Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.
 

Migawki archiwum losowo - najnowsze poniżej

Zagrać u Vegi, tylko po co?

Ile można zrobić dla roli? Schudnąć kilkadziesiąt kilogramów. Przytyć. Zgolić na łyso głowę. To wszystko już było. Aktorzy w Hollywood takie metamorfozy – choć imponujące – od lat traktują jak „oczywistą oczywistość”. Żeby w ogóle znaleźć się w obsadzie jakiegoś filmu, cią- gle chodzą na castingi. Pewnie niektórzy korzystają z jakichś znajomości. Kilka, może kilkanaście gwiazd –  nigdzie nie chodzi. To  do  nich przychodzą reżyserzy i  proszą, by stali się częścią ich filmowego przedsięwzięcia. Stara towarzyska zasada mówi, że na bankiecie nie rozmawiamy o interesach.

 

Więcej…
Artur Szpilka: Dla mojej partnerki nie ma co robić żadnych niespodzianek. Było już tyle okazji, gdzie chciałem coś wymyślić na Walentynki i zawsze jej się to nie podobało

Bokser podkreśla, że nie planuje dla partnerki żadnej niespodzianki z okazji Walentynek, bo trudno mu trafić w jej gust. Kilkukrotne próby boksera okazywały się porażką, dlatego teraz wybór pozostawia ukochanej. Jego zdaniem, w związku z niemal 7-letnim stażem trudno czymkolwiek zaskoczyć drugą osobę.

 

Więcej…
OECD mówi nie dochodowi podstawowemu

Idea Bezwarunkowego Dochodu Podstawowego zadomowiła się już w świadomości zachodnich polityków. Jednak ciągle brak chętnych, aby ją wdrożyć w życie. Tymczasem, póki trwają eksperymenty, Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) wydała miażdżący dla BDP raport. Przedstawiciele najbogatszych krajów twierdzą wprost, że nie stać nas na dochód podstawowy. Szkoda, że dla uwiarygodnienia swojej tezy przemilczają fakty, straszą ubóstwem i rosnącymi podatkami.

Więcej…
Koniec i początek

O odejściu Putina, Rosji, Europie i świecie Strajk.eu rozmawia z Fiodorem Łukianowem, redaktorem naczelnym czasopisma „Russia in Global Affairs”,

Więcej…
Ponure oblicze legendy
Do pisania niniejszego wspomnienia siadłem w przededniu kolejnej rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego z 1944 roku.

Moje o nim myślenie ukształtowały środowiska: w jakim się urodziłem, gdzie wzrastałem i kształciłem. Moją rodzinę charakteryzował pragmatyzm pochodzenia, ze strony matki rosyjskiego, bardziej pruskiego, po przodkach ojca. Po 1945 r. edukowali mnie wiekiem pochodzący jeszcze z XIX w. nauczyciele.

 

Więcej…
A A A

bezdomni

  • Według najnowszych danych w Niemczech żyje 860 tys. osób bez dachu nad głową, z  czego 32 tys. to dzieci. W samym Berlinie jest ok. 10 tys. bezdomnych i liczba ta rośnie. Większość stanowią przybysze z Europy Wschodniej. Tiergarten, największy park w sercu Berlina, dawniej zielone płuca miasta i ulubione miejsce wypoczynku. Dziś Tiergarten to ostoja dla bezdomnych i – jak mówi Stephan von Dassel, burmistrz dzielnicy Mitte – „strefa bezprawia, gdzie rządzi przemoc, narkotyki i prostytucja”.

     

  • Miał 70 lat. Przyjaciele mówili na niego Ted. Kiedy zachorował na  raka, stracił mieszkanie. Z państwowej emerytury nie był w stanie pokryć kosztów leczenia, jedzenia i  czynszu. Przez większość życia nie zarabiał wiele, a niespodziewane wydatki związane z  chorobą wepchnęły go w  nędzę. W końcu został bez dachu nad głową. Zmarł w jednym z barów znanej sieci „Tim Hortons” w  Vancouver, gdzie mieszkał przez ostatnią dekadę, śpiąc i jedząc przy stoliku koło toalety.

    Nie starał się o miejsce w Downtown Eastside, dzielnicy miejskich schronisk i tanich mieszkań socjalnych, a zresztą – jak twierdzi Judy Graves, adwokatka bezdomnych – lista oczekujących na  te lokale jest tak długa, że byłby martwy, zanim by na nią trafił. – Dlatego zdecydował, że pozostanie w „Tim Hortons”. Tam nadal wyglądał jak pracujący facet, wtopił się w  tłum ludzi, którzy przychodzili i odchodzili. Bar stał się jego domem.

  • Z Adrianą Porowską, pracownicą socjalną, rozmawia Krzysztof Wołodźko.

    – Zacznijmy od sprawy, która jest dość szczegółowa, ale pokazuje szerszy problem. Walczyłaś w sierpniu o wypłaty i godne warunki pracy dla swoich bezdomnych podopiecznych.

     

  • W latach 2008-2015 długoterminowa bezdomność w Finlandii spadła o więcej niż jedną trzecią, a w niektórych miastach nawet o połowę. To efekt zastosowania programu mieszkaniowego, którego założenia przewidują, że wyjście z problemu braku dachu nad głową jest najlepszym rozwiązaniem, aby osoby bezdomne poradziły sobie również z innymi sferami swojego życia. Co najbardziej interesujące, zapewnienie ludziom lokum przyniosło fińskiemu budżetowi oszczędności.

     

  • Polityka Donalda Trumpa prowadzi do sytuacji, w której najzamożniejsi Amerykanie mogą spokojnie pomnażać majątek, za to najbiedniejszym odbiera się dostęp do najbardziej podstawowych dóbr, w tym żywności czy opieki medycznej. Takie wnioski wypływają ze specjalnego raportu sporządzonego dla ONZ.

     

    Skid Row / fot. Wikimedia Commons

    Specjalny sprawozdawca Narodów Zjednoczonych Philip Alston odwiedził w ubiegłym roku niektóre miejsca w USA najbardziej dotknięte biedą i wykluczeniem: dawne górnicze osady w Zachodniej Wirginii, dzielnice ludności czarnoskórej w Alabamie czy dzielnicę Skid Row, gdzie znajduje się jedno z największych na kontynencie skupisk bezdomnych.

     

  • Niemiecka organizacja zajmująca się problemem osób bezdomnych poinformowała, że według dostępnych szacunków w ciągu ostatnich trzech lat znacząco zwiększyła się liczba osób mieszkających na ulicy. Jeszcze w 2014 roku bez dachu nad głową w kraju naszych zachodnich sąsiadów pozostawało 39 tysięcy osób, natomiast w ubiegłym roku grupa ta zwiększyła się do blisko 52 tysięcy ludzi, nie wspominając już o mieszkańcach Niemiec nie posiadających własnego lokum z powodu prywatyzacji mieszkań komunalnych.

     

  • Pod koniec zimy, policjanci przewożący chorego bezdomnego, dostali inne wezwanie i zostawili go w lesie. Gdy sobie o nim po 3 godzinach przypomnieli – już nie żył. W notatce napisali, że na zwłoki natknęli się przypadkiem. Dziś byli już funkcjonariusze usłyszeli zarzuty prokuratorskie.

CoalaWeb Social Links

Opublikuj: