Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.
 

Migawki archiwum losowo - najnowsze poniżej

KSIĄDZ W CYWILU „Grozi zawaleniem, nie wchodzić!”

Mamy środek zimy. Trochę się spóźniła tego roku, bo święta Bożego Narodzenia i Nowy Rok nie nastały w białej otulinie i można było naiwnie myśleć, że może będzie już tak dalej, aż do wiosny. Ale nie. Styczeń przypomniał nam, że mamy zimę, i posypało śniegiem, który utrwalił mróz. „To dobrze”, mówią ci, którzy uszykowali zimowy sprzęt i zamierzają poszaleć na białych stokach. Cieszą się dzieciaki, które wśród prezentów pod choinkami odnalazły sanki lub łyżwy, a nadchodzące ferie będą znakomitym czasem, by je sprawdzić na ośnieżonych pagórkach i przyszkolnych lodowiskach.

 

Więcej…
Koledzy

Czterech kumpli spotyka się po wielu latach. Jeden z nich poszedł zamówić coś do picia, natomiast pozostali zaczynają rozmawiać o swoich synach. Pierwszy mówi:
– Jestem taki dumny z mojego syna. Zaczął pracę jako goniec, wieczorowo skończył studia. Po paru latach został dyrektorem, a następnie prezesem firmy. Stał się tak bogaty, że swojemu przyjacielowi na urodziny podarował super luksusowego mercedesa.
Drugi opowiada:
– Ja też jestem bardzo dumny z mojego syna. Zaczął pracę jako steward w samolocie. Po niedługim czasie stał się pilotem. Założył spółkę z paroma wspólnikami i otworzył własne linie lotnicze. Dzisiaj jest tak bogaty, że swojemu przyjacielowi na urodziny podarował mały samolot dwusilnikowy Cessna.
Trzeci opowiada:

Więcej…
Działo się (82)

Kolejny tydzień przynosi — jak zazwyczaj — przegląd wydarzeń z przeszłości. Ograniczamy się w zasadzie do zdarzeń, związanych z nauką, techniką, kulturą — czyli z tym, co naprawdę ważne dla postępu cywilizacji. Zupełnie incydentalnie omawiamy wydarzenia polityczne.

Kryterium wyboru informacji chyba nie istnieje, a w każdym razie jest ogromnie subiektywne. Czasami skupiamy się na faktach po prostu ciekawych, intrygujących albo po prostu zabawnych.

Więcej…
Bądź tym człowiekiem...

Bądź tym człowiekiem... –

USA szykują uderzenie w al-Asada? Komunikat Białego Domu

Amerykanie szukają pretekstu, by rozpocząć interwencję przeciwko syryjskiemu rządowi już bez żadnych ograniczeń? Świadczy o tym komunikat wydany w nocy przez Biały Dom.Rzecznik Białego Domu Sean Spicer poinformował, iż „Stany Zjednoczone zidentyfikowały potencjalne przygotowania do kolejnego ataku chemicznego czynione przez reżim al-Asada.

Więcej…
A A A

ekologia

  • Wspaniałe plaże Zatoki Gdańskiej mogą zostać zatrute. Okolice Gdyni, zwane Polską Riwierą, są w niebezpieczeństwie. Na dnie Bałtyku tyka bomba ekologiczna. Z wraku niemieckiego statku „Stuttgart” wypływa ciężkie paliwo okrętowe.

  • W Nowym Jorku widok ludzi zbierających na ulicach puszki i wiozących je w plastikowych worach sklepowymi wózkami do punktu skupu to codzienny banał, ale ten przypadek jest odmienny. Na twarzy starszej kobiety nie ma śladów, jakie żłobi nałóg lub choroba psychiczna; jej oczy nie są szklane, martwo wtopione w przestrzeń. Co więcej, ta zbieraczka jest ubrana przyzwoicie, nieomal elegancko. To niektóre – mniej istotne – cechy sprawiające, że jest ona jedyna w swoim rodzaju. Życiorys 67-letniej Lisy Fiekowski (używa także nazwisk Lisa Silversmith i Fiona Fiekowsky) został z grubsza zaprogramowany z  chwilą jej narodzin – pójdzie drogą rodziców, zdobędzie wyższe wykształcenie, dostanie dobrą pracę, będzie żyć jak każdy z amerykańskiej wyższej klasy średniej... Tak można było domniemywać.

     

  • 20 maja po raz pierwszy obchodzić będziemy Światowy Dzień Pszczół ustanowiony przez ONZ. Jest to inicjatywa Słowenii, która w ten sposób chciała podkreślić znaczenie pszczół dla pozyskiwania żywności i zwracała uwagę, że stosowania pestycydów w rolnictwie zabija te owady.

    Z tej okazji ukazał się pierwszy w Polsce raport „Biznes na rzecz bioróżnorodności”. Z raportu wynika, że jednym z kluczowych dla bioróżnorodności problemów jest malejąca populacja wielu gatunków owadów zapylających – przede wszystkim pszczół.

     

  • – Kupujemy za dużo żywności, źle ją przechowujemy, przygotowujemy za duże porcje jedzenia, przegapiamy terminy przydatności – to są wszystko przyczyny marnowania jedzenia. W całej Europie marnuje się 88 mln ton żywności. My szacujemy, że w Polsce jest to ok. 9 mln ton – ogłosił prezes Federacji Polskich Banków Żywności Marek Borowski.

     

    Produkty spożywcze na śmietniku – włoskie władze podjęły walkę z tym zjawiskiem / /foodfighters2013.files.wordpress.com
  • Zagłada ludzkości jest bliska. Kres cywilizacji nastąpi w 2040 roku, ale do dramatycznych zmian na planecie dojdzie już za  dwa lata. Nie są to wizje szalonego proroka Apokalipsy. Przerażający rozwój wydarzeń zapowiada model komputerowy z 1973 roku. Wiele przewidywań tego modelu w zatrważający sposób się sprawdziło.

    Model, zwany World One lub też World3, opracowali specjaliści z  Massachusetts Institute of Technology (MIT) w Cambridge. W pracach uczestniczył wybitny programista i inżynier Jay Forrester (1918 – 2016), sławny jako twórca pamięci o dostępie swobodnym (RAM), używanej dziś w  każdym komputerze. W projekcie brali udział eksperci z innych krajów.

    World One powstał na  zlecenie Klubu Rzymskiego – międzynarodowej organizacji zajmującej się badaniem światowych problemów, przede wszystkim związanych z zagrożeniami środowiska. Model został uruchomiony na najpotężniejszym w tamtym czasie komputerze w Australii.

    Mędrcy z Klubu Rzymskiego liczyli, iż World One udowodni możliwość zrównoważonego rozwoju, który nie spowoduje zniszczenia środowiska i wyczerpania zasobów naturalnych. Niestety, scenariusze, które przedstawił program, okazały się wyjątkowo mroczne.

  •  Niemal połowa z  tych zgonów przypada na  mieszkańców Chin i Indii. Nic więc dziwnego, że na tamtejszych rynkach wielki sukces finansowy odnoszą producenci świeżego powietrza. Jednym z  nich jest firma Vitality z  siedzibą w  Edmonton, która łapie powietrze w Canadian Rockies, wyjątkowo czystym obszarze Gór Skalistych, po czym spręża je i ładuje do pojemników.

  • „Nieprawdopodobnie korupcjogenne” – tak o polskich regulacjach dotyczących składowania odpadów pisze dziennik  „The Telegraph”. Brytyjczycy nie mają wątpliwości – dopóki Polska nie zmieni prawa, dopóty śmieci nad Wisłą będą płonąć, a państwo będzie bezradne. 

    Mafia śmieciowa rządzi i śmieje się wladzy w twarz – czytamy w brytyjskim tytule. „The Telegraph” zauważa, że boom na eksport odpadów do Polski rozpoczął się w styczniu bieżącego roku, po tym jak władze Chin zakazały spowadzania do siebie plastiku przeznaczonego do recyklingu. Od tego czasów pozycja naszego kraju na rynku śmieciowym wyraźnie wzrosła. Obecnie jesteśmy szóstym największym importerem  brytyjskich śmieci na świecie i drugim w Unii Europejskiej, za Holandią, która jednak część śmieci reeksportuje do innych państw.

     

  •  

    Kropla drąży skałę – brytyjski dom mody ugiął się pod falą krytyki i ogłosił, że ze skutkiem natychmiastowym wycofuje się z praktyki niszczenia niesprzedanych towarów z mijającej kolekcji. Ponadto obrońcy praw zwierząt mają powody do radości – Burberry nie będzie już sprzedawać futer naturalnych. Nie zobaczymy ich też wcale na najbliższych pokazach London Fashion Week.

    Kierownictwo domu mody zapewnia, że nie usłyszymy już o spaleniu towarów wartych prawie 30 mln funtów, jak wynikało ze sprawozdań finansowych upublicznionych w lipcu tego roku.

    „Współczesny luksus oznacza bycie odpowiedzialnym społecznie i ekologicznie. To przekonanie jest dla nas kluczowe i jest fundamentem naszego długofalowego sukcesu” – napisał w oświadczeniu prezes Burberry Marco Gobbetti.

     

  • Najczęściej wskazywanym wrogiem środowiska naturalnego jest przemysł paliwowy. Jednak wielu z nas nie zdaje sobie sprawy, że branża odzieżowa spokojnie mogłaby z nim konkurować…

    Organizacja Ellen MacArthur Foundation opublikowała raport dotyczący branży odzieżowej. Wynika z niego, że przy produkcji naszych ubrań rocznie emituje się ponad 1,2 mld ton gazów cieplarnianych, to jest znacznie więcej niż transport lotniczy i wodny razem wzięte.

     

  • Stężenie plemników w nasieniu mężczyzn w Europie, Ameryce Północnej, Australii i Nowej Zelandii zmniejszyło się o ponad połowę (52,4 proc.) w ciągu niespełna 40 lat. W 1973 r. w mililitrze spermy mieszkańca Zachodu roiło się przeciętnie 99 milionów komórek rozrodczych, a w 2011 już tylko 47,1 miliona.

  • W  nawiązaniu do  artykułu w  ANGORZE nr 17 z  29 kwietnia 2018 roku pt. „Czy będziemy strzelać do bałtyckich fok?” uważa się, że foki są szkodnikami Bałtyku i szkodzą nie tylko rybakom. Straty rybaków są  najłatwiej zauważalne. Jeżeli rybak podpływa do hakowych narzędzi połowu i  na  hakach zamiast złowionych ryb znajduje tylko ich głowy, gdyż resztę pożarły foki, to  taką stratę widać i  łatwo wycenić. Podobnie jak zniszczone sieci, które foki poszarpały, aby dostać się do środka pułapki i zjeść złowione ryby. Poważniejsze i trudniejsze do oszacowania są szkody, jakie drapieżniki te wyrządzają środowisku przyrodniczemu,

     

  • „12 kwietnia w  wodociągach w  Kapsztadzie przestanie płynąć woda. Mieszkańcy 4-milionowego miasta ustawią się w  kolejkach po swój dzienny przydział. Na razie chwilowe odcięcie wody dotyczy miasta w południowej Afryce, ale czy w związku ze zmianami klimatycznymi i rozwojem miast może to niebawem dotknąć także innych regionów świata (...)?

     

  • Wieczne Miasto wysycha. Rzym stał się pierwszą europejską stolicą zagrożoną niedoborem wody. Załamani politycy wskazują, że to efekt zmian klimatycznych. Niestety, będzie jeszcze gorzej, za co mogą podziękować prezydentowi USA, który zezwolił na nieograniczoną emisję gazów cieplarnianych przez amerykańską gospodarkę.

  • Polscy rybacy nie szczędzą pochwał dla zabijania bałtyckich fok, bo zagrażają one ich połowom. Popiera ich posłanka PiS.

    Do tej pory nad polskim Bałtykiem znaleziono cztery martwe foki. Dwie miały przymocowaną cegłę. Trzeciej, zbiegłej z fokarium na Helu, rozbito czaszkę. Czwarta odnaleziona w została w Zatoce Puckiej z rozciętym brzuchem. Policja prowadzi dochodzenie w celu ujęcia sprawców. Jak informuje Tok FM, znalazły się też osoby, które zgłosiły się do polskiego WWF z chęcią wyznaczenia nagrody pieniężnej 5 tys zł za ujęcie sprawcy.

     

  • To wielki kapitał odpowiada za globalne ocieplenie i klęski żywiołowe. Huragany Harvey i Irma, które spustoszyły niedawno Karaiby, Florydę i amerykańskie miasto Houston, przykuły uwagę większości mediów na świecie jako spektakularna katastrofa naturalna. Coraz trudniej jednak zamykać oczy na podstawowe fakty, komplikujące nieco zwyczajowe rozumienie klęsk żywiołowych. Klimatolodzy i synoptycy są coraz bardziej zgodni co do tego, że tak szybko następujące po sobie kataklizmy o takiej sile (Harvey – kategoria 4, Irma – kategoria 5) są przejawem gwałtownych zmian klimatycznych.

  • Trudno przejść obojętnie wobec tego, co dzieje się w Hamburgu. W ciągu dwóch dni odbyło się tam kilkadziesiąt protestów.  Wszystkie z okazji szczytu przywódców państw G20. Demonstrowali związkowcy, studenci, zieloni, chrześcijanie. W większości były to zgromadzenia pokojowe – grzeczne przemarsze, pacyfistyczne sit-downy czy pląsanie w rytmie techno pod hasłem „wolę taniec niż G20 „

  • Turyści najczęściej wyjeżdżają po to, by wypocząć na plaży, nad morzem –  każdy chce się odciąć od stresującej codzienności i powygrzewać na  słońcu. Często zapominamy jednak, że obecnie wielu turystów oznacza także góry śmieci i  wiele innych zanieczyszczeń – na portalu Huffington pisze Agatha Kremplewski. Wyspa Bali ma  tak duży problem ze  śmieciami, że  prasa w  ostatnich latach pisała o tym wielokrotnie. Rocznie przybywa na tę wyspę nawet siedem milionów turystów (a mieszkańców jest tylko cztery miliony). W internecie są dostępne nagrania wideo, na których widać zaśmiecone plaże, a w wodzie całe wyspy z plastiku. – Czy chcemy tu więcej turystów? Chyba nie – mówi Viebeke Lengkong, aktywistka walcząca o ochronę środowiska.

     

  • Największy światowy producent samochodów testował spaliny diesla na małpach i ludziach. Skandaliczne eksperymenty, które miały miejsce w 2014 roku, opisano w dzienniku „New York Times” i niemieckim tabloidzie „Bild”, a wyglądały one następująco: Dziesięć jawajskich makaków wsadzano po kolei do szklanej klatki. Pompowano do niej powietrze wraz z oparami emitowanymi przez volkswagena beetle. Doświadczenie na  każdej małpie trwało cztery godziny, aby więc zwierzęta siedziały spokojnie, puszczano im filmy rysunkowe.

     

  • Zastanawiające jest, na jak bardzo pstrym koniu jeździ łaska prawicowych publicystów. Kiedy Jarosław Kaczyński mówi o kondominiach lub białych różach jako symbolu nienawiści i co miesiąc blokuje Krakowskie Przedmieście – wysławia się go jako umiłowanego wodza z pozycji klęku. Jednak narracja odwraca się o 180 stopni, kiedy Kaczyński upomina się o prawa zwierząt.

  • Zanim kupisz, sprawdź datę przydatności do spożycia
    Za każdym razem, kiedy wyrzucamy jedzenie, marnujemy również energię i inne zasoby naturalne potrzebne do jego wyprodukowania. Skala marnowania żywności sprawia, że staje się to coraz bardziej poważnym problemem ekologicznym i ekonomicznym.

  • Nie bez powodu wokół jednej rośliny jest tyle szumu. Konopie są bogate w celulozę, kannabinoidy, zawierają naturalne włókna, mają właściwości antygrzybiczne, lecznicze, termiczne, a rozwój technologii umożliwia ich coraz szersze zastosowanie. Dlaczego przez ostatnie 80 lat nie korzystaliśmy z dobrodziejstw cannabis’u?

  • Międzynarodowa Agencja Energetyczna (MAE) przestrzegła we wtorek przed niebezpieczeństwem powszechnego stosowania na świecie klimatyzacji i zaleciła stosowanie mniej energochłonnych urządzeń.

    "Jeśli nie dojdzie do interwencji, zapotrzebowanie na energię zużywaną przez klimatyzację wzrośnie ponad trzykrotnie do 2050 roku i wyniesie tyle samo, co obecne zapotrzebowanie Chin" - podkreślił Fatih Birol, dyrektor wykonawczy MAE we wstępie do raportu na ten temat.

    Liczba klimatyzatorów może osiągnąć 5,6 mld w 2050 roku w porównaniu z 1,6 mld obecnie użytkowanych. Oznacza to, że w najbliższych 30 latach co sekundę będzie kupowanych dziesięć takich urządzeń.

     

  • Jeden z brytyjskich dzienników opisał proceder związany z wywozem śmieci do Polski. Nasz kraj stał się bowiem jednym z największych składowisk odpadów z Wielkiej Brytanii, co zdaniem gazety jest wynikiem między innymi wadliwego polskiego prawa. Nakłada on bowiem obowiązek sprzątania po spalonych odpadach na samorządy lokalne, a nie na przedsiębiorstwa zajmujące się tym procederem i nazywane wprost mafią śmieciową.

    „The Telegraph” pisze na swoich łamach, że po wprowadzeniu embarga na import śmieci przez Chiny, co stało się w styczniu bieżącego roku, Polska stała się szóstym największym odbiorcą brytyjskich śmieci na świecie i drugim w Unii Europejskiej.

     

  • W  Dżakarcie, stolicy Indonezji, mieszka 10 milionów ludzi. To jedno z najszybciej tonących miast świata. Zdaniem naukowców do 2050 roku jego dzielnice znajdą się pod wodą. Toną: Kalkuta, Bombaj, Wenecja, Nowy Orlean, Bangkok, San Francisco, Szanghaj, Tokio, Kapsztad, Aleksandria, Pekin i wiele innych.

    Nadbrzeżne miasta na całym świecie są zagrożone z powodu podnoszenia się poziomu mórz, spowodowanego zmianami klimatycznymi, przez które topnieje lód na biegunach. Problem ten dotyczy dwóch miliardów ludzi na świecie, czyli 40 procent populacji. Dżakarta położona jest na  podmokłym gruncie, nad brzegiem Morza Jawajskiego. Powodzie nie są tu niczym niezwykłym, ale eksperci ostrzegają, że będzie gorzej, bo miasto już tonie.

     

  • Do 2050 roku na świecie będzie około 10 miliardów ludzi. Zatem już teraz musimy pomyśleć o zastąpieniu produktów i protein, które pozyskujemy z kurczaków, świń, bydła, ryb. Warto już teraz zastanowić się nad tym, w którą stronę zmierza technologia alternatywnego pozyskiwania protein.

  • Jan Ardanowski otwarcie przyznał, że zamierza przeprowadzić depopulację gatunku na skalę niespotykaną do tej pory w Polsce. PZŁ zgadza się na tę masową (i bezcelową) zagładę.

    Ekolodzy, lewicowi komentatorzy, a nawet i sami myśliwi zwracają uwagę od początku, że odstrzał prewencyjny przy takich limitach, jakie ustaliło Ministerstwo Środowiska, nie ma biologicznego uzasadnienia. Mimo to w ubiegłym roku w Polsce miało być 0,1 dzików na kilometr kwadratowy na wschód od Wisły i 0,5 na zachód od Wisły. W 2018 limity zwierząt do odstrzału jeszcze wzrosły: 0,1 na kilometr kwadratowy w całym kraju. Również nie wzięto pod uwagę głosów mówiących, że nie ma naukowych dowodów na powiązanie zagęszczenia zwierząt z rozprzestrzenianiem się wirusa ASF. W sezonie łowieckim 2017-2018 zabito 314 tys. dzików. Okazuje się, że i to nie wystarczy.

     

  • Aktorka twierdzi, że aby żyć w duchu antykonsumpcjonizmu, wcale nie trzeba się uciekać do nowatorskich metod. Wprost przeciwnie – wystarczy przypomnieć sobie, jak żyły poprzednie pokolenia i nie zachłystywać się mnogością towarów dostępnych na sklepowych półkach.

    – Kupuję tylko tyle, ile potrzebuję. Nie robię zakupów na dwa tygodnie do przodu. Nie mam zielonego pojęcia, co będę miała ochotę zjeść jutro, a co dopiero za dwa tygodnie – mówi aktorka.

    Monika Mrozowska namawia do zachowania zdrowego rozsądku i równowagi. Przekonuje, że ekologiczny styl życia wcale nie składa się z samych wyrzeczeń.

     

  • Pewnym jest, że produkcja wszystkiego, co kupujemy w sklepie spożywczym, od orzechów i kapusty, po wołowinę i jabłka, w jakimś stopniu wpłynęła na otaczającą nas przyrodę. Wykorzystane nawozy zanieczyściły zasoby wód, kolejne połacie pól zajęły miejsce dotychczas zajmowane przez las, a do powietrza trafił dwutlenek węgla w trakcie transportu żywności z jednego miejsca do drugiego. Jednak okazuje się, że nie każdy kwiat brokuła czy opakowanie Goudy pozostawia po sobie taki sam „ślad ekologiczny”. Artykuł opublikowany w czasopiśmie naukowym „Science” wskazuje, że produkcja tych samych towarów stojących obok siebie na sklepowej półce, może w znacznie różnym stopniu wpłynąć na nasze środowisko.

     

  • Aleksandretty obrożne pochodzą z Afryki i Indii. Te spore, barwne ptaki zaczęto sprowadzać do Europy ok. 40 lat temu. Zyskały popularność, gdyż są inteligentne, łatwo się oswajają i chętnie uczą naśladować brzmienie różnych dźwięków. Szacuje się, że w latach 1996-2002 do krajów UE sprowadzono ich 137 tys.

     

  • Nie tylko Kapsztad boryka się z brakiem wody. Także miasta Europy – na szczęście w nieco odleglejszym przedziale czasowym – spotkać może los 3-milionowego miasta w RPA. Naukowcy z Newcastle University ostrzegają: po roku 2050 w 571 dużych miastach Unii Europejskiej może zabraknąć wody. Najpierw do celów gospodarczych, potem do picia.

    Władze kilku europejskich państw już jakiś czas temu przyznały, że ich zasoby wodne są mniejsze niż... zapasy Egiptu! Wpływ na taki stan rzeczy mają  przede wszystkim susza i ocieplanie klimatu. Ale nie tylko.

     

  • Fenomenem naszego kraju jest to, że od 1988 r. udało nam się zredukować emisje dwutlenku węgla o około 30 proc., a jednocześnie zwiększyliśmy swoje PKB siedmiokrotnie. Pod względem tempa redukcji emisji Polska zajmuje obecnie 2. miejsce w Europie (tuż za Wielką Brytanią). Uchodząca za „wzorzec do naśladowania” gospodarka Niemiec w tej klasyfikacji zajmuje dopiero odległe 14. miejsce. Nasi zachodni sąsiedzi, mimo iż wyraźnie naruszają europejską politykę klimatyczną, nie ponoszą za to żadnych konsekwencji. Dlaczego?

     

  • We wrześniu 2015 roku wyszło na jaw, że Volkswagen montował w swoich samochodach oprogramowanie manipulujące wynikami pomiarów emisji spalin z układu wydechowego. Od tego czasu niemiecki koncern zapłacił już 25 miliardów euro kar i odszkodowań. Okazuje się, że kwota ta jest aż 16 razy wyższa od równowartości sumy wszystkich odszkodowań i świadczeń, jakie Niemcy wypłacili obywatelom naszego kraju za cierpienia poniesione w związku z II wojną światową. To pokazuje jak nisko wyceniono katorgę naszego narodu.

     

  •  Koniec z jednorazowymi plastikowymi torbami zapowiedział rząd Nowej Zelandii. Premier Jacinda Ardern chce bardziej konsekwentnie dbać o środowisko i podtrzymywać reputację Nowej Zelandii jako zielonej, czystej przestrzeni.– Każdego roku w Nowej Zelandii używanym setek milionów jednorazowych reklamówek.
    To cała góra toreb, z których wiele po wyrzuceniu zatruwa nasze cenne środowisko wybrzeży i morza, szkodząc wszelkim formom życia w morzu. To dzieje się, chociaż mamy sensowne alternatywy – powiedziała szefowa rządu Nowej Zelandii.
     
  • Tylko 212 dni zajęło nam w tym roku wykorzystanie zasobów Ziemi, które z założenia powinny wystarczyć na cały rok. 1 sierpnia jest w tym roku światowym Dniem Długu Ekologicznego, czyli punktem, od którego zaczynamy żyć na ekologiczny kredyt. Granica ta cały czas się przesuwa. 30 lat temu roczny budżet planety przekraczaliśmy w połowie października. By zadbać o planetę, wystarczy niewiele: oszczędzać energię i wodę, zamienić samochód na rower czy wybierać żywność z ekologicznym certyfikatem. Jeśli nie zmienimy stylu życia, może nas czekać katastrofa – ostrzegają ekolodzy.

    – Dzień Długu Ekologicznego to moment, w którym zaczynamy konsumować na kredyt, czyli do tego momentu zużyliśmy zasoby, które w ciągu roku natura jest w stanie wytworzyć, i zaczynamy konsumować to, co powinno pozostać dla kolejnych pokoleń.

     

  • Przeciętny Amerykanin marnuje każdego dnia niemal 0,5 kilograma pożywienia. Ilość pożywienia, jakie wyrzuca do śmieci, zależy od diety. Jak wynika z badań przeprowadzonych przez naukowców z Departamentu Rolnictwa, University of Vermont i University of New Hampshire, w latach 2007-2014 w USA wyrzucano do śmieci 150 000 ton pożywienia dziennie. Odpowiada to rocznej produkcji z 12 000 000 hektarów (7% ziemi uprawnej w USA) i zmarnowanie 16 miliardów metrów sześciennych wody użytej do podlewania. Zmarnowana żywność odpowiada 30% kalorii spożywanych codziennie przez Amerykanów.

     

  • Wzrost cen toreb foliowych na zakupy jest już przesądzony. Od stycznia za foliówkę zapłacimy od 20 gr do 1 zł. Cenę ustali gmina. Pieniądze nie zasilą jednak kasy Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska.

    Od 1 stycznie 2018 r. klienci sklepów mają płacić za torby foliowe do pakowania zakupów. Obowiązek opłat recyklingowych wynika z unijnej dyrektywy, którą chce wdrożyć nasz rząd.

  •  Władze Zjednoczonego Królestwa i Republiki Federalnej Niemiec w trosce o swoje środowisko eksportują śmieci za granicę. Część z nich trafia na wysypiska w Polsce. Wielka Brytania sprzedaje za granice swoje śmieci w ogromnych ilościach. Większość odpadów z brytyjskich portów odpływa do Chin. Tam właśnie trafiało dotychczas 2/3 z 22 mln ton plastiku wyrzucanego przez obywateli UK. Teraz jednak pojawił się problem, bo Pekin nie zamierza dłużej służyć Londynowi za wysypisko. Chińskie firmy wypowiedziały większość kontraktów na świadczenia usługi. W tej sytuacji Brytyjczycy zapewne zwrócą się do swojego drugiego największego partnera w śmieciowym biznesie – Polski.
     
  • Nie straszny nam smog, ani wytyczne Komisji Europejskiej. Polska węglem stoi i stać będzie nadal. Po objęciu teki premiera przez Mateusza Morawieckiego była nadzieja, że nowy gabinet postawi na odnawialne źródła energii. Okazało się jednak, że zamierza zainwestować  ogromne środki w zakłady wydobycia węgla.

     

  • Osiem lat pozbawienia wolności grozi Piotrowi M., który w 2015 roku, według ustaleń prokuratury, mógł nakazać spuszczenie do studzienki kanalizacyjnej tysięcy litrów środka insektobójczego. Wyciek spowodował katastrofę ekologiczną, której skutki będą odczuwalne przez 10 lat od momentu zdarzenia.

     

  • Prezes koncernu Audi Rupert Stadler został aresztowany. Prokuratura w Monachium podejrzewa go o oszustwa i „pośrednie fałszowanie dokumentów”. Szefowi firmy grozi od 6 miesięcy do 10 lat za kratami. Jest najwyżej postawionym menedżerem, który w związku z aferą spalinową trafił do więzienia. „Dieslowski skandal nabrał nowego wymiaru”, stwierdził dziennik „Die Welt”. „To najgłośniejsze do tej pory uderzenie pałką w tej sprawie”, napisała „Westdeutsche Allgemeine Zeitung”. W poniedziałek 18 czerwca rano szef przedsiębiorstwa Audi zamierzał wyjść do pracy z willi w bawarskim Ingolstadt. Miał wziąć udział w posiedzeniu rady nadzorczej Volkswagena w Wolfsburgu (Audi należy do koncernu Volkswagen). Ale niespodziewanie do drzwi prezesa zapukali czterej funkcjonariusze Krajowego Urzędu Kryminalnego Bawarii.

     

  • Czy można powiedzieć jeszcze coś nowego na temat uchodźców? Pomijam cała prasę i Internet, ale na przykładzie FB. Opisy od A do Z. Przyjmować, nie przyjmować. Powody, przykłady jacy to Oni są. Ktoś pisze,  pełen uznania dla Muzułmanów, jak to pewien śniadolicy podał mu zapomnianą w pociągu ładowarkę do telefonu. Rozwodzi się nad tym przykładem jacy to Oni szlachetni.
    Natychmiast pojawiają się komentarze jacy to są dranie i przykłady z haniebnego zachowania,

  • 8946914691788182242976302.jpeg

    Czasem obraz mówi więcej niż milion słów. Brak poszanowania dla naszej planety często spowodowany jest najzwyklejszą ignorancją, a zdjęcia które zaraz zobaczycie, stanowią smutny tego dowód.

  • – Polska dostosuje się do zalecenia Trybunału Sprawiedliwości UE, by wstrzymać wycinkę drzew w Puszczy Białowieskiej – zapowiedział w Trójce minister środowiska Henryk Kowalczyk. Następca Jana Szyszki dodał, że drzewa na terenach chronionych będą wycinane tylko ze względu bezpieczeństwa.

     

  • Otwarte Klatki zleciły ekonomistom z Zachodniego Ośrodka Badań Społecznych i Ekonomicznych wykonanie obiektywnego raportu na temat branży futrzarskiej i jej rentowności. Jednym z podstawowych warunków umowy było to, że obrońcy praw zwierząt nie będą mieli prawa ingerować w treść dokumentu. Przedstawiamy efekty.

     

  • Święta Bożego Narodzenia upłynęły w wielu miejscach naszego kraju pod znakiem silnych wichur, co ucieszyło właścicieli farm wiatrowych, które zajmują się dostarczaniem naturalnych źródeł energii. W świąteczny poniedziałek obiekty te pokryły nawet 40 procent zapotrzebowania na energię w Polsce, bijąc przy tym rekord produkcji swojej mocy, zaś elektrownie korzystające z węgla kamiennego musiały ograniczyć swoje moce. 

     

  • Polska jest „dosyć blisko” stworzenia modelu, który pozwoli sfinansować budowę elektrowni jądrowej w naszym kraju – powiedział minister energii Krzysztof Tchórzewski. Członek rządu przyznał jednak, że jesteśmy bardzo daleko od realizacji celu dotyczącego przejścia na Odnawialne Źródła Energii (OZE), wyznaczonego przez Komisję Europejską.

     

  • foto: Screen z Facebooka

    Według oficjalnych danych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji od początku roku w całej Polsce płonęły już 62 wysypiska i magazyny odpadów. Jaki jest powód tej plagi pożarów? Coraz częściej słychać głosy, że to efekt gigantycznego importu śmieci do Polski z innych państw UE, z którymi później nie ma co zrobić. Podpalenie takich składowisk to idealne rozwiązanie dla ludzi, którzy robią na tym biznes. Zupełnie inaczej wygląda to z perspektywy środowiska naturalnego oraz osób mieszkających w najbliższej okolicy palonego wysypiska.

     

  • Powodzie, wybuchy wulkanów, pożary, tajfuny czy trzęsienia ziemi – dla większości z nas to po prostu ekstremalne zjawiska pogodowe. Tymczasem powinniśmy traktować je  jako sygnały ostrzegawcze przed nieuchronnie zbliżającą się globalną katastrofą.

  • Szóste Wielkie Wymieranie w  historii Ziemi już się zaczęło. Dochodzi do prawdziwego „biologicznego unicestwienia”. Oznacza ono „przerażające zagrożenie dla fundamentów ludzkiej cywilizacji”. Do takich wniosków doszli profesor Gerardo Ceballos z Narodowego Autonomicznego Uniwersytetu Meksyku oraz Rodolfo Dirzo i Paul Ehrlich z  kalifornijskiego Uniwersytetu Stanforda.

  • Rozporządzenie ma wejść w życie 17 lipca. Ekolodzy twierdzą, że „to wspaniały prezent dla deweloperów”.

    Na stronach Ministerstwa Środowiska pojawił się projekt rozporządzenia, w którym zadeklarowano stawki za wycinkę poszczególnych gatunków drzew i krzewów.

  • Masowa turystyka to niewyobrażalne zagrożenie dla środowiska. W 2017 roku na Everest wdrapały się 684 osoby. Od sześciu lat co roku organizuje się sprzątanie szczytu. Usunięto już 13,5 tony śmieci, wśród których było 450 kg ludzkich szczątków. Ekosystemy górskie jako pierwsze mogą nie podołać turystycznej powodzi. Nie tylko Himalaje, ale i polskie Tatry. W  ubiegłym roku Tatrzański Park Narodowy sprzedał 3,8 mln biletów, w ciągu pięciu lat liczba gości wzrosła o milion. Rośnie w Polakach ciśnienie, by wejść na Giewont, dojechać furmanką do  Morskiego Oka albo odbyć wycieczkę do Doliny Kościeliskiej.

     

  • Jeden z najbardziej znanych domów mody ogłosił, że rezygnuje z surowca pozyskiwanego w nieetyczny sposób. Wczoraj wiadomość oficjalnie potwierdziła Donatella Versace: „Nie chcę zabijać zwierząt” – powiedziała. Tym samym prestiżowa włoska marka dołączyła do innych światowych producentów odzieży, którzy poszli za etycznymi trendami. Według najnowszych doniesień PETA, firma, którą obecnie kieruje Donatella Versace, dołączyła do znakomitego grona – z futer już wcześniej zrezygnowały m.in.

     

  • Od  wielu lat objęty całkowitą ochroną słono kosztuje podatnika. Społeczeństwo, niegdyś przychylnie nastawione do tych zwierząt, dziś już nie akceptuje ich nadmiernej populacji. Od kilkunastu lat coraz mocniejsze są  głosy domagające się wprowadzenia jego odstrzału.

    Dyskusja w przedmiocie jego dalszej ochrony nabrała rumieńców, bo w czerwcu na terenie jednego z kempingów w Bieszczadach wilk ciężko poranił dorosłą turystkę i dwójkę małych dzieci, dla których wakacje zakończyły się pobytem w szpitalu. W  Polsce wilk został objęty ścisłą ochroną gatunkową w 1998 r., tymczasem u naszych południowych, wschodnich i  północnych sąsiadów ciągle można na niego polować.

    Pseudoekolodzy swoim lobbowaniem i,  niestety, mało profesjonalną działalnością w zakresie prawidłowej ochrony środowiska doprowadzili na przestrzeni ostatnich 25 lat do tego, że w imię szlachetnego pojęcia ochrony gatunkowej wilka została trwale zaburzona pierwotna struktura jego populacji. W ciągu ostatnich 10 lat wilcze watahy, a  nie tylko pojedyncze osobniki, obserwuje się już w okolicach Warszawy, Poznania, Gdańska, Łomży, na Śląsku, Podhalu, Kujawach oraz w  całym pasie Pomorza. A  jeszcze 20 lat temu drapieżniki te można było spotkać właściwie wyłącznie w refugiach na południu i wschodzie Polski.

  • Rośnie globalne spożycie ryb. Już teraz przeciętny człowiek konsumuje ponad 20 kg ryb rocznie. Coraz większy popyt na ryby nie pozostaje bez wpływu na cały ekosystem. Co trzecie stado ryb jest już przeławiane. Najgorzej wygląda sytuacja na Morzu Śródziemnym i Czarnym, ale problem nie omija także Bałtyku. W bardzo złym stanie jest populacja dorsza i łososia bałtyckiego. Eksperci podkreślają, że należy kupować ryby tylko ze zrównoważonych połowów, żeby kolejne pokolenia mogły się cieszyć ich smakiem.

     

  • Dziś wygląda to  tak: jedne firmy wydobywają surowce, inne produkują z nich towary, handlowcy je sprzedają, my kupujemy, a po zużyciu wyrzucamy do śmieci i nabywamy następne. – Korporacje (...) robią wszystko, żeby nie dało się absolutnie niczego wymienić, a w najlepszym wypadku – by bardziej opłacało się kupić nowy model, niż naprawić stary (...).

  • Chcesz, by w najważniejszym dniu twojego życia nie spadła ani kropla deszczu? Da się zrobić. W 2015 roku firma Oliver’s Travels gwarantowała śluby pod bezchmurnym niebem w cenie 100 tys. funtów. Za tą obietnicą kryła się technologia kontrolowania pogody stosowana przez wiele państw. Ich cel jest jednak inny niż nowożeńców i wynika z dramatycznych zmian klimatu. Do 2030 roku niemal połowa populacji naszej planety będzie zagrożona niedoborami wody. Coraz powszechniejsze susze mogą zostać złagodzone opadami wywołanymi za pomocą metody zwanej „zasiewaniem chmur”.

  • Płonie Grecja, płonie Szwecja, płonie zachodnie wybrzeże USA. W Hiszpanii 48 stopni. Spękana ziemia w Niemczech zaczyna przypominać australijski interior. Znamy to z doniesień mediów. I co? I nic. Jakoś to będzie – business as usual. Wydaje się, że im bardziej apokaliptyczne stają się przejawy globalnego ocieplenia, tym większe zobojętnienie ogarnia opinię publiczną. 

    Zachód ma już pełno paneli słonecznych i turbin wiatrowych, energia ze źródeł odnawialnych hula – co jeszcze można zrobić? Pewnie nic, więc lepiej przyzwyczajać się i korzystać z cieplejszego klimatu. W końcu to chyba dobrze, jak jest ciepło… Oto krótka instrukcja, jak w kilku krokach przejść od zielonego kapitalizmu do korwinizmu klimatycznego.

     

  • Czy dojrzewamy do pożegnania się z silnikiem spalinowym, który przez ponad sto lat był w przeno- śni i dosłownie motorem postępu ludzkości? Ewolucja zaczęła się w Skandynawii. Całkowite przejście na napęd elektryczny i wodorowy spodziewane jest w Norwegii już w 2025 roku. W maju opublikowano tam dane za zeszły rok: 42 proc. zakupionych przez Norwegów nowych pojazdów to samochody z napędem elektrycznym lub hybrydowym.

CoalaWeb Social Links

Opublikuj: