Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.
 

Migawki archiwum losowo - najnowsze poniżej

Mała antologia hymnów państw świata(2)

Przed tygodniem stwierdziliśmy, że hymny, podobnie jak książki, mają swoje losy. Barwne historie tych utworów tworzą kulturowe konteksty, niezbędne, by  zrozumieć tożsamość danego narodu. Ale wiele ciekawych anegdot wiąże się także z twórcami hymnów. Taki Claude Joseph Rouget de Lisle, autor „Marsylianki”, poza nią nie stworzył żadnego innego, godnego pamięci dzieła. Pieśń powstała w 1792 roku ku pokrzepieniu serc, bo  utwór miał natchnąć Francuzów do walki z Austriakami.

Napisał ją od ręki, by potem przez 44 lata nie stworzyć już niczego poza sprośnymi kupletami. Ale i on, i jego „Marsylianka” pozostali w historii powszechnej. Do historii nie weszła natomiast słabiutka, choć wielce patriotyczna śpiewogra „Fidlovačka”, napisana w latach 30. XIX wieku przez dwóch średnio utalentowanych czeskich twórców Josefa Tyla i Františka Škroupa. Niemniej jedna z pieśni tego dzieła, niespodziewanie – głównie dla autorów – zyskała nadzwyczajną popularność i przetrwała w kulturze masowej do XX stulecia.

 

Więcej…
Telewizja pokazała (355)
A A A

Weronika Książek

  • Miał poprawić funkcjonowanie administracji, ale też przynieść  konkretne korzyści dla obywatela. System Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK)  2.0  nie działa jednak poprawnie.  NIK ustaliła, że system nie był prawidłowo przygotowany zarówno w okresie zarządzania przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych jak i Ministerstwo Cyfryzacji.  Termin  jego udostępnienia opóźnił się o dwa lata a koszty realizacji wzrosły o 42 miliony złotych. Po uruchomieniu w listopadzie 2017 roku systemu CEPiK 2.0 w zakresie rejestracji pojazdów wystąpiły liczne utrudnienia dla obywateli i urzędów.

     

  • Dramat 46-letniego mężczyzny: odszedł z partii, którą sam założył, a potem zmarnował jej potencjał i teraz jest obrażony. Bo to złe kobiety były.

    Pan Petru jest typowym przykładem faceta, który zrobił na wejściu efekt wow, a potem zachowywał się tak, jakby uważał, że do końca świata należy śpiewać mu za to hymny pochwalne, natomiast od tego, żeby zasuwać z codziennym kieratem i broń Boże nie zajmować mu należnego miejsca na podium odbioru zaszczytów, są kobiety.

     

  • W tym roku matury z języka nie zdały dwa ministerstwa, i to te, dla których umiejętność posługiwania się językiem powinna być dosyć kluczowa.

  • Magazyn „Viva!” (tym razem nie chodzi o prawa zwierząt, ale o „życie gwiazd”) drukuje „poruszającą rozmowę” z Joanną Przetakiewicz, byłą partnerką jednego z najbogatszych Polaków. Wywiad reklamowany jest jako publikacja exclusive – to pierwsza próba rozmowy o Janie Kulczyku od czasu jego śmierci, podjęta przez panią Joannę. Dowiedziałam się z niej, że przez 30 lat żyłam w ciemności.

  • Umówmy się: nikt nie wysadzi w powietrze warszawskiego Pałacu Kultury. Po pierwsze, należałoby najpierw wypisać go z rejestru zabytków. I o ile PiS byłoby w stanie to zrobić, bo żonglowanie aktami prawnymi wychodzi tej partii nadzwyczaj dobrze, ale już cała reszta kroków, które trzeba by było podjąć, to bajanie na dobranoc przy ognisku.

     

CoalaWeb Social Links

Opublikuj: