Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.
 

Migawki archiwum losowo - najnowsze poniżej

Mała antologia hymnów państw świata(2)

Przed tygodniem stwierdziliśmy, że hymny, podobnie jak książki, mają swoje losy. Barwne historie tych utworów tworzą kulturowe konteksty, niezbędne, by  zrozumieć tożsamość danego narodu. Ale wiele ciekawych anegdot wiąże się także z twórcami hymnów. Taki Claude Joseph Rouget de Lisle, autor „Marsylianki”, poza nią nie stworzył żadnego innego, godnego pamięci dzieła. Pieśń powstała w 1792 roku ku pokrzepieniu serc, bo  utwór miał natchnąć Francuzów do walki z Austriakami.

Napisał ją od ręki, by potem przez 44 lata nie stworzyć już niczego poza sprośnymi kupletami. Ale i on, i jego „Marsylianka” pozostali w historii powszechnej. Do historii nie weszła natomiast słabiutka, choć wielce patriotyczna śpiewogra „Fidlovačka”, napisana w latach 30. XIX wieku przez dwóch średnio utalentowanych czeskich twórców Josefa Tyla i Františka Škroupa. Niemniej jedna z pieśni tego dzieła, niespodziewanie – głównie dla autorów – zyskała nadzwyczajną popularność i przetrwała w kulturze masowej do XX stulecia.

 

Więcej…
Telewizja pokazała (355)
A A A

policja

  • 13 lipca przed bramą państwa Gałęziowskich z Sosnowca zaroiło się od policji. Z sześciu radiowozów wyskoczyło kilkunastu funkcjonariuszy. Wspierał ich wóz bojowy straży pożarnej. Policjanci wydali strażakom rozkaz, a ci wydobyli łomy i rozpieraki hydrauliczne, po czym przystąpili do wyważania bramy. Szturmowi przyglądały się przez okno dzieci w wieku ośmiu i jedenastu lat oraz ich babcia. Tylko oni w tym czasie byli w domu.

  • Dziewięć tysięcy złotych straciła wczoraj mieszkanka Lublina po tym, jak uwierzyła słowom mężczyzny podającego się za funkcjonariusza. Fałszywy policjant przekonując ją o zagrożonych w bankach oszczędnościach i nieuczciwych pracownikach, nakazał zlikwidowanie lokat. Kobieta postąpiła według jego wskazówek, a pieniądze zostawiła na jednej z ulic. Kiedy podobna prośba powtórzyła się po raz kolejny, starsza pani zorientowała się, że została oszukana. Oszustów poszukują teraz policjanci i apelują o ostrożność i rozwagę.

     

  •  Krajowa Mapa Zagrożeń Bezpieczeństwa funkcjonuje na terenie całego kraju od 5 października 2016 r. 18 miesięcy to okres, podczas którego wielu internautów miało możliwość zapoznania się z założeniami tego rozwiązania, sprawdzić przydatność aplikacji i przekonać się o jej skuteczności. Wprowadzone dzięki sugestiom użytkowników mapy zagrożeń nowe funkcjonalności pozwoliły na zwiększenie jej skuteczności. Hasła widoczne na plakatach promujących Krajową Mapę Zagrożeń Bezpieczeństwa o treści: „Chcesz wiedzieć czy w Twojej okolicy jest bezpiecznie? Możesz mieć na to wpływ! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!” to już nie tylko slogany reklamowe, ale realna rzeczywistość.

     

  • Powszechnie wiadomo a raczej jak powszechnie nam wmówiono Polacy obalili komunizm przy pomocy okrągłego stolika, który komuniści podarowali związkowi „Solidarność”.

    Bohaterscy przywódcy opozycjonistów rozbili w puch nomenklaturę partyjną i poprowadzili masy szeregowych członków związku zawodowego ku świetlanej przyszłości w III RP. Za to jesteśmy im winni dozgonną wdzięczność i tolerancję dla ich małych przywar, których przecież nikomu nie brakuje. Oczywiście Rzymu nie zbudowano w jeden dzień, więc i droga do zakupu okrągłego stoliczka okazała się długa i wyboista. Kamieniem milowym na niej okazał się wycierany na wszelkie sposoby z kart historii fakt spotkania stron w podwarszawskiej Magdalence.

    To tam położono kamień węgielny na budowie kraju, w którym teraz żyjemy.

     

  • Do generalnej bijatyki ulicznej na bezprecedensową skalę doszło w Detroit w amerykańskim stanie Michigan. Na szczęście nie doszło do użycia broni, choć brali w niej udział wyłącznie policjanci. Kilku z nich wylądowało jednak w szpitalach, poszło o narkotyki.

     

  • Dyżurny z KP II w Krakowie zauważył przez okno poszukiwanego listem gończym i zatrzymał go. Po chwili do komisariatu wbiegł znajomy zatrzymanego pytając czy policjanci nie widzieli jego kolegi. Chwilę później na posterunek wbiegł trzeci mężczyzna i zgłosił napaść i kradzież. Okazało się, że związek ze sprawą mieli właśnie dwaj poprzedni mężczyźni. 

     

  • Konflikt rodzinny postanowił rozwiązać przy pomocy koparko-ładowarki, którą przyjechał na posesję szwagra. Tam nie tylko zaczął niszczyć budynki gospodarcze, lecz również maszyny i sprzęt rolniczy. Powiadomieni o tym fakcie policjanci z komisariatu w Jadowie kilkakrotnie wzywali mężczyznę do zaprzestania niszczenia mienia. 46-latek nie reagował na wezwania do zachowania zgodnego z prawem i próbował najechać koparką na interweniujących funkcjonariuszy. Ci wykorzystali broń służbową i unieruchomili pojazd, po czym zatrzymali mężczyznę. Dariusz S. trafił do policyjnej celi, już został przesłuchany i usłyszał zarzuty popełnienia przestępstwa przeciwko mieniu, wolności, życiu i zdrowiu oraz działalności instytucji państwowej. Postanowieniem sądu został też tymczasowo aresztowany na okres 3 miesięcy.

     

  • Gdy 23-latek poszedł do banku po kredyt, by zamieszkać ze swoją ukochaną, nie podejrzewał, że wkrótce straci i pieniądze i swoja partnerkę. Jak się okazało kobieta rozkochała w sobie mężczyznę, a następnie wymyśliła sposób jak go napaść i okraść. Wraz ze swoim 25-letnim pomocnikiem została już zatrzymana przez policję. 10 listopada 2017 roku 23-letni mieszkaniec Łodzi wraz ze swoja dziewczyną poszli do banku. Od jakiegoś czasu planowali, by wspólnie zamieszkać. Ponieważ nie było ich na to stać, dziewczyna nalegała, by jej partner wziął na ten cel kredyt.

     

  • Czarnoskóry przedstawiciel handlowy pracujący w Katowicach został skazany przez sąd za fałszywe oskarżenie dwóch policjantów. Mieli oni nałożyć na niego mandat za rozmawianie przez telefon komórkowy w czasie jazdy samochodem, stąd też murzyn postanowił wnieść skargę na rzekome rasistowskie odzywki funkcjonariuszy, co zdaniem śląskiego sądu nie było jednak zgodne z prawdą, zaś on sam okazał się nałogowym kłamcą.

     

  • To była najbezpieczniejsza kwesta uliczna w kraju. Policjanci ze Szkoły Policji w Słupsku nie tylko instruowali wolontariuszy WOŚP, jak bezpiecznie zachować się podczas zbiórki ulicznej. W dużej części ich rówieśnicy, w ubraniach cywilnych, wyszli razem z nimi na ulice.

    Wolontariusze ze Szkoły Policji w Słupsku w większości byli w takim samym bądź zbliżonym wieku jak wolontariusze WOŚP. W niedzielę, w czasie wolnym od służby, wspólnie wyszli na ulice miasta.

     

  • Awantura o  kochankę między głównym stołecznym sutenerem a  ścigającym go oficerem policji zaowocowała pożarem bloku w podwarszawskim Legionowie, w którym mogły zginąć dziesiątki osób. W sobotę 25 kwietnia 2015 roku po godzinie 22 dyżurny Państwowej Straży Pożarnej w Legionowie otrzymał alarmujący telefon. Osoba, która dzwoniła, mówiła, że z podziemnego garażu pod nowoczesnym blokiem mieszkalnym przy ulicy generała Roi wydobywa się gęsty dym, co wskazuje na pożar.

  • Wczorajszy mecz piłkarskiej ekstraklasy w Gdańsku miał być nie tylko kolejnym ligowym spotkaniem, lecz również lekcją historii dla najmłodszych kibiców miejscowej Lechii, którzy otrzymali z tej okazji kilkaset darmowych biletów. Patriotyczna oprawa przypominająca o rocznicy wprowadzenia Stanu Wojennego nie została jednak zaprezentowana, ponieważ uniemożliwiła to lokalna policja blokująca magazyn znajdujący się na stadionie, chociaż zgodnie z prawem może ona wejść na teren obiektu tylko po wezwaniu ze strony organizatora.

  • Dzięki gnieźnieńskim funkcjonariuszom drogówki nie doszło do tragedii. W ostatniej chwili auto jadące przed nimi, a zaraz potem oni sami ominęli leżącego na jezdni 55-letniego mężczyznę, po czym zatrzymali swój pojazd. Za radiowozem jechały dwa TIR-y, które najprawdopodobniej nie uniknęłyby najechania na pieszego.

    Do zdarzenia doszło w nocy z 2 na 3 maja br. na drodze krajowej nr 15 w Wymysłowie, w pobliżu Trzemeszna. W tym czasie funkcjonariusze gnieźnieńskiej drogówki pełnili tam służbę. W pewnym momencie kierowca samochodu osobowego jadącego przed nimi wykonał nagły ruch w lewo, omijając nieznaną przeszkodę leżącą na drodze. Policjanci wykonali ten sam manewr, zauważyli jednocześnie, że przeszkodą był człowiek.

     

  • Z ponad 23 tysięcy kandydatów do służby w Policji w 2017 roku przyjęto 4151 nowych policjantów – właśnie tylu pozytywnie zostało ocenionych do służby w naszych strukturach. Jak się okazuje mimo konkurencyjnego rynku pracy policjant to cały czas atrakcyjny zawód dla wielu młodych ludzi, często z dużą pasją i chęcią niesienia pomocy innym. To dobry wynik, tym bardziej, że liczba etatów w Policji wzrosła w zeszłym roku aż o 1000 ze 102 309 na 103 309. A więc biorąc pod uwagę stan etatowy Policji z 2015 roku brakowałoby zaledwie 3151 policjantów i byłby to kolejny rok po 2016 z najniższym wskaźnikiem wakatów od 28 lat.

     

  • „Lać ich! Oni są  sami”. Ten okrzyk rozległ się w Champigny-sur- Marne, na bliskich przedmieściach Paryża w sylwestrową noc. W ruch poszły pięści. Ofiarami byli młoda policjantka i jej przełożony. Niemal doszło do linczu. Hangar w tak zwanej strefie przemysłowej niezwykle długiego miasta ciągnącego się wzdłuż Marny. To miasto robotnicze. W hangarze jego właściciel urządził dla znajomych (bagatela – 200 osób) sylwestrową prywatkę. Nielegalną. Nie mieli na to zezwolenia mera ani prefekta.

     

  •  Przyznam się, że gdy rok temu rok temu po śmierci 25-letniego Igora Stachowiaka pod komendą przy ul. Tameckiej we Wrocławiu protestowała młodzież z tak zwanej podklasy – po cichu cisnąłem bekę. Tabun ”Sebixów w dresach” i ”Karyn w tipsach” intonował tradycyjne przyśpiewki ”zawsze i wszędzie policja jebana będzie”, ”białe kaski robią laski” i tym podobne.
  • Stracił stanowisko wrocławski komendant wojewódzki i jego zastępca, poleciał komendant miejski. Specjalny zespół powołany na polecenie ministra spraw wewnętrznych ma ustalić, dlaczego 25-letni Igor Stachowiak zmarł po brutalnym przesłuchaniu na komisariacie w stolicy Dolnego Śląska.

  • „Przypadków tortur, stwierdzonych wyrokami sądowymi mieliśmy pomiędzy rokiem 2008 a 2015 – 22; skazano za to 34 policjantów” – powiedział w radiu ZET rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar. Dodał też, że przed sądem powinien stanąć policjant, który kilka razy zastosował paralizator w stosunku do Igora Stachowiaka.

  • Funkcjonariusze pionu kryminalnego z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu, w wyniku skutecznych działań operacyjnych, namierzyli i zatrzymali złodziei. Ich łupem padł sejf z jednej z wrocławskich firm, a w nim blisko 500 tys. złotych. Policjanci odzyskali sejf z całą zawartością. Dwaj zatrzymani zostali już tymczasowo aresztowani. Jednemu z nich funkcjonariusze udowodnili też kradzież innego sejfu w lipcu ubiegłego roku, gdzie straty wyniosły blisko 200 tysięcy złotych.

     

  • Pod koniec zimy, policjanci przewożący chorego bezdomnego, dostali inne wezwanie i zostawili go w lesie. Gdy sobie o nim po 3 godzinach przypomnieli – już nie żył. W notatce napisali, że na zwłoki natknęli się przypadkiem. Dziś byli już funkcjonariusze usłyszeli zarzuty prokuratorskie.

  • „Dzięki tej aplikacji każdy może zostać współpracownikiem policji!” – zachwala program na smartfony „Reporty” prawicowy mer Nicei Christian Estrosi. Według niego, „rewolucyjna” aplikacja zostanie po nicejskich testach wprowadzona „na szeroką skalę w Europie”. Ma ona uzupełnić miejski monitoring ze stałych kamer, rozszerzając kontrolę przestrzeni publicznej poprzez włączenie do niej chętnych użytkowników smartfonów. Opozycja mówi o „totalitarnym pomyśle”.

     

CoalaWeb Social Links

Opublikuj: