Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.
 

Migawki archiwum losowo - najnowsze poniżej

Minister rolnictwa: wybić dziki „do poziomu bliskiego zeru”. Ekolodzy: to bez sensu

Jan Ardanowski otwarcie przyznał, że zamierza przeprowadzić depopulację gatunku na skalę niespotykaną do tej pory w Polsce. PZŁ zgadza się na tę masową (i bezcelową) zagładę.

Ekolodzy, lewicowi komentatorzy, a nawet i sami myśliwi zwracają uwagę od początku, że odstrzał prewencyjny przy takich limitach, jakie ustaliło Ministerstwo Środowiska, nie ma biologicznego uzasadnienia. Mimo to w ubiegłym roku w Polsce miało być 0,1 dzików na kilometr kwadratowy na wschód od Wisły i 0,5 na zachód od Wisły. W 2018 limity zwierząt do odstrzału jeszcze wzrosły: 0,1 na kilometr kwadratowy w całym kraju. Również nie wzięto pod uwagę głosów mówiących, że nie ma naukowych dowodów na powiązanie zagęszczenia zwierząt z rozprzestrzenianiem się wirusa ASF. W sezonie łowieckim 2017-2018 zabito 314 tys. dzików. Okazuje się, że i to nie wystarczy.

 

Więcej…
Ogromne wydatki stołecznego ratusza na prawników

Uważna lektura warszawskiego „Biuletynu Informacji Publicznej” może wprawić w osłupienie. Okazuje się, że w związku z funkcjonowaniem sejmowej Komisji ds. reprywatyzacji stołeczny ratusz wydaje gigantyczne pieniądze na prawników z renomowanych kancelarii, którzy mają reprezentować Hannę Gronkiewicz-Waltz. Ostatnia indywidualna umowa (ze stycznia br.) zawarta z kancelarią „Dubois, Kosińska-Kozak” opiewała na kwotę 200 tys. zł. Sporo zarobiła też za „świadczenie pomocy prawnej” kancelaria Marka Chmaja. W tym przypadku wszystkie umowy opiewały na kwotę ponad 543 tys. zł!

 

Więcej…
Humor

Turysta postanowił zaparkować przy placu Monte Citorio, gdzie ma siedzibę włoski parlament. Nie zdążył wysiąść z auta, a już podchodzi do niego policjant: – Tu nie wolno parkować! – Dlaczego? – Tędy przechodzą posłowie, senatorowie i ministrowie. – Dziękuję za ostrzeżenie, ale niech się pan nie obawia – ja mam alarm. (Włochy, barzellette.net)

 

– Doktorze, ten nowy aparat słuchowy, który mi pan polecił, jest rewelacyjny! – A jaki typ panu rekomendowałem? – Już mówię: Piętnaście po dwunastej. (Włochy, raccontioltre.it)

 

Banan do wibratora: – I co się tak trzęsiesz? Przecież cię nie zjedzą... (Włochy, raccontioltre.it)

Więcej…
Gwiazdy. Marek Kondrat

„(...) Od dłuższego czasu w show-biznesie modne stało się opowiadanie o swojej religijności. Najlepiej, gdy w to wszystko wmieszać papieża lub kryzys wiary, co doskonale wykorzystuje staroświecki podwójny rozwodnik Cezary Pazura. Po piętach depcze mu zresztą Wojciech Basiura zwany Amaro (45 l.), który pojawia się na premierach religijnych filmów i udziela natchnionych wywiadów. Teraz Wojciech Amaro zaangażował się jeszcze bardziej: ma pomóc w otwarciu... chrześcijańskiej restauracji (...).

 

Więcej…
122 miasta zagrożone społeczno-gospodarczą zapaścią

Polska Akademia Nauk alarmuje, że blisko 122 miast jest zagrożonych marginalizacją poprzez utratę swoich społeczno-gospodarczych funkcji, co przełoży się na pojawienie się w nich sytuacji kryzysowych. To oznacza, iż blisko zapaści jest prawie połowa wszystkich średnich polskich miast, które cierpią na poważne problemy demograficzne przekładające się negatywnie na pozostałe dziedziny życia społecznego.

Więcej…
A A A

Kościół katolicki

  • Któż to jeszcze pamięta, że w 1987 roku nasz święty papież Jan Paweł II spotkał się w stolicy Chile Santiago z ówczesnym dyktatorem Augusto Pinochetem, który wykorzystał polskiego papieża do uwiarygodnienia swojego zbrodniczego rządzenia?

    Warto przypomnieć, że w ciągu 17 (od 1973 do 1990) lat rządów Pinocheta śmierć poniosło 2095 osób, zaś 1102 osoby zostały uznane za „zaginione bez wieści”. Wizyta Franciszka miała zapewne zatrzeć tamten fatalny efekt, gdy Watykan, przynajmniej takie wrażenie stwarzał generał Pinochet, stanął po stronie reżimu. Nie do końca się to udało gdyż razem doszło do fatalnej wpadki.

     

  • Rzecz mi się nie tylko zmienia – ale i nieprzyzwoicie rozrasta. Niebawem trzeba będzie podjąć bolesną decyzję cięcia i odchudzania o rzeczy zbędne i nie pasujące do całości. Pomyślałem sobie, że może Czytelników SO zaciekawi jeden cytat, który sobie wynotowałem. Odwołując się do sympatycznego konkursu programu II PR (którego ciągle da się słuchać w przeciwieństwie do innych programów) „dwójka na piątkę” pozwolę sobie zapytać: a kto to w swoich wspomnieniach zanotował takie oto spostrzeżenie? 

     

  • Będę się czepiał, ale do sformułowania tej prowokacyjnej tezy zainspirowała mnie piąta rocznica pontyfikatu papieża Franciszka, w zasadzie przemilczana w naszym kraju.

     

  • Wiedza ustępuje najczęściej przed silnymi przekonaniami, czego nieustające przykłady mamy w stosunku do Żydów. Już wspominałem, że moja przyjaciółka, której dziadka rozstrzelali Niemcy za ukrywanie Żydów, zapytała mnie kiedyś, jak to jest z tym dodawaniem przez Żydów ludzkiej krwi do macy. Wyjaśniłem jej, że religia żydowska nie dopuszcza w ogóle spożywania krwi, stąd nawet rytualny ubój prowadzi się tak, aby usunąć wszelką krew zwierzęcia. Ale pogląd o dodawaniu do macy krwi chrześcijańskich dzieci podziela OBECNIE 25 proc. Polaków.

    Antysemityzm podsycany był przez wieki przez Kościół katolicki. Twierdził on, że Żydzi są winni temu że nie rozpoznali w Jezusie Mesjasza i że wydali go na śmierć (częściej mówi się nawet, że zamordowali), bo ówczesne władze żydowskie go oskarżyły i wydały Rzymianom, a lud wolał żeby zamiast niego uwolniono bandziora Barabasza.

     

  • Do podstawowego kanonu tej doktryny należy uznanie tzw. autonomii rzeczywistości ziemskich, szacunek dla wolności sumienia i kierowanie się zasadą pomocniczości, co w praktyce oznaczać powinno maksymalną wstrzemięźliwość, albo wręcz nieingerowanie w sprawy polityki i szacunek do lokalnych rozwiązań prawnych i konstytucyjnych. Jednak Depo się wyemancypował i już nie po raz pierwszy wdraża własne nauki.

     

  • Egipski biskup po  spotkaniu z papieżem emerytem oznajmił, że fizycznie nie jest on już w stanie samodzielnie i  bez asysty odprawiać mszy. 90-letniemu Josephowi Ratzingerowi pomaga wierny don Giorgio – Georg Gänswein, prefekt Domu Papieskiego i  osobisty sekretarz. Według niego ekspontyfik ciągle zachowuje wybitną pamięć i jasność umysłu. Codziennie interesuje się nie tylko 93-letnim bratem, lecz także pozycją Kościoła w świecie, mimo że faktem jest jego postępujące osłabienie fizyczne.

  • Ferment między Franciszkiem a  polskim Kościołem! Dlaczego watykański dziennik nie skomentował inicjatywy „Różaniec do  Granic”? Czy Polacy, którzy wzięli udział w modlitwie, są wrogami polityki Bergoglia, a polscy biskupi wspierają jego oponentów? „L’Osservatore Romano” przemilczał ogólnopolskie różańcowe ruszenie. Cisza była tym bardziej wymowna, że  w  2016 roku dziennik rozpisywał się o  podobnym przedsięwzięciu w Indonezji. Wówczas w  65 parafiach w  Dżakarcie rozdano różańce w  barwach flagi. Odmawianie modlitwy na czerwono-białych paciorkach miało wzmocnić poczucie jedności narodowej. Polski „Różaniec”, wydarzenie na większą skalę i bliżej Spiżowej Bramy niż tamto indonezyjskie, zignorowano głównie dlatego,

     

  • Na podstawie nauczania księży egzorcystów z Polski i świata opracowaliśmy listę zachowań szczególnego ryzyka oraz symptomów, na które należy zwracać uwagę.

    Dynie – najczęstszy halloweenowy objaw. Dynie „stawiane przed domami z myślą, że »może będzie mnie chronić«” – mogą radykalnie przyspieszyć proces „powolnej, stopniowej apostazji” – przestrzega ks. Andrzej Grefkowicz, egzorcysta archidiecezji warszawskiej.

  • Nie mnie osądzać poszczególne przypadki, od tego są sądy, ale faktem jest, że akcja bardzo poważnie naruszyła pewne układy zawodowe. Mam też nadzieję, że przemoc na tle seksualnym, w takiej czy innej formie obecna w różnych grupach znacznie się zmniejszy. Nie wierzę bowiem, że zniknie zupełnie.

    Może przesadzam, ale coś mi się wydaje, że podobna akcja ogarnie polski społeczeństwo po filmie Wojciecha Smarzowskiego „Kler”, który właśnie wchodzi na ekrany. Już zresztą pojawiły się omówienia, różne zresztą.

    Ja sam na pewno na film się wybiorę po prostu dlatego, że lubię mieć własne zdanie na tematy żywo dyskutowane. A do kleru mam, by tak powiedzieć, stosunek osobisty, więc tym bardziej.

     

  • W najbliższą niedzielę część polskich kościołów może stać się miejscami kontrowersyjnej akcji. Środowiska piętnujące pedofilię wśród księży katolickich przypomną w ten sposób, że odpowiedzialność za tę przemoc ponoszą struktury Kościoła Katolickiego.Rusza polska część międzynarodowej akcji “Baby Shoes Remember”.

    Polega ona na wieszaniu dziecięcego obuwia przepasanego czarną wstążką na ogrodzeniach kościołów. To forma przypomnienia opinii publicznej o odpowiedzialności Kościoła za wykorzystywanie seksualne dzieci przez katolickich kapłanów. Kościelna pedofilia ma charakter systemowy. Podczas, gdy sam papież Franciszek bije na alarm z powodu skali tego przestępczego zjawiska, do świadomości polskich katolików temat ten w dalszym ciągu nie może się przebić.

     

  • Papież Franciszek wyrzucił wicedyrektora banku watykań- skiego, formalnie Instytutu Dzieł Religijnych IOR, który z instytucją był związany przez ponad dwadzieścia lat i znał nazwiska klientów zarówno duchownych, jak i laickich. Wszyscy za  Spiżową Bramą drżą, kiedy Ojciec Święty wyrusza w podróż apostolską. Za pontyfikatu Bergoglia przyjęło się bowiem, że pod jego nieobecność w Rzymie tym, którzy zawiedli papieskie zaufanie, doręczane są  odwołania albo pisma procesowe watykańskiego trybunału.

  • Zmiany dotyczą podejścia Kościoła do tematu wpływania człowieka na sprawy ostateczne, a konkretnie punktu 2267 Katechizmu Kościoła Katolickiego (KKK), dopuszczającego karę śmierci w szczególnych przypadkach. Papież chce, żeby kara ta została definitywnie zniesiona na całym świecie. W trakcie pontyfikatu Bergoglia środowiska chrześcijańskie mają odegrać kluczową rolę w promowaniu skrajnie miłosiernej postawy broniącej niezbywalnego prawa do życia wszystkich bez wyjątku, w tym skazanych, którzy mają na  sumieniu szczególne bestialstwo, straszliwe mordy i ludobójstwo. Niektórzy komentatorzy uważają, że startując z pułapu bezwzględnej niedopuszczalności kary śmierci, Ojciec Święty dąży do definitywnej ochrony życia pod każdą postacią, włączając dzieci nienarodzone i chorych skłonnych poddać się eutanazji, a także zabiega o podniesienie waloru życia w oczach wyznawców innych religii.

     

  • Dzisiaj jest taka chwila.

  • Przewodniczący KEP abp Stanisław Gądecki zrugał rządzących podczas otwarcia nowego domu dziecka w Lesznie. Padło wiele skandalicznych słów, m.in. „Prawa oraz zdrowie reprodukcyjne i seksualne to tylko żargon stworzony w ONZ”.

    Arcybiskup Stanisław Gądecki w swojej homilii 9 kwietnia przekonywał też, że „Agresja skrajnie feministycznych środowisk nie może usprawiedliwiać zaniechania działań na rzecz prawa do życia każdego człowieka ani też być pretekstem do zaniedbań w dziedzinie wychowywania i edukacji”, ponieważ „życie ludzkie zaczyna się w momencie zapłodnienia”.

     

  • Najpierw biskupi ogłosili swój własny kodeks dla służby zdrowia, w którym otwarcie namawiają do łamania nowego prawa i zapowiadają, że katolickie szpitale będą odmawiać przeprowadzania aborcji. Teraz zaś zaczęli odradzać stosowanie antykoncepcji. Minister zdrowia odpowiada im twardo: przestańcie, to nic nie da.

    W majowym referendum aborcyjnym w Irlandii 66,4 procent głosujących opowiedziało się za zniesieniem 8 poprawki. Mimo to tamtejszy kościół przyjął własny „Kodeks etycznych standardów dla służby zdrowia”, w którym uznał, że przepisy boskie stoją ponad ludzkimi i nie trzeba ich przestrzegać jeżeli „sprzeciwiają się fundamentalnym i niezbywalnym prawom bytu ludzkiego”.

     

  • Franciszek chce uregulować ich status. Watykan pod presją międzynarodowej organizacji po raz pierwszy oficjalnie wystąpił w sprawie będącej „drugim tabu po  pedofilii”. Chodzi o żyjące w cierpieniu i  wstydzie dzieci kapłanów. Do  reprezentującego je  stowarzyszenia Coping International wysłano list z papieskiej Komisji ds. Ochrony Nieletnich. „CoPing” oznacza dzieci księży („Children of Priests”). Ile jest w sumie synów i córek dostojnych biskupów, proboszczów, zwykłych wikariuszy i braci zakonnych?

     

  • W Pabianicach powstał kolędowy savoir-vivre! Szczegółową instrukcję na  temat tego, w  jaki sposób powinno się przyjmować księdza podczas wizyty duszpasterskiej, opracowano w parafii św. Maksymiliana Kolbego. Dzięki portalowi Pabianice.tv instrukcja w kilka dni stała się hitem internetu. Szybko też zniknęła ze strony internetowej parafii. Oprócz spraw oczywistych, że  na  czas wizyty duszpasterskiej w domu należy stół nakryć białym obrusem i przygotować krucyfiks oraz dwie zapalone świece, parafianie z instrukcji opublikowanej na stronie www, dowiedzieli się, że „dzieci i młodzież muszą okazać księdzu zeszyt od religii. Jeśli takowego nie posiadają, lepiej niech od razu się do tego przyznają, zamiast kręcić

  • Amerykański arcybiskup Anthony Apuron, który zasłynął z  porównania aktywizmu na  rzecz praw gejów do  islamskiego terro ryzmu, molestował i gwałcił ministrantów. Przez kilka dekad fakty te były ukrywane przez otoczenie arcybiskupa. Teraz proces kanoniczny Apurona może zakończyć się skandalem.

  • Zamiast ewangelizować, zwalczać nierówności społeczne i ubóstwo, polscy hierarchowie wdali się w spór, czym różni się patriotyzm od nacjonalizmu. Od śmierci Jana Pawła II powoli, ale systematycznie spada wskaźnik dominicantes, czyli katolików biorących udział w niedzielnej mszy świętej. W 2005 roku wynosił on 45 proc., w 2012 – 40, w 2016 – 36,7 proc. Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego nie podał jeszcze wyników za 2017, ale wygląda na to, że spadek trwa.

     

  •  – Maryja ma dobry słuch. Nie naciska, ale jest blisko Boga, więc mówi Jezusowi na weselu: „oni nie mają już wina”. Tak jak im brakowało wina, tak nam brakuje przemienienia naszych serc. To on, owoc żywota jej świętego, przemienił wodę w wino, a teraz prowadzi nas do królestwa bożego, naszej ojczyzny w niebiosach. Jesteśmy ludźmi Kany Galilejskiej, Każdy puls polskiego życia związany jest z Maryją, naszą protekcją u Boga. A ta woda to ból naszego życia, które – żeby nabrać sensu – musi stać się winem (ale czy nie prowadzi nas do alkoholizmu? – cyniczny mm).

    O tym cudzie dowiedziałem się jako sześcioletni chłopiec na lekcjach katechizmu w wojennym sierocińcu w Łaźniewie, ale po wojnie, żegnając się z wiarą, zapomniałem czyja to była ewangelia. Teraz już wiem: Jana.

  •  

    Mamy do czynienia z zalewem afrykańskich imigrantów, którzy chcą u nas szerzyć swoją wiarę. Czy Europa przetrwa ten kryzys?

    Rodzisz się w afrykańskiej dziurze zabitej dechami. Jedyną rozrywką jest wodzenie patykiem po piasku. Od najmłodszych lat rodzice zapędzają cię do harówki, głód i pragnienie są twoimi najwierniejszymi towarzyszami. Nie zanosi się na zmianę: oswajasz się z myślą, że tak musi być. Za kilka lat sam ożenisz się i twoje dzieci przejmą pałeczkę w sztafecie pokoleń.

    Aż nagle pojawia się on: z innego świata, innego języka, innej kultury. Jest lepiej ubrany, ma samochód, przywozi prezenty: buty, zabawki, elektroniczne gadżety. Buduje w wiosce studnię i nikt już nie umiera z powodu pragnienia. Przywozi też swojego Boga, za co nienawidzi go miejscowy szaman.

    Myślisz, że ten Bóg musi być potężniejszy od twoich bóstw, skoro obdarzył go takimi wspaniałościami. Tak samo myśli reszta wioski i przybysz detronizuje szamana, stając się nowym przewodnikiem duchowym stada.

     

  • Już dwa razy pisałem o zaskakującym milczeniu, jakie towarzyszy papieżowi Franciszkowi w Polsce. Najpierw pod koniec lipca 2013 zastanawiałem się, dlaczego tak mało się pisze o jego pielgrzymce do Brazylii i łączyłem to z niechęcią to teologii wyzwolenia, której polskie media i polski Kościół nie są w stanie przezwyciężyć. Potem, na początku października 2016, zastanawiałem się dlaczego zagraniczne podróże argentyńskiego papieża są tak skromnie odnotowywane i sądziłem, że ma to związek ze specyfiką polskiego katolicyzmu, który jest w stanie zastanawiać się tylko nad wewnętrznymi sprawami Kościoła i nie jest zdolny dostrzec, że poza tą instytucją istnieją też inne Kościoły i religie, o świeckiej kulturze nie wspominając.

  • Zakończyła się jedna z  najtrudniejszych podróży pontyfikatu Bergoglia – łowienie serc po  sztormie skandali. Oficjalnym powodem wizyty w  kraju Świętego Patryka było Światowe Spotkanie Rodzin, pierwsze po  publikacji adhortacji o  miłości w  rodzinie „Amoris laetitia”. Jednak prawdziwy cel był zupełnie inny: próba przywrócenia Kościołowi sumień Irlandii po katartycznym pokajaniu się za krzywdzenie dzieci.

    Przez pedofilię, maltretowanie sierot i  dzieciobójstwo irlandzki Kościół stracił wiarygodność. Irlandia, zawsze i mimo wszystko podkreślająca swoją katolicką tożsamość wywodzącą się od  średniowiecznego biskupa Patryka, nawiązała stosunki dyplomatyczne z Watykanem w 1929 roku, lecz wielokrotnie bywały one bliskie kryzysu.

     

  • Ofiarami przemocy fizycznej lub seksualnej było co najmniej 547 chłopców śpiewających w chórze katedralnym w Ratyzbonie. Wiele lat kapelmistrzem był tam brat papieża Benedykta XVI.

    Działający przy katedrze w Ratyzbonie chór Domspatzen (Katedralne wróbelki) jest jednym z najbardziej znanych chłopięcych chórów w Niemczech. Istnieje od ponad 100 lat.

  • Za emerytury i renty duchownych w ubiegłym roku polscy podatnicy zapłacili rekordowo dużo: 159 mln zł – alarmuje Najwyższa Izba Kontroli w sprawozdaniu z wykonania budżetu państwa w części dotyczącej wyznań i mniejszości.

    Jeszcze do 2012 fundusz nie przekraczał 100 milionów. „Na wzrost wydatków miała wpływ decyzja parlamentu o wznowieniu od 2016 r. udzielania dotacji z Funduszu Kościelnego na konserwację i remonty obiektów sakralnych i kościelnych o wartości zabytkowej” – wyjaśnia dysponujące pulą kościelnych pieniędzy MSWiA.

     

  • Wlutym 2016 w Wydawnictwie Krytyki Politycznej ukazuje się książka Marty Abramowicz „Zakonnice odchodzą po cichu”.

    Zakonnice rzeczywiście odchodzą (odchodziły) po cichu, ale o książce Marty Abramowicz było i jest głośno. Właśnie ukazało się jej drugie wydanie, wydanie specjalne, poszerzone o część „Echa” zbierającej opinie medialne i opis spotkań autorki z różnymi osobami, z czytelniczkami, przedstawicielkami władz zakonnych, z byłymi już siostrami.

  • Może to nieładnie, że zacznę od siebie. Ale niech będzie. Zadzwonił do mnie dziennikarz z radia włoskiego – pytając oczywiście, co myślę o wszczęciu procedury z art. 7.1 traktatu o UE w sprawie łamania praworządności w Polsce. Włoski dziennikarz nie był wcale zdumiony moją tezą, że obecne problemy mojego kraju, a zwłaszcza po roku 1989 są związane z tym, że świeckie nominalnie państwo robi wszystko, by zadowolić Kościół katolicki. Krótko mówiąc, przedstawiłem tezę, że polskie problemy z demokracją (a ściślej mówiąc z destrukcją tejże) są związane ze ścisłym związkiem partii o autorytarnych ciągotkach z religijną instytucją, która tych ciągotek się nigdy nie wyzbyła.

     

  • Polski rząd mija się właśnie z  pozostałymi rządami europejskimi w drzwiach kościoła. Ostatnie rządy europejskie pośpiesznie wychodzą właśnie, głośno trzaskając drzwiami, podczas gdy Duda z  Morawieckim dopiero kościoła dopadają. Dawniej na takich, którzy wpadali na koniec, mówiono: przyszli rozebrać księdza, ale dzisiaj lepiej niczego takiego księdzu nie sugerować, bo propozycja może mu się spodobać i będzie chętny. „Premier Hiszpanii po  raz pierwszy w historii swego kraju złożył przysięgę pomijającą krzyż i Pismo Święte” – piszą ze zgrozą w tygodniku Do Rzeczy. Parlament w Irlandii zmienił konstytucję zabraniającą bezwzględnie aborcji, po tym jak obywatele zadecydowali tak w referendum. Są to wszystko kraje, gdzie jeszcze niedawno ksiądz kropił wszystko; teraz jego kropnęli”.

  • Na Ostrowie Tumskim, tuż przy budynku katedry, pod siedzibą Kurii Metropolitalnej, w najbliższą sobotę odbędzie się protest Wielkopolskiego Stowarzyszenia Lokatorów. Chodzi o sprzeciw wobec nieludzkiego traktowania mieszkańców jednej z kamienic. Historia małżeństwa Masłowskich jest egzemplifikacją antyspołecznego oblicza kościoła rzymskokatolickiego w Polsce. Nieszczęście mieszkańców kamienicy przy ul. Zielonej zapoczątkowała choroba dziecka.

  • Prymas Polski Wojciech Polak zapowiedział, że będzie suspendował wszystkich księży występujących przeciwko przyjmowaniu do Polski „uchodźców”, ponieważ jego zdaniem „chrześcijanin nie może zamknąć się przed uchodźcą”, bowiem to właśnie w nich „cierpi Chrystus”. Dodatkowo duchowny zapowiada intensyfikację propagandy na rzecz przyjęcia imigrantów spoza Europy, co w jego opinii powinno zmienić nastawienie społeczeństwa do tego problemu.

  • Z sanktuarium w Tignale (Montecastello) złodzieje zabrali ampułkę z krwią Jana Pawła II i kości księdza Popiełuszki. Proboszcz zaapelował do rabusiów o zwrot relikwii, których i tak nie da się sprzedać. Zawłaszczenia dokonano prawdopodobnie w  sobotę wieczorem metodą „na  pielgrzyma”. Co  najmniej dwie osoby (a  może grupa była liczniejsza) weszły do środka jak zwykli goście, udając zainteresowanie freskami szkoły florenckiej i  zbiorami wotów dziękczynnych.

     

  • Radykalni wyznawcy religii rzymskokatolickiej odprawiali modły pod słupskim ratuszem. Ich zdaniem pomorskie miasto potrzebuje „moralnej odnowy”, bo jego mieszkańcy wybrali sobie na prezydenta homoseksualistę. Co na to Robert Biedroń? Zareagował w swoim stylu – bez agresji i z humorem. – Chcieliśmy zadośćuczynić Panu Bogu za propagowanie grzechu homoseksualizmu w Słupsku.

     

  • Warszawskie Odolany w dzielnicy Wola to dawne tereny poprzemysłowe. Dziś intensywnie się rozbudowują. Deweloperzy stawiają tam mnóstwo bloków, prawdopodobnie powstanie też osiedle w ramach Mieszkania Plus. A szkoła? Mieszkańcy czekają już trzy lata. Kiedy już wybrano działkę, okazało się jednak, że połowę terenu upatrzył sobie Kościół. Pod trzecią rzymskokatolicką świątynię w tej okolicy…

    Burmistrz Woli Krzysztof Strałkowski, obejmujac funkcję w 2015 roku, zapowiedział budowę szkoły na liczącej 13 tys. m kw. działce u zbiegu Grodziskiej i Sowińskiego, tuż przy terenach kolejowych. Już wtedy determinacja mieszkańców sięgała zenitu – setki dzieci z nowych osiedli tłoczą się w jednej niedalekiej szkole, która już jest przepełniona.

     

  • „Mam nadzieję, że bramy piekła otworzą się szeroko, by go przyjąć” – powiedziała wczoraj dla „Boston Globe” Alexa MacPherson, jedna z ofiar chronionych przez abp Bernarda Lawa księży-pedofilów, na wieść o jego śmierci. W bostońskiej diecezji zarządzanej przez Lawa, jednej z największych w Stanach Zjednoczonych, ujawniono księżowskie gwałty na ponad tysiącu małych ofiar. Według departamentu sprawiedliwości stanu Massachusetts, wśród diecezjalnych duchownych katolickich było aż 237 aktywnych pedofilów.

     

  • Pół tysiąca policjantów wzięło udział w rozbiciu siatki mafijno-kościelnej, która zarabiała miliony na defraudacji unijnych środków przeznaczonych na przyjmowanie migrantów z Afryki.

  •  – pyta wyraźnie poruszona, ale spokojna młoda kobieta. Metodą zapłodnienia in vitro doczekała się dwóch rezolutnych chłopców. Właśnie stoczyła, jak to  nazywa, największą walkę swojego życia, teraz oczekuje akceptacji dla tej decyzji i poukładania stosunków z  najbliższymi. –  Jako osoba wierząca wolałabym mieć adoptowane wnuki – odpowiada matka

  • Historia opowiedziana przez Wojciecha Smarzowskiego w jego najnowszym filmie jest bardzo prosta. Tragiczne wydarzenia połączyły losy trzech księży katolickich. Teraz, w każdą rocznicę katastrofy, z której cudem uszli z życiem, spotykają się, by uczcić swoje ocalenie.

    Twórcy „Kleru” twierdzą: –  Celem filmu nie jest podejmowanie dyskusji na  temat wiary czy krytyka osób wierzących. Wiarę uznajemy za  jedną z najbardziej intymnych sfer każdego człowieka.

    Chcemy jednak mówić o  ludzkich działaniach i  postawach budzących nasz fundamentalny sprzeciw. Nasz film to wizja artystyczna oparta na wielu prawdziwych wydarzeniach, sytuacjach, które miały miejsce gdzieś i kiedyś.

    To niezwykle poruszająca, ale równocześnie prawdziwa historia. Smarzowski, reżyser „Wołynia”, „Drogówki” czy wstrząsającego obrazu „Dom zły”, wyznał magazynowi „Esquire”, dlaczego w ogóle zdecydował się zrobić film o polskim duchowieństwie:

     

  •  

    Nowy rok szkolny w prasie zaczął się od  seksualnego wykorzystywania dzieci, głównie przez księży, ale także i przez innych wychowawców młodzieży. Czym fundamentalnie różni się pedofilia w Kościele od tej, która zdarza się przecież i w innych miejscach, ilustruje najlepiej rysunek Jana Kozy w  Polityce.

    Policjanci przychodzą z kajdankami po księdza. „W sprawie pedofilii?” –  dopytuje ksiądz funkcjonariuszy. „Chcecie się wyspowiadać?”.

    Bowiem w Kościele zboczeniec jest moralnym odniesieniem dla tych, którzy go ścigają. Nie chodzi o to, że takie indywidua się tam zdarzają, ale są to wykolejeńcy „wielebni”, staczający się na dno w stanie „łaski boskiej”.

    Kolejne wychodzące na  jaw dowody w  Kościele amerykańskim czy irlandzkim bogobojne, ale i pedofilobojne Sieci nazywają „bombą atomową” o niemożliwej jeszcze do oszacowania sile rażenia dla Kościoła.

     

CoalaWeb Social Links

Opublikuj: