Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.
 

Migawki archiwum losowo - najnowsze poniżej

Różaniec żywym, a umarłemu kadzidło

Słyszałem kiedyś historię o bogatym Żydzie, któremu zmarło się po ciężkiej chorobie. Jego bliscy (na swój sposób bardzo bogobojni ludzie) postanowili, że pomogą drogiemu zmarłemu w jego dalszej drodze ku wiecznemu szczęściu i pochowali nieboraka na siedzą- co, z przytroczonym do martwych dłoni płóciennym mieszkiem pełnym złotych monet.

Więcej…
Dulszczyzna

Jerzy Owsiak poopowiadał młodzieży o radościach z seksu. Pięknie mówił... o motylkach w brzuchu i wietrze we włosach... o dokrwionych stopach i mózgu... o odprężeniu i radości. Wspomniał o tym jako o antidotum na nerwy i frustrację dla pani poseł Pawłowicz, zmuszonej do nieprzystojnych działań w ramach rewanżu dla pierwszego posła, który zgodził się po błaganiach zainteresowanej umieścić ją na biorącym miejscu pisowskiej listy wyborczej.
Wypowiedź szefa WOŚP została pokazana przez wszystkie możliwe media i właściwie nie ona wzbudziła moje zainteresowanie.

Więcej…
Minimalna płaca wzrośnie w 2018 r.

W 2018 r. wzrośnie zarówno miesięczne wynagrodzenie minimalne, jak i minimalna stawka godzinowa. Propozycja Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej to 2100 zł miesięcznie brutto oraz 13 zł 70 gr brutto za godzinę pracy.

Więcej…
Świat się zbroi

Sztokholmski Instytut Badań Pokojowych SIPRI, uznawany za jedną z najbardziej prestiżowych i wiarygodnych instytucji w tej materii, opublikował raport dotyczący światowych wydatków na zbrojenia w roku 20016.

Więcej…
William i Kate w Warszawie

W  lipcu książę i  księżna Cambridge odwiedzą Polskę – ogłosił na  Twitterze Pałac Kensington.

Więcej…
A A A

alkohol

  • Dzisiaj będzie trochę bardziej na poważnie. Na imię mam Marek, tutaj wabię się maroo9 i jestem alkoholikiem. Jestem świeżo po wyjściu z terapii alko-odwykowej i chciałbym napisać Wam tu parę słów o tym wszystkim.


    Pewnie wielu z Was każe mi "iść se stąd pobiegać, bo to nie miejsce na takie pisanie". Jeśli któraś z moich Pań Terapeutek przez przypadek by to przeczytała, to pewnie stwierdziłaby, że "Co za głupek! Ledwo wylazł, myśli, że już wszystko wie i już chce naprawiać wszystkich naokoło..."

     

  • 28 grudnia notowania prezydenta Finlandii Sauli Niinistö strzeliły w górę najwyżej w kadencji. Po tym jak podpisał ustawę, na mocy której pozwolono sprzedawać w sklepach spożywczych „piwo mocne” o zawartości alkoholu do... 5,5 procent. To  ewenement, bo  w  sąsiedniej Szwecji piwo dostępne w sklepach spożywczych ma 3,5 procent, a w Norwegii 4,7. Mocniejsze piwa, wina i mocne alkohole są do kupienia tylko w istniejących od lat 30. pań- stwowych sklepach monopolowych z restrykcyjnymi godzinami otwarcia. W Norwegii nazywają się Vinmonopolet (monopol winny), w Szwecji – Systembolaget (od  systemu ochrony zdrowia).

     

  • W Niepodległej Polsce alkohol był czymś normalnym: pili oficerowie, literaci, kobiety, kolejarze i nauczyciele, pili również uczniowie… Dla niektórych statystyki mogą być szokujące. Przeważająca większość młodzieży szkolnej z czasów II RP miała kontakt z alkoholem, a niemały jej procent raczył się trunkami codziennie.

    Zanim przejdę do opisu alkoholowych ekscesów uczniów, muszę zwrócić uwagę na jeden szalenie istotny aspekt. W przedwojennych badaniach wielokrotnie pada termin „alkoholizm”, ma on jednak nieco inne znaczenie niż dzisiaj. W czasach naszych dziadków nie rozumiano pod nim uzależnienia od alkoholu, lecz po prostu jego spożywanie. Gdy mówi się więc o alkoholizmie wśród młodzieży, nie ma się więc na myśli chorych, a jedynie raczących się regularnie lub nawet nieregularne trunkami.

     

  • Amerykańskie Narodowe Instytuty Zdrowia (NIH) przerwały kontrowersyjne badania, na które przeznaczono 100 milionów dolarów, a których celem było sprawdzenie, czy codzienne picie niewielkich dawek alkoholu poprawia zdrowie. Badania przerwano po tym, jak specjalny panel doradczy NIH jednogłośnie opowiedział się przeciwko ich dalszemu prowadzeniu. Decyzję taką podjęto po śledztwie, które wykazało, że pracownicy NIH i kontrahenci nie dotrzymywali standardów etycznych ubiegając się o prywatne granty. To zaś podważyłoby wiarygodność badań.

     

  • Gdyby ktoś zaproponował nam szklankę łagodnej trucizny, której wypicie utrudni nam chodzenie, mówienie i wpłynie na zaburzenia pamięci, raczej byśmy odmówili. Tak właśnie działa alkohol, a jednak go lubimy. Dlaczego? – Bo mała jego ilość wywołuje uczucie błogości, wstydliwych milczków zmienia w pewne siebie gaduły, pomaga zawierać przyjaźnie i załatwiać sprawy na  trzeźwo nie do  załatwienia. Na poziomie mózgu wygląda to tak: Alkohol zwiększa aktywność w neuronach dopaminergicznych układu nagrody odpowiedzialnych za uczucie przyjemności.

  • O tym, że picie dużej ilości alkoholu jest szkodliwe dla zdrowia, wie każdy. Gorzej z odpowiedzią na pytanie: co to znaczy duża ilość? A to ważna sprawa, bo alkohol także nam pomaga. Taki wniosek płynie z wielu badań naukowych. Ostatnio w czasopiśmie „PLOS Medicine” opublikowano artykuł, z  którego wynika, że  ryzyko szybszej śmierci lub zachorowania na raka jest najniższe nie wśród osób niepijących, ale wśród tych, którzy piją niewielkie ilości alkoholu. – Spodziewaliśmy się, że to abstynenci będą w najlepszej sytuacji – przyznał Andrew Kunzmann z Queen’s University w Belfaście, główny autor badania. –  Tymczasem okazuje się, że alkohol może wykazywać działanie ochronne, przyczyniając się do zmniejszania ryzyka chorób sercowo-naczyniowych.

     

CoalaWeb Social Links

Opublikuj: