Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.
 

Migawki archiwum losowo - najnowsze poniżej

Pytania do Żyda

1. Czy w Izraelu, jakimkolwiek panstwie na świecie istnieje coś takiego jak "dziedziczenie bezspadkowe" ; tj., czy u was jest tak, że np. obywatel Izraela pochodzenia arabskiego, który umiera bezpotomnie - czy jego majątek po śmierci przechodzi do jakis organizacji arabskich, np. Hezbollah ?. A jeśli tak nie jest, to skąd ta ustawa 447 i jej forsowanie przez was ??? To jest "prawo pięśći", czyli bezprawie z epoki jaskiniowców !!

2. Skoro tak bardzo przestrzegacie prawa własności - to dlaczego nie oddacie ziem/domów zrabowanych ( w waszej terminologii - przejętych ) Palestyńczykom ???

 

Więcej…
Biafra: czekając na Króla Lwa
 
Kiedy w ubiegłym roku podsumowywałem pierwszy rok urzędowania prezydenta Muhammadu Buhariego, pomimo głębokiego kryzysu, w jakim wówczas znajdowała się Nigeria, wydawało się, że można było myśleć o jej perspektywach w sposób względnie optymistyczny. Rok później tego optymizmu zostało znacznie mniej. Więcej…
Krótka historia o tym, jak Kulczyk z Francuzami państwową TPSA sprytnie przejmowali

Telekomunikacja Polska SA (TP SA) pod koniec lat 1990. była monopolistą na rynku telekomunikacyjnym w naszym kraju. Ta potężna firma obsługiwała nie tylko 10 mln klientów (stan na 2000 r.), lecz także zarządzała krytyczną infrastrukturą obronną kraju (na którą wydano wcześniej setki milionów złotych).

Z jakiegoś jednak powodu rządzący nami politycy zdecydowali, aby TP SA sprywatyzować. Problem w tym, że prywatyzacja okazała się być pseudoprywatyzacją, bowiem TP SA kupiła państwowa spółka francuska, która weszła w układ z lokalnym oligarchą.

 

Więcej…
TV bez tajemnic

Nikt nie da tyle, ile obiecają nam politycy –  to  powiedzenie pasuje jak ulał także do  wciąż czekającej na  rozstrzygnięcie sprawy abonamentu radiowo-telewizyjnego. Na  zmiany w  tym zakresie nie ma co na razie liczyć. Obecnie przepisy nakazują opłacanie takiego abonamentu z tytułu posiadania radia i telewizora. Nie ma znaczenia, czy z nich korzystamy, ani to, że płacimy abonament sieci kablowej lub korzystamy z platformy satelitarnej. Zgodnie z  prawem zakup telewizora powinniśmy zarejestrować w urzędzie pocztowym, co staje się podstawą do ustalenia opłaty abonenckiej. O ile gospodarstwo domowe opłaca jeden abonament, niezależnie od  liczby odbiorników, o  tyle firmy muszą płacić za każdy posiadany odbiornik. Kilka lat temu ówczesny premier Donald Tusk zapowiedział likwidację abonamentu, do czego jednak nie doszło.

 

Więcej…
Miliony zdobyte dżojstikiem

Ponad 7 mln  zł wynosi pula nagród w  dwóch wielkich imprezach sportowych, które odbędą się w Katowicach. Co ciekawe, nie chodzi wcale o tenisowy turniej, bokserską galę czy piłkarski turniej. Tak wielkie pieniądze będzie można wygrać w e-sporcie, o którego istnieniu większość Polaków nawet nie wie. Tymczasem e-sport to forma sportowej rywalizacji, w  której rozgrywka odbywa się za pomocą komputerów. Większość ludzi postrzega to jako zabawę polegającą głównie na  tym, kto w wirtualnym świecie zabije więcej przeciwników.

 

Więcej…
A A A

manifestacje

  • Od strajku generalnego kobiet w Hiszpanii, po kobiecy maraton w byłej irackiej stolicy Państwa Islamskiego (PI) – nasza planeta pulsowała dziś w rytmie żeńskich postulatów. Niemal wszędzie w prokobiecych manifestacjach udział brali mężczyźni. Mały przegląd.

     

  •  Blisko tysiąc osób zebrało się w piątek wieczorem przed letnią rezydencją Prezydenta RP w Juracie. Wśród przeciwników zmian w sądownictwie dominowali ludzie młodzi, którzy przyjechali na Półwysep Helski na wakacje. Protestujący apelowali do Andrzeja Dudy, by zawetował uchwalone przez Sejm ustawy. Piątkowy wieczór. Początek weekendu. W  kierunku Władysławowa mknie sznur samochodów.

  • Tym razem antybohaterem afery wywołanej przez husarię lewicowych priorytetów został Piotr Szumlewicz. Ponieważ nie życzył sobie awantury na Paradzie Równości i uznał, że niekoniecznie jest to dobry czas i miejsce na wytykanie przypadkowym ludziom niespójności poglądów. Został więc zdrajcą sprawy, chociaż nikt nie zauważył, żeby Parada miała być imprezą biletowaną na okaziciela dla antykapitalistów.

    A to było tak.

    Miejsce: Parada Równości. Bohaterowie: nieznany nikomu młody koleś, który przyszedł z przyjacielem na pochód; blok antyfaszystowski między platformami; nieopodal Piotr Szumlewicz; flaga PO.

     

  • Za spektakl organizowany w celach propagandowych zapłacą oczywiście podatnicy. 7,5 miliona złotych do 2020 roku – tyle zamierza wydać rząd na zabezpieczenie obchodów miesięcznic katastrofy smoleńskiej.

  • 10 tysięcy osób według policji, 40 tysięcy według związkowców”. Tak wielkie rozbieżności w danych dotyczących liczby uczestników demonstracji to była we Francji „normalka”. Każdy wierzył w to, co chciał i po czyjej stronie stawał. Media nad Sekwaną w imię dobrze spełnionego obowiązku podawały obliczenia jednych i  drugich. Aż powiedziały „dość”. Nowe zasady liczenia wprowadziło dwadzieścia największych grup medialnych.

     

  • Mam wrażenie, że Paweł Kasprzak pogubił się nieco. Jego deklaracja „10 września”, która została opublikowana 18 sierpnia w portalu „Obywatele RP” w artykule „Jesienny pucz – tezy”, była dobra na czas po odzyskaniu niepodległości na początku XX w., a nie na kryzys demokracji sto lat później. Kibicowałem dotąd poczynaniom Kasprzaka, jego konsekwentnemu i pokojowemu nieposłuszeństwu obywatelskiemu, które, jak sądziłem, miało służyć obronie konstytucyjnego porządku.

  • Płonące samochody, plądrowane sklepy. Zacięte walki zamaskowanych awanturników z  policją, co najmniej 213 rannych stróżów prawa. Pożary i  wyjące syreny. „To było jak wojna domowa”, opowiadali reporterzy. Szczyt G20, który w  piątek i  w  sobotę odbył się w Hamburgu, przebiegł w cieniu szokujących zamieszek. „Nigdy wcześniej nie doświadczyliśmy takiej nienawiści i  przemocy”, oświadczył Timo Zill, rzecznik policji miasta.

  • Reakcja jest podła, ale reakcje jeszcze gorsze. Z końcem listopada człowiek chciałby już się otrząsnąć z niechcianych wrażeń po kolejnym Marszu Niepodległości, ale rzeczywistość skrzeczy nad głową i nie daje odetchnąć. Zrządzeniem losu tej jesieni jest zrzędzenie opozycji – tyleż słuszne, co denerwujące. Ta nadęła się znów paradnie po międzynarodowym spektaklu gorzkich żali z powodu nagle odkrytej faszystowskiej gorączki dolegającej w Polsce. Grzmoty z użyciem słowa „faszyzm” opublikowane w anglojęzycznych mediach sprawiły, że połowa tzw. narodu polskiego stała się specjalistami od faszyzmu i skrajnej prawicy.

  • W ostatnich latach Święto Pracy w dużej mierze kojarzone było z gwałtownymi zamieszkami, które wybuchały głównie w Europie Zachodniej. Jak na dotychczasowe standardy tegoroczny 1 maj był jednak nad wyraz spokojny, chociaż do wymiany najtwardszych argumentów pomiędzy manifestującymi i policją doszło we Francji, Turcji oraz w Szwajcarii, z kolei w Niemczech swój protest przeciwko skrajnie lewicowej przemocy musiała odwołać rządząca chadecja.

     

  • Marsz w Warszawie

    Dzięki temu, że Polska w znakomity sposób celebrowała 99 rocznicę odzyskania swojej niepodległości zrobiło się o niej głośno w światowych mediach i może to by było miłe, gdyby nie fakt, iż wspomniane media na swoich łamach przedstawiają Polskę jako kraj faszystowski, a Polaków jako nazistów skandujących antysemickie i antyislamskie hasła. Jak było naprawdę? Było wzniośle i uroczyście.

     

CoalaWeb Social Links

Opublikuj: