Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.
 

Migawki archiwum losowo - najnowsze poniżej

Lud, w którym muzułmańskie kobiety mogą to, czego normalnie nie mogą

Istnieje fascynujące plemię islamskie, w którym kobiety mogą mieć wielu kochanków, nie zakrywają twarzy i przejmują majątek po rozwodzie. Poznaj Tuareski.

Kierunek Katalonia. Nie mówcie tego Angeli Merkel

W tych dniach w sądzie zostanie złożony wniosek o rejestrację Śląskiej Partii Regionalnej, której głównym celem będzie walka o autonomię Górnego Śląska. Gdy tylko upadł PRL, na Górnym Śląsku zaczęła się organizować mniejszość niemiecka. 12 listopada 1989  r., odbyła się w Krzyżowej tzw. msza pojednania, w której wzięli udział kanclerz Helmut Kohl i premier Tadeusz Mazowiecki. Mieszkańcy Jemielnicy (w  powiecie strzeleckim) przyjechali wówczas do  Krzyżowej z  wymownym transparentem: „Helmut, ty jesteś także naszym kanclerzem”.

Kobiecy orgazm – wystartowała instruktażowa strona o kobiecej seksualności
Szczera i instruktażowa strona o kobiecej seksualności to także potrzeba Polek i Polaków.  W ślad za ostatnim spektakularnym sukcesem bloga na Tumblrze, na którym kobiety opisują, w jaki sposób osiągają orgazm (How to Make Me Come), ruszyła nowa strona, która zyskuje coraz więcej czytelników za sprawą poruszania zagadnienia, o którym do tej pory zwyczajowo się nie mówiło, bo nie wypadało  –  to, że kobieta także może czerpać przyjemność z seksu.
To już pewne. Powstanie megalotnisko z marzeń Kaczyńskiego. Czy to ma sens?

W Baranowie, 40 km na zachód od Warszawy będzie zlokalizowany Centralny Port Lotniczy – obwieściła Informacyjna Agencja Radiowa. Oznacza to, że ambicjonalny projekt Kaczyńskiego i Morawieckiego doczeka się realizacji. Czy ogromne lotnisko jest nam potrzebne? Opinie nie są jednoznaczne.

Grzech śmiertelny. Ksiądz w cywilu

W  mieście mojego dzieciństwa mieszkał i pracował lekarz ginekolog, o którym było powszechnie wiadomo, że nie wszystkie jego medyczne działania były zgodne z przysięgą Hipokratesa, na mocy której kiedyś zobowiązał się do ratowania każdego ludzkiego życia.

Pan doktor „niósł pomoc” kobietom w szerokim zakresie. W szpitalu leczył patologie ciąż, niosąc spragnionym paniom nadzieję na  szczęśliwe macierzyństwo, a w prywatnym gabinecie „przywracał” spokój tym kobietom, dla których perspektywa narodzin dziecka była kłopotem.

Mieszkańcy miasteczka pokazywali lekarzowi, że wiedzą o jego prywatnej „aktywności” i dawali jasny sygnał, że jej nie pochwalają, zapalając mu w dniu Święta Zmarłych znicze przed bramą domu, gdzie mieścił się też gabinet lekarza.

Ten w ramach rewanżu co roku pielęgnował dziwny rytuał.

Zawsze w Wielki Piątek przychodził do popularnej w miasteczku restauracji i zamawiał wielki kotlet schabowy, który ostentacyjnie pałaszował, gorsząc personel i  nielicznych w tym dniu gości tego lokalu.

 

Przed tygodniem zapowiadałem, że przy następnym spotkaniu z Księdzem w cywilu porozmawiamy na temat grzechu śmiertelnego (ciężkiego), który zamyka katolikowi drogę do godnego przyjęcia w trakcie mszy św. Eucharystycznego Chrystusa i naraża go na wieczne potępienie, gdyby w takim stanie Bóg powołał takiego niegodziwca do wieczności.

Dzisiejszy człowiek najczęściej poszukuje informacji w internecie. Przestrzegam jednak przed tą formą nabywania wiedzy na powyższy temat.

Najbardziej zrozumiałym źródłem wiedzy o grzechu ciężkim jest Katechizm Kościoła Katolickiego (KKK), więc w ramach powtórki z lekcji religii przypomnijmy sobie, co on mówi na ten temat:

„Grzech śmiertelny niszczy miłość w sercu człowieka wskutek poważnego wykroczenia przeciwko prawu Bożemu, podsuwając człowiekowi dobra niż- sze, odwraca go od Boga, który jest jego celem i szczęściem”.

Tyle definicja zawarta w KKK i znowu odnoszę wrażenie, że  jest ona na tyle mało jasna, by zwykły katolik mógł uzyskać pełną wiedzę: czy danym czynem ubabrał się już w śmiertelnym błocie, czy tylko pobrudził łapki lekkim nieposłuszeństwem.

 

Katechizm w dalszej częściej stara się precyzować, czym jest ten nieszczęsny grzech śmiertelny:

1 – dotyczy bardzo ważnej sprawy (przekroczenie jednego z Przykazań Bożych!;

2 – popełniony z pełną świadomością – wiem, że to grzech ciężki, a mimo to czynię!;

3 – dokonany z premedytacją i świadomością, że coś jest poważnym złem!

Tenże sam Katechizm podaje jednak także tzw. okoliczności łagodzące „śmiertelność” czynu:

– Popełnienie czynu w afekcie, pod wpływem uczuć i namiętności zmniejszających dobrowolny charakter złego uczynku, podobnie jak presja zewnętrzna i patologiczne zaburzenia!

Czy teraz po tej „powtórce z przeszłości”, jesteśmy bardziej uświadomieni, kiedy popełniamy grzech śmiertelny? Może tak, a może jednak nie?

 

Problem tkwi w tym, że przytoczone powyżej przepisy KKK wkuwają kandydaci do pierwszej komunii świętej. To tak, jakby przygotowanie do egzaminu na prawo jazdy przeprowadzano wśród dziewięciolatków i później oczekiwać, że będą dobrymi użytkownikami ruchu drogowego

. No tak, ale przecież to wcale nie jedyny raz, gdy człowiek styka się z KKK, bo co gorliwsi kapłani robią powtórkę zasad KKK choćby kandydatom do bierzmowania i w trakcie nauk dla przyszłych małżonków.

Niewiedza wiernych, że grzech śmiertelny zachodzi tylko wtedy, gdy wynika ze złej woli i pełnej świadomości złego czynu, powoduje w nich strach przed komunią i dlatego do niej nie przystępują.

Może więc warto przypominać sobie częściej, przy każdym rachunku sumienia: Tylko zła wola i świadomy wybór zła rodzą śmiertelny grzech!

Mądra matka, wychowując swoje dziecko, chwali je za dobre postępowanie i pomaga mu przezwyciężać niedoskonałości, ale nigdy nie mówi mu, że jest złym dzieckiem!

Mnie w Kościele brakuje tego pozytywnego budowania pokładów dobra, które z natury ma w sobie każdy człowiek, a zamiast tego zbyt często wytyka się wiernym, że są grzesznikami!

KRYSPIN KRYSTEK  "Angora" nr11/2017

Zamieszczamy,  w celach informacyjno-edukacyjnych, mniej niż 10% przedruków  zawartości   ANGORY. Do poczytania kilkadziesiąt ciekawych  stron https://www.angora.com.pl  lub wydanie papierowe  w każdy poniedziałek. Cena tylko 4 zł.                                                                                                       

   Tygodnik ANGORA dostępny  również na iPad i iPhone darmowa aplikacja.

 Wpisz w przeglądarkę: https://itunes.apple.com/app/tygodnik-angora/id428646005 

A A A

muzyka

  • Adele otworzy Bonda?

    Odkąd obiegła świat wiadomość, że Daniel Craig zdecydował się na udział w kolejnej części przygód agenta 007, prasa filmowa i muzyczna ma o czym pisać. Bo  aktorstwo i  szeroko pojęta muzyka – zwłaszcza w bondowskich produkcjach – są nierozłączne. Od  motywów ilustracyjnych po ekranowe piosenki. Zarówno jedne, jak i drugie często stają się hitami.

  • Elvis wiecznie żywy

    Być żywym w  ludzkiej pamięci 40 lat po  śmierci to  nie lada sztuka. Ci, którzy  jej dokonali, są  żywi głównie dzięki encyklopediom i  podręcznikom. Budzić emocje, mieć miliony fanów cztery dekady po  pogrzebie, zarabiać dziesiątki milionów dolarów – do tego trzeba króla rock and rolla. Początki nie zapowiadały takiego końca. Tupelo – siermiężna mieścina w  zacofanym stanie Missisipi.

  • Hit wszech czasów

    Powolutku, chcę czuć zapach twojej szyi, powolutku, pozwól szeptać ci do ucha... To słowa utworu, który zdobył miano globalnego przeboju 2017 roku. Od premiery, która odbyła się 13 stycznia, do dziś w serwisach streamingowych piosenkę „Despacito” („Powolutku”) odsłuchano ponad 4 miliardy 600 milionów razy. Na YouTube – ponad 2 miliardy 800 mln razy.

  • Muzyczna kanikuła

    Zapowiada się gorące lato. Nie chodzi o pogodę, która bywa kapryśna i może spłatać figla, ale o plany koncertowe. Te są bowiem na wakacyjny sezon wyjątkowo atrakcyjne i  raczej nie będą podlegać zmianom, chociaż mogą zdarzyć się pewne przesunięcia. Fani Ariany Grande doskonale wiedzą, że po terrorystycznym ataku w Manchesterze artystka odwołała swój przyjazd do  Łodzi. Pod znakiem zapytania stał również występ kanadyjskiego rapera o pseudonimie The Weeknd (prawdziwe nazwisko Abel Makkonen Tesfaye), ale mimo to w czerwcu wszystko przebiegało zgodnie z planem. Mamy w pamięci występ grupy Coldplay.

  • Muzyka to dusza człowieka

    Rozmowa z JANEM BORYSEWICZEM, gitarzystą, liderem grupy Lady Pank

    –  Lady Pank zagra na  festiwalu w Opolu?

  • Nie tylko Adele narzeka

    Muzyczna sensacja na  miarę występu The Beatles w  amerykańskim telewizyjnym programie „The Ed Sullivan Show” w 1964 roku. Może nie aż tak przełomowa, ale niepokojąca miliony melomanów. Adele straciła głos. Szesnaście miesięcy od startu światowego tournée angielskiej wokalistki, której trzy płyty osiągnęły nakład 100 milionów egzemplarzy, czyniąc ją  jedną z  najpopularniejszych gwiazd estrady, trzeba było odwołać występy.

  • Nie tylko nie umarł, ale wciąż daje czadu

    –  Kuśtykający półinwalida, tak niedawno określił siebie Phil Collins. Czyżby chciał przygotować publiczność na najnowszą trasę koncertową „Jeszcze nie umarłem”? Gdy 12 czerwca w kolońskiej hali Lanxess wśród siedemnastu tysięcy fanów wypatrywałem znanej wszystkim łysiny, na  scenę wolno, o  lasce wszedł zgarbiony dziadunio. Zobaczyć energetycznego idola młodzieńczych lat w takim stanie – to był cios.

  • Polski rynek muzyczny kolejny raz notuje bardzo dobre wyniki. Dynamicznie rośnie sprzedaż cyfrowa i płyt winylowych

    Łączna wartość sprzedaży fizycznej i cyfrowej po pierwszych sześciu miesiącach tego roku osiągnęła poziom 125,5 mln zł, czyli ponad 6 mln zł więcej niż w analogicznym okresie 2016 roku. Eksperci zwracają uwagę na to, że rośnie przede wszystkim sprzedaż cyfrowa. Jej najpopularniejszą formą jest streaming, który stanowi już blisko 85 proc. rynku cyfrowego, a na kolejnych pozycjach są pobrania online i na telefony komórkowe. W stosunku do I półrocza 2016 roku najwięcej wzrosła sprzedaż płyt winylowych – aż o ponad 71 proc.

     

  • Premiery, liczby, daty...

    Jesień zwykle przynosi wysyp płytowych premier. W tym roku jest nie inaczej. Nawet dawni mistrzowie rocka (Stewart Copeland z Police, Mark King z Level 42, Adrian Belew z  King Crimson i  Vittorio Cosma) skrzyknęli się, żeby nagrać krążek pod szyldem Gizmodrome. Joe Bonamassa, mistrz gitary, też nie próżnuje. Nie tylko uraczył fanów filmową relacją ze swojego akustycznego koncertu w Carnegie Hall, ale też po raz czwarty dołą- czył do supergrupy Black Country Communion, czego efektem jest album „BCCIV”. Z  kolei Robert Plant, były wokalista Led Zeppelin, przypomniał się longplayem „Carry Fire”.

  • Rekord świata

    Relacja z Top of The Top Festival Sopot 2017. Gdyby nie determinacja i ambicja Marcina Perzyny, szefa Festival Group, dyrektora artystycznego, producenta i reżysera Top of The Top Festival Sopot, nie byłoby tej imprezy. Nie przywrócono by legendarnego Międzynarodowego Festivalu Piosenki w Sopocie.

  • Wiadomość od Bono

    Słynny muzyk zrobił nam podczas koncertu reklamę. Czy jednak dobrą? Powiedział, że przesyła wiadomość do ludzi, którym się odbiera wolność. Jeśli ktoś uważa, że wszystko, co dzieje się w Polsce, zostaje w Polsce, jeśli nie liczyć informacji przepływających na wysokich szczeblach międzyrządowych, drogą dyplomatyczną, to się grubo myli. Może nie wszyscy w innych krajach dokładnie śledzą wydarzenia u nas, ale mają o nich pojęcie nie tylko zagraniczni politycy.

  • Wracają Beatlesi!

    Rytm do muzyki można wybijać drewnianymi pałkami na bębnach i talerzach, jak to zwykle robi perkusista, lub wykorzystywać w tym celu elektronikę, w  czym celują raperzy. Ostatnio o legendarnym perkusiście oraz o artyście wyspecjalizowanym w rapie jest głośno. Wracają Beatlesi! Oczywiście nie w pełnym składzie i nie pod słynną nazwą.

  • Żył muzyką

    Występował i nagrywał z Bobem Dylanem i  George’em Harrisonem. Już samo to  jest dostateczną rekomendacją. Jeśli dodać do  tego trzy jego albumy solowe oraz trzynaście na  czele formacji The Heart breakers, które rozeszły się w nakładzie ponad 80 milionów egzemplarzy, to już nie ma żadnych wątpliwości, że  mowa o  artyście z muzycznej pierwszej ligi. Niestety, Tom Petty – bo o nim mowa –  2 października na  zawsze odszedł, pozostawiając grono wybitnych rockmanów o  jednego wykonawcę mniejsze. Udał się w „wielką szeroko otwartą przestrzeń”, jak śpiewał w jednym ze swoich przebojów.

CoalaWeb Social Links

Opublikuj: