Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.
 

Migawki archiwum losowo - najnowsze poniżej

ACH, PANIĄ BYĆ!

Gdy Marek Tuliusz Cicero siedział w swoim domu i pisał swoje znakomite przemówienia, kilkudziesięciu, niewolników pracowicie wyciskało oliwę z  oliwek na jego plantacji. Nikt nie miał wtedy wątpliwości, kto jest Panem, a kto Niewolnikiem. Nikt też nie ośmieliłby się zaproponować Cyceronowi, by  w  ramach równouprawnienia też trochę powyciskał albo przynajmniej ponalewał do butelek. Nikt też nie mówił, że  od  tego wzrosłaby Jego pozycja społeczna. Dwieście, a nawet jeszcze sto lat temu mężczyźni w naszej cywilizacji musieli bardzo starać się o kobietę. I w końcu któraś godziła się zostać Panią jego domu. Było tu oczywiste, że to on musiał harować na utrzymanie jej i jej dzieci.

 

Więcej…
Gorzów Wlkp.: KOD broni pomnika upamiętniającego żołnierzy polskich i radzieckich

IPN domaga się rozebrania stojącego w Gorzowie Wielkopolskim pomnika upamiętniającego polsko-radziecką walkę z faszyzmem. Protestują Gorzowianie oraz, co zaskakuje, tamtejszy Komitet Obrony Demokracji, który – skądinąd słusznie – twierdzi , że „To część naszej historii”.

Więcej…
Telewizja pokazała (416)
A A A

Francja

  • Zanosiło się na to, że charyzmatyczna żona prezydenta Emmanuela Macrona zostanie oficjalną „First Lady” Debiut w  historii Francji. Nic z  tego. Francuzi są  konserwatystami i nie życzą sobie zmian pod tym względem. – Nie będzie amerykanizacji francuskiego życia politycznego – stwierdzają komentatorzy. Pałac Elizejski zdementował informację o ustanowieniu tej pozycji dla żony prezydenta V Republiki. Emmanuel Macron nie ukrywał, że nosi się z takim zamiarem.

  • Tegoroczne wakacje Brigitte Macron spędziła wraz z  mężem w zarezerwowanym dla głów państwa forcie Brégançon. Prezydencka para zajmowała się kąpielami w morzu, rajdami na skuterach wodnych i zabawą z wnukami pierwszej damy.

    Zdarzało się im robić wypady do  okolicznych wiosek i tańczyć w rytm muzyki na letnich festynach. Po prostu samo szczęście. Wbrew pozorom atmosfera bywała jednak napięta.

    Lato obfitowało w polityczne skandale i dymisje członków rządu, a sondaże odnotowały dramatyczny spadek popularności młodego prezydenta. Emmanuela Macrona popiera obecnie zaledwie 23 procent społeczeństwa. Starsza o  25 lat małżonka pozostaje wprawdzie wciąż jego atutem, istnieje jednak ryzyko, że Macron pociągnie ją  za  sobą w  polityczną otchłań.

     

  • „Brigitte Macron wyzwolona” pod tym tytułem ukazała się 17 stycznia biografia pierwszej damy Francji pióra Maëlle Brun, dziennikarki plotkarskiego magazynu „Closer”. Książka nie jest autoryzowana, mimo że jej autorka otrzymała podobno informacje z Pałacu Elizejskiego i przesłała Brigitte Macron pierwszy egzemplarz dzieła. Maëlle Brun udało się dotrzeć do  ponad 50 świadków dobrze znających Brigitte Trognet wywodzącą się z  bogatej rodziny cukierników z Amiens.

     

  • Setka znanych Francuzek, aktorek, pisarek, naukowczyń i dziennikarek, w tym słynna aktorka Catherine Deneuve, opublikowała w dzienniku Le Monde list otwarty, który wywołuje gorące reakcje, łącznie z interwencją rządu. Powód: bronią prawa mężczyzn do podrywania, nawet męczącego, w imię wolności seksualnej.

     

  • Haniebna kolaboracja Francji czy Włoch w wymiarze państwowym z III Rzeszą dziś praktycznie nie ma znaczenia. Mało kto wytyka tym krajom, że przedstawiciele ich władz wspierali Niemców w organizacji systemu masowej eksterminacji ludności żydowskiej. Co innego w przypadku Polski. Mimo, iż polskie władze jako jedyne na świecie w sposób instytucjonalny organizowały pomoc Żydom, to czyny pojedynczych przedstawicieli narodu mają rzucać cień na całe państwo, a Polska - w odróżnieniu od Francji czy Włoch - ma być współodpowiedzialna a Holocaust.

     

  • Już nie chłopiec, a mężczyzna Macron patrzy z okładki tygodnika Time. Na górze tytuł: The Next Leader of Europe. Na dole korygujący podpis: If only he can lead France. Dwie daty przełomu roku wyznaczają polityczny kierunek Francji – 21 grudnia i 22 stycznia. Pierwsza – symboliczna, druga – strategiczna. 21 grudnia Emmanuel Macron – 25., najmłodszy prezydent w historii Francji (najmłodszy też z szefów państw G20) – skończył czterdzieści lat i  w  naturalny sposób dojrzał. Ale czy na tyle, by wskoczyć na deklarowaną przez siebie trajektorię republikańskiego „Jowisza”, jakiego w  jego politycznej deklaracji potrzebuje Francja.

     

  • Aktualne zadłużenie Francji wynosi ponad 2 bln 209 mln euro, co stanowi blisko 97 proc. PKB tego kraju. Dopuszczalny przez UE limit długu w relacji do PKB wynosi 60 proc. Co prawda Francja już w 2009 roku została objęta przez Brukselę procedurą nadmiernego deficytu, jednak Komisja Europejska nie specjalnie kwapi się do wyciągania wobec Paryża jakichkolwiek konsekwencji. Jean-Claude Juncker, pytany przez dziennikarzy dlaczego Komisja Europejska nie stosuje wobec Francji sankcji, odpowiedział wprost: „Bo to Francja”.

  • Obniżka podatków i cięcia wydatków publicznych – zgodnie z przewidywaniami na takich właśnie założeniach bęDziś premier Edouard Philippe rozwiał w tej sprawie ostatnie wątpliwości.

     

    Edouard Philippe i Emmanuel Macron / facebook.com/pg/Edouard-Philippe
  • Francuski parlament po długich dyskusjach przyjął nowe prawo imigracyjne i azylowe, które w swoich założeniach ma lepiej kontrolować napływ cudzoziemców nad Sekwanę, zmniejszyć czas oczekiwania na decyzję w sprawie przyznania azylu, a także ułatwić deportację niepożądanych osób. Przegłosowane zmiany wzbudził przy tym dużo kontrowersji – zbuntowali się niektórzy posłowie partii prezydenta Emmanuela Macrona, prawica uznała je za niewystarczające, zaś lewica za zbyt represyjne.

     

  • Zaraz po zamachu w Manchesterze prezydent Emmanuel Macron ogłosił, że rząd przedstawi w lipcu parlamentowi ustawę przedłużającą stan wyjątkowy do 1 listopada. Premier Édouard Philippe wyjaśnił, że „zagrożenie terrorystyczne w Europie ze strony Państwa Islamskiego i Al-Kaidy, szczególnie we Francji i Anglii, jest bardzo wysokie.”

  • We wtorek Zgromadzenie Narodowe przyjęło kontrowersyjną ustawę wprowadzającą przepisy stanu wyjątkowego do francuskiego prawa powszechnego.

    Za ustawą „wzmacniającą bezpieczeństwo wewnętrzne i walkę z terroryzmem” głosowała całość ugrupowania neoliberalnego prezydenta Emmanuela Macrona (LREM), która stanowi większość parlamentarną, i część liberalnych „socjalistów” (PS). Przeciw była lewica: Nieuległa Francja (LFI) i komuniści. Ustawa ma zastąpić przedłużany co 3 miesiące od 2015 r. stan wyjątkowy, wprowadzony po pamiętnych zamachach terrorystycznych w Paryżu. Wejdzie w życie od 1 listopada.

  • Nieszczepione dzieci nie mają już wstępu do żłobków i przedszkoli. To dalszy ciąg zmian, które rząd nad Sekwaną zaczął wprowadzać w styczniu 2018. Wówczas do listy obowiązkowych szczepień dopisane zostały dodatkowe: m.in. przeciwko odrze oraz meningokokom grupy C.

    Według sondaży, we Francji ponad jedna trzecia społeczeństwa nie ufa szczepionkom – dlatego rząd postanowił zmusić ich do szczepienia. Nowe prawo przewiduje surowe kary za niekompletny wykaz szczepień dziecka: grzywnę w wysokości nawet 30 tys. euro oraz kary do 2 lat pozbawienia wolności.

     

  • Główne siły polityczne ledwo żyją po wyborach prezydenckich, a w przyszłym miesiącu nowe wybory, do parlamentu.

  •  
    „On nie był moim kochankiem” – to nerwowe dementi prezydenta Emmanuela Macrona, wygłoszone 24 lipca do parlamentarzystów swej partii, mniejsze zrobiło wrażenie, niż jego krzyk „Jeśli szukają odpowiedzialnego – to ja! Niech po mnie przyjdą!”. Prezydent Francji nie musi odpowiadać przed nikim i zresztą nie ma zamiaru: było to typowe, podwórkowe „pokazanie wała”. Jednak „afera Benalli”, która od 11 dni trzęsie Francją, na tym się nie skończyła. Cała opozycja – prawica i lewica – przekonuje o konieczności „obrony demokracji” i „państwa prawa”.

     

    Alexandre Benalla. wikimedia

    Wczoraj w Paryżu ludzie manifestowali pod hasłem „Chodźmy po Macrona”, ale prezydent oczywiście pozostał nieosiągalny w swoim Pałacu Elizejskim, zwanym potocznie „zamkiem”. Już przedwczoraj ludzie zaczęli się zbierać na Placu Contrescarpe w sercu Dzielnicy Łacińskiej, tam, gdzie cała ta afera miała swój początek, ujawniona dwa i pół miesiąca później.

    To tu, 1 maja, kiedy lewica manifestowała w obronie praw socjalnych sukcesywnie odbieranych przez neoliberalną administrację Macrona, sfilmowano jego młodego faworyta, 26-letniego Alexandre’a Benallę, zastępcę szefa gabinetu prezydenta. Przebrany za policjanta, wraz z kilkoma kolegami związanymi z prezydencką partią, bił młodych mężczyzn i kobiety. Bijący wykrzykiwali, że jeśli ktoś chce manifestować 1 maja, powinien jechać „do Wenezueli albo na Kubę”.

    Był to zaledwie początek, gdyż właściwą burzę wywołały próby zatuszowania tej „akcji” i roli samego Benalli w najbliższym otoczeniu Macrona.

     

  •  

    Czy lewica powinna zmienić swoje stanowisko w sprawie imigracji ekonomicznej? Pytanie krąży po Europie od kiedy w Niemczech Sahra Wagenknecht, przewodnicząca grupy Die Linke w Bundestagu założyła lewicowy ruch Aufstehen, zakwalifikowany jako „anty-imigracyjny”, choć broni on prawa do azylu i obowiązku przyjmowania uchodźców. W Nieuległej Francji (LFI) , francuskim odpowiedniku Die Linke, doszło do pierwszych starć ideowych w tej kwestii.

     Stanowisko Wagenknecht, według której „otwarcie granic dla wszystkich” jest „nierealistyczne” zdaje się popierać część członków LFI, reprezentowanych przez Djordje Kuzmanovica, jednego z rzeczników partii.

     

  • „No co, szokuje was, że morderca został zabity przez terrorystę? Mnie nie, zero współczucia dla niego, jest jednak jakaś sprawiedliwość” – napisała kilka dni temu na Facebooku działaczka na rzecz praw zwierząt i ruchu wegańskiego z Tuluzy, co będzie ją kosztowało siedem miesięcy więzienia w zawieszeniu. W zamachu z 23 marca w Carcassonne, do którego przyznało się Państwo Islamskie (PI), zginęły cztery osoby, w tym rzeźnik z lokalnego supermarketu.

     

  • Po burzliwym 1 maja w Paryżu miała miejsce równie burzliwa sobota 5 maja. Przeciwko prezydentowi Macronowi odbyły się potężne wiece pracowników i młodzieży, domagających się zatrzymania firmowanych przez niego neoliberalnych reform. Na manifestacje ściągnięto zwiększone siły policyjne.

     Nawet 160 tys. pracowników, bezrobotnych i młodzieży maszerowało wczoraj ulicami Paryża podczas demonstracji przeciwko neoliberalnym reformom wdrażanym przez Emmanuela Macrona. Idol polskiej opozycji dążący do całkowitego rozmontowania francuskiego modelu socjalnego przekonał się w ten sposób, że po roku rządzenia ma przeciwko sobie potężny ruch protestu, skupiający się wokół ruchu Nieuległa Francja Jeana-Luca Melenchona.

     

  • Hakerzy dostali się do korespondencji faworyta francuskich wyborów prezydenckich, Emmanuela Macrona. Żadne jednak francuskie medium najpewniej nie skomentuje zawartości przecieku.

  • Sto znanych francuskich kobiet oświadcza. Wśród nich Catherine Deneuve, ikona francuskiego kina. Poszły pod prąd obowiązującemu trendowi i feministki wylały na nich wiadra pomyj. Do tej pory takie traktowanie było zarezerwowane ze strony „walczących pań”, głównie wobec Romana Polańskiego i jego czynu sprzed kilkudziesięciu lat. Gdy eksplodowała „afera Weinsteina” fala rozeszła się po świecie. Francuskie aktorki zaczęły kreślić przerażający świat kinematografii nad Sekwaną, gdzie panuje prawo dżungli.

     

  • Od 1 stycznia we Francji w miejsce trzech wprowadzono jedenaście obowiązkowych szczepień dla dzieci: przeciwko krztuścowi, odrze, śwince, różyczce, wirusowemu zapaleniu wątroby typu B, pneumokokom i meningokokom grupy C oraz grypie. Francuska minister zdrowia Agnes Buzyn uważa, że to sposób na rozprawienie się ze stosowanymi przez wielu rodziców unikami wobec szczepienia dzieci. Francuski Instytut Zdrowia i Badań Medycznych popiera ten krok, bo zdaniem naukowców i lekarzy uchroni to maluchy przed groźnymi chorobami. Nie brakuje i głosów krytycznych, które podkreślają, że aż w szesnastu państwach Europy nie obowiązują żadne szczepienia.

     

  • Rozmowa z HANNĄ TRACZYK, założycielką samopomocowej grupy Polek w Paryżu

    – Cóż za piękny twór wymyśli-łaś: „Koleżanki paryżanki”? Czy to  nowa organizacja polonijna, zawodowa, towarzyska, może randkowa?

  • 10 tysięcy osób według policji, 40 tysięcy według związkowców”. Tak wielkie rozbieżności w danych dotyczących liczby uczestników demonstracji to była we Francji „normalka”. Każdy wierzył w to, co chciał i po czyjej stronie stawał. Media nad Sekwaną w imię dobrze spełnionego obowiązku podawały obliczenia jednych i  drugich. Aż powiedziały „dość”. Nowe zasady liczenia wprowadziło dwadzieścia największych grup medialnych.

     

  • Wieża Eiffla wymaga nowego makijażu. Z katedry Notre Dame odpadają gzymsy i  gargulce, czyli kamienne rynny w  postaci zwierząt, z  których pysków wypływa woda po  ulewnych deszczach. Obydwa miejsca są  tłumnie odwiedzane przez turystów i są największymi atrakcjami Paryża –  „miasta światła i miłości”. Notre Dame zaczęto budować w  1163 roku, a prace ukończono niecałe dwieście lat później –  w  1345 roku.

  • Francuski prezydent Emmanuel Macron chce złagodzić skutki kryzysu imigracyjnego, dlatego postuluje stworzenie tak zwanych hotspotów w Libii. Osoby chcące przedostać się do Europy byłyby rejestrowane jeszcze w północnej Afryce, co zapobiegałoby podróżom na nasz kontynent osób nie kwalifikujących się do otrzymania azylu na terytorium państw Unii Europejskiej.

  • Socjalliberał Emmanuel Macron zwyciężył we wczorajszych wyborach prezydenckich we Francji, otrzymując ponad 66 procent poparcia. Jego kontrkandydatka, szefowa narodowców Marine Le Pen, zapowiedziała natomiast stworzenie nowego ugrupowania,

  • Prezydent Francji zapowiedział zamykanie radykalnych meczetów oraz wprowadzenie kontroli państwa nad finansowaniem pozostałychW wyniku ostatnich zamachów we Francji prezydent Emanuelle Macron, zapowiedział dalsze zamykanie meczetów, przyznając sobie zasługę zamknięcia jak na razie trzech: w Sartrouville, Aix-en-Provence, Marsellie.
    „Są takie meczety i ludzie, którzy nie szanują praw Republiki, którzy nauczają rzeczy, które nie są w zgodzie z prawami Republiki, co prowadzi do przemocy, takie będą zamykane”, powiedział prezydent Francji we wtorkowym wywiadzie dla TF1.
     
  • A  jeszcze trzy miesiące temu Emmanuel Macron zapewniał na mityngu w Angers, że nie jest pożądane, aby jedna partia zdobyła absolutną większość parlamentarną. Ale vox populi tak się nadął, że  wiatr historii nie miał wyboru i falą politycznego tsunami rozbił falochrony lewicy i prawicy, zalewając kraj pełnią władzy nowego, pozasystemowego prezydenta – władzą nawet większą, niż miał de Gaulle, twórca V Republiki, nawiązującej do idei bonapartyzmu.

  • Francja długo czekała na oficjalny wywiad nowej pierwszej damy. Wybór Brigitte Macron padł na tygodnik „Elle”, który otrzymał absolutną wyłączność na opublikowanie długiej rozmowy z mieszkanką Pałacu Elizejskiego. Postać Brigitte Macron budzi bardzo żywe emocje. Dawna nauczycielka swojego męża podbiła serca Francuzów i całego świata swą błyskotliwą inteligencją, empatią i wrażliwością. Oraz elegancją i urodą – mimo przekroczonej sześćdziesiątki Brigitte,

  • W piątek 23 marca mieszkańcy domu kwaterunkowego w niezamożnej dzielnicy Paryża zaalarmowali straż, bo w jednym z pomieszczeń wybuchł pożar. Strażacy znaleźli w pokoju leżącą na łóżku kobietę. Jej ciało było częściowo spalone. Policja stwierdziła jedenaście ciosów nożem. W  sobotę ujęto jednego z podejrzanych, a w poniedziałek o czwartej nad ranem, koło Bastylii – drugiego. Postawiono im zarzut morderstwa z premedytacją. Po jakimś czasie oskarżenie uzupełniono:  na  tle antysemickim.

     

  • Mijają cztery miesiące, odkąd polityczny fenomen Macrona triumfalnie przeistoczył go z anonimowego młodzieńca w  prezydenta Francji, a  trzy jak zdobył pełnię władzy w  wyborach parlamentarnych. W  tym czasie porównywano go do  Napoleona, Obamy czy Jamesa Bonda, jak w przytoczonym wyżej filmowym tytule zapożyczonym z BBC. Jego międzynarodowa popularność stale rośnie (z wyjątkiem Polski), ale już proporcjonalnie do spadku notowań w  ojczystym kraju.

  • Zakochany do  szaleństwa w  64-letniej żonie młody prezydent Emmanuel Macron postanowił nadać jej oficjalny status pierwszej damy, kładąc tym samym kres krążącym plotkom i  spełniając obietnice wyborcze o jawności życia publicznego. Brigitte Macron ma pełnić funkcje reprezentacyjne u  boku małżonka, spotykać się z zagranicznymi gośćmi, odpowiadać za  przyjęcia i  gale w  Pałacu Elizejskim oraz prowadzić działalność społeczną, sprawując patronat nad stowarzyszeniami charytatywnymi i  kulturalnymi. Jednym słowem, grać rolę dobrej wróżki całego kraju, tyle tylko, że jej rozkład zajęć będzie regularnie publikowany na stronie internetowej Pałacu Prezydenckiego, podobnie zresztą jak jej wydatki.

     

  • Piątek 12 stycznia. Godzina 18. Châtelet-Les Halles. Tłumy ludzi. Nagle słychać sprzeczkę. Głosy zamieniają się w gwałtowną kłótnię. Bierze w niej udział dwóch mężczyzn. Jeden z nich wyciąga nóż i zadaje dwa ciosy drugiemu. Nikt nie reaguje. Nikt nie śpieszy z pomocą. Tłum stoi i patrzy, robi smartfonami zdjęcia umierającej ofiary. Châtelet-Les Halles to  najbardziej ruchliwa stacja stołecznego metra.

     

  • Czy UE znowu powie, że Francja może, bo jest Francją? Wystarczyło, że jakiemuś bogatemu Chińczykowi udało się wykupić we Francji ponad 2 tys. ha ziemi (co już teraz nie jest takie proste), a francuscy politycy wpadli w histerię. Emmanuel Macron już zapowiedział wprowadzenie przepisów, które istotnie ograniczą możliwość wykupu francuskiej ziemi przez obcokrajowców. Jak powiedział: "Grunty rolnicze to inwestycja strategiczna, od której zależy nasza suwerenność". Ciekawe jak na zmiany zareaguje Bruksela? Czy znowu ktoś z Komisji Europejskiej powie, że Francja może więcej, bo jest Francją?

     

  • Emmanuel Macron jest wykończony. Dwie i  pół godziny debaty dały mu w kość. Prostuje nogi na  oparciu kanapy. Odwija sreberko z czekoladki. I wtedy pojawia się Brigitte.

  • Minister spraw wewnętrznych Francji Gerard Collomb zapowiedział, że muzułmańskie piątkowe modlitwy na ulicach podparyskiego miasteczka Clichy-la-Garenne zostaną zablokowane. Pisaliśmy o tym, gdy w ostatni piątek kilkudziesięciu miejscowych radnych, wspomaganych przez parlamentarzystów, próbowało przejść przez modlących się na ulicy i targowisku ale zostali powstrzymani przez policję. Teraz minister powiedział, że „nie będzie modlitw na ulicy, zapobiegniemy modlitwom na ulicy”.

    Prawo francuskie nie pozwala na organizowanie modlitw w miejscach publicznych ale przepisy te były przez władze ignorowane, żeby nie drażnić muzułmanów. W Clichy-la-Garenne muzułmanie zapowiedzieli, że w piątek ponownie będą się modlić na ulicy. Modlitwy te to protest przeciwko zlikwidowaniu tymczasowego meczetu przez władze miejskie (zastąpiono go biblioteką) a do meczetu na przedmieściu, odległego o 1,5 km, „nie ma dobrej komunikacji”.

    (g)  https://euroislam.pl

  • Francuski prezydent Emmanuel Macron jeszcze w maju zwyciężał wybory z poparciem 66 procent wyborców, natomiast ostatnie badania opinii publicznej wskazują, że popiera go już mniej niż 40 procent obywateli jego kraju. Przyczyną tak drastycznego spadku poparcia są niepopularne decyzje Macrona, który zgodnie z życzeniem wspierających go elit wprowadza francuską gospodarkę na coraz bardziej neoliberalne tory.

    Macron był pokazywany przez czołowe światowe media jako cudowne dziecko francuskiej polityki i jedyny człowiek mogący zreformować kraj, co w maju przyniosło mu zwycięstwo w drugiej turze wyborów prezydenckich, w której zmierzył się z Marine Le Pen. Przeciwnik szefowej Frontu Narodowego otrzymał wówczas blisko 66 proc. wszystkich oddanych głosów, ale obecnie sondaże wskazują na niepokojący dla niego trend – poparcie dla Macrona nie przekracza bowiem 36-40 proc.

    Specjaliści wypowiadający się dla czołowych francuskich mediów twierdzą, że powoli pryska czar Macrona jako idealnego produktu marketingu politycznego, bowiem obecnie jest on głównym orędownikiem radykalnie liberalnych reform tamtejszej gospodarki. Dodatkowo lewicowej części jego elektoratu nie podoba się chociażby budowanie relacji z prezydentami Rosji i Stanów Zjednoczonych, Władimirem Putinem i Donaldem Trumpem, którzy byli jednymi z pierwszych zagranicznych przywódców przyjętych przez Macrona.

    Pozytywnie na notowania nowego prezydenta nie wpływa też ostatnia dymisja szefa sztabu generalnego tamtejszego wojska, gen. Pierre’a de Villiersa, który postanowił opuścić zajmowane stanowisko po obcięciu francuskiego budżetu obronnego. Niektórzy wojskowi, a także polityczni komentatorzy stwierdzili z tej okazji, iż Macron chce skupić w swoich rękach pełnie władzy, próbując zachwiać systemem trójpodziału władzy. Jego radykalni krytycy porównują go już nawet do tureckiego prezydenta Recepa Tayyipa Erdoğana.

    Z pewnością na wysokie poparcie może liczyć Macron wśród francuskich oligarchów, po tym jak proponuje coraz dalej posuniętą liberalizację krajowej gospodarki. Francuski prezydent przy pomocy dekretów reformuje chociażby kodeks pracy w stronę niekorzystną dla pracowników, jak choćby w kwestii łatwiejszej możliwości rozwiązania umowy o pracę przez przedsiębiorców, czy też ograniczania świadczeń chorobowych.

    http://autonom.pl

  •  
    Jak wiadomo, Rosja tylko knuje, by nam złamać nasze szczęśliwe życie. Na szczęście, można by powiedzieć, bo to twierdzenie przydaje się do wyjaśnienia każdego zjawiska politycznego, czy społecznego. Zazwyczaj to działa. Według starych recept, media jawnie jadą stylem spiskowych teorii, by przyciągnąć publiczność. Na racjonalnym Zachodzie odwołują się nawet do nauki, by podnieść wartość swych podejrzeń. Problem w tym, że jeśli w takiej propagandzie zamiast mitu występuje nauka, łatwo się pośliznąć.

    Trudno było w to uwierzyć, ale Rosja znalazła się nawet w tle francuskiej „afery Benalli”. Wygląda na to, że faworyt prezydenta Macrona organizował „równoległą policję polityczną”, co stało się powodem kilkutygodniowego kryzysu z wotami nieufności do rządu ze strony opozycji. Wtedy nagle część mediów doniosła o analizie mało znanej, prywatnej organizacji pozarządowej EU DisinfoLab z Brukseli, która po przebadaniu ruchu na Twitterze ogłosiła, że fala nieprzychylnych rządowi komentarzy w związku z Benallą, to w znacznym stopniu dzieło „ekosystemu rusofilnego”.

    Warto zwrócić uwagę na to wyrafinowane, „naukowe” określenie zamieszania Rosji.

     

  • „Lać ich! Oni są  sami”. Ten okrzyk rozległ się w Champigny-sur- Marne, na bliskich przedmieściach Paryża w sylwestrową noc. W ruch poszły pięści. Ofiarami byli młoda policjantka i jej przełożony. Niemal doszło do linczu. Hangar w tak zwanej strefie przemysłowej niezwykle długiego miasta ciągnącego się wzdłuż Marny. To miasto robotnicze. W hangarze jego właściciel urządził dla znajomych (bagatela – 200 osób) sylwestrową prywatkę. Nielegalną. Nie mieli na to zezwolenia mera ani prefekta.

     

  • Emmanuel Macron, były bankowy golden boy, który jako prezydent Francji oświadczył, że nie uzna wyników przyszłych wyborów w Wenezueli, roztoczył właśnie czerwony dywan i inne wdzięki Republiki przed Mohammedem ben Salmanem, dyktatorem Arabii Saudyjskiej, w której żadnych wyborów nie ma. Zjadł z nim wczoraj miłą kolację w królewskim Luwrze, pośród dzieł sztuki. Zgięta w pół Francja oddawała tam hołd szefowi państwa islamskiego, gdzie w imię jego władzy seryjnie ścina się ludziom głowy na parkingach supermarketów. Ale w końcu nie tylko bankowcy padają plackiem przed Workiem Pieniędzy.

     

  • Francuscy rzeźnicy zwrócili się z prośbą do tamtejszego ministerstwa spraw wewnętrznych o policyjną ochronę. W ostatnim czasie nasiliła się bowiem liczba ataków na pracowników rzeźni oraz sklepy mięsne, które padają ofiarą radykalnych działaczy sprzeciwiających się ich działalności. Według rzeźników weganie chcą narzucić innym ludziom swój styl życia oraz ideologię, co zagraża całej ich branży.

     

  • Media na  świecie ogłosiły, że we Francji doszło do rewolucji. Po  raz pierwszy w  historii V Republiki w drugiej turze zabraknie przedstawicieli demokratycznej lewicy socjalistycznej lub republikańskiej prawicy.

  • W połowie stycznia we Francji powołano Organizację do Walki z Anty-Białym Rasizmem (OLRA), której celem jest przeciwdziałanie coraz liczniejszym przypadkom ataków rasistowskich na osoby z białym kolorem skóry. Nowe stowarzyszenie wywołało sporo kontrowersji nad Sekwaną, oczywiście głównie ze strony szermierzy politycznej poprawności, a szczególnie „antyrasistowskich” ruchów lewicowych twierdzących, iż mówienie o anty-białym rasizmie jest wspieraniem „skrajnej prawicy”.

     

  • Niedzielne południe. Ludzie w  kościołach na  nabożeństwie o godz. 11. W tym czasie na dziedzińcu więzienia w Reau w departamencie Sekwany i Marny ląduje śmigłowiec. To jedyne miejsce, nad którym nie rozciągnięto siatki uniemożliwiającej ucieczkę „pod chmury”. To specjalny zakład karny dla wyjątkowo niebezpiecznych przestępców otwarty w 2011 roku przez Nicolasa Sarkozy’ego. Z helikoptera wyskakuje dwóch uzbrojonych po zęby zamaskowanych mężczyzn. Rozpylają chmury gazów ze świec dymnych. Przecinają grube pręty bramek rozdzielających dziedziniec. Uzbrojeni są w kałasze, ale nie pada żaden strzał. Po kilku minutach śmigłowiec odlatuje z  jednym więźniem pod obłoki. Z zakładu karnego w Reau zwiał „król uciekinierów”.

     

CoalaWeb Social Links

Opublikuj: