Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.
 

Migawki archiwum losowo - najnowsze poniżej

SIÓDME – NIE KRADNIJ...

...Tak zapisano, choć służby skarbowe nie muszą znać Dekalogu. To samo znajdziemy jednak w Kodeksie karnym, a  to  już realne prawo. Czyżby? Mała rodzinna firma, o której jest ta opowieść, to zaledwie dwie osoby. On (syn) zajmuje się biznesem, ona (matka) prowadzi księgowość. Dopinali transakcję. Trzeba było przelać 200 tys. złotych na konto kontrahenta. Chwila nieuwagi sprawiła, że internetowy przelew poszedł do podobnie nazywającej się firmy.

Więcej…
Zgodzicie się?

Zgodzicie się? –

Więcej…
Najbardziej rozpustny night club świata

Nie każdy może się dostać do słynnego klubu Berghain. Zdarza się, że po odstaniu trzech godzin w kilkusetmetrowej kolejce chętni są bezwzględnie odrzucani przez selekcjonerów. Czekają w  napięciu. Czy uda się dostać do środka? Im bliżej drzwi do klubu, tym mniej rozmów słychać, napięcie rośnie. Każdy, kto zostanie zaakceptowany, musi przejść kontrolę bardziej szczegółową niż na lotnisku. Berghain mieści się w budynku niegdysiejszej komunistycznej elektrowni w dawnym Berlinie Wschodnim.

Więcej…
Hipermarkety coraz mniej popularne

Rozwój sieci hipermarketów w Polsce znacząco wyhamował, ponieważ nie są one już tak atrakcyjne dla Polaków jak w latach dziewięćdziesiątych minionego wieku. Stąd polscy konsumenci coraz częściej sięgają po produkty z oferujących podobne ceny, ale mniejszych sklepów blisko miejsca zamieszkania, których w ubiegłym roku w całym kraju przybyło blisko tysiąc.

Więcej…
Turcja wyjdzie z NATO? To byłoby poważne osłabienie

To ważne pytanie z punktu widzenia Sojuszu Północnoatlantyckiego, ponieważ turecka armia jest trzecią pod względem wielkości siłą tej struktury.Tę niepokojącą dla Jensa Stoltenberga deklarację złożył doradca prezydenta Turcji Yalchin Topchu. Powiedział on, że Sojusz przejawia „wrogi stosunek” do władz tureckich. Bezpośrednim powodem konfliktu stał się incydent podczas ćwiczeń Trident Javelin, które odbyły się w dniach 8-17 listopada w Norwegii.

 

Więcej…
A A A

Żydzi

  • Prezydent wybił się na niepodległość. Izraelską!

    21 sierpnia w Muzeum Historii Polskiego Ruchu Ludowego w Warszawie miało odbyć się spotkanie z Jerzym Robertem Nowakiem, tytułowanym przez media mylnie profesorem – najbardziej znanym polskim antysemitą i jednocześnie prawą ręką ojca Rydzyka w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu. Miało się odbyć – bo jakiś ch.. z „Gazety Wyborczej” narobił rabanu,

  • Amerykański prezydent Donald Trump przed kilkoma dniami ogłosił maj „Miesiącem Amerykańskiego Dziedzictwa Żydowskiego”, aby uczcić wkład Żydów w najważniejsze wydarzenia w historii Stanów Zjednoczonych.

    Wczoraj wiceprezydent Mike Pence gościł w Białym Domu przedstawicieli społeczności żydowskiej celebrując wraz z nimi Dzień Niepodległości Izraela, podtrzymując przy tym zapowiedzi Trumpa z czasu kampanii wyborczej o przeniesieniu amerykańskiej ambasady w Izraelu z Tel-Awiwu do Jerozolimy.

  • Chasydom nie zależy na szczęściu. Najważniejsze są zasady, nakazy i zakazy. Mężczyźni godzinami studiują Torę, a kobiety dbają o dom oraz wychowanie dzieci. W świecie ortodoksyjnych Żydów nie ma miejsca na oglądanie telewizji, serfowanie po Internecie czy na bilbordy na ulicy z reklamą proszków do prania. Nie ma też miejsca na rozrywkę, zakupy w sklepie odzieżowym czy miłość…

  • Prezydent Andrzej Duda i medialni klakierzy „dobrej zmiany” starają się wmówić, że podczas wczorajszego wystąpienia izraelskiego prezydenta Re’uwena Riwlina w Oświęcimiu nie padły słowa o współudziale Polaków w Holokauście, o czym szeroko rozpisują się tamtejsze gazety. Z informacji dostępnych na stronie izraelskiego resortu spraw zagranicznych wynika jednak, iż Riwlin wyraźnie mówił o „polskiej ziemi umożliwiającej egzekucję w imię przerażającej ideologii Hitlera”, a także o „fali antysemityzmu spowodowanej nowym prawem”.

     

  • Donald Trump decydując się na przeniesienie amerykańskiej ambasady w Izraelu do Jerozolimy nie liczy się specjalnie z ewentualnymi konsekwencjami tego posunięcia, które po raz kolejny podpali już i tak zdestabilizowany do cna Bliski Wschód. Dużo ważniejsze od światowego pokoju okazują się więc po raz kolejny żydowskie interesy, stąd warto prześledzić powody dla których tak hołubieni przez polską prawicę Republikanie pałają tak wielką miłością do państwa izraelskiego.

     

  • Okrągła rocznica czystek wewnątrz Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej stała się dla środowisk lewicowo-liberalnych kolejnym przyczynkiem do tropienia polskiego „antysemityzmu”, a dla prezydenta Andrzeja Dudy do wykonania kolejnych gestów wobec społeczności żydowskiej. Z tego powodu głowa państwa postanowiła poprosić „ofiary” wydarzeń z marca 1968 roku o przebaczenie, przy czym poinformowała znów, iż w naszym kraju na „antysemityzm” nie ma miejsca.

     

  • Jonny Daniels tak długo pełnił rolę izraelskiego przyjaciela naszego kraju, a dokładniej rządzącego obozu Prawa i Sprawiedliwości oraz Zjednoczonej Prawicy, że niedawno kilka państwowych spółek zapowiedziało finansowe wsparcie dla jego fundacji. Tajemniczy lobbysta uznał najwyraźniej, iż po dobiciu interesu może pozwolić sobie na kilka słów krytyki względem rządzących, stąd negatywnie ocenił sobotnią wypowiedź premiera Mateusza Morawieckiego o żydowskich zbrodniarzach i usprawiedliwił kolaborację niektórych Żydów z niemieckimi nazistami.

     

  • Ci „bohaterowie” walczyli z bezbronnymi ludźmi, bili, okradali, podkładali bomby, mordowali tych, którzy nie mogli się obronić. Na tym polegała ich odwaga i niezłomność. Zakładam z pewną troską, iż być może niektórzy odziani w bluzy z napisem ”śmierć wrogom ojczyzny” nie mieli czasu zapoznać się z wytrwałą i bohaterską codzienną znojną pracą u podstaw swych poprzedników. A kto wie, być może niejeden z tatusiów, trzymających za rękę malutkiego synka na niedzielnym spacerze zerwałby z siebie szatę wychwalającą ONR jak koszulę Dejaniry, gdyby wiedział, gdyby znał przeszłość?

  • Jeden z najważniejszych polskich geopolityków, zmarły w 1976 roku Juliusz Mieroszewski, pisał, że Polacy patrzą na swoje miejsce w historii tak, jakby oczy świata były zwrócone tylko na nich. Wszyscy Polaków doceniają, poklepują po plecach, kadząc im raz, że są flanka NATO, drugi, że bastionem cywilizacji, którego oni, strategiczni partnerzy, nigdy nie opuszczą. A tymczasem, jedna ustawa pokazała, że oczekiwania polskich polityków legły w gruzach. Patrząc na ich przestraszone miny śmiem twierdzić, że oni w to chyba wierzyli.

     

  • 6 lipca 1938 r. w Evian rozpoczęła się zwołana z inicjatywy Stanów Zjednoczonych międzynarodowa konferencja, podczas której zamierzano przygotować wspólną politykę wobec uchodźców z Niemiec. Konferencja zakończyła się fiaskiem. Przedstawiciele uczestniczących w niej rządów wyjaśniali, że z rozmaitych przyczyn nie mogą przyjąć Żydów. Po „kryształowej nocy" (9 listopada 1938 r.) internowano 30 tys. Żydów. 24 stycznia 1939 r. Hermann Göring utworzył Centralne Biuro Emigracji Żydów
    W sobotę 13 maja 1939 r. w porcie w Hamburgu stał statek „St. Louis" niemieckiej firmy Hapag. Od rana na ten luksusowy transatlantyk, nad którym powiewała swastyka, zaczęli przybywać pasażerowie.

     

  • Odpalanie chanukowych świec z chasydzką sektą, „dziedzictwo” Lecha Kaczyńskiego, potępianie obrońców europejskiej tożsamości i poparcie dla izraelskiej polityki na Bliskim Wschodzie – od wczoraj wiemy już, że pro-izraelska propaganda sączona od wielu tygodni przez rządzącą centroprawicę niczego nie zmieniła, a czołowi izraelscy politycy na czele z premierem Benjaminem Netanjahu są po prostu zainteresowani rozpowszechnianiem kłamstw o „polskich obozach zagłady”, w czym mają zresztą pomóc nowe wytyczne syjonistycznego resortu edukacji.

     

  • “Al Arab”, ukazująca się w Wielkiej Brytanii gazeta panarabska, zamieściła niezwykły artykuł autora ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Salema Hamida, o tym, jak świat arabski popełniał błąd za błędem w sprawie Żydów i syjonistów.

    Poniżej polskie tłumaczenie z wersji angielskiej artykułu Salema Hamida.

  • Przez 29 lat Polska i Izrael mozolnie odbudowywały dobre relacje, stając się bliskimi sojusznikami. Teraz wszystko rozsypało się jak domek z kart. „Art. 55a. 1. Kto publicznie i wbrew faktom przypisuje Narodowi Polskiemu lub Państwu Polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za popełnione przez III Rzeszę Niemiecką zbrodnie nazistowskie określone w art. 6 Karty Międzynarodowego Trybunału Wojskowego załączonej do Porozumienia międzynarodowego w przedmiocie ścigania i karania głównych przestępców wojennych Osi Europejskiej, podpisanego w  Londynie dnia 8 sierpnia 1945 r.

     

  • Podczas kolejnych obchodów rocznicy zdarzeń nazywanych oficjalnie „pogromem w Jedwabnem”, biskup pomocniczy warszawski Rafał Markowski w imieniu polskiego Kościoła katolickiego przeprosił za udział Polaków w tych wydarzeniach. Duchowny zapomniał jednak, że sprawa wydarzeń z 10 lipca 1941 roku nie została w pełni wyjaśniona, ponieważ nie zgodzono się na ekshumację ciał żydowskich ofiar, a charakter udziału polskich mieszkańców w zbrodni nie jest do końca jasny.

  • Były minister obrony narodowej Antoni Macierewicz w swojej miłości do Stanów Zjednoczonych zapędził się tak daleko, iż stara się bagatelizować sprawę żydowskich roszczeń majątkowych wobec naszego kraju, które są teraz wysuwane za sprawą ustawy przyjętej w ubiegłym miesiącu przez amerykański Senat. Jednocześnie polityk Prawa i Sprawiedliwości twierdzi, że w pogorszeniu się relacji polsko-izraelskich udział ma Rosja, zaś Izrael ma obecnie w swoim sąsiedztwie zagrożenie w postaci rosyjskiej armii, przy czym były szef MON nie zauważył ostatniej wizyty izraelskiego premiera Benjamina Netanjahu w Moskwie.

     

  • Można to z łatwością przedstawić jako nadinterpretację. Bez problemu też da się przekonać odbiorców, że to niewinna, a potrzebna społeczeństwu i bezpieczeństwu państwa inicjatywa. Jednak działania Ministerstwa Obrony Narodowej, które spowodowały, że wojewoda zachodniopomorski prosi wójtów i burmistrzów o informacje o osobach innych narodowości posiadających obywatelstwo polskie – budzi najwyższy niepokój.

  • Premier Mateusz Morawiecki spotkał się wczoraj wieczorem z ortodoksyjnym żydowskim rabinem Shmuleyem Boteachiem, a podczas wspólnej koszernej kolacji szef polskiego rządu miał dyskutować na temat nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej. Rozmówca Morawieckiego napisał po tym wydarzeniu, iż premier z uwaga wysłuchał jego argumentacji na temat zmian w polskim prawie i z tego powodu ma on nadzieję, że rządzący wycofają się z prób przeciwdziałania fałszowaniu historii. 

     

  • Spacerując ulicami największych miast w Izraelu, trudno uwierzyć, że całą dobę są rzetelnie monitorowane przez tamtejsze służby. Ale tak właśnie jest. Obserwacja nigdy nie ustaje, nawet jeśli przeciętny obywatel tego nie odczuwa. Wiele tamtejszych instytucji bezpieczeństwa działa na zasadach tajnych służb- funkcjonują niekiedy na granicy prawa, inwigilują społeczeństwo, lecz biorąc pod uwagę liczbę zagrożeń, z jakimi muszą się mierzyć, trudno się temu dziwić.

  • Duże kontrowersje wywołała wypowiedź Jicchaka Josefa, naczelnego rabina Żydów sefardyjskich, który podczas swojego cotygodniowego kazania porównał murzynów do małp, co zdaniem jego biura prasowego było jedynie nawiązaniem do stwierdzeń zawartych w Talmudzie. Wypowiedź Josefa spotkała się nawet z krytyką niektórych żydowskich organizacji, przy czym już jego ojciec pozwalał sobie na podobne uwagi względem osób nie wyznających judaizmu.

     

  • Dwa lata wytrzymywałem namiętne naprawianie naszej najnowszej historii przez obecną władzę, a zwłaszcza przez jej zbrojne ramię, czyli prokuraturę pamięci narodowej, zwaną – chyba dla żartu –  instytutem. Słowo „instytut” kojarzy się w naszym języku z pracą naukową i w definicjach encyklopedycznych oznacza „samodzielną jednostkę badawczą lub jednostkę badawczą w  strukturze uczelni, większą od katedry i mniejszą od wydziału”. O prokuratorach śledzących postacie historyczne definicje nie wspominają. Wyklęci Związani z tą instytucją lub pozostający pod jej wpływem nasi najbardziej aktywni naprawiacze historii, to z reguły ludzie z  trudem pamiętający czasy późnego Gierka, kiedy w krótkich jeszcze majteczkach oglądali „Misia z  okienka”.

  • Rozmowa z prof. JERZYM EISLEREM, historykiem, dyrektorem warszawskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej

    – Na temat Marca ’68 w przestrzeni publicznej przeważają dwie skrajne opinie. Jedna, głoszona także przez naukowców z  tytułami profesorskimi, zakłada, że przyczyną tych wydarzeń był wrodzony antysemityzm Polaków. Druga – iż była to tylko walka dwóch partyjnych gangów, z którą polskie społeczeństwo nie miało nic wspólnego.

    – Nie zgadzam się z żadną z nich.

     

  • Szef niemieckiego MSZ Sigmar Gabriel zapewnił w sobotę Polaków, że Niemcy biorą na siebie pełną odpowiedzialność za Holokaust i będą potępiać takie zafałszowania historii jak sformułowanie „polskie obozy koncentracyjne”.

    Minister odniósł się do dyskusji, jaką wywołała nowelizacja ustawy o IPN. „Polska może być pewna, że jakakolwiek próba zafałszowania historii, jak w sfomułowaniu „polskie obozy koncentracyjne”, zostanie przez nas w sposób jasny i zdecydowany odrzucona” – podkreślił dyplomata.

  • Grupa ortodoksyjnych Żydów protestowała we wtorek przed polskim konsulatem w Jerozolimie, sprzeciwiając się ingerencji państwa izraelskiego w wewnętrzne sprawy naszego kraju. W specjalnym liście do polskich władz organizacja Neturei Karta przestrzega przed polityką izraelskich władz, które ich zdaniem wykorzystują pamięć o Holokauście dla własnych interesów, dlatego wysyłając do Polski żydowskich uczniów nie mówią im prawdy o zmowie istniejącej pomiędzy syjonistycznymi aktywistami i niemieckimi nazistami. Ortodoksi domagają się przy tym wprowadzenia zakazu używania izraelskich flag w trakcie Dnia Pamięci o Ofiarach Holokaustu.

     

  • Dziś po południu rozpoczął się proces Ahed Tamimi, uwięzionej w wieku 16 lat, za „napaść” na żołnierza izraelskiej armii okupacyjnej, który zmasakrował jej 13-letniego kuzyna. „Napaść” na ciężko uzbrojonego mężczyznę polegała na wymierzeniu mu policzka. Grozi jej siedem lat więzienia. Proces zaczął się od skandalu: sąd wojskowy nakazał usunąć z sali publiczność i dyplomatów. Przedmiotem debaty była więc tajność procesu, a nie czyn Ahed Tamimi. Tymczasem Palestyńczycy trzymani w izraelskich więzieniach bez wyroków podjęli decyzję o bojkocie sądów wojskowych.

     

  • Postanie Warszawskie zostało brutalnie ocenione na wszelkie możliwe sposoby, po latach rozliczono dowódców i przypisywano im zbrodnie na ludności cywilnej, a przede wszystkim oceniano (bez)sens akcji zbrojnej. Z częścią tych zarzutów się zgadzam, cześć uważam za absurdalną, ale jedno nie ulega najmniejszej wątpliwości – o PW mówi się bez najmniejszej cenzury i tak samo mówi się o Armii Krajowej. Zupełnie inaczej rzecz się ma z powstaniem w getcie warszawskim, o którym praktycznie w ogóle się nie mówi, jedynie bezrefleksyjnie bije pokłony. Jest to niezmiernie dziwne, bo powstanie w getcie przy PW to nie tylko pozbawione sensu samobójstwo, ale obraz nędzy i rozpaczy żydowskich elit i żydowskiej społeczności.

    Nie zamierzam bawić się w skrupulatne analizy historyczne, tego się w felietonie nie da spisać, ale wystarczy przytoczyć podstawowe fakty, aby zobaczyć, że żydowskie powstanie było kompletnym absurdem i moralnym upadkiem.

     

  • Dla mainstream’owej polskiej prawicy to wydarzenie na miarę lądowania człowieka na księżycu dla całej ludzkości. Publicyści tygodnika „Do Rzeczy” zaczęli bowiem odkrywać, że za szybko uwierzyli we własną propagandę, a więc w narrację o Izraelu jako „sojuszniku Polski i bastionu naszej cywilizacji na Bliskim Wschodzie”, stąd w najnowszym numerze pisma zaczynają zastanawiać się nad rzeczywistym kształtem stosunków polsko-izraelskich, czy nawet szerzej polsko-żydowskich.

     

  • Stanowisko Izraelskich władz wobec ustawy mającej karać za używanie określenia „polskie obozy koncentracyjne” nie podziałał ozdrowieńczo na większość prawicowych publicystów, którzy starają się ratować swoją skompromitowaną pro-izraelską propagandę. Z tego powodu część z dziennikarzy mediów wspierających obóz Prawa i Sprawiedliwości rozpacza nad możliwymi „antysemickimi” reakcjami, krytykuje pomysły wydalenia izraelskiej ambasador i upominania się o prawa Palestyńczyków, a także przestrzega przed ostrym reagowaniem na żydowskie naciski.

     

  • Wszystko staje się jasne gdy poskłada się pewne fakty. Jak to się dzieje, że obecne elity, te, które akurat rządza Polską i które nieźle radzą sobie z Unią Europejską, dostaje łomot od środowisk żydowskich: jeżdżą bez celu do Izraela, tolerują antypolskie fobie, jak muzeum Polin z fałszywą wersją historii, czy nietolerującego polskich flag dyrektora muzeum niemieckich zbrodni w Auschwitz.    

     Gabriel Maciejewski, autor „Baśni jak niedźwiedź” na swoim blogu w art. „Żydzi i pornografia”* opublikowali tekst Jerzy Sławomir Maca i Stanisława Janeckiego, w Tygodniku „Wprost” z marca 2001 r. pt.: „Nasza wina”**:

     

  • Dzięki udziałowi w programie, któ- ry na podstawie badań genetycznych i dokumentacji pochodzącej z historycznych archiwów sprawdza, skąd pochodzimy, hollywoodzka gwiazda Scarlett Johansson dowiedziała się więcej o  swoich przodkach mieszkających przed wojną w Warszawie (...).

  • Naczelny rabin Polski Michael Schudrich, który choćby przy okazji żydowskiego święta Chanuka był podejmowany z honorami przez prezydenta Andrzeja Dudę, postanowił poskarżyć się na rosnący w naszym kraju „antysemityzm”, co raczył uczynić na antenie niemieckiej telewizji państwowej. Zdaniem zwierzchnika żydowskiej społeczności w Polsce, obecną sytuację można porównać do wydarzeń z marca 1968 roku, za co odpowiada nowelizacja ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej.

     

  • Dopiero teraz dochodzi do nas jak bardzo niebezpieczna dla polskiej racji stanu jest podpisana w 2009 roku przez rząd Donalda Tuska tzw. Deklaracja Terezińska. Dokument ten sam w sobie nie ma mocy prawnej. Problem w tym, że ekipa Tuska podpisując go uwiarygodniła roszczenia Światowego Kongresu Żydów w zakresie tzw. mienia bezspadkowego (dobrowolnie przyznała bowiem, że kwestia ta istnieje i nie jest uregulowana). Serbia również podpisała tę deklarację. Efekt jest taki, że dziś – jako pierwszy kraj w Europie – płaci żydowskim organizacjom wysokie odszkodowania.

     

  • Minęła 50. rocznica Marca ’68. Czy był to przejaw antysemityzmu Polaków, radziecka intryga, czy jedynie walka dwóch partyjnych gangów? Wydarzenia sprzed pół wieku, jak żadne po upadku stalinizmu, sprawiły, że Polska i Polacy stali się uosobieniem niechęci do Żydów. 19 marca, wkrótce po słynnym przemówieniu w Sali Kongresowej I sekretarza KC PZPR Władysława Gomułki, w zakładach pracy organizowano obowiązkowe masówki (sprawdzano listę obecności), podczas których popierano władzę i bezpardonowo atakowano prawdziwych i urojonych syjonistów.

     

  • Minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz postanowił wytłumaczyć się z nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej, co zrobił na łamach liberalnego dziennika „Rzeczpospolita”. Wychowanek tak zwanej „geremkowskiej szkoły dyplomacji” stwierdza w nim między innymi, że nowe przepisy nie są wymierzone w ludzi pokroju Jana Tomasza Grossa, a także obciąża Polaków winą za niewyjaśnione z powodu braku ekshumacji ofiar wydarzenia w Jedwabnem.

     

  • W Jerozolimie odbyło się pierwsze spotkanie zespołów ds. dialogu prawnohistorycznego Polski i  Izraela. Celem polskiej delegacji było wyjaśnienie wątpliwości dotyczących nowelizacji ustawy o IPN, która właśnie tego dnia weszła w życie. Wiceminister spraw zagranicznych Bartosz Cichocki, stojący na  czele polskiego zespołu, oświadczył, że cieszy się z  rozpoczęcia dialogu, który będzie „napędzany wspólnym pragnieniem, aby bronić prawdy, wolności badań naukowych, wolności artystycznej i wolności debaty publicznej”. Szef delegacji izraelskiej, dyrektor generalny MSZ Juwal Rotem podczas wspólnej konferencji prasowej powiedział:

     

  • Rozmowa z prof. WIESŁAWEM JANEM WYSOCKIM, historykiem, sekretarzem generalnym Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa (1990 – 1992)

    – Chyba nikt nie spodziewał się takiej reakcji Izraela na uchwalenie noweli o IPN-ie.

     

  • Szykowany na nowego premiera Izraela Ja’ir Lapid, który w ubiegłym tygodniu stwierdził, że "Polskie obozy śmierci istniały i żadne prawo nigdy tego nie zmieni", obraca się w bardzo ciekawym towarzystwie. U jego boku widziano bowiem... Andrzeja Gąsiorowskiego. Przypomnijmy, że Gąsiorowski na początku lat 90-tych za pośrednictwem swojej spółki Art-B wypompował z polskiego sektora bankowego 4,2 bln ówczesnych zł (równowartość 420 mln zł), po czym uciekł do Izraela. Do dziś za ten gigantyczny przekręt nie poniósł żadnych konsekwencji.

     

  • Nowelizację ustawy o IPN Sejm przyjął 26 stycznia — dzień przed Międzynarodowym Dniem Pamięci o Ofiarach Holocaustu, a 5 dni później przyjął ją Senat. Podpisanie ustawy doradzał prezydentowi prezes PiS Jarosław Kaczyński. W swoim wtorkowym przemówieniu prezydent Andrzej Duda oświadczył, że podjął decyzję o podpisaniu Ustawy i w trybie następczym skieruje ją do Trybunału Konstytucyjnego. To temat rozmowy korespondenta radia Sputnik Leonida Sigana z politykiem i niezależnym publicystą Konradem Rękasem.

    — Jak Pan skomentuje to, co się stało, i podpis prezydenta pod Ustawą o IPN?

     

  • Marszałek Sejmu Marek Kuchciński uroczyście zapalił świecie z okazji żydowskiego święta Chanuka, zaś w uroczystości w budynku parlamentu towarzyszyli mu przedstawiciele ortodoksyjnej sekty Chabad-Lubawicz. O podobnym uczczeniu chrześcijańskiego Bożego Narodzenia w izraelskim Knesecie jak zwykle nie ma natomiast mowy, ponieważ już kilka lat temu przewodniczący syjonistycznego parlamentu sprzeciwił się podobnym pomysłom z powodu „przywoływania złych wspomnień” przez świąteczne drzewko.

  • W Nowym Jorku powstanie Muzeum Polaków Ratujących Żydów – ogłosił kilka dni temu na antenie telewizji wPolsce.pl Jan Dziedziczak, wiceminister spraw zagranicznych.

    Jak donosi portal wPolityce.pl Dziedziczak stwierdził m.in.: „Musimy przypilnować, by przebiła się obiektywna prawda”. Wiceminister stwierdził również, że z powodu trwającego prawie 50 lat komunizmu Polska ma opóźnienia dot. interpretacji wydarzeń z czasów II wojny światowej względem państw Zachodu.

     

  • Syjonistyczna Organizacja Ameryki poinformowała, że katarska stacja Al-Dżazira nie wyemituje czterech odcinków filmu dokumentalnego poświęconego działalności pro-izraelskiego lobby w Stanach Zjednoczonych, ponieważ katarskie władze odwiódł od tego przywódca syjonistów. Dokument jest owocem pracy reportera śledczego, który przeniknął do organizacji żydowskich w Ameryce i dzięki uzyskanym w nich informacjom miał ujawnić, iż amerykańscy parlamentarzyści zostali wciągnięci w tajną kampanię Izraela przeciwko ruchowi bojkotu tego państwa.

     

  • Zdjęcie użytkownika Paweł Wolniewicz.

     

  • Dodano: 2010-07-7 9:45 am   Aktualizacja: 2018-01-30 2:45 pm 

    Poniżej przypominamy archiwalny i historyczny wywiad z prof. Finkelsteinem, jednak zyskujący dzisiaj nowy wymiar, szczególnie w kwestiach obarczania Polaków za tzw. holokaust oraz podejmowania kolejnych prób wyłudzenia od Polski “odszkodowań”. Przypomnijmy również, że Bronisław Komorowski pełniący funkcję Marszałka RP podczas swojego pobytu w Izraelu w 2009 roku przyrzekł nowe ustawodawstwo gwarantujące “rekompensaty za żydowskie mienie” [link]. Warto również dodać, że prasa izraelska już 3 lata temu pisała, że wypłacenie “rekompensat” będzie możliwe “po zmianie reżimu w Polsce” [link]. Jak wiemy “zmiana reżimu” braci Kaczyńskich już nastąpiła, pora więc na dalsze kroki.

    Z dr. Normanem G. Finkelsteinem, autorem głośnej książki  „The Holocaust Industry”, rozmawia Jan M. Fijor

    – Panie profesorze, jakie związki łączą Pana z Polską?

     

  • Kręcący się w środowisku Prawa i Sprawiedliwości żydowski lobbysta Jonny Daniels po raz kolejny dał do zrozumienia, iż polski rząd powinien zdecydować się na wycofanie z nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej. Jego zdaniem to właśnie nowe prawo, przewidujące karanie za fałszowanie historii, odpowiada za rzekomy wzrost „antysemityzmu” w naszym kraju, a także za niechęć do Polaków w Izraelu.

     

  • Rabin Michael Schudrich zapowiada w prasowym wywiadzie, iż będzie wspierał mieszkających w Polsce muzułmanów w ramach walki z „ksenofobią”, stwierdzając wprost, iż de facto taka współpraca ma już miejsce. Naczelny rabin Polski jest przy tym zaniepokojony wzrostem negatywnych emocji związanych z obecnością środowisk żydowskich w naszym kraju, przy czym uważa, że w Polsce za mało mówi się o takich wydarzeniach jak niewyjaśnione do końca incydenty w Jedwabnem i Kielcach.

     

  • Zgromadzenie Żydowskie w Sztokholmie opowiedziało się przeciwko proponowanym rozwiązaniom, które mają na celu zakazanie islamskiego nawoływania do modlitwy z minaretów w miejscowych meczetach. Środowiska żydowskie w Szwecji twierdzą, że muezzini powinni mieć takie same prawa jak chrześcijańskie Kościoły używające dzwonów, zaś ewentualny zakaz porównują do osiemnastowiecznych „uprzedzeń” wobec wyznawców judaizmu.

     

  • Chociaż prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński spotkał się ostatnio między innymi z przedstawicielami ortodoksyjnych środowisk żydowskich, wyraziły one właśnie zaniepokojenie, że w Polsce „coraz częściej dochodzi do antysemickich incydentów”. Ponadto Europejski Kongres Żydowski twierdzi, iż polskie władze nie dyskutują z lokalnymi liderami żydowskiej społeczności o zwalczaniu podobnych zjawisk.

    Europejski Kongres Żydowski opublikował na swoich stronach internetowych oświadczenie, którego autorem jest szef tej organizacji, Wiaczesław Mosze Kantor. Rosyjsko-żydowski oligarcha pisze w nim, iż w Polsce „coraz częściej dochodzi do antysemickich incydentów”, a w całej Europie w tej sprawie istnieje dialog pomiędzy rządzącymi oraz lokalnymi społecznościami żydowskimi w sprawie przeciwdziałania podobnym wydarzeniom.

    Według europejskich Żydów w Polsce jest jednak zupełnie inaczej, ponieważ rząd „w niewielkim stopniu” jest zainteresowany konsultacjami oraz dialogiem z miejscową społecznością żydowską. Kantor zwraca uwagę w oświadczeniu, że przez blisko rok rząd Beaty Szydło nie był w stanie spotkać się z liderami Związku Gmin Żydowskich w Polsce, przy czym miliarder pomija niedawne rozmowy pomiędzy tą organizacją i prezesem Prawa i Sprawiedliwości, Jarosławem Kaczyńskim.

    Jeśli chodzi natomiast o „antysemickie incydenty”, Kongres uważa za takie wytknięcie przez byłą kandydatkę na prezydenta Magdalenę Ogórek zmiany nazwiska przez byłego marszałka Sejmu i senatora Marka Borowskiego, a także odbywające się w Polsce manifestacje Obozu Narodowo-Radykalnego. Z tego powodu Żydzi mają nadzieję, że „polski rząd zatrzyma tę nienawiść i zacznie zdecydowanie działać przeciwko niej”.


     Autonom.pl

  • Dawno nie czułem się tak podle. Przychodzi mi bronić wrogów. Nie wiem, czy to powód do śmiechu czy do płaczu, śmieję się więc przez łzy. Zgrzytnęło na linii Izrael – Polska. Zgrzytnęło głupio i niepotrzebnie. Zgrzytnęło niespodziewanie. Ale, że coś kiedyś zgrzytnąć musiało to przecież wszyscy wiemy. Śledzę przebieg konfliktu wywołanego projektem zmian w ustawie o IPN. Śledzę go nie tylko z uwagą, ale i z obrzydzeniem. Nie pamiętam, ile już razy tłumaczyłem izraelskim dziennikarzom, że nie chcemy niczego zabraniać ani im, ani innym, ale domagamy się jako naród, by nie przypisywano nam winy za zbrodnie hitlerowskie.

     

CoalaWeb Social Links

Opublikuj: