Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.
 

Migawki archiwum losowo - najnowsze poniżej

ACH, PANIĄ BYĆ!

Gdy Marek Tuliusz Cicero siedział w swoim domu i pisał swoje znakomite przemówienia, kilkudziesięciu, niewolników pracowicie wyciskało oliwę z  oliwek na jego plantacji. Nikt nie miał wtedy wątpliwości, kto jest Panem, a kto Niewolnikiem. Nikt też nie ośmieliłby się zaproponować Cyceronowi, by  w  ramach równouprawnienia też trochę powyciskał albo przynajmniej ponalewał do butelek. Nikt też nie mówił, że  od  tego wzrosłaby Jego pozycja społeczna. Dwieście, a nawet jeszcze sto lat temu mężczyźni w naszej cywilizacji musieli bardzo starać się o kobietę. I w końcu któraś godziła się zostać Panią jego domu. Było tu oczywiste, że to on musiał harować na utrzymanie jej i jej dzieci.

 

Więcej…
Gorzów Wlkp.: KOD broni pomnika upamiętniającego żołnierzy polskich i radzieckich

IPN domaga się rozebrania stojącego w Gorzowie Wielkopolskim pomnika upamiętniającego polsko-radziecką walkę z faszyzmem. Protestują Gorzowianie oraz, co zaskakuje, tamtejszy Komitet Obrony Demokracji, który – skądinąd słusznie – twierdzi , że „To część naszej historii”.

Więcej…
Telewizja pokazała (416)
A A A

władza

  • Odwracaj uwagę od rzeczy istotnych i ważnych. Skup się na emocjach i mów do społeczeństwa jak do małego dziecka. Twórz problemy, po czym proponuj sposoby ich rozwiązania. Wszelkie zmiany wprowadzaj stopniowo. Utwierdź społeczeństwo w przekonaniu, że dobrze jest być przeciętnym, a na końcu zamień społeczny bunt w poczucie winy. Powyższe techniki wyjaśniają dlaczego ekipa Platformy Obywatelskiej rządziła krajem 8 lat z rzędu. Czy stosuje je również PiS? Polecam lekturę i samodzielne wyciągnięcie wniosków.

    Poniżej prezentuję 10 sposobów manipulowania opinii społecznej, których autorstwo przypisuje się Noamowi Chomsky’emu, choć ten się wypiera. Przez wiele lat takimi właśnie technikami raczyła nas ekipa Platformy Obywatelskiej wraz ze współpracującymi z nią mediami. Sprawdź czy ekipa PiS robi to samo.

     

  • Czy Jarosław Gowin zostanie grabarzem obecnego obozu władzy? To scenariusz trącający mocno political fiction, jednak podczas ostatniego kryzysu politycznego pokazały się wyraźne pęknięcia w skonsolidowanej dotąd strukturze rządzącej koalicji. Jednym ze słabych punktów jest właśnie obecny minister nauki i szkolnictwa wyższego.

  • Krucjata jednego pisowca. Oraz jego finanse…

    Mój ulubiony radny dzielnicowy o dekoracyjnym nazwisku Ozdoba – ten, który postanowił zabrać Monice Jaruzelskiej dom po rodzicach – idzie za ciosem. Podekscytowany sławą, jaką przyniosła mu zadyma z ul. Ikara, pochwalił się na Twitterze, że „wystąpił o zbadanie okoliczności wejścia w posiadanie domu przez C. Kiszczaka”.

  • Ludzie, którzy z rozbrajającą szczerością udają, że nie widzą jak wiele szkód przyniosły ich decyzje i działalność, budzą moje roztkliwienie. Przypominają bowiem kilkuletnie dzieci udające, że kupa, co leży w kącie, nie jest i nigdy nie była ich, choć każdy wie, jak było naprawdę. Z tego też powodu dzisiaj niemal się rozpłakałem podczas lektury „Gazety Wyborczej”, która na pierwszej stronie donosi ze zgrozą, że rośnie skokowo liczba emerytów, którzy pobierają emeryturę niższą niż minimalne świadczenie w wysokości 1 tys. złotych brutto.

  • Jedyną przyczyną, dla której przeciętny człowiek nie jest drugim Stalinem jest to, że nie ma takiej władzy. Bo jeżeli przeciętny człowiek wie, że jakieś jego działanie przynoszące mu korzyść – materialną lub inną – pozostanie bezkarne, to się go podejmie, choćby miało to wiązać się z krzywdą innych ludzi, z którymi nie jest związany szczerymi pozytywnymi uczuciami. A im większa władza, tym większa bezkarność.

  • Dzisiaj mija 15 lat od wizyty Lwa Rywina w gabinecie Adama Michnika. Niesamowite, prawda? Urodzone wówczas osoby za trzy lata uzyskają prawa wyborcze. O tym, jak prehistoryczne były to czasy świadczy fakt, że naczelny GW nagrywał zwierzenia swojego rozmówcy na kasecie magnetofonownowej. Młodszym czytelnikom wyjaśniam, że to takie wcześniejsze nośniki danych, służące również do rejestracji dźwięku.

  • Koniecznie muszę zostać choćby ministrem. Spokojnie, nie na długo, poważnych moich rządów Polska mogłaby nie przetrzymać. Ale chociażby na pół roku. Wszystko po to, by sprawdzić doświadczalnie, na czym polega mechanizm spustoszenia mózgów polityków, którzy mają jakąś władzę.

    Którego ranka po nominacji człowiek się budzi i zaczyna mu się wydawać, że jest tym lepszym, któremu wolno więcej, a to czego nie wolno, i tak można zrobić, bo to się da ukryć? Przy której kolacji z kolegami z partii zaczyna się wydawać człowiekowi, że jest olbrzymem, choć w gruncie rzeczy jest zasrańcem? To mogłoby być pasjonujące badanie naukowe: przekształcanie się z człowieka w polityka. Jak z motyla z powrotem w larwę.

     

CoalaWeb Social Links

Opublikuj: