Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.
 

Migawki archiwum losowo - najnowsze poniżej

Warszawa 1944

 

Płonące domy przy ul. Marszałkowskiej   https://pl.wikipedia.org

 

Więcej…
GŁUPOTA ZAPEŁNIA CMENTARZE

Śmierć bywa pomysłowa... Dziś, ku  przestrodze i  w  celu wywołania pożytecznej refleksji, kilka jej przykładów.

1. Żonie pana Jerzego zdarzyło się kiedyś odtykać zapchany odpływ wanny za pomocą odkurzacza. Zwarcie w instalacji, gdy woda wpada do pracującego silnika, to oczywistość.

Pan domu, naprawiając korki i chcąc uwolnić przy tym ręce, śrubokręt wsunął do ust w taki sposób, że jego ostrze, przytrzymywane zębami, dotykało podniebienia. Wystarczyło drobne zachwianie i utrata równowagi. Śrubokręt przebił rdzeń kręgowy, rozpruwając wcześniej podniebienie.

 

Więcej…
Dekomunizacja: w Olsztynie zostaje ul. Dąbrowszczaków, w Legnicy kaczka zamiast Armii Czerwonej
 
Więcej…
Gwiazdy, celebryci

Anita Lipnicka (42  l.) jest zakochana w  swoim mężu, z którym wzięła ślub w 2016 roku. „(...) Mark Gray jest Brytyjczykiem. Pracował jako dyrektor kreatyw ny w reklamie. Ale gdy urodziły się jego dzieci, 13-letnia córka i 12-letni syn, porzucił etat, żeby się nimi opiekować. Zajął się sztuką, jest malarzem i grafikiem.

 

Więcej…
Działo się (129)

Kolejny tydzień przynosi — jak zazwyczaj — przegląd wydarzeń z przeszłości. Ograniczamy się w zasadzie do zdarzeń, związanych z nauką, techniką, kulturą — czyli z tym, co naprawdę ważne dla postępu cywilizacji. Zupełnie incydentalnie omawiamy wydarzenia polityczne.

Kryterium wyboru informacji chyba nie istnieje, a w każdym razie jest ogromnie subiektywne. Czasami skupiamy się na faktach tylko ciekawych, intrygujących albo po prostu zabawnych.

OTO TE FAKTY:

 

Więcej…
A A A

przestępczość

  • Jaja jak berety! Z Pałacu Prezydenckiego zginęły nie tylko dzieła sztuki, ale też wódka, papierosy, miód, buty damskie, pluszowe lwy maskotki, gofrownica, a nawet modele statków! To miał być gwóźdź do politycznej trumny Bronisława Komorowskiego.

  • Dziewięć tysięcy złotych straciła wczoraj mieszkanka Lublina po tym, jak uwierzyła słowom mężczyzny podającego się za funkcjonariusza. Fałszywy policjant przekonując ją o zagrożonych w bankach oszczędnościach i nieuczciwych pracownikach, nakazał zlikwidowanie lokat. Kobieta postąpiła według jego wskazówek, a pieniądze zostawiła na jednej z ulic. Kiedy podobna prośba powtórzyła się po raz kolejny, starsza pani zorientowała się, że została oszukana. Oszustów poszukują teraz policjanci i apelują o ostrożność i rozwagę.

     

  •  Krajowa Mapa Zagrożeń Bezpieczeństwa funkcjonuje na terenie całego kraju od 5 października 2016 r. 18 miesięcy to okres, podczas którego wielu internautów miało możliwość zapoznania się z założeniami tego rozwiązania, sprawdzić przydatność aplikacji i przekonać się o jej skuteczności. Wprowadzone dzięki sugestiom użytkowników mapy zagrożeń nowe funkcjonalności pozwoliły na zwiększenie jej skuteczności. Hasła widoczne na plakatach promujących Krajową Mapę Zagrożeń Bezpieczeństwa o treści: „Chcesz wiedzieć czy w Twojej okolicy jest bezpiecznie? Możesz mieć na to wpływ! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!” to już nie tylko slogany reklamowe, ale realna rzeczywistość.

     

  • Banda czarnoskórego „Blondyna”  zgwałciła Polkę i  skatowała jej towarzysza. Banda to: jedyny dorosły Guerlain Butungu, pseudo „Blondyn”, i  trzech nastolatków w wieku 15, 16 i 17 lat. Jak twierdzi policja, działają brutalniej niż znani opinii publicznej groźni, dużo starsi przestępcy. Ich narodowości to  kolejno: Kongijczyk, dwaj Marokańczycy i Nigeryjczyk. Teraz są  już w  areszcie.

  • 26 stycznia 2017 r. polski kierowca zaparkował ciężarówkę na parkingu pod Paryżem. Według oficjalnej wersji późnym wieczorem rozległo się stukanie do kabiny. Człowiek z zewnątrz miał okazać legitymację policyjną, kierowca otworzył więc drzwi kabiny. Został z niej wyciągnięty. Jacyś mężczyźni zaczęli bić go kijem bejsbolowym. Następnie dźgnęli go nożem w nogę. Porwali ciężarówkę, choć była całkiem pusta. Wkrótce ją odnaleziono. Spaloną.

     

  • Mogilewski sąd okręgowy na Białorusi wydał wyrok śmierci na dwie osoby występujące w sprawie tzw. „czarnych agentów nieruchomości”, którzy według informacji śledztwa zabijali ludzi w celu kradzieży pieniędzy ze sprzedaży ich mieszkań – głosi komunikat na stronie Sądu Najwyższego Białorusi.

  • Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało trzech tureckich obywateli, którzy robili interesy w centrum handlowym w podwarszawskiej Wólce Kosowskiej, cieszącej się zresztą coraz większym zainteresowaniem polskich służb. „Biznesmeni” z branży tekstylnej mieli przede wszystkim wystawiać fikcyjne faktury VAT, wyłudzając tym samym od Skarbu Państwa blisko trzydzieści milionów złotych.

     

  • Biegający po dachu, nagi homoseksualista mieści się w normie, policję więc wezwano ze zwłoką. Janusz G. od lat mieszkał ze Stanisławem Z. w lokalu malowniczo położonym w łódzkiej kamienicy. Związek obu panów dowodził, że ks. prof. Dariusz Oko ma rację, twierdząc, iż monogamia gejów polega na tym, że mają jednego partnera głównego i wielu dodatkowych. Mnogość seksualnych partnerów występuje w przyrodzie często, także w przypadku osobników heteroseksualnych, ale aprobata zdrad to u heteryków stan wyjątkowy. Janusz i Stanisław liczne dokonywane przez siebie zdrady nie tylko akceptowali, ale wręcz ułatwiali konsumpcję obcych członków.

  • Fabiana Escobar przez 12 lat była w związku z jednym z najpotężniejszych baronów narkotykowych w Rio de Janeiro – Saulo Sá Silvą. Jej codzienność wypełniała miłość do męża, którą dzisiaj nazywa toksyczną. Oprócz tego – jak mówi – „było trochę luksusu i dużo strachu”. Dzisiaj jest nawróconą byłą żoną przestępcy, autorką bestsellera i celebrytką, w którą zapatrzone są młode dziewczyny. I do nich kieruje noworoczne przesłanie: Dziewczyny, nie zakochujcie się w bandytach! Pobrali się w 1999 roku w biedzie i z wielkiej miłości. Ona miała 17 lat, on 19.

     

  • urodzonym w Szczecinie, a zameldowanym w Wielkiej Brytanii 30-letnim Łukaszu Pawle H. włoscy śledczy mówią krótko: „Niebezpieczny mitoman”. Niebezpieczny, bo  porwał 20-letnią modelkę Chloe Ayling, znarkotyzował środkiem do usypiania koni i chciał sprzedać przez internet w tzw. Deep Web – strefie,

  • Dyżurny z KP II w Krakowie zauważył przez okno poszukiwanego listem gończym i zatrzymał go. Po chwili do komisariatu wbiegł znajomy zatrzymanego pytając czy policjanci nie widzieli jego kolegi. Chwilę później na posterunek wbiegł trzeci mężczyzna i zgłosił napaść i kradzież. Okazało się, że związek ze sprawą mieli właśnie dwaj poprzedni mężczyźni. 

     

  • Tym razem zajmujemy się ofiarą i  świata przestępczego, i  policyjnego –  zareklamował reportaż Onetu Marcin Wyrwał. Autorzy poświęcili go sprawie zabójstwa żony bossa gangu mokotowskiego Krzysztofa M. ps. „Bajbus”. – Dbała o dom, dzieci. Normalną kobietą była – przedstawia ją „Bajbus”. Od jej śmierci minęło 9 lat. „Bajbus” walczy o prawdę i sprawiedliwość.

  • „Nie podlega karze, kto przekracza granice obrony koniecznej, odpierając zamach polegający na wdarciu się do mieszkania, lokalu, domu albo na przylegający do nich ogrodzony teren lub odpierając zamach poprzedzony wdarciem się do tych miejsc, chyba że przekroczenie granic obrony koniecznej było rażące” – mówi nowe prawo, które wejdzie w życie 14 dni od ogłoszenia.

     Jeżeli granice obrony koniecznej zostaną przekroczone, sądy będą mogły użyć nowej, dodatkowej podstawy prawnej, by zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, albo w ogóle odstąpić od jej wymierzenia.

     

  • Wykradziono zdjęcia pacjentów znanej brytyjskiej kliniki chirurgii plastycznej London Bridge Plastic Surgery. Złodzieje twierdzą, że  posiadają nagie podobizny sławnych ludzi oraz członków rodziny królewskiej zrobione przed i  po  zabiegu. Grożą, że fotografie zostaną opublikowane w internecie.

     

  • Więzienia w Holandii zamykają swoje podwoje. 19 zakładów karnych zlikwidowano w 2013 r., teraz przestało być potrzebnych pięć następnych obiektów.

  • Nawet najbardziej doświadczeni przestępcy wpadają w ręce policji przez głupotę. Piotr P. –  oskarżony w  tym roku przez Prokuraturę Okręgową w Zamościu o  działanie w  zorganizowanej grupie przestępczej i szereg włamań – być może trafi do niechlubnej księgi rekordów przestępczej głupoty. P. wraz ze wspólnikami działał w grupie zajmującej się kradzieżami metodą „na ucho”. Polegała ona na tym, że P. wraz z kolegami niepostrzeżenie wchodził do klatki w bloku mieszkalnym i szukał mieszkań, w których nikogo nie było. Aby upewnić się, że właściciel jest poza domem, przykładał ucho do drzwi i nasłuchiwał.

     

  • Fragment listu pożegnalnego: „Nie nadaję się do chorowania. Kończę ze sobą, bo mam dosyć tej męczarni ze swoim ciałem (…), już nie daję rady, ta choroba mnie zniszczyła”.

    Autor kończy ze sobą niekonwencjonalnie: zleca zabójstwo samego siebie. Killer jest przypadkowy.

    Sprawa się rypła – i to wielopiętrowo.

     

  • 22 listopada o szóstej rano policja zapukała do apartamentu na warszawskim Mokotowie należącego do  piosenkarki Doroty Rabczewskiej. Funkcjonariusze stali pod jej drzwiami przez dwie godziny. Doda nie otwierała. Wyjaśniała później, że spała i miała w uszach stopery, więc nic nie słyszała. Jednak stróże prawa wiedzą swoje. Jeden z nich opowiada dziennikarzom „Onetu”:

     

  • Rozmowa z ANDRZEJEM JAROSZEWICZEM, synem premiera Piotra Jaroszewicza

    – Kto pana zdaniem jest odpowiedzialny za to morderstwo?

    – Policjant, który jako pierwszy przyjechał na miejsce zbrodni, w rozmowie ze mną w cztery oczy sugerował, że „to może być sprawa rodzinna”. Ten policjant żyje i mam zamiar ponownie się z nim spotkać.

    –  Czy to  znaczy, że  pana ojca i  jego żonę miałby zamordować ktoś z rodziny?

     

  • Miała wszystko. Przechytrzyła los, który początkowo pisał jej jedynie rolę prostytutki na ulicy kolumbijskiego Medellin. Wierzyła, że idąc po trupach, osiągnie cel, nie zważając na ofiary i na to, że karta musi się kiedyś odwrócić. Griselda Blanco uważana była za „kokainową matkę chrzestną”. Zaczynała jako nieletnia prostytutka, ale ponoć już w wieku 11 lat porwała dla okupu i  zastrzeliła dziecko pewnej bogatej rodziny.

     

  • Konflikt rodzinny postanowił rozwiązać przy pomocy koparko-ładowarki, którą przyjechał na posesję szwagra. Tam nie tylko zaczął niszczyć budynki gospodarcze, lecz również maszyny i sprzęt rolniczy. Powiadomieni o tym fakcie policjanci z komisariatu w Jadowie kilkakrotnie wzywali mężczyznę do zaprzestania niszczenia mienia. 46-latek nie reagował na wezwania do zachowania zgodnego z prawem i próbował najechać koparką na interweniujących funkcjonariuszy. Ci wykorzystali broń służbową i unieruchomili pojazd, po czym zatrzymali mężczyznę. Dariusz S. trafił do policyjnej celi, już został przesłuchany i usłyszał zarzuty popełnienia przestępstwa przeciwko mieniu, wolności, życiu i zdrowiu oraz działalności instytucji państwowej. Postanowieniem sądu został też tymczasowo aresztowany na okres 3 miesięcy.

     

  • Źle podpisana umowa pożyczki wystarczy, aby stracić mieszkanie. Przestępcy z  Gdańska i  Warszawy opanowali sposoby, aby przejmować lokale nawet za mniej niż jedną dziesiątą ich wartości. 10 lat więzienia – taka kara grozi M., mieszkańcowi Trójmiasta. W  poniedziałek, 2 lipca, Prokuratura Okręgowa w Gdańsku wysłała do sądu akt oskarżenia przeciwko niemu, zawierający zarzuty wyłudzenia majątku znacznej wartości poprzez wykorzystanie trudnej sytuacji finansowej ofiar.

    Prokuratorzy twierdzą, że M. uczynił sobie stałe źródło dochodu z podstępnego przejmowania mieszkań osób, których niespodziewane okoliczności życiowe zmuszały do zaciągania kredytów. Rutynowe na początku śledztwo doprowadziło do ujawnienia patologii na rynku pożyczek i cynicznych metod działania przestępców.

  • Gdy 23-latek poszedł do banku po kredyt, by zamieszkać ze swoją ukochaną, nie podejrzewał, że wkrótce straci i pieniądze i swoja partnerkę. Jak się okazało kobieta rozkochała w sobie mężczyznę, a następnie wymyśliła sposób jak go napaść i okraść. Wraz ze swoim 25-letnim pomocnikiem została już zatrzymana przez policję. 10 listopada 2017 roku 23-letni mieszkaniec Łodzi wraz ze swoja dziewczyną poszli do banku. Od jakiegoś czasu planowali, by wspólnie zamieszkać. Ponieważ nie było ich na to stać, dziewczyna nalegała, by jej partner wziął na ten cel kredyt.

     

  • Joseph James DeAngelo, 72-letni emeryt mieszkający z  córką i wnuczką w okolicach Sacramento w Kalifornii, to seryjny morderca znany w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych ubiegłego wieku jako „Golden State Killer”. Został aresztowany 24 kwietnia, ponad 40 lat po dokonaniu pierwszej zbrodni. Podejrzany jest o 12 zabójstw i 45 gwałtów popełnionych w  latach 1976 –  1986. Ujawniona została jedna z najbardziej ohydnych zbrodni w  całej historii Stanów Zjednoczonych. Formalnie DeAngelo zatrzymany został pod zarzutem zastrzelenia pewnego małżeństwa w pobliżu ich domu w miejscowości Rancho Cordova w 1978 roku, ale już teraz wiadomo, że policja ma niezbite dowody na to, że jest on również sprawcą co najmniej siedmiu innych zabójstw, a także wielu gwałtów i rabunków.

     

  • Rozmowa z ANDRZEJEM JAROSZEWICZEM, synem premiera Piotra Jaroszewicza

    – Pierwszego września minie 25 lat od  zabójstwa w  Aninie pańskiego ojca i jego żony Alicji Solskiej-Jaroszewicz (pierwsza żona Piotra Jaroszewicza, matka Andrzeja, zmarła w 1952 r.). O to morderstwo oskarżono czterech pospolitych przestępców, których w 2000 r. ostatecznie uniewinniono. Jednak przed miesiącem prokuratura wznowiła śledztwo w tej sprawie.

  • W piątek 23 marca mieszkańcy domu kwaterunkowego w niezamożnej dzielnicy Paryża zaalarmowali straż, bo w jednym z pomieszczeń wybuchł pożar. Strażacy znaleźli w pokoju leżącą na łóżku kobietę. Jej ciało było częściowo spalone. Policja stwierdziła jedenaście ciosów nożem. W  sobotę ujęto jednego z podejrzanych, a w poniedziałek o czwartej nad ranem, koło Bastylii – drugiego. Postawiono im zarzut morderstwa z premedytacją. Po jakimś czasie oskarżenie uzupełniono:  na  tle antysemickim.

     

  • Pielęgniarka Anthonia Iheme skończyła pracę w domu opieki w jednym z miast w Minnesocie i właśnie wyjeżdżała z  parkingu, gdy trafiły ją  dwie kule. Kiedy jej samochód uderzył w  bok furgonetki zaparkowanej tuż obok przejścia dla pieszych, napastnik podszedł do  auta i  przez boczne okienko oddał jeszcze kilka strzałów. Mordercą Anthonii okazał się jej mąż.

  • Szwedzki minister sprawiedliwości odrzucił propozycję partii Moderaterna, żeby rejestrować pochodzenie etniczne gwałcicieli, twierdząc, że jedyne znaczenie ma fakt, iż są oni mężczyznami.

    Minister Morgan Johansson powiedział, że Moderaterna chciałaby zrzucić winę za wzrost liczby przestępstw na tle seksualnym na imigrantów, a według niego wszyscy przestępcy powinni być traktowani jednakowo. Johansson nawiązał też do kampanii #metoo (#ja też) stwierdzając, że gwałty i molestowanie występują we wszystkich środowiskach i grupach etnicznych zamieszkujących Szwecję.

     

  • Nieznani sprawcy wykradli dane klientów czterech banków i wystawili je na sprzedaż. Przestępstwo wykrył Niebezpiecznik.pl, serwis internetowy zajmują- cy się zagadnieniami bezpieczeństwa teleinformatycznego. Wykradziono dane 1990 klientów Idea Banku, 964 mBanku, 438 ING Banku Śląskiego i 143 Crédit Agricole. Witam cebulkową brać –  napisał złodziej w poście wysłanym podobno z Londynu.

  • Awantura o  kochankę między głównym stołecznym sutenerem a  ścigającym go oficerem policji zaowocowała pożarem bloku w podwarszawskim Legionowie, w którym mogły zginąć dziesiątki osób. W sobotę 25 kwietnia 2015 roku po godzinie 22 dyżurny Państwowej Straży Pożarnej w Legionowie otrzymał alarmujący telefon. Osoba, która dzwoniła, mówiła, że z podziemnego garażu pod nowoczesnym blokiem mieszkalnym przy ulicy generała Roi wydobywa się gęsty dym, co wskazuje na pożar.

  • Antoś ma  dwa i  pół roku. Jest zdrowym, uśmiechniętym chłopcem. Jego rodzice nigdy nie musieli i nie szukali pomocy na leczenie synka. W wirtualnej rzeczywistości Antoś jest ciężko chory, ma nowotwór oczu i grozi mu ślepota. Przed życiem bez wzroku uratuje go jedynie błyskawiczne leczenie za granicą. Jest zima, luty 2017. Długie, ponure dni i ziąb za oknem psują nastrój największym optymistom.

  • Śledczy nie mają wątpliwości. To największa zbrodnia w powojennej historii Niemiec. Pielęgniarz Niels Högel zgładził co najmniej 90 pacjentów. Zabijał na oddzia- łach intensywnej terapii w szpitalach w Oldenburgu i Delmenhorst (Dolna Saksonia). Od lutego 2015 roku Högel odbywa karę dożywotniego więzienia, skazany za dwa morderstwa i dwukrotne usiłowanie morderstwa. W 2018 roku znów stanie przed sądem, oskarżony o pozbawienie życia 84 osób. Specjalna komisja dochodzeniowa Kardio badała tę szokującą sprawę przez trzy lata, przeprowadziła 134 ekshumacje na 67 cmentarzach.

  • Jedna z najsmutniejszych historii ostatnich lat. Bezdomna, upośledzona intelektualnie kobieta w zaawansowanej ciąży przygarnięta przez alkoholika i nędzarza, mieszkającego w ruderze na działkach. Ona rodzi dziecko do wiadra, on zakopuje wiadro w lesie. Jest przy tym jej koleżanka – dziewczyna leczona psychiatrycznie, po szkole specjalnej, nie bardzo wie, co się dzieje. Usłużni sąsiedzi biegną na policję donieść, że był brzuch i nie ma, a dzieciątka nie widać. Policja zawozi kobietę do ginekologa, zmusza do badania, które potwierdza poród, znajduje wiadro ze zwłokami.

    Na procesie wszyscy troje mamroczą, plączą się w zeznaniach, oskarżają się wzajemnie. Psychiatrzy mówią o „ewidentnych dysfunkcjach intelektualnych” podsądnych. We wtorek zapadł wyrok: kobieta dostała 15 lat, mężczyzna 11. Jej koleżanka za „nieudzielenie pomocy noworodkowi” 15 miesięcy – sąd ocenił, że kara „będzie dla niej nauczką”. Prokuratura uważa, że wyrok jest za łagodny, będzie się odwoływać. Chciała dla wszystkich 25 lat więzienia.

    Prawdziwi zbrodniarze w tej historii nigdy nie staną przed sądem. To państwo, które toleruje zjawisko bezdomności, fałszując statystyki tak, żeby zmniejszyć jego skalę.

     

  • Upubliczniono raport z kontroli Ministerstwa Środowiska, z którego wynika, iż dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego Szymon Ziobrowski w latach 2014-2016 wydał 765 tys. zł na obsługę prawną parku bez ogłaszania przetargów. Podobne przypadki niegospodarności ścigane są z urzędu i wędrują do prokuratury. Ale Ziobrowskiemu może ujść to na sucho, bo przeprowadzający kontrolę resort ministra Szyszki pokrzyczał, pokrzyczał – i nie pociągnął dyrektora do odpowiedzialności.

     

  • Co  najmniej 15 milionów złotych zarobili przestępcy z zachodniej Polski, którzy w kilku krajach europejskich wysadzali w  powietrze bankomaty. 12 lat więzienia –  taka kara grozić będzie 8 osobom, zatrzymanym w  ramach jednego z  największych śledztw Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze. Są  podejrzani o  udział w grupie przestępczej zajmującej się wysadzaniem w  powietrze bankomatów i  rabowaniem zgromadzonej w sejfach gotówki.

     

  • Przechadzają się po  sklepach odzieżowych, budowlanych, tych ze  sprzętem AGD i  RTV, superi hipermarketach. Wyglądają, jakby robili zakupy, ale ich cel jest zupełnie inny. Każdego dnia polują na złodziei. Narzędzia pracy detektywa to krótkofalówka i słuchawka w uchu. – Gdy otwieraliśmy sklep, czekałem od 30 do 60 minut i dopiero wtedy wychodziłem na salę sprzedaży, brałem koszyk i zaczynałem obserwację.

     

  •  Brytyjska organizacja Global Witness śledziła i weryfikowała doniesienia o atakach na aktywistów ruchów ekologicznych na całym świecie. Wyniki końcowych obliczeń brzmią porażająco. Statystycznie w każdym tygodniu ubiegłego roku ginęły cztery osoby, które sprzeciwiały się niszczeniu środowiska i samowoli wielkich firm, forsujących swoje projekty bez względu na potencjalne szkody dla całych ekosystemów, katastrofy ekologiczne, czy też krzywdę miejscowych społeczności. To wyłącznie przypadki zabójstw, które wyszły na jaw i mogą być bez wątpienia połączone z aktywnością społeczną ofiar. Sami autorzy raportu nie ukrywają, że faktyczna liczba ofiar musi być większa,

     

  • Czy Marek M., słynny stołeczny łowca roszczeń, kupuje prawa do użytkowania wieczystego gruntów – warte wiele milionów złotych – za pieniądze pochodzące z przestępczości zorganizowanej?

    – Zygmunt M. ojciec Marka M. został skazany na sześć lat więzienia, 870 tys. zł grzywny i konfiskatę majątku – willi w stolicy i gospodarstwa pod Warszawą – za przemyt złota i handel dewizami.

  • 15 lat więzienia – taka maksymalna kara grozi dziś Łukaszowi Cz. – jednemu z najbardziej znanych pseudokibiców Górnika Zabrze. W  środę 15 listopada wczesnym rankiem do  jego mieszkania wpadli z  hukiem zamaskowani komandosi z katowickiego Centralnego Biura Śledczego Policji. Obezwładnili go, zakuli w kajdanki i przewieźli do Prokuratury Okręgowej w Gliwicach. – Łukaszowi Cz. przedstawiono 18 zarzutów, w tym kierowania grupą przestępczą, obrotu znacznymi ilościami środków odurzających

     

  • Funkcjonariusze pionu kryminalnego z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu, w wyniku skutecznych działań operacyjnych, namierzyli i zatrzymali złodziei. Ich łupem padł sejf z jednej z wrocławskich firm, a w nim blisko 500 tys. złotych. Policjanci odzyskali sejf z całą zawartością. Dwaj zatrzymani zostali już tymczasowo aresztowani. Jednemu z nich funkcjonariusze udowodnili też kradzież innego sejfu w lipcu ubiegłego roku, gdzie straty wyniosły blisko 200 tysięcy złotych.

     

  • Sąd Najwyższy hrabstwa Santa Clara w Kalifornii nie miał litości dla brutalnego seryjnego zabójcy zwierząt.

     Robert Roy Farmer został zatrzymany w październiku 2015 r. na parkingu, gdy spał w samochodzie. Uwagę policjantów zwrócił widoczny przez szybę pojazdu martwy kot.

  • Kilkaset tysięcy podrobionych produktów zabezpieczyły służby skarbowe, które w poprzedni weekend zdecydowały się wejść do centrum handlowego w podwarszawskiej Wólce Kosowskiej. Obiekt ten od wielu lat wzbudzał wiele kontrowersji, ponieważ stał się swoistym „państwem w państwie”, faktycznie kontrolowanym jedynie przez wietnamską społeczność mieszkającą na terenie naszego kraju.

     

  • 8-letni Gabriel Cruz zaginął 27 lutego niedaleko domu babci na południu Hiszpanii. W ciągu kilku dni zdjęcie jego roześmianej twarzy obiegło kraj i skradło serca Hiszpanów. Wszyscy pragnęli, by mała „rybka” – jak pieszczotliwie nazywali chłopca rodzice –  powróciła do domu cała i zdrowa. Niestety, po 12 dniach poszukiwań ciało chłopca odnaleziono w bagażniku auta macochy. Niemal dwa tygodnie Hiszpanie żyli nagłaśnianymi przez media informacjami o Gabrielu, który zaginął w środku dnia w pobliżu domu babci w Las Hortichuelas na  południu Hiszpanii.

     

  • Być może już 10 listopada 20-letni Guerlin Butungu dowie się, na  jak długo trafi za  kraty. Za  gwałt zbiorowy grozi mu do 12 lat, za rozbój z niebezpiecznym narzędziem do 20 lat. Do tej pory odbyły się dwie rozprawy – 3 i 17 października. Na  pierwszą, miesiąc po  aresztowaniu gwałciciela, do auli im. Borsellino i Falcone wpuszczono dziennikarzy, zabraniając im jednak fotografowania oskarżonego i jego peruwiańskiej ofiary.

  • Anders Breivik, który 21 lipca 2011 roku w atakach terrorystycznych w Oslo i na wyspie Utøya zabił 77 osób, odbywa najwyższą w Norwegii karę 21 lat więzienia. Taką samą otrzymał 18 września Eirik Jensen, wzorowy policjant i medialny celebryta, który – jak się okazało – współpracując przez wiele lat z  norweskim światem przestępczym, brał udział w przemycie 13 ton haszyszu. Czy wymiar kary jest sprawiedliwy? Czy przemyt lub kradzież, bez względu na ich wymiar, mogą być karane jak masowe morderstwo? Czy pań- stwo prawa działa właściwie? – pyta norweska opinia publiczna,

  • „Git Killer” – tak we wiadomościach do znajomych podpisywał się wrocławianin, który z zimną krwią zamordował dwie pracownice agencji towarzyskiej. Podczas przesłuchania tłumaczył, że postanowił zabić kobiety, bo raziła go ich rozwiązłość i brak szacunku do zasad. Młody Polak przyznał, że nienawidzi również uchodźców.To właśnie na wypadek napotkania imigrantów 20-letni obecnie Artur K. nosił przy sobie długi nóż. Przesłuchującym go pracownikom prokuratury wyjawił, że jest gotów bronić swojego kraju zarówno przez „obcymi”, jak i przed wewnętrznym zepsuciem moralnym. Uchodźcy spotkać nie zdążył.

     

  • Niedzielne południe. Ludzie w  kościołach na  nabożeństwie o godz. 11. W tym czasie na dziedzińcu więzienia w Reau w departamencie Sekwany i Marny ląduje śmigłowiec. To jedyne miejsce, nad którym nie rozciągnięto siatki uniemożliwiającej ucieczkę „pod chmury”. To specjalny zakład karny dla wyjątkowo niebezpiecznych przestępców otwarty w 2011 roku przez Nicolasa Sarkozy’ego. Z helikoptera wyskakuje dwóch uzbrojonych po zęby zamaskowanych mężczyzn. Rozpylają chmury gazów ze świec dymnych. Przecinają grube pręty bramek rozdzielających dziedziniec. Uzbrojeni są w kałasze, ale nie pada żaden strzał. Po kilku minutach śmigłowiec odlatuje z  jednym więźniem pod obłoki. Z zakładu karnego w Reau zwiał „król uciekinierów”.

     

  • Wiosną Ministerstwo Sprawiedliwości zapowiedziało nowe prawo, które skończy z  oszustwami na pokazach promocyjnych. Tymczasem proceder podpisywania niekorzystnych i  niedających się rozwiązać umów z naiwnymi emerytami trwa w najlepsze. W połowie lipca odbieram telefon z nieznanego numeru z Krakowa i słyszę rozentuzjazmowanego młodego mężczyznę, który gratuluje mi niezwykłej wygranej, kilkukrotnie powtarzając formułkę o wielkim szczęściu.

    – Witam, panie Macieju! Mam doskonałe wieści! Pana tata właśnie wygrał nagrodę – odkurzacz najnowszej generacji, gdyż jego numer telefonu został wylosowany w naszej loterii. Problem w tym, że nie będzie mógł być osobiście na naszym spotkaniu w Łodzi, dlatego wyznaczył pana do odbioru nagrody... W dalszej części rozmowy mężczyzna przedstawia szczegóły, dodając, że nie muszę niczego zapamiętywać, ponieważ przyśle pocztą specjalne zaproszenie. Jedyny warunek: muszę zmieścić się w przedziale wiekowym od 25 do... 90 lat. Na całe szczęście jestem w tej jakże wąskiej grupie i mogę cieszyć się, że los uśmiechnął się do całej naszej rodziny. Dwa tygodnie później. Listonosz przynosi list.

     

  • Po  26 latach aresztowano trzech zabójców Piotra i  Alicji Jaroszewiczów. Jednak w tej sprawie nadal jest więcej pytań niż odpowiedzi. Przedwojenna willa stojąca w  Aninie przy Zorzy 19 nie miała szczęścia do swych lokatorów. Jej pierwszy właściciel opuścił ją  podczas wojny i nigdy nie wrócił. W 1948 roku wprowadził się tu Julian Tuwim. Poeta zmarł w 1953 roku, a władze usunęły z willi jego żonę i córkę. Kolejnym lokatorem został Piotr Jaroszewicz, generał, minister, wicepremier, wreszcie – przez dekadę – premier rządu PRL. W nocy z 31 sierpnia na 1 września 1992 roku Jaroszewicz został w nim zamordowany w  bestialski sposób wraz z żoną Alicją Solską-Jaroszewicz.

     

  • Przyzwolenie na ksenofobię i tępy nacjonalizm zebrało żniwo po raz kolejny. 22-latek najpierw terroryzował matkę i siostrę, a potem ruszył walczyć o „Polskę dla Polaków”.

     Dwa dni temu pisaliśmy, że nikt nie zostanie pociągnięty do odpowiedzialności karnej za brutalne pobicie tureckiego studenta na lubelskim Placu Lecha Kaczyńskiego w lutym br. Policji i prokuraturze, mimo pierwszych obiecujących doniesień, nie udało się znaleźć żadnego z trójki napastników. 22-letniemu Piotrowi P. ze Świdnika ucieczka przed funkcjonariuszami już się nie powiodła. Być może dlatego, że wybrał na atak środek dnia i bardzo uczęszczane miejsce.

  • Prawie 10 milionów złotych w ciągu kilku miesięcy zarobili warszawscy przestępcy, wykorzystując naiwność firm wypożyczających drogie samochody. Wyłudzanie luksusowych aut stało się w ostatnim czasie nowym źródłem dochodów grup przestępczych. 20 lat więzienia –  taka maksymalna kara grozi 25-letniej Polce Aleksandrze S. i 23-letniemu Aleksandrowi K. pochodzącemu z Białorusi. Pod koniec lutego zatrzymali ich funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji, a warszawski sąd przychylił się do wniosku o tymczasowe aresztowanie. Prokuratura Okręgowa w Warszawie postawiła obojgu młodym ludziom zarzuty działania w  zorganizowanej grupie przestępczej i dokonanie wyłudzeń na  znaczną kwotę. Oboje byli polskim ogniwem w międzynarodowej organizacji przestępczej, która przez ponad rok zarobiła 10 milionów złotych dzięki sprytnemu pomysłowi na wyłudzanie luksusowych samochodów.

     

CoalaWeb Social Links

Opublikuj: