Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.
 

Migawki archiwum losowo - najnowsze poniżej

Księga wyjścia
A A A

pedofilia

  • W najbliższą niedzielę część polskich kościołów może stać się miejscami kontrowersyjnej akcji. Środowiska piętnujące pedofilię wśród księży katolickich przypomną w ten sposób, że odpowiedzialność za tę przemoc ponoszą struktury Kościoła Katolickiego.Rusza polska część międzynarodowej akcji “Baby Shoes Remember”.

    Polega ona na wieszaniu dziecięcego obuwia przepasanego czarną wstążką na ogrodzeniach kościołów. To forma przypomnienia opinii publicznej o odpowiedzialności Kościoła za wykorzystywanie seksualne dzieci przez katolickich kapłanów. Kościelna pedofilia ma charakter systemowy. Podczas, gdy sam papież Franciszek bije na alarm z powodu skali tego przestępczego zjawiska, do świadomości polskich katolików temat ten w dalszym ciągu nie może się przebić.

     

  • Sąd będzie musiał odpowiedzieć na niełatwe pytanie: w czyim interesie mogło leżeć faszerowanie komputera Piotra T. tysiącami pedofilskich zdjęć i filmów? I czy ktokolwiek mógłby to robić przez kilka lat? Działająca na znanym portalu społecznościowym grupa „#Uwolnić Piotra” nie ma  wątpliwości: oskarżany o  posiadanie i  udostępnianie pedofilskich zdjęć oraz filmów Piotr T. jest niewinny. Zdjęcie słynącego ze  skuteczności specjalisty od  kreowania wizerunku, nauczyciela wielu polityków i ulubieńca mediów zawisło obok fotki Tomasza Komendy, niesłusznie skazanego za gwałt i morderstwo, wypuszczonego po osiemnastu latach spędzonych w więzieniu. – Ta historia niczego was nie nauczyła! – krzyczy podpis pod zdjęciami, lecz zwolennicy Piotra T. zapominają, że w tej sprawie sąd dopiero zabierze głos. Jeden z najgłośniejszych procesów ostatniej dekady z  pedofilią w  tle właśnie się rozpoczął.

     

  • Raport, o którym pisze obszernie wczorajszy „Washington Post”, opracowali społeczni eksperci-mężowie zaufania powołani przez prokuratura generalnego stanu Pensylwania. Przez półtora roku analizowali blisko pół miliona kościelnych dokumentów oraz zeznań ofiar, dotyczących przestępstw seksualnych wobec nieletnich w diecezjach Allentown, Erie, Greensburg, Harrisburg, Pittsburgh i Scranton. Doszli do wniosku, że w ciągu ostatnich 70 lat 301 duchownych-pedofilów dopuściło się molestowania i gwałtów, krzywdząc blisko tysiąc nieletnich. W raporcie wskazano ich nazwiska.

     

  • Dziś rano watykańska Gwardia Szwajcarska aresztowała biskupa Carlo Alberto Capellę, który przebywał na terytorium państwa papieskiego od wrześnie ub. roku, po powrocie z nuncjatury (ambasady Watykanu) w Waszyngtonie. Capella został wezwany wtedy do Rzymu, gdyż władze amerykańskie chciały pozbawić go immunitetu dyplomatycznego i aresztować w związku z oskarżeniami o pedofilię.

    Oficjalnie jest mowa o posiadaniu przez duchownego zakazanej pornografii dziecięcej. Biskup został osadzony w celi koszar watykańskiej żandarmerii. Jeśli dojdzie do procesu, co teraz stało się bardzo prawdopodobne, grozi mu nawet 12 lat więzienia.

     

  • „Mam nadzieję, że bramy piekła otworzą się szeroko, by go przyjąć” – powiedziała wczoraj dla „Boston Globe” Alexa MacPherson, jedna z ofiar chronionych przez abp Bernarda Lawa księży-pedofilów, na wieść o jego śmierci. W bostońskiej diecezji zarządzanej przez Lawa, jednej z największych w Stanach Zjednoczonych, ujawniono księżowskie gwałty na ponad tysiącu małych ofiar. Według departamentu sprawiedliwości stanu Massachusetts, wśród diecezjalnych duchownych katolickich było aż 237 aktywnych pedofilów.

     

  •  

    Nowy rok szkolny w prasie zaczął się od  seksualnego wykorzystywania dzieci, głównie przez księży, ale także i przez innych wychowawców młodzieży. Czym fundamentalnie różni się pedofilia w Kościele od tej, która zdarza się przecież i w innych miejscach, ilustruje najlepiej rysunek Jana Kozy w  Polityce.

    Policjanci przychodzą z kajdankami po księdza. „W sprawie pedofilii?” –  dopytuje ksiądz funkcjonariuszy. „Chcecie się wyspowiadać?”.

    Bowiem w Kościele zboczeniec jest moralnym odniesieniem dla tych, którzy go ścigają. Nie chodzi o to, że takie indywidua się tam zdarzają, ale są to wykolejeńcy „wielebni”, staczający się na dno w stanie „łaski boskiej”.

    Kolejne wychodzące na  jaw dowody w  Kościele amerykańskim czy irlandzkim bogobojne, ale i pedofilobojne Sieci nazywają „bombą atomową” o niemożliwej jeszcze do oszacowania sile rażenia dla Kościoła.

     

CoalaWeb Social Links

Opublikuj: