podczas miejskich imprez sylwestrowych na świeżym powietrzu mają zostać wydzielone specjalne „bezpieczne” strefy dla kobiet, które poskarżą się na molestowanie seksualne. Będą mogły uzyskać natychmiastową pomoc medyczną i wsparcie psychologiczne. Pomysł niemieckiej policji jednak nie wszystkim się podoba.Policja z niemieckich metropolii postanowiła ustawić specjalne namioty, w których przez całą noc dyżurować będą eksperci od sytuacji kryzysowych oraz specjaliści z Czerwonego Krzyża, którzy będą mogli udzielić doraźnej pomocy medycznej tym kobietom,

 

Więcej…
KOPARKO-ŁADOWARKĄ NISZCZYŁ GOSPODARSTWO SWOJEJ RODZINY I CHCIAŁ ROZJECHAĆ POLICJANTÓW

Konflikt rodzinny postanowił rozwiązać przy pomocy koparko-ładowarki, którą przyjechał na posesję szwagra. Tam nie tylko zaczął niszczyć budynki gospodarcze, lecz również maszyny i sprzęt rolniczy. Powiadomieni o tym fakcie policjanci z komisariatu w Jadowie kilkakrotnie wzywali mężczyznę do zaprzestania niszczenia mienia. 46-latek nie reagował na wezwania do zachowania zgodnego z prawem i próbował najechać koparką na interweniujących funkcjonariuszy. Ci wykorzystali broń służbową i unieruchomili pojazd, po czym zatrzymali mężczyznę. Dariusz S. trafił do policyjnej celi, już został przesłuchany i usłyszał zarzuty popełnienia przestępstwa przeciwko mieniu, wolności, życiu i zdrowiu oraz działalności instytucji państwowej. Postanowieniem sądu został też tymczasowo aresztowany na okres 3 miesięcy.

 

Więcej…
A A A

Tajlandia

  • Tajlandia jest jednym z najczęściej i najchętniej odwiedzanych krajów Azji Południowo-Wschodniej a jej uroki można by długo wyliczać. Znajduje się tu wielowiekowa kultura i sztuka, której dowodem są między innymi zbudowane z wielkim rozmachem oraz zdobione z ogromnym przepychem rzeźb i ozdób świątynie buddyjskie. Tajlandia to także światowa stolica jednych z najpiękniejszych plaż na świecie, z turkusową wodą, bajkowymi lagunami, rafami koralowymi i palmami kokosowymi, a całość osadzona jest w ciepłym, przyjemnym klimacie. Tajlandia to także ojczyzna thai boxingu, tajskiego masażu, wyśmienitej, lecz ostrej kuchni, oraz motorowerów, na których turyści jeżdżą z jednej wspaniałej plaży na drugą.

     

  • W ubiegłym tygodniu w Tajlandii prowadzona była dramatyczna akcja ratownicza. Ponad tysiąc żołnierzy, policjantów, geologów, kartografów, ochotników usiłowało odnaleźć dwunastu chłopców oraz ich opiekuna, którzy zaginęli w jaskini Tham Luang. Do akcji włączyli się czterej najlepsi nurkowie brytyjscy oraz około 30 amerykańskich specjalistów wojskowych z Hawajów. Na  pomoc przybyli eksperci z Australii, Japonii i Chin. Użyto dronów, podwodnego robota i psów tropiących.

    W ulewnym deszczu zalewającym pieczarę toczył się rozpaczliwy wyścig z czasem. Mnisi buddyjscy, duchowni muzułmańscy modlili się o ocalenie dzieci. Szamani odprawiali rytuały, aby uśpić drzemiące pod ziemią złe moce. Złożono ofiary miejscowej bogini Nang Non. Jaskinia Tham Luang ukryta jest w masywie górskim w północnej części kraju w pobliżu granicy z Mjanma (Birma). Składa się z rozległych komór połączonych wąskimi korytarzami, ma około 10 km długości.

     

  • Uwięzione w tajlandzkiej jaskini Tham Luang dzieci muszą przepłynąć pod wodą kilka długich odcinków z pomocą specjalnego sprzętu. To najskuteczniejsza i najmniej kosztowna metoda ich ocalenia.

     

    O tym w rozmowie ze Sputnikiem opowiedział dyrektor Centrum Badań Strategicznych Ministerstwa ds. Sytuacji Nadzwyczajnych Rosji, zasłużony ratownik Federacji Rosyjskiej Michaił Faliejew.

     

  • Tajskie media ogłosiły, że stał się cud. Po dziesięciu dniach odnaleziono 12 chłopców i ich trenera, którzy 23 czerwca zaginęli w jaskini Tham Luang Nang Non. Dzieci znajdują się 800 metrów pod ziemią, jakieś 4 km od wejścia do pieczary, dostają żywność, lekarstwa i napoje. Ale wyprowadzenie ich na powierzchnię będzie trudnym przedsięwzięciem i może potrwać długo. Trwa dramatyczny wyścig z czasem i wodą.

    Jest, niestety, pierwsza ofiara śmiertelna operacji ratowniczej. W  piątek 6 lipca o godz. 2 nad ranem czasu miejscowego podczas akcji stracił życie nurek Saman Kunan, 37-letni ochotnik, były żołnierz elitarnej jednostki tajskiej marynarki wojennej. W pieczarze stracił przytomność, gdy skończył mu się tlen. Podjęte przez kolegów próby reanimacji skończyły się niepowodzeniem. Kunan zginął, wynosząc puste zbiorniki tlenu. Chłopcy w wieku od 11 do 16 lat z  drużyny piłkarskiej „Dzik” weszli do jaskini o długości 10 kilometrów znajdującej się w prowincji Chiang Rai, w północnej części kraju. Przed wejściem do jaskini zostawili rowery i plecaki, zdjęli obuwie. Byli po treningu, a w jaskini zamierzali zostawić na skalnej ścianie odciski dłoni w ramach zwyczajowego rytuału inicjacyjnego. Według niektórych weszli do groty sami, a trener poszedł ich szukać.

     

CoalaWeb Social Links

Opublikuj: