Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.
 

Migawki archiwum losowo - najnowsze poniżej

Ścieżka rowerowa

 –  a tak na węgrzech

Polska stawia na węgiel. Będą nowe kopalnie, miliardowe inwestycje

Nie straszny nam smog, ani wytyczne Komisji Europejskiej. Polska węglem stoi i stać będzie nadal. Po objęciu teki premiera przez Mateusza Morawieckiego była nadzieja, że nowy gabinet postawi na odnawialne źródła energii. Okazało się jednak, że zamierza zainwestować  ogromne środki w zakłady wydobycia węgla.

 

Więcej…
Kościelny ZDZ? Ksiądz w cywilu

Gdy rozpoczynałem moją drogę powołania, z  niecierpliwością oczekiwałem na początek drugiego roku, gdy w seminarium odbywały się nasze obłóczyny (ceremoniał pozwolenia na noszenie sutanny).

Więcej…
Tomasz Ciachorowski: Nie wzrusza mnie widok tłustego bobaska. Dzieci są nieobliczalne i często płaczą bez powodu

Aktor podkreśla, że nie odkrył w sobie jeszcze instynktu ojcowskiego i zwyczajnie nie lubi przebywać z dziećmi. Najbardziej irytuje go płacz maluchów i trudność w nawiązaniu z nimi kontaktu. Aktor przyznaje, że wspólny język dużo łatwiej jest mu znaleźć z psem.

Tomasz Ciachorowski nie zaskarbił sobie sympatii fanów „M jak miłość”, bo gra postać, której raczej nie da się lubić. Jego bohater Artur robi wszystko, by rozdzielić swoją byłą narzeczoną z ukochanym. W imię chorej miłości stosuje groźby, przemoc i zastraszanie. Posuwa się nawet do sfałszowania badań genetycznych, by zabrać im dziecko. Na ekranie Ciachorowski czule opiekuje się maleńką Mają i chce udowodnić, że będzie dla niej najlepszym ojcem. Nagrania tych scen z pewnością nie należały do najłatwiejszych, bo prywatnie aktor nie lubi kontaktu z dziećmi.

 

Więcej…
USA: Zdrowie czy zyski?

W opublikowanym 10 kwietnia raporcie pt. „The Genome Revolution” analitycy banku Goldman Sachs wzięli pod lupę kwestię opłacalności leczenia ludzi za pomocą najnowszych terapii genetycznych i doszli do konkluzji, że nie jest to obiecujący model biznesowy. Zdaniem ekspertów, skuteczne wyleczenie pacjentów w dłuższym okresie redukuje bazę klientów i prowadzi firmy farmaceutyczne do bankructwa.

 

Więcej…
A A A

klimat

  • 25 stopni Celsjusza powyżej średniej temperaturowej na północnej Grenlandii: rekord sprzed tygodnia, który wydawał się nadzwyczajnym ekscesem anomalii został pobity bardzo szybko: wczoraj i dzisiaj arktyczne temperatury poszybowały miejscami o 35 stopni Celsjusza powyżej normalnej! Mowa o miejscach, gdzie słońce zachodzi w październiku i nie wschodzi przed marcem. Jest się czym martwić.

     

  • Anomalie pogodowe: huragany, trąby powietrzne, duże wahania temperatury, gwałtowne opady i długotrwałe susze, stały się rzeczywistością i od kilkunastu lat nie dziwią już nikogo. Jeszcze dwadzieścia lat temu mogliśmy w Polsce spokojnie wyróżnić aż sześć różniących się od siebie pór roku – zimę, przedwiośnie, wiosnę, lato, słoneczną i  ciepłą jesień oraz mgliste i deszczowe przedzimie – a teraz de facto mamy do czynienia z wyraźnym rozmyciem się tych konkretnych okresów.

    Pierwsze zmiany klimatu były obserwowane w Polsce już w okresie średniowiecza, które było epoką nader ciepłą i  przez klimatologów zostało określone mianem średniowiecznego optimum, a swoje apogeum osiągnęło w latach 1150 – 1300. Średniowieczne ocieplenie doprowadziło w  Europie do tego, że na Grenlandii hodowano bydło, na Islandii uprawiano zboże, a Anglia słynęła z produkcji i eksportu win. Niestety, dobre ciepłe czasy skończyły się w XIV w. wraz z nadejściem ochłodzenia, w wyniku którego z Islandii zniknęły zboża (pojawiły się tam ponownie dopiero w  drugiej połowie XX w).

     

  • Międzynarodowa Agencja Energetyczna (MAE) przestrzegła we wtorek przed niebezpieczeństwem powszechnego stosowania na świecie klimatyzacji i zaleciła stosowanie mniej energochłonnych urządzeń.

    "Jeśli nie dojdzie do interwencji, zapotrzebowanie na energię zużywaną przez klimatyzację wzrośnie ponad trzykrotnie do 2050 roku i wyniesie tyle samo, co obecne zapotrzebowanie Chin" - podkreślił Fatih Birol, dyrektor wykonawczy MAE we wstępie do raportu na ten temat.

    Liczba klimatyzatorów może osiągnąć 5,6 mld w 2050 roku w porównaniu z 1,6 mld obecnie użytkowanych. Oznacza to, że w najbliższych 30 latach co sekundę będzie kupowanych dziesięć takich urządzeń.

     

  • Czy nadchodzi klimatyczna apokalipsa? Wiele regionów świata, od Chin i Syberii po Francję i Arizonę, nawiedziły w ubiegłym tygodniu piekielne upały. W brytyjskim hrabstwie Surrey bezlitosne słońce stopiło drogi asfaltowe. Setki kobiet obchodzących najdłuższy dzień roku w słynnym Stonehenge radośnie tańczyło w skąpych plażowych strojach.

  • Mapa przedstawiająca prognozowane zmiany klimatu w latach 2000-2070. Miejsca, w których zmiany klimatu będą największe oznaczono na biało i brązowo. Źródło: ClimatEx http://sil.uc.edu/webapps/climateex/Mapa przedstawiająca prognozowane zmiany klimatu w latach 2000-2070. Miejsca, w których zmiany klimatu będą największe oznaczono na biało i brązowo. Źródło: ClimatEx http://sil.uc.edu/webapps/climateex/

    Interaktywna aplikacja ClimateEx pokazuje, jak bardzo zmieni się klimat w poszczególnych częściach świata. A także pomaga w znalezieniu klimatycznych bliźniaków - miejsc na globie, w których klimat jest najbliższy naszemu. Twórcami programu są naukowcy polskiego pochodzenia.

     

  • Europę nawiedziły koszmarne upały. Zdaniem meteorologów rekord gorąca na kontynencie może zostać pobity. Najwyższą temperaturę: 48 stopni Celsjusza zmierzono w lipcu 1977 roku w Atenach. Ale być może ten rekord długo się nie utrzyma. Oto masy gorącego powietrza i pyłu z Afryki napłynęły na Półwysep Iberyjski.

    Nie jest wykluczone, że temperatura osiągnie do niedzieli (5 sierpnia) 49 stopni Celsjusza w  południowo-zachodniej Hiszpanii i części południowej Portugalii – przewiduje brytyjski meteorolog Tyler Roys. 3 sierpnia w hiszpańskim mieście Badajoz termometry pokazały 44,7 stopnia Celsjusza, zaś w Sewilli – 44,5 stopnia. W regionie miasta Murcia w południowo-wschodniej Hiszpanii z powodu udaru słonecznego zmarło dwóch mężczyzn. 78-letniego emeryta śmierć dosięgła, gdy pracował w  ogrodzie, 40-letni pracownik budowlany z Nigerii skonał podczas robót drogowych. W Barcelonie mężczyzna w średnim wieku stracił przytomność na ulicy.

     

  • – Oglądamy na żywo schyłek świata, który znamy – mówi dr hab. Ewa Bińczyk z  Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Żyjemy w epoce przełomu. Poprzednia, zwana halocenem, rozpieściła nas przyjazną pogodą, która pozwoliła rozwinąć rolnictwo i cywilizację. Obecna, antropocen, jest początkiem dramatycznych zmian. Stopnienie lodowej pokrywy Grenlandii zmieniło nachylenie ziemskiej osi, w ciągu ostatnich 27 lat na terenach chronionych zniknęło 75  proc. biomasy owadów, a do końca XXI wieku stracimy połowę gatunków światowej flory i fauny. Mamy kolejne już lato końca świata; czwarte najbardziej gorące, odkąd prowadzone są pomiary. – A to tylko część szerszego zjawiska, które ma prostą nazwę: chaos. Nieprzewidywalność.

     

  • Powodzie, wybuchy wulkanów, pożary, tajfuny czy trzęsienia ziemi – dla większości z nas to po prostu ekstremalne zjawiska pogodowe. Tymczasem powinniśmy traktować je  jako sygnały ostrzegawcze przed nieuchronnie zbliżającą się globalną katastrofą.

  • Północno-wschodnią część Stanów Zjednoczonych dotknęły silne mrozy, dochodzące do –40 stopni Celsjusza. Prezydent Donald Trump przebywający na wakacjach na Florydzie wyraził się więc na Twitterze: „Na wschodzie to może być rekord zimna w dniu przed Sylwestrem. Być może należałoby użyć starego, dobrego ocieplenia klimatu, przed którym nasz kraj, jak żaden inny, chciał się bronić płacąc miliardy dolarów. Ubierzcie się ciepło!”.

     

  • W USA burza śnieżna i rekordowe mrozy doprowadziły do ofiar śmiertelnych. W połowie stanów wprowadzono stan nadzwyczajny. Tej nocy Amerykę Północną nawiedził niż, który już nazwano bombą klimatyczną.

    Po raz pierwszy w historii kraju temperatury spadły poniżej normy, z wyjątkiem Hawajów. Śnieg zasypał nawet południowe stany. Lotniska zostały zamknięte, a drogi sparaliżowane.

     

  • Dziesięć rodzin z Europy, Kenii i Fidżi wniosło pozew przeciwko Unii Europejskiej za niewystarczającą ochronę przed globalnym ociepleniem klimatu. Jedni z nich żyją w pobliżu wybrzeży, inni są  właścicielami lasów, jeszcze inni to mieszkańcy gór. Wszyscy apelują: Unio, musisz coś zrobić, aby nas chronić, bo inaczej nasze szkody będą katastrofalne.

    Ten sądowy precedens zwany „People’s Climate Case” jest pierwszym tego rodzaju pozwem w historii Europejskiej Wspólnoty. Petru Vlad hoduje owce i  krowy w  górach środkowej Rumunii. Ilość opadów maleje, z braku wody giną pastwiska, na których wypasa zwierzęta. – Teraz tylko trawa o mocnych korzeniach jest w stanie przetrwać suszę. Portugalczyk Armando Carvalho był świadkiem pożarów, jakie w 2017 roku zniszczyły większość jego lasów.

     

CoalaWeb Social Links

Opublikuj: