Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.
 

Migawki archiwum losowo - najnowsze poniżej

Mała antologia hymnów państw świata(2)

Przed tygodniem stwierdziliśmy, że hymny, podobnie jak książki, mają swoje losy. Barwne historie tych utworów tworzą kulturowe konteksty, niezbędne, by  zrozumieć tożsamość danego narodu. Ale wiele ciekawych anegdot wiąże się także z twórcami hymnów. Taki Claude Joseph Rouget de Lisle, autor „Marsylianki”, poza nią nie stworzył żadnego innego, godnego pamięci dzieła. Pieśń powstała w 1792 roku ku pokrzepieniu serc, bo  utwór miał natchnąć Francuzów do walki z Austriakami.

Napisał ją od ręki, by potem przez 44 lata nie stworzyć już niczego poza sprośnymi kupletami. Ale i on, i jego „Marsylianka” pozostali w historii powszechnej. Do historii nie weszła natomiast słabiutka, choć wielce patriotyczna śpiewogra „Fidlovačka”, napisana w latach 30. XIX wieku przez dwóch średnio utalentowanych czeskich twórców Josefa Tyla i Františka Škroupa. Niemniej jedna z pieśni tego dzieła, niespodziewanie – głównie dla autorów – zyskała nadzwyczajną popularność i przetrwała w kulturze masowej do XX stulecia.

 

Więcej…
Telewizja pokazała (355)
A A A

prawo

  • 18-letni chłopak, który na drukarce atramentowej wyprodukował kilkanaście sztuk 20-złotówek dostał 3 lata bezwzględnej odsiadki w pace. Pięciu biznesmenów-cwaniaków (wśród nich był także radca prawny), którzy metodą "na reaktywowaną przedwojenną spółkę" próbowali dokonać mega-szwindla i wyłudzić od Skarbu Państwa odszkodowanie w wysokości 341 milionów złotych, dostali od 1,5 do 2 lat więzienia... w ZAWIESZENIU! Czasami totalnie nie rozumiem decyzji polskiego wymiaru sprawiedliwości. Ta sprawa się do tego kwalifikuje.

  • 13 lipca przed bramą państwa Gałęziowskich z Sosnowca zaroiło się od policji. Z sześciu radiowozów wyskoczyło kilkunastu funkcjonariuszy. Wspierał ich wóz bojowy straży pożarnej. Policjanci wydali strażakom rozkaz, a ci wydobyli łomy i rozpieraki hydrauliczne, po czym przystąpili do wyważania bramy. Szturmowi przyglądały się przez okno dzieci w wieku ośmiu i jedenastu lat oraz ich babcia. Tylko oni w tym czasie byli w domu.

  • Anonimowy członek PiS zdradził gazecie.pl, że partia rządząca musi się teraz skupić na odbudowywaniu spadającego poparcia. Na najbliższe 1,5 roku plan jest taki: unikać kontrowersji. Dlatego najpierw projekt ustawy o ochronie zwierząt ma wejść w mocno okrojonej formie, a po wyborach 2019 powróci debata, w zależności od tego, jakie będą nastroje elektoratu.

    – Czaban przeszarżował, ale przynajmniej będzie z czego schodzić – mieli śmiać się członkowie PiS kiedy projekt pilotowany przez Krzysztofa Czabańskiego trafił do Sejmu – i prawie natychmiast do tzw. zamrażarki.

    Projekt nie poszedł w zapomnienie z miejsca tylko dlatego, że osobiście popierał go Jarosław Kaczyński i jego podpis widniał jako pierwszy na liście. Teraz jednak prezesa dopadły problemy zdrowotne, a PiS-owi w ostatnim czasie mocno spadło poparcie.

     

  • Dodam – obywateli zatroskanych o los gospodarki i z powodu tego zatroskania demonstrujących konieczność oszczędzania energii elektrycznej i propagujących stosowanie zniczy jako oświetlenia. To bardzo budujące.

  • Jak odmłodzić się o 20 lat, posiąść apartamenty nad Bałtykiem i rozrzucać pieniądze na wyspach Bahama. Profil zaufany EPUAP daje możliwość wyrobienia dowodu osobistego na dane innej osoby. Pozwala na ingerencję w rozliczenia innej osoby (w tym również prowadzącej działalność gospodarczą) z  urzędem skarbowym czy ZUS. O  sprawie poinformowaliśmy premiera, ministra finansów, Ministerstwo Cyfryzacji, rządowy Centralny Ośrodek Informatyczny, Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych. Panie premierze, dane 2,5 miliona Polaków są zagrożone! A suweren nie ma połączenia z rządem.

     

  • Prezydent Andrzej Duda przedstawił pytania referendum konstytucyjnego, którego nie popiera żadna partia polityczna.

    Kto układał te pytania? Czy autorzy czytali konstytucję? Niedorzeczne i bez sensu.

     

  • Z  powodu błędów proceduralnych wyroki skazujące w  najsłynniejszym procesie gospodarczym w  historii III  RP, dotyczącym Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego, muszą zostać uznane za  niebyłe, a  skazani będą mogli dochodzić ogromnych odszkodowań. Nie byłoby w  tym aż takiej sensacji, gdyby ANGORA nie przewidziała tego 14 lat temu! W artykule „Na kłopoty Gontarski” (numer 22/2004) napisałem: (...) Dzięki Gontarskiemu zapewne niedługo będziemy świadkami wielkiej burzy, a może i rewolucji w sądownictwie i resorcie sprawiedliwości. Okazało się, że z powodu błędnych zarządzeń administracyjnych najgłośniejsze procesy III RP prawdopodobnie ulegną przedawnieniu! Dotarliśmy do  raportu zajmującego się analizą wyznaczania sędziów w sprawach karnych w  warszawskich sądach, jaki Gontarski sporządził dla jednej z europejskich organizacji. I tu – prawdziwa bomba!

     

  • Pani jest osobą wyjątkową. Może jednak nie każdy sędzia chce żyć, pracować w stanie permanentnego zagrożenie, napięcia.

    Każda władza ma blaski i cienie i każda z dwóch pozostałych miała zakusy na sądownictwo.

    Ale tej się udało.

    A może się nie udało?  Może po prostu przyszedł moment, że trzeba w sądach przeprowadzać reformy?

    Mówi Pani językiem PiS.

  • Rząd Beaty Szydło przyjął projekt ustawy, którego celem jest rozszerzenie granic obrony koniecznej. Wzmocniona ma być przede wszystkim możliwość samoobrony w trakcie napadu w miejscu zamieszkania lub obiekcie należącym do osoby będącej ofiarą ataku ze strony przestępców, chociaż również obecnie możliwe jest odstąpienie od karania obywateli za obronę niewspółmierną do zagrożenia.

  • Jak donosi dzisiejsza „Gazeta Wyborcza”, zielone światło dla wprowadzenia całkowitego zakazu hodowli zwierząt futerkowych dał sam prezes Prawa i Sprawiedliwości. Nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt może zostać przegłosowana jeszcze w pierwszych dniach lipca.

  • Realnie to nie sądy decydują o wyroku, lecz eksperci. Żałośni zbyt często. Według polityków Prawa i Sprawiedliwości największe zło w polskim wymiarze sprawiedliwości reprezentują sędziowie. Są aroganccy i biorą łapówki. Tak bywa, o czym wielokrotnie informowaliśmy na naszych łamach. Ale to niejedyne zgniłe owoce tego resortu. Europejski Trybunał Praw Człowieka w 2015 r. stwierdził, że takiego braku kompetencji, wygodnictwa i „tendencyjnego prowadzenia postępowań, często bez jakichkolwiek przesłanek prawnych i  merytorycznych”, nie znalazł w innych niż polska prokuraturach w Europie. Ale to też nie koniec resortowego szamba.

  • Miał poprawić funkcjonowanie administracji, ale też przynieść  konkretne korzyści dla obywatela. System Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK)  2.0  nie działa jednak poprawnie.  NIK ustaliła, że system nie był prawidłowo przygotowany zarówno w okresie zarządzania przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych jak i Ministerstwo Cyfryzacji.  Termin  jego udostępnienia opóźnił się o dwa lata a koszty realizacji wzrosły o 42 miliony złotych. Po uruchomieniu w listopadzie 2017 roku systemu CEPiK 2.0 w zakresie rejestracji pojazdów wystąpiły liczne utrudnienia dla obywateli i urzędów.

     

  • 30 kwietnia zaczęła obowiązywać konstytucja biznesu, pakiet pięciu ustaw mający ułatwić życie przedsiębiorcom. PRL, który przez ponad 40 lat zwalczał prywatną własność i  przedsiębiorczość, nim skonał, stworzył ustawę o działalności gospodarczej, zwaną od nazwisk jej autorów ustawą Wilczka lub Wilczka i Rakowskiego. Ci dwaj zagorzali członkowie Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej napisali rewolucyjny akt prawny, który do dziś nie ma  sobie równych od  Atlantyku po Pacyfik.

    To zawarte w nim 54 jasne i rzeczowe artykuły, a nie tzw. reforma Balcerowicza, przywróciły Polsce normalność i stworzyły szansę na przyszłość. Dewizą przewodnią tej przełomowej regulacji była zasada: co nie jest zakazane, jest dozwolone, a  legalne było niemal wszystko (tylko 11 rodzajów działalności wymagało koncesji). Kolejne rządy zrobiły wiele, żeby z ustawy Wilczka zostało tylko wspomnienie.

     

  • Piotr Ś., prześladowca lokatorów poznańskich kamienic napisał prośbę o zamianę wyroku prac społecznych na potrącenie z wynagrodzenia. Wszystko dzięki umowie o pracę, którą zawarła z nim firma byłego funkcjonariusza policji. Jedna z najczarniejszych postaci stolicy Wielkopolski ostatniej dekady, znów wymknęła się sprawiedliwości.

  • Ustawa o ograniczeniu handlu w niedzielę zabiła ćwieka prawnikom sieci handlowych, które otworzyły sklepy przy dworcach kolejowych i autobusowych. Mają do wyboru albo wcale nie otwierać sklepów w niedziele, albo żądać od wchodzących klientów okazania biletu, jak ma to miejsce na lotniskach.

     

  • We Włoszech zaczęło obowią- zywać prawo „Whistleblowing”. Polega ono na udzielaniu pakietu gwarancji osobie sygnalizującej nieprawidłowości w  instytucjach. Kilka dni temu doszło do zwolnienia pierwszej zdemaskowanej przez sygnalistę osoby. To  pracownica rzymskiego Wydziału Walki z Korupcją, która w godzinach pracy urzędu załatwiała na mieście własne sprawy. Prawda jest taka, że chociaż każdy miał przynajmniej raz do  czynienia z  kombinatorami, to  mało kto zetknął się ze słowem „whistleblower” i  oznaczającym dokładnie to samo wyrazem „sygnalista”.

     

  • Nie cichną słowa oburzenia po unijnej dyrektywie ws. ochrony danych osobowych, czyli GDRP, a po polsku RODO. Oburzenia nie kryją firmy i korporacje, media, właściciele stron internetowych. Ale to nie wszystko, bo RODO dotyka nie tylko drobnych, lokalnych biznesmenów mających swoją maleńką stronę internetową. Ale także zwykłych internautów, szczególnie tych, którzy są autorami.

    RODO to także szereg innych problemów. Narzeka szczególnie służba zdrowia. Zewsząd dochodzą mnie słuchy o dantejskich scenach w przychodniach czy na szpitalnych korytarzach. Znajomi mówili mi: „No, Jaro, spróbuj w epoce RODO zapisać się do przychodni.” Nie wierzyłem w te słowa, dopóki sam nie zasięgnąłem informacji. Pogłoski o tym, że lekarz na szpitalnym korytarzu nie może wołać do pacjenta po imieniu i nazwisku, to ledwie wierzchołek góry lodowej. Medycy, urzędnicy i inne grupy społeczne pracujące na co dzień z ludźmi mają spore problemy przez RODO.

     

  • Sąd będzie musiał odpowiedzieć na niełatwe pytanie: w czyim interesie mogło leżeć faszerowanie komputera Piotra T. tysiącami pedofilskich zdjęć i filmów? I czy ktokolwiek mógłby to robić przez kilka lat? Działająca na znanym portalu społecznościowym grupa „#Uwolnić Piotra” nie ma  wątpliwości: oskarżany o  posiadanie i  udostępnianie pedofilskich zdjęć oraz filmów Piotr T. jest niewinny. Zdjęcie słynącego ze  skuteczności specjalisty od  kreowania wizerunku, nauczyciela wielu polityków i ulubieńca mediów zawisło obok fotki Tomasza Komendy, niesłusznie skazanego za gwałt i morderstwo, wypuszczonego po osiemnastu latach spędzonych w więzieniu. – Ta historia niczego was nie nauczyła! – krzyczy podpis pod zdjęciami, lecz zwolennicy Piotra T. zapominają, że w tej sprawie sąd dopiero zabierze głos. Jeden z najgłośniejszych procesów ostatniej dekady z  pedofilią w  tle właśnie się rozpoczął.

     

  • „Nie podlega karze, kto przekracza granice obrony koniecznej, odpierając zamach polegający na wdarciu się do mieszkania, lokalu, domu albo na przylegający do nich ogrodzony teren lub odpierając zamach poprzedzony wdarciem się do tych miejsc, chyba że przekroczenie granic obrony koniecznej było rażące” – mówi nowe prawo, które wejdzie w życie 14 dni od ogłoszenia.

     Jeżeli granice obrony koniecznej zostaną przekroczone, sądy będą mogły użyć nowej, dodatkowej podstawy prawnej, by zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, albo w ogóle odstąpić od jej wymierzenia.

     

  • Apropo wczorajszej dyskusji o Polsce w europarlamencie w kontekście rzekomego braku praworządności i demokracji w naszym kraju, warto przytoczyć pytania, które zadał Grzegorz Jankowski z Polsat News: "Czy kamienice w Warszawie kradziono, kiedy w Polsce była praworządność, czy kiedy jej zabrakło? A mafie kradły VAT za praworządności, czy po jej upadku?". Odpowiedzi na powyższe kwestie przeczą wielu tezom wysuwanym podczas wczorajszej dyskusji przez eurokratów, którym Warszawa z Moskwą się myli.

  • Przypomnijmy - Sąd Okręgowy w Warszawie przyznał w ubiegłym roku Ryszardowi Boguckiemu aż 264 tys. zł zadośćuczynienia za areszt ws. zabójstwa gen. Marka Papały. Bogucki usłyszał w tej sprawie zarzuty w 2003 roku. Później został uniewinniony. Co jednak istotne - w areszcie (a potem w więzieniu) i tak by przebywał, bowiem już od 2001 roku siedział za zabójstwo innej osoby. Mimo to mógł liczyć na 264 tys. zł zadośćuczynienia. Jeśli gangster dostał tyle, to ile powinien otrzymać Tomasz Komenda, który 18 lat przesiedział jako niewinny?

     

  • Szkic scenariusza sitcomu sądowego.

    Streszczenie poprzednich odcinków: Obrazek ilustrował artykuł „Bóg umiera ze starości” z lata 2012 r. – o tym, że zmniejsza się liczba osób wierzących w Boga. Ilustracji zarzucono obrażanie uczuć religijnych. Obrażać je miał zdziwiony wyraz twarzy obrazkowego Jezusa. Oraz to, że serce ma goręjące. Tak przynajmniej uznało 6 osób i prokurator.

    Stosowny akt trafił do sądu, który podzielił pogląd oskarżyciela i wydał wyrok nakazowy skazujący Jerzego Urbana na 1000 zł grzywny i zwrot kosztów postępowania.

    Urban z wyrokiem się nie zgodził i od maja 2014 r. toczy się przed Sądem Rejonowym Warszawa Mokotów godna Grishama batalia sądowa.

     

  • Pismo mówi jasno za złe kara, za dobre nagroda. O karach za głupotę polityczną i oszukiwanie własnej rodziny pisałem wczoraj, chociaż powinienem pisać o czymś znacznie ważniejszy. Nie 28 października 1989 roku w „Dzienniku” telewizyjnym skończył się komunizm, ale 12 lipca 2017 roku w sejmie. Niemożliwe stało się realne, Jarosław Kaczyński i Zbigniew Ziobro dokonali dwóch wielkich rzeczy, a trzecia i ostateczna jest w drodze.

  • Autorka projektu „Zatrzmaj aborcję” domaga się zwolnienia specjalistek Biura Analiz Sejmowych do spraw oceny skutków regulacji i ds. społecznych po tym, jak 18 kwietnia na sejmowych stronach opublikowano ich negatywną opinię o projekcie zaostrzającym prawo aborcyjne.

    Najważniejsze skutki ewentualnego wprowadzenia ustawy „Zatrzymaj aborcję” w życie to według specjalistek, autorek analizy: zaognienie debaty publicznej, powiększenie podziemia aborcyjnego i niebezpieczeństwo stosowania uporczywej terapii na dzieciach urodzonych z wadami letalnymi.

     

  • Wyrażałem zdziwienie co do zasadności samej transakcji zakupu dzieł sztuki, przekazanych dawno już temu narodowi polskiemu przez fundatorkę księżnę Czartoryską. Kolekcja Czartoryskich zawiera między innymi znany obraz Leonarda „Dama z łasiczką” i wiele innych dzieł sztuki, obrazów, rzeźb i przedmiotów znajdujących się w Polsce i podlegających polskiemu prawu wyraźnie zakazującemu wywożenia jakichkolwiek eksponatów poza granice Polski.

    Minister Gliński wydał 100 milionów euro aby nabyć kolekcję, która była naszą własnością, która była w naszym władaniu.

     

  • Kielecki Sąd Okręgowy nie dostrzegł znamion czynu zabronionego w zachowaniu mężczyzny, który w lipcu br. usunął drastyczne zdjęcia rozerwanych płodów z przykościelnego placu. Ku rozpaczy Kościoła i wielbicieli zarodków, obywatel został uniewinniony, a sąd dodatkowo pochwalił jego postawę jako wzorowy przykład troski o dobro publiczne.

     

  • Rozmowa z dr. TOMASZEM ŻURADZKIM, filozofem z Zakładu Badań nad Etyką Zawodową Uniwersytetu Jagiellońskiego

    – Minister Zbigniew Ziobro skierował do  Trybunału Konstytucyjnego wniosek o  zbadanie, czy karanie za  odmowę usługi ze  względu na  światopogląd jest zgodne z  konstytucją. Co się stanie, gdy Trybunał uzna, że przepisy, na mocy których skazano drukarza z  Łodzi, są niekonstytucyjne?

    – Doprowadziłoby to do masowej dewaluacji klauzuli sumienia i w efekcie w restauracji kelner mógłby odmówić obsługiwania Murzyna, fryzjer wywiesić kartkę, że nie strzyże katolików, a właściciel sklepu, że nie sprzedaje Żydom albo sympatykom jakiejś partii politycznej.

     

  • Źle podpisana umowa pożyczki wystarczy, aby stracić mieszkanie. Przestępcy z  Gdańska i  Warszawy opanowali sposoby, aby przejmować lokale nawet za mniej niż jedną dziesiątą ich wartości. 10 lat więzienia – taka kara grozi M., mieszkańcowi Trójmiasta. W  poniedziałek, 2 lipca, Prokuratura Okręgowa w Gdańsku wysłała do sądu akt oskarżenia przeciwko niemu, zawierający zarzuty wyłudzenia majątku znacznej wartości poprzez wykorzystanie trudnej sytuacji finansowej ofiar.

    Prokuratorzy twierdzą, że M. uczynił sobie stałe źródło dochodu z podstępnego przejmowania mieszkań osób, których niespodziewane okoliczności życiowe zmuszały do zaciągania kredytów. Rutynowe na początku śledztwo doprowadziło do ujawnienia patologii na rynku pożyczek i cynicznych metod działania przestępców.

  • Z konfliktu ze mną właściciele Doliny Charlotty zrobili sobie reklamę – twierdzi restauratorka. Jej zdaniem ponad pięcioletni proces negatywnie wpłynął na jej wizerunek i stał się przyczyną wielu hejterskich komentarzy pod jej adresem. Gwiazda TVN nie ukrywa, że konflikt kosztował ją wiele nerwów, odczuwa więc satysfakcję, że wreszcie się zakończył.

     

  • Od paru dni w mediach emitowana jest informacja, że jeden ze szpitali w Lublinie stanął od poniedziałku, bo do pracy nie przyszły pielęgniarki. Nie przyszły, bo wszystkie „wzięły” zwolnienia lekarskie.

    Tymczasem wypada zauważyć, że zwolnienia chorobowego nie można sobie „wziąć”. Można je otrzymać wtedy i tylko wtedy, kiedy lekarz stwierdzi, że stan zdrowia danej osoby nie pozwala jej na świadczenie pracy.

    Przyczyny „wzięcia” masowych zwolnień tego samego dnia są dwie i wzajemnie się wykluczają:

     

  •  Mówiło się o tym od kilku dni, dziś mamy oficjalne potwierdzenie ze strony władzy. „Prawo i Sprawiedliwość nie pracuje nad żadnymi zmianami w kodeksie pracy. Propozycji Komisji Kodyfikacyjnej nie poprzemy” – zakomunikowała na Twitterze rzeczniczka prasowa partii rządzącej, Beata Kempa. Oznacza to, że pieniądze publiczne zostały zmarnowane, a polski pracownik wciąż czeka na ukrócenie patologii, z którymi musi się zmagać na co dzień. 

     

  • Nękanie lokatorów poprzez odcinanie wody, gazu i prądu czy też dewastowanie budynku zostało zakwalifikowane jako stalking. Takie orzeczenie usłyszał „czyściciel kamienic” Piotr B.  Kary za stalking (nękanie, dosłownie osaczanie) pojawiły się w polskim prawie, by ścigać ludzi nękających upatrzone ofiary telefonicznie lub przez internet. Sędzia Magdalena Adamiec wydała dziś pierwszy w Polsce wyrok, w którym zgodnie z wnioskiem prokuratury za stalking uznano długotrwałe nękanie mieszkańców kamienicy.

  •  gdyby któryś sędzia zamiast skazywać Marcina P. na kolejną grzywnę lub karę w zawieszeniu najzwyczajniej w świecie posłał go za kratki. Pod tym względem dziwić może wyjątkowa łagodność wymiaru sprawiedliwości wobec późniejszego sponsora filmu o Wałęsie. Dlaczego „parasol ochronny” nad Marcinem P. zwinął się nagle latem 2012 roku? Odpowiedzi na to pytanie dostarczają nam ujawnione wczoraj taśmy.

  • Polski Związek Łowiecki zaprasza na protest myśliwych pod Sejmem w najbliższy wtorek 6 marca, Szczególnie mocno myśliwi oburzeni są faktem, że posłowie chcą zakazać małoletnim udziału w polowaniach.

    Postulaty mają następujące:
    „- nie dla wydłużenia odległości od zabudowań aż do 250 m,
    – nie dla zakazu obecności dzieci do 18 roku życia na polowaniach,
    – nie dla niszczenia polskiej kynologii łowieckiej,
    – nie dla odebrania samorządności organizacji społecznej”.

     

  • Anna H. była szefem Prokuratury Apelacyjnej w Rzeszowie. To ona nadzorowała tworzenie aktu oskarżenia przeciwko byłemu szefowi CBA Mariuszowi Kamińskiemu. To jej podlegała prokuratura, która wymyśliła, że skuteczna prowokacja korupcyjna wobec przekupnych urzędników nosi znamiona przestępstwa. To ona w 2010 roku z dumą stwierdziła dla Gazety Wyborczej: "Skierujemy akt oskarżenia przeciwko Mariuszowi Kamińskiemu". Kto by się wówczas spodziewał, iż wkrótce sama zostanie oskarżona o wzięcie 170 tys. zł łapówek, a sąd dyscyplinarny usunie ją z zawodu prokuratora...

     

  • Obecne przepisy dają możliwość zerwania umowy zawartej na odległość w terminie czternastu dni od zawarcia. Wystarczy więc jeden telefon, podczas którego rozmowa jest nagrywana, a rozmówca wyrazi zgodę na zakup towaru, a następnie dwa tygodnie bez jakiegokolwiek kontaktu i transakcja zostaje uznania za sfinalizowaną. Jeśli konsument próbuje zwrócić towar, wówczas zostaje mu naliczona kara za rzekome używanie sprzętu.

     

  • PiS nie musi zmieniać Konstytucji. Porządek ustrojowy zmienia za pomocą kolejnych ustaw. Realizacja procesu transformacji liberalnego państwa prawa w państwo narodu i jednolitej władzy rozpoczęła się od demontażu instytucji stojącej na straży zapisów ustawy zasadniczej. Nie minęła jeszcze połowa kadencji parlamentarnej, a PiS zdążył rozłożyć na łopatki Trybunał Konstytucyjny. Tempo jest imponujące. Przypuszczalnie plan zostanie zrealizowany przed założonym terminem.

  • Fanatyczni posłowie PiS są niezawodni, kiedy występują z inicjatywami, doprowadzającymi ludzi do szału. Można zatem w ciemno obstawiać, że próba zaostrzenia przepisów antyaborcyjnych wywoła kolejne uliczne wielotysięczne protesty. Strajk.eu informował o inicjatywie posła PiS, Bartłomieja Wróblewskiego, by skierować do Trybunału Konstytucyjnego przepisy dopuszczające aborcję z powodów ciężkiego i nieodwracalnego uszkodzenia płodu, pod kątem ich potencjalnej niezgodności z konstytucją. Posłuszny partii rządzącej TK raczej orzeknie zgodnie z oczekiwaniami religijnych fanatyków. Na reakcję środowisk feministycznych nie trzeba było długo czekać.

  • Ta scena pewnie przejdzie do historii polskiego parlamentaryzmu: trwa dyskusja nad projektem nowej ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, poseł PO Michał Szczerba powołuje się na tłumaczoną z angielskiego broszurę o tym co politycy powinni wiedzieć na temat prawa. Schodzi z trybuny, zmierza do pierwszej ławki, w której siedzi prezes PiS-u, i kładzie przed nim omawianą broszurę.
  • Już 464 tysiące sztuk broni jest w rękach naszych rodaków. W ciągu dwóch lat liczba pozwoleń skoczyła o prawie 10 tysięcy. Większość została wydana „w celach kolekcjonerskich”. Polacy nagle odkryli w sobie pasję polerowania zabytkowej broni leżącej w gablotach. Albo po prostu znaleźli kruczek, który pozwoli ominąć badania lekarskie.

    Jak wynika z danych Komendy Głównej Policji, pod koniec 2017 roku Polacy dysponowali 464 tysiącami sztuk zarejestrowanej broni. To o 82 tys. więcej niż w 2014 r. Wzrosła też liczba pozwoleń – do 206 tys., czyli o 8,2 tys. więcej niż w 2016 r. Polacy niewątpliwie się zbroją, ale nie każda z zarejestrowanej broni kolekcjonerskiej jest starą strzelbą dziadka. Bo nagle liczba tego typu pozwoleń zaczęła przewyższać nawet liczbę zgód wydawanych na broń łowiecką.

     

  • Dlaczego bank centralny musi być niezależny? By służyć kapitałowi, a nie społeczeństwu. Odkąd władza nie pochodzi już od Boga, zaczęła ona, przynajmniej w teorii, pochodzić od ludu. Sejm i rząd powstają w wyniku powszechnego głosowania. Sędziowie z nominacji. Kto mianuje sędziów? Inni sędziowie. Ale przecież na początku tego łańcuszka zawsze jest jakiś układ polityczny, bo skład Krajowej Rady Sądownictwa to też, wprawdzie pośredni, wynik powszechnego głosowania.

  • Konflikt między Polską a Izraelem, jaki spowodowało uchwalenie przez polski Sejm ustawy zmieniającej ustawę o IPN, nie powinien dziwić, choć wcale nie był pewny do przewidzenia. Obecne polskie władze, przez wielu w Polsce uważane za najbardziej proamerykańskie i proizraelskie zarazem, bez wątpienia nie miały takich intencji, by ten konflikt wywoływać. Ustawa została uchwalona na potrzeby wewnętrznej, naszej powiatowej polityki. Takie po prostu były oczekiwania dużej części społeczeństwa, elektoratu, który PiS chciał zadowolić.

     

  • Mamy już czwartego premiera dd czasu gdy Jerzy Urban boryka się w pierwszej instancji z wizerunkiem Chrystusa. W sierpniu 2012 r. na naszej okładce ukazał się obrazek przedstawiający Jezusa wpisanego w znak zakazu parkowania. Twarz Zbawiciela wyrażała zdziwienie. Obrazek był ilustracją publikacji „Bóg umiera ze starości”, z której wynikało, że zmniejsza się liczba osób wierzących w Boga. 6 osób poczuło, że taki wyraz twarzy nie godzi się Synowi Bożemu. Poczucie to zaowocowało spontanicznym złożeniem do prokuratury jednobrzmiących zawiadomień o urażeniu uczuć religijnych.

     

  • Punkty bezpłatnego poradnictwa prawnego mają przestać świecić pustkami. PiS chce radykalnie uprościć dostęp do darmowej pomocy prawnej. Ma być ona udzielana na podstawie oświadczenia o znajdowaniu się w potrzebie, bez zbędnej dokumentacji.

     

  • Brzmi jak fantastyka? A jednak to możliwe! Jest to jedna z ofert ukraińskiej firmy, która proponuje Polakom zdobycie upragnionego dokumentu bez wychodzenia z domu. W Internecie roi się od podobnych ofert, reporterka portalu BRD24.pl, która przeprowadziła dziennikarskie śledztwo skontaktowała się z jedną z takich firm. W rozmowie telefonicznej podała się za pechową kobietę za kierownicą, która przez roztargnienie przekroczyła limit punktów karnych i straciła prawko.

     

  • To było do przewidzenia: arytmetyka sejmowa jest nieubłagana.  Sejm uchwalił ustawy o Sądzie Najwyższym i KRS – jednak z wieloma pisowskimi poprawkami, które wypaczają ich pierwotny kształt.

     

  • A ja chciałbym zadać kilka pytań polskiemu wymiarowi sprawiedliwości. Nie wiem, czy ważnych. Dla mnie jednak istotnych.

     

  • Już teraz czeka tylko na podpis prezydenta. Było trudno – sejmowe komisje – rolnictwa i środowiska, od początku uparcie bojkotowały postulaty strony społecznej, jednak w końcu pochylił się nad nimi nowy minister środowiska Andrzej Kowalczyk oraz posłowie i senatorowie, którzy w ostatecznym rozrachunku okazali się nieprzemakalni na skargi myśliwych.

    Ustawa z senackimi poprawkami przeszła w czwartkowym bloku głosowań Sejmu, który zaczął się 22 marca o 16.00. Teraz prawo łowieckie trafi na biurko prezydenta Dudy – ze wszystkimi rozwiązaniami, które tak bardzo oburzyły myśliwych, że szukali pomocy w międzynarodowych strukturach zrzeszających łowczych z całej Europy. Co konkretnie wprowadza ustawa?

     

  • Stefan Pastuszewski, bydgoski radny Prawa i Sprawiedliwości może spać spokojnie. Prokuratura właśnie umorzyła postępowania w sprawie prowadzenia pojazdu bez uprawnień. „Podejrzany nie był dotychczas karany, stopień szkodliwości czynu nie jest znaczny, więc prawo pozwala na takie rozstrzygnięcie” – tłumaczą śledczy.

  • 25 maja weszły w życie przepisy związane z RODO, czyli unijnym rozporządzeniem ogólnym o ochronie danych osobowych. Miały pomóc obywatelom w ochronie ich danych osobowych, ale – jak donoszą internauci – wprowadziły bardzo dużo niepotrzebnego zamieszania...

    – Świat, co prawda, nie wyparował, ale dla części Europy zniknął całkiem pokaźny kawałek internetu –  pisze Matylda Grodecka (spidersweb.pl).

     

  • Malak al-Maut, czyli anioł śmierci, tak muzułmańscy teolodzy nazwali jednego z boskich pomocników, któremu Allah powierzył zadanie oddzielania ludzkich dusz od ciał. Uczciwym i bogobojnym jawił się jako przyjaciel pomagający pokonać drogę w zaświaty. Do grzeszników przybywał w postaci demona strącającego ich w otchłań wiecznego potępienia. Dla pakistańskich skazańców aniołem śmierci jest Sabir Masih, kat z Pendżabu.

     

  • Rosyjski rzecznik praw obywatelskich stwierdził jednoznacznie, że Federacja Rosyjska nie zamierza znieść moratorium na wykonywanie kary śmierci, chociaż tę formę odpowiedzialności za największe zbrodnie popiera większość rosyjskiego społeczeństwa. Powodem takiej decyzji jest fakt, iż Rosja jest jednym z sygnatariuszy odpowiedniego protokołu Rady Europy na ten temat, a jego naruszenie skutkowałoby usunięciem Rosji z tej organizacji.

     

  • Rozmowa z adwokatem JACKIEM DUBOIS

    – Zastaję pana w upalny dzień w kancelarii, przy biurku, na studiowaniu akt procesowych.

    – Prawo jest pasją, a od niej ciężko jest dać się odciągnąć. Jutro mam końcowe przemówienie w  trudnej sprawie, dlatego od kilku godzin przygotowuję się do niego.

    – Prawo to tylko pasja?

  • Amerykański prezydent Donald Trump podpisał ostatecznie ustawę 447, która zobowiązuje Departament Stanu USA do raportowania tamtejszym parlamentarzystom, jakie kraje „ociągają się” z uregulowaniem kwestii żydowskiego majątku znacjonalizowanego po zakończeniu II wojny światowej.

    Przed poważnymi konsekwencjami nowego prawa przestrzegają od wielu tygodni amerykańskie środowiska polonijne, zarzucające dodatkowo bierną postawę rządowi Mateusza Morawieckiego.

     

  • Nie ma pewności, czy jest w Polsce ktoś, kto rozumie, co naprawdę dzieje się w  polskim sądownictwie. Bo  w  deklarowaną misję ministra Zbigniewa Ziobry, który chce dokonać obiecanej w  kampanii wyborczej rewolucji poprzez zmiany wyłącznie kadrowe, nie wierzą już nawet młode wilczki w Ministerstwie Sprawiedliwości.

    Kadrowy walec przejechał przez prokuraturę, sądy niższych instancji oraz Krajową Radę Sądownictwa; przeorał Trybunał Konstytucyjny – instytucję niewielką, o abstrakcyjnych dla przeciętnego obywatela kompetencjach – i ruszył w stronę Sądu Najwyższego. Wtedy ktoś bystry spostrzegł, że znienacka zaczynają się schody. Walec więc przystanął. Nad problemem pochylili się zainteresowani. Problemem stała się pierwsza prezes sądu prof. Małgorzata Gersdorf, która okazała się podlegać dwóm nierównoważnym aktom prawnym. Ustawie i Konstytucji RP.

     

  • W New Delhi zapadło przełomowe orzeczenie – sędzia Madan Lokur jawnie sprzeciwił się rządowi, który usiłował przeforsować małżeństwa dziewczynek. Są one powszechnie akceptowane społecznie. Sąd Najwyższy zrównał z ziemią irracjonalne przepisy, które niby jawnie zabraniały gwałtu, ale tak naprawdę dopuszczały go w przypadku niepełnoletnich mężatek.

  • Fundacja Czartoryskich, której ponad rok temu Skarb Państwa zapłacił ponad 100 mln euro za kolekcję dzieł sztuki, w tym za „Damę z gronostajem”, nie dostała zgody na likwidację. Sąd w Krakowie nie przyjął na wiarę zapewnień, jakoby likwidacja organizacji i przekazanie jej środków innym podmiotom było najlepszym sposobem na kontynuację „działalności charytatywnej i kulturalnej”.

    Przypomnijmy, że w ubiegłym tygodniu prawdziwą burzę wywołały doniesienia o tym, co Fundacja Czartoryskich (FCz) zrobiła z zapłatą za odkupioną przez polskie państwo część kolekcji arystokratycznej rodziny. 100 mln euro trafiło na konto utworzonej w 2017 r. fundacji Le Jour Viendra, z siedzibą w Liechtensteinie.

     

  • PiS z finezją walca drogowego rozjeżdża środowisko sędziowskie i trzeba przyznać, że robi to skutecznie. Niech zostanie tak jak było... Starsza, chora na cukrzycę kobieta nie zapłaciła 69 groszy za wafelek, który zjadła w sklepie. Sąd Rejonowy skazał ją na grzywnę. Sąd Najwyższy utrzymał wyrok, chociaż prokuratura chciała jego uchylenia ze względu na wiek i chorobę kobiety. Czy na pewno tego chcesz? Billboardy atakujące sądy i pokazujące różne patologie w wymiarze sprawiedliwości od jakiegoś czasu możemy spotkać niemal w całej Polsce. Przy tej okazji doszło także do „drobnych” wpadek.

  •  Przyznam się, że gdy rok temu rok temu po śmierci 25-letniego Igora Stachowiaka pod komendą przy ul. Tameckiej we Wrocławiu protestowała młodzież z tak zwanej podklasy – po cichu cisnąłem bekę. Tabun ”Sebixów w dresach” i ”Karyn w tipsach” intonował tradycyjne przyśpiewki ”zawsze i wszędzie policja jebana będzie”, ”białe kaski robią laski” i tym podobne.
  • Janusz K. był sędzią w Sądzie Rejonowym w Kościerzynie. Zajmował funkcję przewodniczącego Wydziału Karnego tego sądu. Niestety, zamiast skupić się na wymierzaniu sprawiedliwości przestępcom, sam popadł w konflikt z prawem. Okazało się, że za łapówki (łączenie 140 tys. zł) i ryby w galarecie (!) wydawał korzystne dla przestępców wyroki. Sprawa wyszła na jaw i po wieloletnim procesie skorumpowany sędzia sam trafił za kratki na 4 lata. Wyszedł jednak już po kilku miesiącach. Sąd Najwyższy uwzględnił bowiem złożoną przez niego kasację! 

     

  • Przegłosowany został rządowy projekt nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt – nie ten rewolucyjny, przygotowany przez posłów PiS, na który z taką niecierpliwością czekają organizacje prozwierzęce, ale sukces i tak warto odnotować: zaostrzono drastycznie kary dla znęcaczy, uporządkowano też przepisy umożliwiające odbieranie zwierząt właścicielom.

     

  • Sejm ma się dziś zająć pierwszym czytaniem głównej ustawy w programie Mieszkanie Plus – o Krajowym Zasobie Nieruchomości. Ustawie, dzięki której, każdy kto dostanie od PiS mieszkanie, będzie mógł być wyrzucony na bruk.

    Opowieści rządu, o tym, że państwo zbuduje na wynajem, i z opcją dojścia do własności, tysiące mieszkań z niskimi czynszami, krążą w mediach od miesięcy. Dziś w Sejmie pojawił się konkret. Projekt ustawy o KZN.
  • Na środowym posiedzeniu sejmowa Komisja Edukacji, Nauki i Młodzieży kontynuowała prace nad rządowymi projektami ustaw Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce (tzw. Konstytucja dla nauki lub Ustawa 2.0) oraz projektem ustawy Przepisy wprowadzające ustawę - Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce, które rozpoczęło się we wtorek.

    Komisja zarekomendowała w środę ponad 50 poprawek rządowych do Ustawy 2.0 oraz 56 do ustawy Przepisy wprowadzające ustawę - Prawo o szkolnictwie wyższym. (Od rozpoczęcia obrad komisji we wtorek - było ich w sumie 160).

     

  • ...Tak zapisano, choć służby skarbowe nie muszą znać Dekalogu. To samo znajdziemy jednak w Kodeksie karnym, a  to  już realne prawo. Czyżby? Mała rodzinna firma, o której jest ta opowieść, to zaledwie dwie osoby. On (syn) zajmuje się biznesem, ona (matka) prowadzi księgowość. Dopinali transakcję. Trzeba było przelać 200 tys. złotych na konto kontrahenta. Chwila nieuwagi sprawiła, że internetowy przelew poszedł do podobnie nazywającej się firmy.

  • Podczas gdy komisja Patryka Jakiego w świetle kamer analizuje przypadki czyścicieli kamienic i pojedynczych mieszkańców pozbawianych domów, tysiące ludzi z  mieszkań spółdzielczych bez własnej winy popada w długi. A niebawem zaczną tracić mieszkania (...). Na olbrzymich spółdzielczych majątkach dorobić się łatwo. Trzeba znaleźć spółdzielnię źle zarządzaną i wpędzić ją w długi, nawet na podstawie faktur za fikcyjne usługi. Spółdzielnia upada, lokatorzy, starając się odciąć od  bankruta, przekształcają spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu w odrębną własność. Ludzi, którzy sami nie pomyśleli o takim rozwiązaniu, można do niego dyskretnie namówić. I już ich mamy!

     

  • Jarosław S. zabił ojca. Biegli psychiatrzy uznali, że działał pod wpływem silnego wzburzenia usprawiedliwionego okolicznościami. Dlatego sąd skazał go na dwa lata pozbawienia wolności, a wykonanie kary zawiesił na pięć lat.

    – Czy cieszą się państwo z wyroku? – dopytują dziennikarze Jarosława S. i jego matkę zaraz po jego ogłoszeniu. On milczy i  smutno patrzy przed siebie. Matka podnosi głowę w stronę kamery. –  Cieszymy? –  pyta zdziwiona. –  Po  tym, co  się stało, trudno się jakoś w ogóle cieszyć. Ja też swoje usłyszałam od sądu, ale ten wyrok jest sprawiedliwy.

     

  • Obok fundamentalnych zmian ustrojowych Senat przegłosował w piątek ustawę o przeciwdziałaniu wykorzystaniu sektora bankowego do wyłudzeń skarbowych. To ustawa, która pozwoli Krajowej Administracji Skarbowej na monitorowanie każdej transakcji finansowej przedsiębiorców – wszystko w ramach uszczelniania systemu podatkowego i walki z karuzelami VAT-owskimi.

  • Gdy prezydent Andrzej Duda poddał ostrej krytyce ustawy, które potem zawetował, mieliśmy nadzieję, że w prezydenckich projektach nie znajdą się tego rodzaju skandaliczne rozwiązania, które uzależniałyby system sądownictwa od politycznych wpływów.

    Dziś okazało się, że Andrzej Duda chciałby pójść jeszcze dalej i wprowadzić do Konstytucji zmiany, które miałyby sankcjonować wpływ polityków na niezależne sądy.

  • „Przypadków tortur, stwierdzonych wyrokami sądowymi mieliśmy pomiędzy rokiem 2008 a 2015 – 22; skazano za to 34 policjantów” – powiedział w radiu ZET rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar. Dodał też, że przed sądem powinien stanąć policjant, który kilka razy zastosował paralizator w stosunku do Igora Stachowiaka.

  • Rząd przedstawił ustawę o jawności życia publicznego. Niestety, wbrew deklaracjom jej twórców, projekt może wręcz ograniczyć transparentność, a wzmocnić władzę centralną i w większym stopniu podporządkować jej wszystkie kluczowe instytucje. Zgodnie z ustawą urzędy mogą zniechęcać ludzi do domagania się informacji poprzez żądanie opłat za ich przygotowanie. Ponadto pozwala na odmowę udostępnienia informacji.

  • Pełna nazwa dokumentu brzmi „ustawa o ochronie roszczeń pracowniczych w razie niewypłacalności pracodawcy oraz o kosztach sądowych w sprawach cywilnych”. Zmiany są korzystne dla osób, które domagają się od kapitalistów wypłaty zaległości płacowych.

    „Ustawa ma na celu rozszerzenie ochrony roszczeń pracowników, którzy z powodu niewypłacalności pracodawcy zostali pozbawieni zatrudnienia oraz przysługujących im z tego tytułu świadczeń, a także przyspieszenie udzielania pomocy finansowej w związku z faktycznym zaprzestaniem działalności przez pracodawcę” – czytamy  w komunikacie Kancelarii Prezydenta RP.

  • Rozporządzenie ma wejść w życie 17 lipca. Ekolodzy twierdzą, że „to wspaniały prezent dla deweloperów”.

    Na stronach Ministerstwa Środowiska pojawił się projekt rozporządzenia, w którym zadeklarowano stawki za wycinkę poszczególnych gatunków drzew i krzewów.

  • Z miesiąca na miesiąc wzrasta napięcie w Brukseli. Grupa Wyszehradzka zgodnie odmawia przyjęcia imigrantów z regionów objętych wojną na Bliskim Wschodzie, powodując napięcia i groźby ze strony pozostałych państw członkowskich. Słowacja problem z islamem rozwiązała ustawą „delegalizującą” islam.

  •  Na rynku tym funkcjonują bowiem podmioty, „których działalność polega na pośrednictwie w przekazywaniu zleceń przewozowych, złożonych za pomocą aplikacji mobilnych, pomiędzy pasażerami a kierowcami”. Urzędnicy, wyjaśniając cel opracowania projektu i potrzebę uchwalenia ustawy twierdzą, że obecnie pośrednictwo nie jest uregulowane przepisami, a to powoduje, że pojawiają się „niejasności związane z charakterem” nieuregulowanych przez państwo usług.

  • 69-letni Alva Campbell może poruszać się jedynie na wózku, więc w ten sposób został zabrany na egzekucję. Służba więzienna stanu Ohio nie była jednak w stanie wykonać na nim wyroku śmierci, bo mimo licznych prób nie znaleziono u niego żyły, by wbić wenflon, za pomocą którego miano wstrzykiwać mu truciznę.

  • Sąd Najwyższy stanu Kalifornia uznał, że właścicielka firmy cukierniczej mogła odmówić wykonania tortów ślubnych dla par tej samej płci, bo takie prawo wynika z przekonań religijnych i wolności słowa. Stanu Zjednoczone zmieniają się i są to zmiany niepokojące.

    Pozew wniosły dwie Kalifornijki – Mirei i Eileen Rodriguez-Del Rio, które w ubiegłym roku stanęły na kobiercu. Niestety ich szczęście zostało zakłócone przez Cathy Miller, właścicielkę piekarni, która nie odmówiła stworzenia tortu weselnego, nie podając żadnej przyczyny. Sprawa trafiła są sądu. Prawnicy kapitalistki przekonywali podczas procesu, że świadczenie usług cukierniczych dla lesbijek jest sprzeczne z chrześcijańskimi przekonaniami, a odmowa wykonania tortu jest elementem wolności gospodarczej.

     

  •  

    Obowiązujące w Danii od 151 lat przepisy zakazujące bluźnierstwa mają wkrótce stać się nieaktualne. Głosowanie za ich usunięciem zapowiedziała współrządząca w tym państwie liberalna partia Venstre.

  • Andrzej Duda podpisał nowelizację – która nie idzie wprawdzie tak daleko, jak pierwotnie zakładano (zrezygnowano z likwidacji JOW-ów w mniejszych gminach), ale i tak jest niepokojąca. Wychodzi bowiem na to, że Joachim Brudziński dostał pełną swobodę wyboru szefa Krajowego Biura Wyborczego na 7-letnią kadencję.

     

  •  
    A także diagnostów laboratoryjnych i właścicieli aptek. Od piątku 25 maja Ordo Iuris zbiera już podpisy pod projektem ustawy o zmianie ustawy o gwarancjach wolności sumienia i wyznania.

    Swoje założenia Instytut wraz z Centrum Życia i Rodziny zaprezentował podczas konferencji prasowej, w której wziął udział prof. Chazan, entuzjasta projektu.

    Po pierwsze, Ordo Iuris chce, aby każdy szpital miał ustawowo zagwarantowane prawo do niewykonywania aborcji. Ale nie tylko. Prawo do sprzeciwu sumienia zyska wiele innych zawodów związanych ze służbą zdrowia – w sytuacji gdy „nie godzą się na nieetyczne i sprzeczne z podstawowymi wartościami ideologie i zachowania”.

     

  • Strażnicy miejscy służą głównie do obsługi fotoradarów i karania za złe parkowanie. Gdy prawo odebrało im możliwość robienia fotek szybkim kierowcom, 43 miejscowości pozbyły się tej formacji.

  • Ka­czyń­ski jest hu­ma­ni­stą, dla­te­go chce, by za­miast zwie­rząt w klat­kach sie­dzia­ła opo­zy­cja. Tuż przed pierw­szym czy­ta­niem pre­zy­denc­kich pro­jek­tów w spra­wie Kra­jo­wej Ra­dy Są­dow­nic­twa i Są­du Naj­wyż­sze­go rzą­do­we me­dia, te­le­wi­zji pu­blicz­nej nie wy­łą­cza­jąc, z tro­ską po­chy­li­ły się nad brać­mi mniej­szy­mi. A ści­ślej nad no­we­li­za­cją usta­wy o ochro­nie zwie­rząt, któ­ra tra­fi­ła do Sej­mu mniej wię­cej w tym sa­mym cza­sie, co ty­czą­ce są­dow­nic­twa dzie­ła An­drze­ja Du­dy. Prze­kaz: to je­dy­ny pro­jekt zmia­ny przepisów pod­pi­sa­ny przez Ja­ro­sła­wa Ka­czyń­skie­go, wiel­bi­cie­la ko­tów, czy­li z de­fi­ni­cji czło­wie­ka wraż­li­we­go, nie­zdol­ne­go do za­ma­chów sta­nu, de­mon­ta­żu są­dów i gwał­ce­nia kon­sty­tu­cji.

     

  • Pomieszczenie, w którym „karany na gardle” skazaniec czekał samotnie na egzekucję to mit. W rzeczywistości przed więźniem do ostatniej chwili ukrywano, że właśnie idzie na szubienicę. Co właściwie wiemy o karze, od której w PRL cierpieli na równi groźni kryminaliści, ofiary prawodawstwa i... sami kaci? Śmiertelną machinę uruchamiał prawomocny wyrok sądu. Po wyczerpaniu możliwości odwołania Prokuratura Generalna kierowała jeszcze zapytanie do Rady Państwa, czy ta nie chciałaby skorzystać z prawa łaski. Gdy przychodziła odpowiedź odmowna, sąd pierwszej instancji określał datę wykonania kary śmierci – ustawowo dziesięć do dwunastu dni od wydania postanowienia w tej sprawie.

     

  • Tylu kłamstw, ile wczoraj padło w Sejmie podczas debaty nad ustawą, dzięki której pigułka „dzień po” znów będzie na receptę, dawno nie słyszeliśmy. Kłamali wszyscy, tak aktualni wiceministrowie zdrowia, jak i były szef tego resortu Arłukowicz.

  • Na jutro planowane jest podpisanie przez Andrzeja Dudę ustawy ograniczającej handel. Ale poniedziałkowa „Rzeczpospolita” pokazuje, jak bardzo ustawa nadal jest niedoskonała i jak wiele furtek zostawia sprzedającym, czyniąc zmianę tak naprawdę pozorną. Pomysł podsunął dziennikarzom prezes sieci Top Secret Grzegorz Lipnicki, wskazując, że w ustawie jest wpisany zakaz magazynowania i sprzedawania, ale nie oglądania towarów.

     

CoalaWeb Social Links

Opublikuj: