Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.
 

Migawki archiwum losowo - najnowsze poniżej

Włochy: dochód podstawowy wyciągnie z nędzy miliony obywateli?

780 euro miesięcznie dla osób żyjących poniżej granicy ubóstwa proponuje Ruch Pięciu Gwiazd, którego deputowani zasiadają we włoskim parlamencie. To kolejny krok w stronę dochodu podstawowego, testowanego już w kilku krajach na świecie.

Co ich nie zabiło, to wzmocniło. PiS jest królem sondaży

Po wielotygodniowych protestach, wzajemnego poklepywania się opozycji po plecach, robienia wrażenia, że właściwie już przejęli władzę, PiS ma najlepsze wyniki od wyborów. I to nie jest kolejny naciągany sondaż zamówiony przez związaną z obozem rządzącym partię, a przeprowadzony przez realizujący zamówienie polityczne ośrodek.

Trump i złudzenie beczki śmiechu
fot. Gato1980, reddit.com

„Nazwałabym Trumpa pizdą, ale brakuje mu głębi i ciepła” – napisała na swoim transparencie jedna z milionów uczestniczek Marszu Kobiet, który w rocznicę objęcia władzy przez obecnego prezydenta Stanów Zjednoczonych przeszedł ulicami amerykańskich miast. Można by to powiedzieć o wielu współczesnych politykach, również u nas, ale tu chodzi o szefa najpotężniejszego imperium naszej planety, więc nie wiadomo, czy warto żartować.

 

Minimalna płaca wzrośnie w 2018 r.

W 2018 r. wzrośnie zarówno miesięczne wynagrodzenie minimalne, jak i minimalna stawka godzinowa. Propozycja Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej to 2100 zł miesięcznie brutto oraz 13 zł 70 gr brutto za godzinę pracy.

Z respektem i rozwagą na słońce

Rozmowa z prof. dr. hab. n. med. ANDRZEJEM KASZUBĄ, specjalistą dermatologii i wenerologii

 – Po miesiącach wyczekiwania możemy się wreszcie wygrzewać na  słońcu. Czy jest w  tym coś złego?

– Nie. Słońce to przecież życie i bez niego nie byłoby nas na Ziemi. Jego promienie są nam bardzo potrzebne, bo syntezują witaminę D3. Mieszkańcy naszej szerokości geograficznej cierpią na jej niedostatek, co wymusza suplementację. To ważne szczególnie dla dzieci,

A A A

Izrael

  • Amerykanie obrzuceni pomidorami w Betlejem. Izrael przeciw Ahed Tamimi

     Delegacja amerykańska z konsulatu amerykańskiego w Jerozolimie przyjechała do Betlejem na rozmowy w tamtejszej Izbie Gospodarczej. Przy okazji miało odbyć się seminarium na temat handlu internetowego. Nagle na salę wtargnęli jednak manifestanci z transparentem „Syjonizm=nazizm=faszyzm”. Amerykanie błyskawicznie spakowali się i rzucili do samochodów, które zostały obrzucone pomidorami.
     
  • Będzie wspólne oświadczenie rządu i Izraela?

  • Izrael krzyczy: „Imigranci na Madagaskar!”

    Deportować hurtowo 40 tys. ludzi do Afryki, tj. wszystkich imigrantów-gojów – na to nie wpadło jeszcze żadne państwo, oprócz Izraela. Ale „Izrael jest rasistowskim krajem, gdzie kwestia czystości rasy pozostaje centralna” – mówi Avi Mograbi, izraelski reżyser, jeden z nielicznych przeciwników tej deportacji. Oto jak Izrael stał się politycznym wzorem europejskiej skrajnej prawicy.

     

  • Izrael przeciwny badaniom historycznym na temat swych zbrodni

    Szef izraelskich archiwów państwowych, odchodzący na emeryturę Yaakov Lazovik ujawnił w centrolewicowym „Ha’aretz”, że państwo żydowskie z premedytacją uniemożliwia badania historyczne na temat ciemnych kart swej historii blokując dostęp do archiwów. „To niegodne państwa demokratycznego” – powiedział Lazovik.  „Większość zawartości archiwów państwowych została zamknięta i nigdy nie zostanie udostępniona” – powiedział Lazovik.

     

  • Izrael wzywa Afrykańczyków do opuszczenia kraju

    Przebywający w Izraelu przybysze z Afryki otrzymali ultimatum od tamtejszego rządu, który daje im dokładnie dziewięćdziesiąt dni na opuszczenie izraelskiego terytorium, a także oferuje wypłaty pieniężne dla osób chcących dobrowolnie powrócić do państw czarnej Afryki. W przeciwnym razie imigranci trafią do więzień, za wyjątkiem dzieci, osób starszych, czy też będących ofiarami handlu ludźmi i niewolnictwa. Podobne ultimatum wystosowano do Sudańczyków i Erytrejczyków przed prawie trzema laty, ale bez większego skutku.

     

  • Izrael: strajk głodowy setek imigrantów przeciw masowej deportacji

    Co najmniej 750 osób rozpoczęło wczoraj strajk głodowy w izraelskim obozie dla czarnoskórych imigrantów Holot na pustyni Negew. Przebywający w obozie ludzie w latach 2006-2012 przybyli do Izraela, by prosić o azyl. To protest przeciw zdecydowanej przez państwo żydowskie masowej deportacji wszystkich afrykańskich imigrantów, którzy pojawili się w Izraelu w tym okresie. Chodzi o ok. 40 tys. mężczyzn, kobiet i dzieci.

    Władze izraelskie do tej pory nie ujawniły, do jakiego właściwie kraju lub krajów mają zamiar wysłać dziesiątki tysięcy Erytrejczyków i Sudańczyków, lecz według niewielkiej izraelskiej Organizacji Pomocy Uchodźcom i Zwracającym się o Azyl w Izraelu (AORASI) chodzi prawdopodobnie o Rwandę (która temu zaprzecza).

    Program masowej deportacji imigrantów, zwany w Europie „rozwiązaniem izraelskim”, ma w zasadzie rozpocząć się z końcem marca, lecz już od kilku tygodni policja prowadzi – głównie w Tel-Awiwie – łapanki imigrantów, by ich koncentrować w Holot. Dostają oni wybór między wysłaniem do „afrykańskiego kraju trzeciego” a bezterminowym więzieniem.

    Według Adiego Drori-Avrahama, przedstawiciela AORASI, wczoraj policja izraelska zabrała z Holot siedmiu pierwszych imigrantów erytrejskich, którzy odmówili zgody na deportację. Zabrano ich, chociaż mieli jeszcze  miesiąc do namysłu. Przewieziono ich do nieustalonego więzienia, co wywołało strajk ludzi trzymanych w obozie.

    Wielu izraelskich duchownych i polityków przez lata prezentowało czarnoskórych imigrantów-gojów (nie-żydów) jako zagrożenie dla żydowskiej tożsamości Izraela.

    Program „oczyszczenia” kraju z Afrykańczyków był wspólnym dziełem rządzącego, ultranacjonalistycznego Likudu premiera Benjamina Netanjahu i otwarcie rasistowskiej partii Żydowski Dom, a szczególnie minister sprawiedliwości z tego ugrupowania Ayelet Shaked. Całkowita liczba czarnych imigrantów stanowi ok. 0,45 proc. ludności Izraela.

    Izraelski projekt przewidywał z początku deportację wszystkich w tym roku, lecz został skorygowany: deportacje mają odbywać się w rytmie 7500 osób rocznie, co znaczy, że jego realizacja ma zająć pięć lat. „Izraelskie rozwiązanie” spotkało się z b. ostrą krytyką ONZ, szczególnie Wysokiego Komisarza ds. Uchodźców, lecz zyskało uznanie europejskich partii skrajnej prawicy i neonazistów.

    JSz  http://strajk.eu

  • Koniec przyjaźni?

    Przez 29 lat Polska i Izrael mozolnie odbudowywały dobre relacje, stając się bliskimi sojusznikami. Teraz wszystko rozsypało się jak domek z kart. „Art. 55a. 1. Kto publicznie i wbrew faktom przypisuje Narodowi Polskiemu lub Państwu Polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za popełnione przez III Rzeszę Niemiecką zbrodnie nazistowskie określone w art. 6 Karty Międzynarodowego Trybunału Wojskowego załączonej do Porozumienia międzynarodowego w przedmiocie ścigania i karania głównych przestępców wojennych Osi Europejskiej, podpisanego w  Londynie dnia 8 sierpnia 1945 r.

     

  • Mossad przypomniał się światu

    Spacerując ulicami największych miast w Izraelu, trudno uwierzyć, że całą dobę są rzetelnie monitorowane przez tamtejsze służby. Ale tak właśnie jest. Obserwacja nigdy nie ustaje, nawet jeśli przeciętny obywatel tego nie odczuwa. Wiele tamtejszych instytucji bezpieczeństwa działa na zasadach tajnych służb- funkcjonują niekiedy na granicy prawa, inwigilują społeczeństwo, lecz biorąc pod uwagę liczbę zagrożeń, z jakimi muszą się mierzyć, trudno się temu dziwić.

  • Palestyna: skandal na izraelskim procesie Ahed Tamimi. Protest palestyńskich więźniów

    Dziś po południu rozpoczął się proces Ahed Tamimi, uwięzionej w wieku 16 lat, za „napaść” na żołnierza izraelskiej armii okupacyjnej, który zmasakrował jej 13-letniego kuzyna. „Napaść” na ciężko uzbrojonego mężczyznę polegała na wymierzeniu mu policzka. Grozi jej siedem lat więzienia. Proces zaczął się od skandalu: sąd wojskowy nakazał usunąć z sali publiczność i dyplomatów. Przedmiotem debaty była więc tajność procesu, a nie czyn Ahed Tamimi. Tymczasem Palestyńczycy trzymani w izraelskich więzieniach bez wyroków podjęli decyzję o bojkocie sądów wojskowych.

     

  • Prawicowi publicyści odkrywają prawdę o stosunkach polsko-izraelskich

    Dla mainstream’owej polskiej prawicy to wydarzenie na miarę lądowania człowieka na księżycu dla całej ludzkości. Publicyści tygodnika „Do Rzeczy” zaczęli bowiem odkrywać, że za szybko uwierzyli we własną propagandę, a więc w narrację o Izraelu jako „sojuszniku Polski i bastionu naszej cywilizacji na Bliskim Wschodzie”, stąd w najnowszym numerze pisma zaczynają zastanawiać się nad rzeczywistym kształtem stosunków polsko-izraelskich, czy nawet szerzej polsko-żydowskich.

     

  • Prawicowi publicyści ratują „sojusz” z Izraelem. Morawiecki już cofa się pod izraelskim naciskiem?

    Stanowisko Izraelskich władz wobec ustawy mającej karać za używanie określenia „polskie obozy koncentracyjne” nie podziałał ozdrowieńczo na większość prawicowych publicystów, którzy starają się ratować swoją skompromitowaną pro-izraelską propagandę. Z tego powodu część z dziennikarzy mediów wspierających obóz Prawa i Sprawiedliwości rozpacza nad możliwymi „antysemickimi” reakcjami, krytykuje pomysły wydalenia izraelskiej ambasador i upominania się o prawa Palestyńczyków, a także przestrzega przed ostrym reagowaniem na żydowskie naciski.

     

  • Putin dyscyplinuje Izrael w sprawie Syrii

    Rosyjski prezydent Władimir Putin miał wczoraj rozmawiać telefonicznie z izraelskim premierem Benjaminem Netanjahu, a głównym tematem tego dialogu miała być sprawa izraelskiego nalotu na Syryjską Republikę Arabską. Putin przestrzegł więc Netanjahu przed podejmowaniem jakichkolwiek kroków mogących doprowadzić do kolejnej konfrontacji i dalszej destabilizacji regionu Bliskiego Wschodu, choć syjoniści mówią o „obronie przeciwko agresji” i poparciu Stanów Zjednoczonych dla ich działań.

     

  • Reakcje na decyzję Trumpa w sprawie Jerozolimy – Hamas, Fatah, Hezbollah ostrzegają przed nową intifadą

    Wczoraj Trump spełnił obietnicę i uznał Jerozolimę za stolicę Izraela. Jako że ma przeciwko sobie cały świat (minus Izrael) – tak jak i prawo międzynarodowe – nieco zmodyfikował swoją decyzję, opóźniając o sześć miesięcy przeniesienie tam ambasady USA. Jak było do przewidzenia, jego decyzja została jednomyślnie potępiona przez niemal każdego, kto nie jest skończonym syjonistą – co obejmuje również tak zwanych sojuszników USA (ponownie, z wyjątkiem Izraela).

  • Syryjska armia odpowiedziała na atak Izraela

    Syryjska Armia Arabska wraz ze swoimi postępami w walce z ekstremistami z Państwem Islamskim, jak zwykle musi liczyć się z izraelskimi atakami na swoje pozycje i bazy wojskowe. Tym razem Syryjczycy odpowiedzieli na agresję syjonistów, dlatego wiadomo już o zestrzeleniu jednego izraelskiego samolotu, a według syryjskich źródeł wojskowych udało się unicestwić więcej maszyn Sił Powietrznych Izraela.

     

  • Tłumy na paradzie homoseksualistów w Jerozolimie

    Ponad 22 tysiące osób uczestniczyło w ubiegłotygodniowej Paradzie Równości w Jerozolimie, a towarzyszyły im specjalne środki bezpieczeństwa związane z zasztyletowaniem uczestniczki marszu sprzed dwóch lat. Tym razem w stolicy „obrońcy naszej cywilizacji” zajmowano się kwestią relacji pomiędzy środowiskami homoseksualnymi oraz religią, która ma zdaniem organizatorów prowadzić do uprzedzeń wobec mniejszości seksualnych.

  • USA i Izrael działają z premedytacją. Polska w narożniku będzie bita do nokautu

    Nowelizację ustawy o IPN Sejm przyjął 26 stycznia — dzień przed Międzynarodowym Dniem Pamięci o Ofiarach Holocaustu, a 5 dni później przyjął ją Senat. Podpisanie ustawy doradzał prezydentowi prezes PiS Jarosław Kaczyński. W swoim wtorkowym przemówieniu prezydent Andrzej Duda oświadczył, że podjął decyzję o podpisaniu Ustawy i w trybie następczym skieruje ją do Trybunału Konstytucyjnego. To temat rozmowy korespondenta radia Sputnik Leonida Sigana z politykiem i niezależnym publicystą Konradem Rękasem.

    — Jak Pan skomentuje to, co się stało, i podpis prezydenta pod Ustawą o IPN?

     

  • צחוק ודמעות* – hebr. śmiech i łzy

    Dawno nie czułem się tak podle. Przychodzi mi bronić wrogów. Nie wiem, czy to powód do śmiechu czy do płaczu, śmieję się więc przez łzy. Zgrzytnęło na linii Izrael – Polska. Zgrzytnęło głupio i niepotrzebnie. Zgrzytnęło niespodziewanie. Ale, że coś kiedyś zgrzytnąć musiało to przecież wszyscy wiemy. Śledzę przebieg konfliktu wywołanego projektem zmian w ustawie o IPN. Śledzę go nie tylko z uwagą, ale i z obrzydzeniem. Nie pamiętam, ile już razy tłumaczyłem izraelskim dziennikarzom, że nie chcemy niczego zabraniać ani im, ani innym, ale domagamy się jako naród, by nie przypisywano nam winy za zbrodnie hitlerowskie.

     

CoalaWeb Social Links

Opublikuj: