Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.
 

Migawki archiwum losowo - najnowsze poniżej

Tour de Froome
 Informacje się tłoczą. Trudno precyzyjnie hierarchizować zdania wpisu. Będzie więc w stylu dowolnym jak wicemistrzostwo świata) od pieca… A to, że Panna Isia przeistoczyła się w Panią Agnieszkę i do nazwiska rodowego dodała mężowskie – zostawię z boku. Nie na korcie przecież, i do tego już przez media gruntownie opisane… Więcej…
Biedne państwa nie doganiają bogatych

Efekt doganiania państw bogatych przez biedne jest mitem, zaś najbardziej rozwinięte kraje wcale nie inwestują większości swoich pieniędzy w gospodarki rozwijające się – tak twierdzi ekonomista Jacek Tomkiewicz, który zwraca uwagę na fakt, iż Ameryka Południowa, Afryka i Azja poza chińskim wyjątkiem tak naprawdę wcale nie odczuwają ekonomicznego postępu i nie otrzymują rzekomej „renty doganiania” w postaci szybkiego rozwoju. W Polsce natomiast mamy problem z wciąż niskimi wynagrodzeniami oraz umowami śmieciowymi.

 

Więcej…
Gwiazdy. Majka Jeżowska

„Właśnie mijają trzy lata, odkąd Beata Kozidrak (57  l.) postanowiła wyrwać się ze złotej klatki, w której zamknął ją mąż. Oficjalnym powodem jej wyprowadzki z domu pod Lublinem była chęć nagrania pierwszej w pełni autorskiej płyty. Prawdziwą przyczyną były jednak plotki, jakoby Andrzej Pietras zrobił dziecko ukraińskiej gosposi (...).

W każdym razie Kozidrak zamieszkała w  Warszawie u  starszej córki, a z czasem kupiła własny dom za dwa miliony złotych. Pietras w międzyczasie też wyprowadził się z ich rezydencji pod Lublinem i zamieszkał w mniejszym domu w  Kalinówce. Rodzinny dom Pietrasów przypadł młodszej córce, Agacie, która urządziła w nim siedzibę swojej firmy modowej Modlishka.

 

Więcej…
Kuchenne gwiazdy

Kiedyś kucharz nie wychodził z kuchni. Mógł z niej co najwyżej wylecieć, jeśli królowi czy innemu arystokracie, dla którego gotował, nie zasmakowało jakieś danie. Telewizja zrodziła kulinarne gwiazdy, prawdziwych celebrytów, którzy cieszą się mniej lub bardziej zasłu- żoną sławą i czerpią z tego całkiem wymierne profity. O  dochodach na  miarę Gordona Ramsaya (50 l.) marzy pewnie każdy szef kuchni. Nie wiadomo, czy nieokrzesany Szkot najlepiej na świecie gotuje, ale na pewno najlepiej zarabia.

Więcej…
Ile kosztuje fortyfikacja miesięcznic smoleńskich? Miliony

Za spektakl organizowany w celach propagandowych zapłacą oczywiście podatnicy. 7,5 miliona złotych do 2020 roku – tyle zamierza wydać rząd na zabezpieczenie obchodów miesięcznic katastrofy smoleńskiej.

Więcej…
A A A

Leszek Turkiewicz\

  • Dziś skończyłby 90  lat, gdyby nie zmarł na  piąty zawał serca miesiąc przed swymi 63. urodzinami. Latami flirtował ze śmiercią, kokietował ją, oswajał. – To stanie się pewnego zimnego dnia; nie, w nocy! Noc jest piękniejsza, seksowniejsza. Opowiadał o niej jak o erotycznych fantazjach, alkoholu, ulubionych papierosach czy surrealistach, ale mówił też o niej obrazoburczo, przyjmował pozy cynika, stoika, nihilisty.

    Fantazjował o samobójstwie, przedawkowaniu narkotyków, zapiciu się na śmierć. Gdy przyszła w nocy, był sam. Spał. Przyszła do jego paryskiego domu przy rue Verneuil 5 w samym sercu Saint-Germain-des-Prés, by domknąć życie artysty z udręczoną gębą buntownika, prowokatora, skandalisty.

     

  • Już nie chłopiec, a mężczyzna Macron patrzy z okładki tygodnika Time. Na górze tytuł: The Next Leader of Europe. Na dole korygujący podpis: If only he can lead France. Dwie daty przełomu roku wyznaczają polityczny kierunek Francji – 21 grudnia i 22 stycznia. Pierwsza – symboliczna, druga – strategiczna. 21 grudnia Emmanuel Macron – 25., najmłodszy prezydent w historii Francji (najmłodszy też z szefów państw G20) – skończył czterdzieści lat i  w  naturalny sposób dojrzał. Ale czy na tyle, by wskoczyć na deklarowaną przez siebie trajektorię republikańskiego „Jowisza”, jakiego w  jego politycznej deklaracji potrzebuje Francja.

     

  • Wzgórze św. Genowefy, patronki Paryża, która ocaliła miasto przed najazdem Hunów. Na wzgórzu jest plac. Plac Panteonu z neoklasycystyczną budowlą wzorowaną na  rzymskim Panteonie, powstałą w  wyniku spełnienia przysięgi Ludwika XV. Chory król ślubował, że  jeśli wyzdrowieje, to  odnowi stojący tu  zrujnowany kościół św. Genowefy i że nie będzie zdradzał żony. Wyzdrowiał. Z  pierwszym przyrzeczeniem sobie poradził, z drugim już nie.

     

  • „O  Jezusie przeczytać można, co  tylko się chce. Po  pierwsze, że nigdy nie istniał. Albo że, owszem, istniał, ale nie został ukrzyżowany; ktoś inny zawisł na krzyżu zamiast Niego. Albo że został ukrzyżowany, ale nie umarł na krzyżu; ocknął się w grobie, skąd wyszedł, by umrzeć kilka dni później. Albo że  ożenił się z Marią Magdaleną i miał dzieci. Albo, jeśli przyjrzeć się bliżej, że był trockistą lub zwolennikiem Fidela Castro. Albo że był po prostu tylko żydowskim nacjonalistą. Albo że był przybyszem z innej galaktyki. Albo że był homoseksualistą, a Święty Jan Apostoł był jego kochankiem. Albo że był Murzynem.

     

  • Ale nie 2018, a wręcz archaiczny już 1932. Choć mentalnie nie tak znów odległy. „Picasso 1932. Rok erotyczny” – to tytuł wystawy w paryskim muzeum Picassa. Ekspozycja prezentuje jeden rok z życia księcia nowoczesnego malarstwa. Nawiązuje do słów malarza, że dzieło, jakie tworzy, jest rodzajem dziennika. I tak oto wyłania się z jego osobistego dziennika kilkadziesiąt obrazów i szkiców wykonanych między 1 stycznia a 31 grudnia tegoż roku. Również archiwalne dokumenty burzliwego życia, w którym dominuje erotyka i seksualne napięcie, istotne źródło twórczości wielkiego Hiszpana, który w zbiorowej wyobraźni jest artystycznym geniuszem, przykładem wielkiej kariery, bogactwa i sławy.

     

  • Bóg stworzył wszystko z niczego i  to  NIC z  pewnością gdzieś widać jako widmo ciała doskonale pięknego. Paul Valéry twierdził, że w Bonifacio, korsykańskiej stolicy piękna. I  rzeczywiście, miasto jest nieziemskiej urody. Uczepione białych kredowych skał wyrasta z  urwistego klifu lizanego wściekłością fal. Uśpione słoneczną dekadencją robi wrażenie, że za chwilę, odegrawszy na swej kamiennej scenie misterium życia i  śmierci, runie w  turkusową otchłań wzburzonego morza. Pomyślałem, że zanim tak się stanie, schłodzę umysł miejscowym kasztanowym piwem.

CoalaWeb Social Links

Opublikuj: