Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.
 

Migawki archiwum losowo - najnowsze poniżej

SIÓDME – NIE KRADNIJ...

...Tak zapisano, choć służby skarbowe nie muszą znać Dekalogu. To samo znajdziemy jednak w Kodeksie karnym, a  to  już realne prawo. Czyżby? Mała rodzinna firma, o której jest ta opowieść, to zaledwie dwie osoby. On (syn) zajmuje się biznesem, ona (matka) prowadzi księgowość. Dopinali transakcję. Trzeba było przelać 200 tys. złotych na konto kontrahenta. Chwila nieuwagi sprawiła, że internetowy przelew poszedł do podobnie nazywającej się firmy.

Więcej…
Zgodzicie się?

Zgodzicie się? –

Więcej…
Najbardziej rozpustny night club świata

Nie każdy może się dostać do słynnego klubu Berghain. Zdarza się, że po odstaniu trzech godzin w kilkusetmetrowej kolejce chętni są bezwzględnie odrzucani przez selekcjonerów. Czekają w  napięciu. Czy uda się dostać do środka? Im bliżej drzwi do klubu, tym mniej rozmów słychać, napięcie rośnie. Każdy, kto zostanie zaakceptowany, musi przejść kontrolę bardziej szczegółową niż na lotnisku. Berghain mieści się w budynku niegdysiejszej komunistycznej elektrowni w dawnym Berlinie Wschodnim.

Więcej…
Hipermarkety coraz mniej popularne

Rozwój sieci hipermarketów w Polsce znacząco wyhamował, ponieważ nie są one już tak atrakcyjne dla Polaków jak w latach dziewięćdziesiątych minionego wieku. Stąd polscy konsumenci coraz częściej sięgają po produkty z oferujących podobne ceny, ale mniejszych sklepów blisko miejsca zamieszkania, których w ubiegłym roku w całym kraju przybyło blisko tysiąc.

Więcej…
Turcja wyjdzie z NATO? To byłoby poważne osłabienie

To ważne pytanie z punktu widzenia Sojuszu Północnoatlantyckiego, ponieważ turecka armia jest trzecią pod względem wielkości siłą tej struktury.Tę niepokojącą dla Jensa Stoltenberga deklarację złożył doradca prezydenta Turcji Yalchin Topchu. Powiedział on, że Sojusz przejawia „wrogi stosunek” do władz tureckich. Bezpośrednim powodem konfliktu stał się incydent podczas ćwiczeń Trident Javelin, które odbyły się w dniach 8-17 listopada w Norwegii.

 

Więcej…
A A A

polityka

  • Choć od powstania rządu Prawa i Sprawiedliwości minęło ledwie półtora roku, to tytułowe pytanie nie jest przedwczesne. Wprawdzie do wyborów parlamentarnych Polacy mają jeszcze dwa i pół roku, nie jest to jednak odległa perspektywa.

  • W kręgach związanych z Kongresem Liberalno Demokratycznym chodzi taka anegdota. Gdy powstawał rząd Krzysztofa Bieleckiego i zaczęto przydzielać stanowiska, na końcu trzeba było coś zrobić z Donaldem Tuskiem. Bielecki zaprosił go do siebie i zaproponował stanowisko szefa URM-u (Urząd Rady Ministrów). Tusk miał się zmieszać i prawie obrazić, potem spytał, co to w ogóle jest.

  • Niech się z nich każdy niewinnie rozśmieje.
    Żaden nagany sobie nie przyswoi,
    Nicht się nie zgorszy, mam pewną nadzieję.
    Prawdziwa cnota krytyk się nie boi
    .

    Ignacy Krasicki, Monachomachia, pieśń szósta

    ROMANTYCZNE POCZĄTKI, CZYLI JAK TO SIĘ ZACZĘŁO?

     

  • Od dzisiejszego – poniedziałek – przedpołudnia znajdujemy się w sytuacji politycznej zdecydowanie innej od tej, która była jeszcze w niedzielę wieczorem. Niezależnie od tego, czy i jak będzie zaklajstrowany jawny konflikt między prezesem i prezydentem, nie ma i już nie będzie jednego obozu władzy.

  • W chwili pisania tego tekstu ze sprawą Siergieja i Julii Skripal wiąże się wiele niejasnych i dziwnych kwestii. Część z nich, a może i wszystkie, być może da się dobrze i niewinnie wyjaśnić. Albo i nie. Dlatego tak ważne jest zadawanie pytań, na które nie ma jeszcze żadnej odpowiedzi lub podane odpowiedzi są dalece niezadowalające.

    Niektórzy ludzie przyjmą, że jest to terytorium teorii spiskowych. Nie jest, a to z tego prostego powodu, że nie mam żadnej wiarygodnej teorii – spiskowej czy innej – która wyjaśniałaby wszystkie szczegóły incydentu w Salisbury od początku do końca, i nie próbuję takowej przedstawić. Nie mam pojęcia, kto stoi za tym incydentem, i jestem otwarty na wiele możliwości.

    Jednak oficjalna narracja zawiera wiele osobliwości, które wymagają odpowiedzi i wytłumaczenia. Nie trzeba być zwolennikiem teorii spiskowych ani obrońcą państwa rosyjskiego, żeby to dostrzegać. Wystarczy zdrowy sceptycyzm, jakim cechują się dociekliwe umysły.

     

  • Minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski przebywał z czterodniową wizytą w Algierii i Tunezji. Podczas rozmów w tym pierwszym kraju, szef polskiej dyplomacji nazwał Algierię strategicznym partnerem naszego kraju w regionie Afryki Północnej i w świecie arabskim, doceniając jej doświadczenie w kwestiach terroryzmu i islamskiej radykalizacji, a ponadto podpisał on umowę dotyczącą utworzenia wspólnej komisji mającej działać na rzecz zintensyfikowania polsko-algierskiej współpracy gospodarczej.

     

  • Narodowo-konserwatywna Alternatywa dla Niemiec przekroczyła próg wyborczy w kolejnych wyborach do lokalnego parlamentu. Tym razem szesnastu działaczy ugrupowania zasiądzie w ławach samorządu Nadrenii Północnej – Westfalii, a więc największego niemieckiego kraju związkowego.

  • To niesłychane wydarzenie, którym było wystąpienie ambasadora USA Paula Jonesa w internecie, transmitowane m.in. przez amerykańską telewizję TVN działającą w Polsce, by zdyscyplinować swojego wasala, nie znajduje analogii w powojennej historii naszego kraju. Paul Jones zdecydował się na szarpnięcie cuglami wobec polskich władz poprzez wskazania, co powinny zrobić, by nie uchwalać prawa, które nie podoba się Stanom Zjednoczonym i ich sojusznikom.

     

  • W Monachium nikt nie przedstawił pozytywnej wizji przyszłości. „Liczne kryzysy i żadnych rozwiązań: dni bezradnych dyplomatów”, napisała niemiecka agencja DPA o  dorocznej konferencji ds. bezpieczeństwa, która odbyła się w Monachium. „Der Spiegel” ocenił, że szefowie rządów i ministrowie podczas obrad przeważnie siedzieli oniemiali. Zamiast szukać sposobów złagodzenia konfliktów, obrzucali się oskarżeniami. Premier Izraela Beniamin Netanjahu wystąpił wojowniczo i „pośrednio wypowiedział wojnę Iranowi”.

     

  • W 1941 roku faszystowskie Węgry, będące w sojuszu z Hitlerem, wypowiedziały wojnę Stanom Zjednoczonym. W gabinecie prezydenta Roosevelta miał się odbyć taki oto dialog:

     

  • Po wielotygodniowych protestach, wzajemnego poklepywania się opozycji po plecach, robienia wrażenia, że właściwie już przejęli władzę, PiS ma najlepsze wyniki od wyborów. I to nie jest kolejny naciągany sondaż zamówiony przez związaną z obozem rządzącym partię, a przeprowadzony przez realizujący zamówienie polityczne ośrodek.

  • Prezydent Andrzej Duda i medialni klakierzy „dobrej zmiany” starają się wmówić, że podczas wczorajszego wystąpienia izraelskiego prezydenta Re’uwena Riwlina w Oświęcimiu nie padły słowa o współudziale Polaków w Holokauście, o czym szeroko rozpisują się tamtejsze gazety. Z informacji dostępnych na stronie izraelskiego resortu spraw zagranicznych wynika jednak, iż Riwlin wyraźnie mówił o „polskiej ziemi umożliwiającej egzekucję w imię przerażającej ideologii Hitlera”, a także o „fali antysemityzmu spowodowanej nowym prawem”.

     

  • Ani godziny spędzone przed telewizorem. Ani święte oburzenie na rządzących. Ani tak liczne ostatnio marsze i protesty. Wszystko to nie zastąpi najważniejszego. Rozmowy. Podsumowanie mijającego roku wypada dla Polski zdecydowanie źle. Mimo rekordowo wysokiego poparcia dla członkostwa Polski w Unii Europejskiej, jesteśmy coraz dalej od Europy. Coraz dalej od wartości, które doprowadziły do powstania wspólnej Europy. Cztery swobody, będące podstawą wspólnoty europejskiej: swobodny przepływ ludzi, towarów, usług i kapitału, premier Mateusz Morawiecki nazwał „kolonizacją Polski przez Europę Zachodnią”. Zaś Komisja Europejska uruchomiła art. 7 unijnego traktatu, mówiący o poważnym naruszaniu przez Polskę zasad demokratycznego państwa. Instytucjom młodej polskiej demokracji można wiele zarzucić. Niewydolność sądów jest doświadczeniem 15 milionów obywateli, będących rokrocznie petentami w polskich sądach.

     

  • Przed wojną słynny konferansjer Fryderyk Járosy w kabarecie Qui Pro Quo pytał widzów: Z którym sąsiadem Polska ma najlepsze stosunki? Z Morzem Bałtyckim – brzmiała odpowiedź. Czy dziś jesteśmy w podobnej sytuacji? Według wielu historyków, zgodna z  naszymi interesami narodowymi, mądra i pragmatyczna polska polityka zagraniczna zakończyła się...wraz ze  śmiercią Kazimierza Wielkiego. Potem było tylko gorzej. Wydawałoby się, że od wejścia do NATO i Unii nie musimy się już o nic martwić.

     

  • Reparacje od Niemców, Ostra Brama z Wilna w polskim paszporcie, oprawa kibiców Legii o powstaniu warszawskim. O naszym kraju jest ostatnio głośno. Pytanie tylko, czy to na pewno dobrze.

  • Rozmowa z dr. MARKIEM MIGALSKIM, politologiem, europosłem z listy PiS (2009 – 2014)

    – Co zaszkodziło PiS-owi? – W jednym czasie nałożyło się kilka przyczyn: ustawa degradacyjna, zapowiedź zaostrzenia aborcji, ale decydujące były nagrody, jakie otrzymali członkowie rządu Beaty Szydło. Te 65 tys. zł, które pani premier przyznała sama sobie, było o wiele bardziej niszczące dla władzy niż kilkaset milionów, które otrzymała Polska Fundacja Narodowa, gdyż większość Polaków porównywała te nagrody do wysokości swoich pensji.

     

  • W czasach, kiedy Roman Giertych pełnił urząd wicepremiera i ministra edukacji, chodziłam do liceum. Doskonale pamiętam, jak żywy rezonans wywoływały wśród części moich kolegów i koleżanek jego kolejne pomysły, wprowadzone w życie lub nie – mundurki, ewidencjonowanie uczennic w ciąży, sprawdzanie przez „trójki”, czy w szkole jest przemoc, narkotyki i pornografia. Z grupą kolegów i koleżanek poszliśmy nawet na antygiertychową manifestację. A jakiś czas potem zdarzyło się tak, że spotkaliśmy naszego, delikatnie mówiąc, niezbyt lubianego ministra podczas wycieczki klasowej do Wilna, pod samą Ostrą Bramą.

  • Po kilku miesiącach zabiegów dyplomatycznych i deklarowania bezwzględnej sojuszniczej wierności rząd w  Warszawie został zelektryzowany komunikatem Białego Domu. 6 lipca 2017 roku Polskę odwiedzi prezydent Donald Trump. Będzie to trzecia podróż zagraniczna Trumpa, po wizycie w Europie i Arabii Saudyjskiej.

  • Żadne statystyki tego nie potwierdzają, ale TVP PiS na jednym ze swoich słynnych pasków podała, że „Polacy są najszybciej bogacącym się narodem na świecie". Czyli nawiązując do niedawnej konferencji Putina, dorosnąć nam się w tym roku nie udało. Siłą rzeczy, patrząc na globus w gabinecie Prezesa z serialu „Ucho Prezesa", na którym jest tylko Polska, w podsumowaniu roku skupię się na nieszczęściach i szczęściach, które w tym roku spotkały nasz kraj, nie zapominając jednak, że gdzieś tam daleko jest jeszcze jakiś świat, który nawet na nas ma jakiś wpływ.

     

  • Wypadek przy pracy, jaki niedawno zdarzył się PiS-owi w czasie głosowania w Senacie nad wnioskiem w sprawie możliwości zatrzymania senatora Koguta, nie zrobił na  mnie wrażenia. To się zdarza w każdym parlamencie. Przewidywania i obliczenia się nie sprawdzają, bo  parlamentarzyści głosują inaczej, niż zakładano. Polityczne partie wodzowskie – a PiS jest przykładem takiej partii – nie są do tego przyzwyczajone, bo autorytet szefa wydaje się na  tyle silny, że  jego sprecyzowany pogląd „powinien być” przez wszystkich członków uznawany za niepodważalne polecenie.

     

  • Główne siły polityczne ledwo żyją po wyborach prezydenckich, a w przyszłym miesiącu nowe wybory, do parlamentu.

  • Dzisiaj jest taka chwila.

  • Bitwa zakończona... nawet jeśli gdzieniegdzie toczyć się będą jakieś potyczki. Przychodzi pora liczenia zdobyczy i strat.
    PiS w zasadzie odniósł zwycięstwo. Dzięki vetom Prezydenta i przybieraniu groźnych min załatwił co chciał.
    Podsumujmy więc:

  • Wyraz „rój” lub „rojenie” chyba większości z nas kojarzy się z kłębiącą się, latającą masą owadów. Jednak pewien australijski psycholog dostrzegł inne zjawisko, które możemy tak nazywać.

    W latach 1960. coraz bardziej popularne wśród zdegenerowanej powojennym nihilizmem młodzieży były tzw. koncerty rockowe. Nowe zespoły grające ten typ muzyki wyrastały niczym grzyby po deszczu. Wtedy też pewien australijski psycholog nazwiskiem Emery, dostrzegł „potencjał” jaki stanowią całe zbiorowiska upodlonej moralnie i intelektualnie młodzieży, którą zaczął porównywać do rojów pszczół, które po wyjściu z ula skupiają się w wielką masę wokół swojej przewodniczki czyli matki.

  • Georgette Mosbacher, nowy gospodarz Ambasady USA w Polsce, to  osoba nietypowa. Jest pierwszą kobietą (samotną) na tym stanowisku w historii stosunków dyplomatycznych Polski i Ameryki. Odmienność Mosbacher ma też wymiar personalny. Stanowi ona rzadką dziś w USA egzemplifikację american dream – marzenia o sukcesie i jest przykładem „self-made woman” – kobiety, która o własnych siłach wspięła się po szczeblach kariery. Mosbacher nie była wcześniej ambasadorem, nie pracowała w Departamencie Stanu, brak jej formalnych kwalifikacji, które mieli jej poprzednicy – ambasadorowie Jones, Mull i Feinstein.

     

  • W tych dniach w sądzie zostanie złożony wniosek o rejestrację Śląskiej Partii Regionalnej, której głównym celem będzie walka o autonomię Górnego Śląska. Gdy tylko upadł PRL, na Górnym Śląsku zaczęła się organizować mniejszość niemiecka. 12 listopada 1989  r., odbyła się w Krzyżowej tzw. msza pojednania, w której wzięli udział kanclerz Helmut Kohl i premier Tadeusz Mazowiecki. Mieszkańcy Jemielnicy (w  powiecie strzeleckim) przyjechali wówczas do  Krzyżowej z  wymownym transparentem: „Helmut, ty jesteś także naszym kanclerzem”.

  • Chcę, żeby w sprawie Konstytucji Rzeczypospolitej odbyło się w naszym kraju w przyszłym roku, roku 100-lecia niepodległości, referendum – powiedział 3-go maja prezydent Duda. Ta zapowiedź na 2 dni przykryła wszystko co do tej pory działo się w polityce krajowej.

  • Materiał video przedstawia różne fragmenty wystąpień sejmowych Andrzeja Leppera, z których jasno wynika że zaczął on nazywać rzeczy po imieniu i dlatego "elity" finansjery zmuszone były wydać na niego wyrok. Stał się ich jawną ofiarą złożoną po to aby już nigdy więcej żadnemu innemu politykowi nie przyszło do głowy.

  • Czy to kolejny krok na drodze do upadku Macierewicza? Sejmowa komisja poparła wniosek o kontrolę Najwyższej Izby Kontroli w resorcie obrony. Za wnioskiem głosowali również posłowie PiS.

    NIK ma badać sprawę zakupu nowych samolotów do przewozu najważniejszych osób w państwie i zająć się sprawą wycieku informacji niejawnych. Obie kwestie są mocno kłopotliwe dla ministra Macierewicza. Zakup samolotów został ogłoszony z wolnej ręki, co oznacza brak uczciwego i transparentnego przetargu.

  • Proszę o uważne przeczytanie tekstu, przed wyciągnięciem absurdalnych wniosków, że Matka Kurka pisze na zlecenie Tuska i jego ludzi. Po złożeniu zeznań przez Marcina P. jedno jest dla mnie oczywiste. Donald Tusk z całą pewnością nie był beneficjentem, a tym bardziej opiekunem Amber Gold, przeciwnie to ludzie, którzy stworzyli ten przekręt trzymali Tuska i wielu polityków PO za twarz. Skąd wniosek?

  • W ósmą rocznicę katastrofy smoleńskiej odbyła się ostatnia, 96. miesięcznica. W  prestiżowym punkcie stolicy stanął okazały pomnik ofiar. Tylko podkomisja kierowana przez Antoniego Macierewicza nie zakończyła prac, a zaprezentowany przez nią tzw. raport techniczny, wbrew obietnicom, nie przyniósł żadnego przełomu. Katastrofa smoleńska powinna skłonić nas do umiaru i pojednania. Tymczasem stała się okazją do kłamstw, konfabulacji i zaostrzenia języka debaty publicznej na niespotykaną wcześniej skalę.

     

  • Wieszcz mówi o przyszłości. Mało kiedy przyszłość interesowała nas bardziej. Abominacyjne mordy czytały „Wesele” na równi z kulturalnymi ludźmi, którzy z rozpaczą patrzą na wyprowadzanie Polski z Europy oraz zostawianie jej na pastwę mściwości Kaczyńskiego i śmierdzącej amatorszczyzny rządzących. „Wesele” ich nieświadomie zjednoczyło, ale tylko na dwie godziny.

  • Antoni Macierewicz, to jedyny członek rządu, który wzbudza tak skrajne oceny: ma bezkrytycznych zwolenników albo zaprzysięgłych przeciwników. W  ubiegłym tygodniu wszystkie media relacjonowały zatrzymanie i doprowadzenie do prokuratury generała Piotra Pytla, byłego szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Według rzecznika Prokuratury Okręgowej w Warszawie zatrzymanie było spowodowane niestawiennictwem generała na zaplanowane czynności procesowe. Po  wyjściu z  prokuratury generał Pytel powiedział:

     

  • Jedyną znaną mi ideą, która może wyłonić wspólną listę obozu demokratów – i nie budzić niczyich podejrzeń oraz pretensji – są powszechne prawybory w gronie tych, którzy podpiszą deklarację demokratycznego minimum – pisze Paweł Kocięba-Żabski
     Wszyscy po cichu liczyliśmy na to, że Kaczyński zakiwa się w końcu na amen w swych dryblingach, zaplącze we własne nogi i tradycyjnie przegra sam ze sobą, jak to już wielokrotnie bywało. – Przecież własne demony go załatwią, prędzej czy później – mówili mądrale, skądinąd znawcy tematu.

     

  • Przegląd wydarzeń z lipca 2017 r.

    POGORSZENIE STOSUNKÓW NA LINII USA – NIEMCY

    Każdy kolejny tydzień przynosi pogorszenie relacji pomiędzy Waszyngtonem i Berlinem. Obecnie sytuacja wygląda diametralnie inaczej niż jeszcze kilkanaście miesięcy temu, kiedy USA oraz Niemcy solidarnie nakładały na Rosję sankcje za aneksję Krymu.

  • Maszerujące dzieci i strzelanie jako element zajęć szkolnych: co dla wielu mieszkańców Europy Wschodniej jest ponurym wspomnieniem czasów komunizmu, może wkrótce znów stać się szkolną codziennością. Taka powtórka z historii może czekać dwa europejskie państwa –  Polskę i Węgry. – Nasze szkoły są całkowicie pod wpływem rządu zarówno pod względem politycznym, jak i administracyjnym.

  • PiS rzutem na taśmę wprowadził trzy nowe ustawy. Największe kontrowersje środowisk opozycyjnych budzi projekt oczyszczenia sądów z różnych klik i koterii prawniczych. Często wywodzących się jeszcze z poprzedniej epoki. Patologie w sądach są zauważalne nawet dla przeciętnego zjadacza chleba. Wymiar sprawiedliwości ma krytycznie niskie zaufanie społeczne. Korupcja, nadgorliwe karanie za marihuanę czy obronę konieczną, współpraca z aferzystami i mafią – to sprawia, że wymiar sprawiedliwości jest bardziej kartelem przestępczym.

    Dziś, dnia 16 lipca 2017 roku, mają miejsce liczne protesty środowisk opozycji w całej Polsce. Szczególnie w Warszawie. Bóli dupy i pretensji nie ma końca. Niszczą demokrację, chcą nam odebrać to, co wywalczyliśmy! Czyli naszą ciepła wodę w kranie, na którą i tak nas nie stać! Olaboga! Średnia wieku na marszach KOD i Obywateli RP to ponad 40 lat. Młodych ludzi tam po prostu nie ma. Większość głosuje na PiS czy Kukiz ’15. Nawet Ci o lewicowych poglądach głosują na Razem, albo popierają Ikonowicza czy ideę anarchizmu. I są tak samo wkurwieni jak Ci pierwsi.

  • Może to nieładnie, że zacznę od siebie. Ale niech będzie. Zadzwonił do mnie dziennikarz z radia włoskiego – pytając oczywiście, co myślę o wszczęciu procedury z art. 7.1 traktatu o UE w sprawie łamania praworządności w Polsce. Włoski dziennikarz nie był wcale zdumiony moją tezą, że obecne problemy mojego kraju, a zwłaszcza po roku 1989 są związane z tym, że świeckie nominalnie państwo robi wszystko, by zadowolić Kościół katolicki. Krótko mówiąc, przedstawiłem tezę, że polskie problemy z demokracją (a ściślej mówiąc z destrukcją tejże) są związane ze ścisłym związkiem partii o autorytarnych ciągotkach z religijną instytucją, która tych ciągotek się nigdy nie wyzbyła.

     

  • Będzie osobiście. Gdzieś w przepaściach Internetu przeczytałem wypowiedź Targalskiego, który nazwał mnie propagandystą PiS-u, tak, chodzi o tego Targalskiego. Ubawiłem się po pachy, ale jeśli tak ma być, to chciałbym uczciwie na zaszczytny tytuł zapracować. Mamy dziś dzień partyjnych zjazdów, PO zrobiło stypę w Warszawie, a właściwie w warszawce. PiS swoim zwyczajem wyjechało na prowincję.

  • Obiecałem sobie, że nie będę już nadymał dętych sondaży kolejnymi wpisami i analizami, jednak jak to się mówi „obiecanki cacanki”.

  • Nic o sytuacji bieżącej – jaka ona jest, każdy widzi. Proponuję chwilę refleksji nad dominującą w mediach opozycyjnych, w tym oczywiście i na naszej stronie, opowieścią o tym co tu, teraz, nadużywając modnego słowa, jest narracją – dokumentowaniem, analizowaniem i prognozowaniem zdarzeń politycznych teraz i w przyszłości. Nie odkryję żadnej prawdy gdy powiem, że cierpimy na nadmiar opisu zdarzeń i jednoczesnego brak pogłębionych analiz ich przyczyn.

     

  • Mam wrażenie, że Paweł Kasprzak pogubił się nieco. Jego deklaracja „10 września”, która została opublikowana 18 sierpnia w portalu „Obywatele RP” w artykule „Jesienny pucz – tezy”, była dobra na czas po odzyskaniu niepodległości na początku XX w., a nie na kryzys demokracji sto lat później. Kibicowałem dotąd poczynaniom Kasprzaka, jego konsekwentnemu i pokojowemu nieposłuszeństwu obywatelskiemu, które, jak sądziłem, miało służyć obronie konstytucyjnego porządku.

  • PiS zaczynało rządzić z naprawdę olbrzymim poparciem. Mądrze wprowadziło też kilka rozwiązań socjalnych, które skutecznie utrzymywały słupki w górze. Teraz wszystko się sypie.

  • Od kilku tygodni PiS jest w głębokiej defensywie. Dobre wyniki gospodarcze oraz 500+ już nie wystarczają. Kończy się również paliwo, którym można by rozgrzewać elektorat. Argument "nie jesteśmy święci, robimy to i owo, ale tamci robili to bardziej" przestał działać, dokładnie tak samo jak za rządów Platformy w pewnym momencie przestało działać straszenie PiS-em (dzięki czemu partia Kaczyńskiego mogła wygrać wybory). Na nowogrodzkiej powinni to sobie mocno wziąć do serca i szybko wymyślić nową strategię działania. Inaczej w ciągu 1,5 roku powtórzą losy PO.

     

  •  
    Bardzo dobrze się stało, że kongres PiS (i przystawek) oraz posiedzenie Rady Krajowej PO odbyły się tego samego dnia. Dało to możliwość porównań. W tym korespondencyjnym pojedynku puszczono w ruch kłamstwa, manipulacje, agresję i dwie wzajemnie wykluczające się wizje państwa.
  • 13 stycznia zakończył się sondaż IPSOS dla Oko.press. Wynikają z niego arcyciekawe konkluzje: po pierwsze, rekordowe w tej akurat sondażowni (43 proc.) poparcie dla PiS. Po drugie – totalna klęska liberalnej opozycji. Po trzecie i najważniejsze: 11 procent dla potencjalnej nowej koalicji opozycyjnej.

     

  • Ale szczęka opadła postępowcom, zwłaszcza postępowym kobietom! Istny zawód miłosny (po tylu uściskach i wspólnych fotkach na wiecach i pochodach), a niespodzianka zupełna. Jakim cudem politycy demokratycznej i liberalnej zarazem opozycji mogli okazać się hipokrytami, krętaczami, a co najmniej konformistami? Skąd u bohaterskich obrońców Konstytucji taka zdrada w praktycznej godzinie próby?

    Przyczyny przeniewierstwa

     

  • Czy ktoś z Państwa zna partię, na którą chętnie oddałby głos w wyborach? Jakoś nie zauważyłem (może poza HAZELHARDEM, ale zdaje się, że chętnie by swoją .Nowoczesną zreformował, bo wiele spraw go tam uwiera). Trzeba powołać nową partię, ale taką, która nam wszystkim będzie odpowiadała. Głosowanie na nią to będzie sama przyjemność. Jak Bóg da, to wygramy i zmienimy Polskę, a jak nie, to odpadnie nam żmudne rządzenie i użeranie się z ludźmi, którzy nas nie rozumieją.

     

  • Czy za półtora roku ekspremier i aktualny przewodniczący Rady Europejskiej triumfalnie wjedzie do polskiej polityki na białym koniu? Do tej pory nikomu nie udało się wrócić z zaświatów. Tuskowi gwiazdy sprzyjają, choć droga wcale nie musi być łatwa. Donald Tusk zapowiedział powrót do polityki krajowej. Dał do zrozumienia, że wystartuje w wyborach prezydenckich w 2020 roku. W wywiadzie telewizyjnym nie postawił oczywiście kropki nad „i”, ale komunikat był dość jasny. Kilka dni później zresztą szef klubu parlamentarnego PO publicznie potwierdził wrażenie, że sprawa jest dogadana między Platformą a jej twórcą i byłym liderem.

     

  • Wyzwiska rzucane z mównicy sejmowej pod adresem opozycji dowodzą, że nerwy prezesa PiS-u są w stanie opłakanym. Czego lub kogo boi się Jarosław Kaczyński?

  • Niespodzianki nie było. Śledczy stwierdzili to, co oczywiste – socjaldemokratyczna formacja nie jest historyczną kontynuacją totalitarnych reżimów, ani też takowych nie gloryfikuje. Jedynym skutkiem działań podjętych przez prokuraturę może być wzrost poparcia dla Partii Razem. Bezradność prawicy w próbach udowadniania Partii Razem „pochwały praktyk totalitarnych” była widoczna od początku całej awantury. A przypomnijmy, że kompromitacja prawicy rozpoczęła się 23 styczna br., kiedy to młodzieżówka ugrupowania Jarosława Gowina oraz równie młodzi działacze stowarzyszenia „Koliber” złożyli wniosek do prokuratury o zbadanie Razem pod kątem prowadzenia działalności komunistycznej.

     

  • WEDŁUG MIEDWIEDIEWA STANY ZJEDNOCZONE WYPOWIEDZIAŁY ROSJI WOJNĘ HANDLOWĄ

    Kilka godzin po tym, jak prezydent Donald Trump oficjalnie podpisał kontynuację sankcji gospodarczych względem Rosji, Dmitrij Miedwiediew określił ten akt jako „wypowiedzenie wojny handlowej na pełną skalę”.

    Pomimo nadziei jakie pojawiły się po wyborach w USA, szanse na poprawę relacji na linii Rosja – USA są znikome.

  • Wszystko staje się jasne gdy poskłada się pewne fakty. Jak to się dzieje, że obecne elity, te, które akurat rządza Polską i które nieźle radzą sobie z Unią Europejską, dostaje łomot od środowisk żydowskich: jeżdżą bez celu do Izraela, tolerują antypolskie fobie, jak muzeum Polin z fałszywą wersją historii, czy nietolerującego polskich flag dyrektora muzeum niemieckich zbrodni w Auschwitz.    

     Gabriel Maciejewski, autor „Baśni jak niedźwiedź” na swoim blogu w art. „Żydzi i pornografia”* opublikowali tekst Jerzy Sławomir Maca i Stanisława Janeckiego, w Tygodniku „Wprost” z marca 2001 r. pt.: „Nasza wina”**:

     

  • Emmanuel Macron, były bankowy golden boy, który jako prezydent Francji oświadczył, że nie uzna wyników przyszłych wyborów w Wenezueli, roztoczył właśnie czerwony dywan i inne wdzięki Republiki przed Mohammedem ben Salmanem, dyktatorem Arabii Saudyjskiej, w której żadnych wyborów nie ma. Zjadł z nim wczoraj miłą kolację w królewskim Luwrze, pośród dzieł sztuki. Zgięta w pół Francja oddawała tam hołd szefowi państwa islamskiego, gdzie w imię jego władzy seryjnie ścina się ludziom głowy na parkingach supermarketów. Ale w końcu nie tylko bankowcy padają plackiem przed Workiem Pieniędzy.

     

  • Trzeba przyznać, że wizyta amerykańskiego prezydenta wzbudziło spore zainteresowanie wśród Polaków. W okolicach Placu Krasińskich, gdzie zaplanowane zostało przemówienie Donalda Trumpa, już od rana gromadziły się spore grupy złaknione widoku najpotężniejszego człowieka na świecie.

  • Pierwsze, a pochopne wnioski wyciągane z rekonstrukcji rządu mogą nas nieco zwodzić. Wydawać się może, że premier podjął decyzje, by wprowadzić istotne zmiany w tak newralgicznych dla państwa resortach jak obronność, polityka wewnętrzna i zagraniczna. Przyznać trzeba, że dotychczas piastujący te stanowiska ministrowie dołożyli niemałych starań, by udowodnić, że całkowicie obca jest im umiejętność kompromisu, dalekowzrocznych koncepcji politycznych oraz instynkt samozachowawczy. Czy oznacza to zatem, że w tych przynajmniej dziedzinach możemy liczyć na pewne ucywilizowanie rządu, za których stoi Jarosław Kaczyński?

     

  • W  kilkanaście dni Mariusz Błaszczak przeprowadził w  Ministerstwie Obrony Narodowej czystkę, jakiej nie widziano tam od ćwierć wieku. – Cel jest ten sam. Chodzi o bezpieczeństwo naszej ojczyzny. Chodzi o to, aby Polska była w stanie obronić się przed najeźdźcami, napastnikami, przed tymi, którzy źle Polsce życzą. Chodzi o to, żeby Wojsko Polskie było zmodernizowane, było wyposażone w nowoczesny sprzęt i  żeby odznaczało się wysokim morale. Żeby fakt służenia w Wojsku Polskim był wyróżnieniem i zaszczytem.

     

  • Kawaler najwyższego odznaczenia Związku Solidarności Polskich Kombatantów „Semmler Fidelis” („zawsze wierny”). Niezamężna żona dwóch mężów. Matka dwojga dzieci ustalanego sądownie ojcostwa. Posiadaczka torebki Louisa Vuittona za 15 tys. zł,

  • Gdy byłem małym dzieckiem, gdzieś na pograniczu lat 1940. i 1950., po Polsce i ZSRR grasował masowy morderca o nazwisku Paramonow. Przy śniadaniu babcie i ciocie straszyły Bogu ducha winne dzieciaki: „Jak nie zjesz kaszki, to przyjdzie Paramonow i cię zabierze”.

    Groźba była poważna, bo Paramonow znany był z tego, że swoje ofiary rozdzierał na kawałki, co wyraziło się w mantrze: „Tu leży ręka, tam leży głowa, to jest robota Paramonowa”, którą dzieci skandowały, bawiąc się w chowanego.

    Ano Paramonowa złapano i powieszono wiele lat temu i przez te wiele lat nie było czym straszyć tych dzieci, którym nie smakowała poranna kaszka manna. Tak więc, w zastępstwie, dzieci w Polsce były straszone najpierw Stalinem, nieco później Breżniewem, a ostatnio są straszone Putinem, czyli infekowane od kołyski ogólnonarodową rusofobią.

     

  • Ukraina nie wejdzie do UE „z Banderą” – oznajmił minister spraw zagranicznych RP Witold Waszczykowski w wywiadzie dla portalu „wSieci”. Szef polskiego MSZ podkreślił, że współpraca gospodarcza Polski z Ukrainą wygląda niezbyt dobrze, ale „najgorzej jest oczywiście w kwestiach historycznych”.[SN]

  • Fragmenty książki Michała Majewskiego

    OLIGARCHOWIE. Tak się kupuje polityków Urodziny jednego z najbogatszych Polaków, przedsiębiorcy zajmującego się handlem spożywczym. To był typowy biznesmen z pierwszej połowy lat 90. Wąsy, plereza, złoty łań- cuch, mokasyny z frędzelkami. W holu jego firmy zebrali się najważniejsi pracownicy, na każdego czekała torba z szynką, słodyczami i winem. Laudację dla jubilata wygłaszał poseł znany z  telewizji. Poseł wychwalał „budowniczego polskiego kapitalizmu”, rozpływał się nad smakiem produkowanych przez niego wędlin. Trzy lata później ten biznesmen wylądował za kratkami za przekręty.

     

  • Przed chwilą wysłuchałem jednego z największych politycznych bełkotów jakich doświadczyłem w życiu. Na tym tle bledną nawet majaczenia Władysława Gomułki o wzroście cen na sery tylżyckie. Król Ameryki przemawiał na tle pomnika Powstania Warszawskiego, ale komentator NBC był pewien, że działo się to na tle pomnika Bohaterów Getta, bo tylko o tym powstaniu wiedział.

  • Chcieliśmy Trumpa, tośmy go mieli. Dla władzy to wielkie plusy dodatnie, ale Polska też na tym zarobiła. Publiczna deklaracja w sprawie punktu piątego NATO jest wiele warta, choć była warta znacznie więcej, gdy ją składali poprzedni prezydenci USA.

  • Nie powiem, żebym przepadał za corocznym sportem, który polega na zestawianiu najważniejszych wydarzeń roku i wyborze człowieka roku. Drugą kategorię sobie podaruję, bo musiałbym wskazać kilkoro polityków, aby zbudować z tego jednego człowieka roku. W pierwszej w zasadzie jest łatwo, przynajmniej dla mnie, ale to co najważniejsze ma słodko-gorzki smak.

    Zazwyczaj przypomina się dobre rzeczy i tak było w zeszłym roku, ten rok niestety przyniósł wiele przykrych niespodzianek i jedną genialną rzecz, wszystko razem w hierarchii wartości.

     

  • Podczas wczorajszej dyskusji w programie „Raport” w Superstacji, komentując decyzję Sądu Najwyższego o zawieszeniu postępowania w sprawie Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, wyraziłem przypuszczenie, że może to wyglądać jak efekt porozumienia, jakie zawarł prezydent Duda z prezes Sądu najwyższego Małgorzatą Gersdorf. Obecny w programie dziennikarz „Gazety Wyborczej” poddał silnie w wątpliwość ten pomysł. Ja jednak upieram się przy swoim.

  • Gadanie o pokorze i słuchaniu ludzi jeszcze jako tako się sprawdza, gdy się siedzi w ławach opozycji. Z chwilą przejęcia władzy kwestią czasu pozostaje, kiedy władza uderzy do głowy.

  • Doprawdy nie wiadomo, komu przyznać laur żenady ostatnich dni. Tzw. polska lewica to pojęcie o wymiarze niemal metafizycznym, by nie rzec boskim.

  • Potworności porządku „dobrej zmiany” – uboczne i celowe – nie ustaną, jeżeli nie udusimy systemu, który je generuje. Na imię mu III Rzeczpospolita. Gdy Britney Spears zaśpiewała blisko 20 lat temu swój przebój „Hit me baby one more time”, kończyłem szkołę średnią. Pamiętam do dziś, że większość klasy była przerażona i wielu wymieniało się trwożliwymi uwagami z nutą apokalipsy. Niewielka grupa, w poczet której wówczas się zaliczałem, upierała się jednak, że to już kompletne dno i że nic gorszego nigdy nie powstanie. Dziś jest dla każdego oczywiste, że się pomyliliśmy i wykazaliśmy niebywałą naiwnością. Niemniej, wolno nam było. Mieliśmy po 18 lat.

  • Nie zgadzam się , że po rekonstrukcji w rządzie nastąpi „pełna dyscyplina i wygaszenie walk frakcyjnych”. Właśnie teraz nastąpi ich wzmożenie. Morawiecki łamane przez Kaczyński wyraźnie wyróżnił jedną z grup – „zakon PC”. Pozostałe nadal będą toczyć walki pod dywanem. Dla zakonu natomiast jest to swoiste „być albo nie być”. I paradoksalnie ewentualna klęska tej frakcji może pociągnąć na dno samego prezesa, a partię zatomizować na długie miesiące.

     

  • Jarosław Kaczyński przeprowadził rekonstrukcję rządu i przy niesamowitej indolencji opozycji prawdopodobnie zapewnił sobie władzę na najbliższe sześć lat. Gdy w połowie grudnia Mateusz Morawiecki zamienił się miejscami z  Beatą Szydło, zostając szesnastym premierem III RP, niewiele osób przypuszczało, że  zapowiadana od  wielu miesięcy rekonstrukcja rządu będzie tak głęboka. Wydawało się, że jedynym pewnym kandydatem do zwolnienia jest Witold Waszczykowski, minister spraw zagranicznych, który po meandrach dyplomacji poruszał się z gracją nosorożca.

     

  • Beata Szydło przebywała wraz z mężem na urlopie w Portugalii. Zero kontaktu z krajem. Zero wieści z jej i jego miejsc pracy. W tym czasie w Warszawie zebrał się sztab kryzysowy. Szydłowie zostali obwinieni o najcięższe zbrodnie. O naśmiewanie się z kolejnej miesięcznicy smoleńskiej. O zbezczeszczenie pamięci prezydenta Lecha Kaczyńskiego. O to, że zamiast sprawami rangi największej, takimi jak kształtowanie zbiorowej pamięci Polaków i budowanie pisotwórczego mitu, zajmują pierdołami. Wyrok mógł być tylko jeden. Toteż gdy Andrzej Szydło, mąż Beaty, dyrektor Huty Miedzi Głogów, powrócił z urlopu do pracy, dowiedział się, że równie dobrze mógł nie wracać.

  • Proszą o jakieś rady?

    Rady? Dlaczego Kaczyński miałby mnie prosić o rady? Donald Tusk miał jakieś zaplecze intelektualne? Radził się kogoś?

  • Obaj moi rozmówcy postanowili zachować pełną anonimowość. Nasze rozmowy odbyły się w wydzielonej części publicznej kawiarni w Sztokholmie na przełomie października i listopada 2017 roku. W serii tych wpisów zawarłem wszystkie najciekawsze fragmenty z trzech rozmów, trwających w sumie siedem godzin. Osobiście dokonałem tłumaczenia z języka szwedzkiego i częściowo z języka angielskiego.

    W najbliższym czasie nie planuję udostępnienia nagrań, które skopiowałem i rozdałem osobom niezaznajomionych z ich pełną treścią, ale świadomym tego, czego nasze rozmowy dotyczyły.

    W pierwszej części przewodnim tematem rozmowy jest konflikt w Syrii i sytuacja na Bliskim Wschodzie, a także nadchodzące konflikty w innych częściach świata.

     

  •  

    Część 2.  /część 1. TUTAJ  / 

     Ja: Sugerujecie, że w najbliższym czasie jakiś większy konflikt czeka także Europę?

    T: To nieuniknione.

    M: Też tak sądzę. Lina została już naprężona, ale nie wiadomo kto najmocniej za nią pociągnie, ani kiedy to zrobi. Widać wyraźnie, że choć Stany Zjednoczone postarały się uzależnić nas od swojej pomocy niczym chorego od kroplówki, to nie wszystkim w Europie ten stan rzeczy faktycznie odpowiada. Niemcy, gdy tylko się im na to pozwala, chodzą własnymi ścieżkami i marzy im się znów dominacja na kontynencie.   

  • W trzeciej części rozmawiamy o prawach człowieka, o pozycji Polski i kryptowalutach.

     

     Ja: Naprawdę nie wiem czy powinienem o to pytać, ale skąd u ciebie tak drastyczna zmiana, M? Gdybym spotkał cię dwadzieścia lat temu, nawet nie posądziłbym cię o to, że możesz być zadeklarowanym przeciwnikiem systemu.

    M: Im dłużej patrzysz w otchłań, tym dłużej otchłań patrzy w ciebie. Ja patrzyłem w nią wystarczająco długo i nie miałem już sił na choćby minutę dłużej. Gdybym to zrobił, po prostu wpadłbym po same uszy i już bym się nie wydostał.

     

  • Koniecznie muszę zostać choćby ministrem. Spokojnie, nie na długo, poważnych moich rządów Polska mogłaby nie przetrzymać. Ale chociażby na pół roku. Wszystko po to, by sprawdzić doświadczalnie, na czym polega mechanizm spustoszenia mózgów polityków, którzy mają jakąś władzę.

    Którego ranka po nominacji człowiek się budzi i zaczyna mu się wydawać, że jest tym lepszym, któremu wolno więcej, a to czego nie wolno, i tak można zrobić, bo to się da ukryć? Przy której kolacji z kolegami z partii zaczyna się wydawać człowiekowi, że jest olbrzymem, choć w gruncie rzeczy jest zasrańcem? To mogłoby być pasjonujące badanie naukowe: przekształcanie się z człowieka w polityka. Jak z motyla z powrotem w larwę.

     

  • Ogromną burzę wywołała informacja podana wczoraj przez portal Onet.pl, z której wynika, że do czasu wyjaśnienia sytuacji (w domyśle: wycofania się) wokół nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej, nie będą utrzymywane kontakty amerykańskich dyplomatów z polskimi władzami. Tym informacjom zaprzeczył amerykański Departament Stanu, ale z notatki szefa gabinetu politycznego resortu spraw zagranicznych wynika, iż taki problem istnieje, a waszyngtońska administracja skrywa ten fakt jedynie swoim dyplomatycznym językiem.

     

  • Światowe media o zmianie premiera w Polsce. Zagraniczne media szeroko omówiły ostatnie wydarzenia polityczne w Polsce i zmianę szefa rządu. „W polskiej polityce decyzję podejmuje jeden człowiek – przywódca partii rządzącej Jarosław Kaczyński. Przez dwa lata premier Beata Szydło służyła mu wiernie, teraz musi odejść”, napisała niemiecka agencja prasowa DPA. Niemiecki opiniotwórczy „Der Spiegel” opublikował artykuł „Następny wasal Kaczyńskiego”.

     

CoalaWeb Social Links

Opublikuj: