Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.
 

Migawki archiwum losowo - najnowsze poniżej

Druga taka pierwsza dama

Rząd Stanów Zjednoczonych do niedawna nie uznawał 8 marca za Międzynarodowy Dzień Kobiet. Po raz pierwszy stało się to za prezydentury Baracka Obamy, kiedy jego żona Michelle zorganizowała z tej okazji przyjęcie dla kobiet w Białym Domu. Podobnie postąpiła Melania Trump, gdy w ubiegłym roku wydała lunch w State Dining Room w Białym Domu i zaprosiła wyłącznie kobiety. Tylko na krótko pojawili się dwaj mężczyźni: prezydent Donald Trump i wiceprezydent Mike Pence. W wystąpieniu Melania zwróciła uwagę na problemy trapiące kobiety na świecie.

 

Więcej…
„Zasymilowani” imigranci wolą grać dla swoich ojczyzn

Ciekawy artykuł opublikowała „Gazeta Wyborcza”, która zajęła się przyszłorocznymi piłkarskimi Mistrzostwami Świata w Rosji, a dokładniej eliminacjami do nich na kontynencie afrykańskim. Z tekstu możemy się dowiedzieć, iż podstawą kwalifikacji na tę imprezę drużyn Egiptu, Maroka oraz Tunezji było zasilenie ich piłkarzami urodzonymi i wyszkolonymi w państwach europejskich, co stawia pod znakiem zapytania prawdziwość tezy o asymilowaniu się potomków imigrantów wywodzących się z państw arabskich.

 

Więcej…
Imigranci chcieli szturmować granicę Chorwacji

Ponad stu nielegalnych imigrantów przebywających obecnie na terenie Bośni i Hercegowiny próbowało przedostać się do przejścia granicznego, przez które mogliby wejść na terytorium Chorwacji, a tym samym znaleźć się w granicach Unii Europejskiej. Ostatecznie policja zatrzymała pochód „uchodźców”, którzy sprawiają bośniackim władzom coraz większe problemy, między innymi z powodu posiadania broni i załatwiania wzajemnych porachunków.

 

Więcej…
Karuzela, karuzela...

Karuzela łańcuchowa –

Więcej…
Telewizja pokazała (424)

Państwo młodzi dziękują Bogu za uratowanie, a nawet gotowi są wybaczyć niedoszłemu zabójcy, gdyby się okazało że się nagle zmienił.

Niedawno pewien człowiek, którego rodzina zginęła w wypadku samochodowym, ale on ocalał, dziękował Bogu za ocalenie.

 

Więcej…
A A A

obyczaje

  • Po  28 latach od  śmierci Salvadora Dalego jego zwłoki wydobyto z  grobu. Ekshumacji domagała się 61-letnia telewizyjna wróżka, ekspertka od tarota, pragnąca udowodnić, że  począł ją  mężczyzna, który nie był w stanie sypiać nawet z własną żoną. Maria Pilar Abel Martínez widzi swoje podobieństwo do biologicznego ojca. –  Jedyną rzeczą, której mi  brakuje, są  wąsy – mówi, robiąc miny i  przybierając pozy, jakie podpatrzyła na  fotografiach przedstawiających Dalego.

  • Turystom odwiedzającym po raz pierwszy Islandię kraj ten może wydawać się wyspą czarnoksiężników, księżniczek i  pogromców smoków. W książce telefonicznej znajdzie takie właśnie profesje abonentów. Nie dość, że są posortowani alfabetycznie według imion, a nie nazwisk, to  każdy z  nich podaje swój zawód, lecz informacja ta nie jest weryfikowana przez wydawcę.

    I tak w książce telefonicznej Símaskrá można znaleźć oprócz typowych zawodów świata setki armatorów, którzy w rzeczywistości są właścicielami... jednego kutra rybackiego, biznesmenów zajmujących się sprzedażą parówek czy prezesów rad nadzorczych, którzy de facto są handlarzami pamiątek.

  • Budki z piwem przeszły do historii wraz z komunizmem, język spod budek z piwem awansował i przeniósł się do parlamentu. Komunikacyjna pornografia (podobnie jak ta seksualna) wtargnęła w nasze życie na dobre i sprawia wrażenie niemal wszechobecnej. Oglądania seksu pokazywanego w najbardziej wulgarny sposób stosunkowo łatwiej unikać, niż pornografii w komunikacji werbalnej. Ta ostatnia daje o sobie znać nie tylko przez obecność wulgaryzmów, ale, a może nawet przede wszystkim, w udającej krytykę agresji, w emocjonalnym bełkocie,
  • Moda na  trzymanie pupili w  pracy zatacza szerokie kręgi. Niektóre stały się dzięki temu medialne. Psy Putina doczekały się strony w  Wikipedii, a  czworonogi z  Białego Domu są  katalogowane od  1789 roku. Psy można spotkać przy biurkach burmistrzów i  prezydentów miast, w kancelariach i gabinetach lekarskich. 23 czerwca mają swoje międzynarodowe święto i  wtedy nie ma wymówek, by nie wpuścić ich do biura. Nie ma wątpliwości, że sprawowanie funkcji prezydenta Stanów Zjednoczonych wiąże się z codziennym ładunkiem potężnego stresu.

  • Na portalu eDziecko.pl ukazał się artykuł omawiający „sensacyjny” wątek obchodzenia świąt Bożego Narodzenia przez ateistów. Artykuł został 15 grudnia zamieszczony na portalu Gazeta.pl z wyraźnym zamiarem zagrania na strunach sensacji.

    Proszę Państwa, nie ma tutaj żadnej sensacji moim zdaniem. Zgodzę się za to chętnie, że zawsze warto pobudzać do myślenia.

     

  • W Nowym Jorku widok ludzi zbierających na ulicach puszki i wiozących je w plastikowych worach sklepowymi wózkami do punktu skupu to codzienny banał, ale ten przypadek jest odmienny. Na twarzy starszej kobiety nie ma śladów, jakie żłobi nałóg lub choroba psychiczna; jej oczy nie są szklane, martwo wtopione w przestrzeń. Co więcej, ta zbieraczka jest ubrana przyzwoicie, nieomal elegancko. To niektóre – mniej istotne – cechy sprawiające, że jest ona jedyna w swoim rodzaju. Życiorys 67-letniej Lisy Fiekowski (używa także nazwisk Lisa Silversmith i Fiona Fiekowsky) został z grubsza zaprogramowany z  chwilą jej narodzin – pójdzie drogą rodziców, zdobędzie wyższe wykształcenie, dostanie dobrą pracę, będzie żyć jak każdy z amerykańskiej wyższej klasy średniej... Tak można było domniemywać.

     

  • Pierwsza Komunia Święta staje się „małym weselem” i trzecim pod względem wielkości – po Bożym Narodzeniu i  Wielkanocy – okresem dużych zakupów. Jak dowiedziała się „Rzeczpospolita”, Polacy mogą w tym roku wydać na  obchody ponad 4  miliardy złotych. Średnio około 4 tys. złotych uroczystość będzie kosztować rodziców dziecka przystępującego do sakramentu. Coraz większym problemem jest prezent mający upamiętniać komunię. Smartfon, konsola czy laptop to  jeszcze nie przeżytek, ale dzieciom kupuje się quady, drony, złoto i kamienie szlachetne. W 2015 roku „Newsweek” pisał, że Polacy na komunię wydają 3 mld złotych. Rynek, jak widać, rośnie...

     

  • Dziennikarka uważa, że polskim mężczyznom brakuje zdecydowania, samodzielności i opiekuńczości w stosunku do kobiet. Ma jednak nadzieję, że panowie zawalczą o swoją pozycję autorytetu w rodzinie. Zmianę w mentalności polskich mężczyzn zauważyła podczas ostatniej pielgrzymki na Jasną Górę.

     

  • Po plotkarskich mediach krąży lista „molestujących” polityków Partii Konserwatywnej i ich grzechów. Minister obrony Michael Fallon przyznał się jednemu z tabloidów do „niewłaściwego zachowania wobec dziennikarki” i podał się do dymisji. Za nim poszli kolejni politycy.

  • Chiny ogłosiły najnowszą kampanię przeciwko zjawisku, które wciąż żyje zwłaszcza na wsiach – tzw. „striptizowi pogrzebowemu”.

    Rząd Chin poprosił mieszkańców obszarów wiejskich, aby przestali zatrudniać striptizerki do występów na pogrzebach – informuje „The Times”. W prowincjach Henan, Anhui, Jiangsu i Hebei zaczęły działać specjalne infolinie, aby mieszkańcy mogli zgłaszać przypadki zapraszania dziewczyn na takie uroczystości. Za donosy przysługuje wynagrodzenie.

     

  •  Takie porady mogą znaleźć Hinduski w broszurze wydanej przez Centralną Radę Jogi i  Medycyny Naturalnej będącą organem Ministerstwa Zdrowia. Władze Indii bronią dziwacznej książeczki, twierdząc, że zawiera ona mądrość gromadzoną przez wieki, natomiast lekarze czują się nią wręcz znieważeni.

  • 42-letnia Hanne, dyrektorka przedszkola w Oslo, nigdy nie ukrywała, że jest lesbijką, i często była odwiedzana w  pracy przez swoją partnerkę. Gdy zaszła w ciążę, powiedziała otwarcie, że kupiła nasienie z duńskiego banku spermy. Teraz właśnie w Danii kanał telewizji TV4 zapowiedział nowy format. Reality show pod tytułem „Ciąża z nieznajomym”, w którym singielki, które chcą mieć dziecko, lecz nie chcą żyć w tradycyjnej rodzinie z mężczyznami, będą wybierać ojca.

  • W ciągu ostatnich 50 tys. lat na naszej planecie żyło i zmarło 101 miliardów ludzi. Obecne 7 miliardów umrze w czasie najbliższych stu lat. Co poczniemy z tymi wszystkimi ciałami? Jeśli w 2050 roku tradycje pogrzebowe się nie zmienią, będziemy musieli oddać umarłym ponad 6000 km kwadratowych ziemi, pięciokrotnie więcej, niż wynosi obszar Nowego Jorku. Brak terenów odczuwają szczególnie wyspiarze. Publiczne kolumbaria w Hongkongu są zapełnione urnami. Domy pogrzebowe przetrzymują prochy na zapleczach, czekając, aż władze znajdą dla nich nowe miejsca. Ceny w grobowcach rosną.

     

  • Śluby, małżeństwa, wesela… To temat niezliczonej ilości rozmów i plotek, ale też anegdot, żartów, dowcipów. Najczęściej te anegdoty czy dowcipy powtarzamy tak półgębkiem, tak „na niby”. Niby widzimy, że to wszystko nie gra, że ten model życia się nie sprawdza… Bo często żartem mówimy to, co jest prawdą, to, czego nie wolno powiedzieć na poważnie, to, co nas porusza i boli.

  • Nagrała film, który w większości państw świata nie wzbudziłby żadnych emocji. Jest jednak obywatelką Arabii Saudyjskiej i właśnie zajmuje się nią policja.

    Klip trwa zaledwie sześć sekund. Ubrana w czarną bluzkę bez rękawów i krótką spódnicę dziewczyna idzie przed siebie uliczką na terenie zabytkowego fortu Uszajkir. Na chwilę odwraca się w stronę widza.

  • Mimo 37-stopniowego upału, 70 tys. Koreanek wyszło dziś na ulice Seulu, by protestować przeciw lekceważeniu przez rząd zjawiska podglądania kobiet w toaletach, które stało się powszechne. Mężczyźni instalują w toaletach sklepów, pociągów, szkół, szatni i gdzie tylko się da minikamery rejestrujące przebieranie się lub inne czynności, by umieszczać później wideo na wyspecjalizowanych stronach internetowych. Oczywiście wbrew świadomości i woli kobiet.

     Hasło marszu: „Moje życie to nie twoje porno”. Manifestacje kobiece przeciw wideo-podglądaniu odbywają się co miesiąc od maja, ale dziś padł rekord frekwencyjny – przyszło o 10 tys. kobiet więcej niż w lipcu. Od początku  regularnie rosną – tak wielkiej manifestacji kobiecej jak dzisiejsza Korea Południowa nie widziała jeszcze w swej historii. Przyczyniła się do tego bezczynność rządu i światowa fala #metoo.

     

  • Polska kultura ludowa to co najmniej dziesięć wieków bezwzględnej pogardy, prześladowania, trzymania w zamknięciu i mordowania osób niepełnosprawnych. Czy mówimy tu o zamierzchłej przeszłości? Bynajmniej!

    „Dziecku odcięto głowę, ponieważ urodziło się z zębami”, informowały w czerwcu 1933 r. „Nowiny Codzienne”. Do zdarzenia doszło w samym sercu Polski, we wsi Nowe Chrósty koło Tomaszowa Mazowieckiego. W dziecku, któremu ząbki wykluły się drugiego dnia po urodzeniu, miejscowe nabożne kumoszki ujrzały diabła.
    „Zaczęto na starego Sochę wywierać odpowiedni nacisk, perswadować mu, przestrzegać przed grożącymi konsekwencjami, jeśliby tolerował owe tajemnicze złe siły. A w końcu nawet półsłówkami wygrażano się i ojcu takiego dziecka”.

     

  • Tysiące dziewczyn są rekrutowane przez rosyjskich pośredników, by pierwszy raz uprawiać seks z  bogatym biznesmenem, który życzy sobie „prawa pierwszej nocy”. Problem opisuje „Daily Mail” piórem Willa Stewarta. Jak wynika z  jego raportu, młode Rosjanki sprzedają dziewictwo bogatym kochankom, których znajdują w internecie. Sieć sutenerów aktywnie poszukuje dziewic i kontaktuje je z biznesmenami, pobierając część uiszczanej przez klienta opłaty. Na stronie „Bad girls club” zamieszczono np. ogłoszenie:

     

  • Tradycje seksualne narodów świata są bardzo różne i dziwne, a czasem nawet przerażające. Prezentujemy ranking najbardziej niezwykłych, przerażających, a nawet niedorzecznych tradycji seksualnych na całym świecie.

     

  • Denis Diderot, francuski filozof czasów Oświecenia, nie gonił za dobrami materialnymi dopóty, dopóki w prezencie od przyjaciela nie dostał szkarłatnej szaty. Zachwyciło go piękno stroju, wnet jednak zauważył, że  jego skromny dobytek nie pasuje do nowego ubrania. Przekonania o  cnocie ubóstwa poszły w kąt – Diderot zaczął kupować elegancką garderobę i wyposażenie domu. Chciał się dopasować do drogiego daru i wkrótce wpadł w  długi. Stworzył wtedy esej zatytułowany: Żale nad moim starym szlafrokiem, czyli przestroga dla tych, co  posiadają więcej smaku niż pieniędzy.

     

  • Odsłonięte ramiona i pachy, nagie plecy, odsłonięte uda, zbyt głęboko wycięty dekolt. Jeśli kobieta, zakładając strój, wie, że wygląda w nim powabnie, atrakcyjnie (a wręcz seksownie) –  to  dla niej wskazówka, że  prawdopodobnie ten ubiór nie jest odpowiedni do kościoła – pisze parafialny miesięcznik „Nasz Józefów”.

  • Konserwatywny beton pęka, mimo, że obecna władza pragnie go jeszcze umocnić. Pokazuje to najnowszy sondaż IPSOS dla OKO.press. Ponad połowa Polaków popiera przyznanie osobom LGBT prawa do zawierania związków partnerskich. To pierwszy taki wynik badania w historii naszego kraju.

  • Indyjskie sądy uznają za nieważne tradycyjne rozwody islamskie . Mężowi już nie wystarczy powiedzieć „talak, talak, talak”, by zostawić dotychczasową partnerkę, dodajmy – w większości przypadków zostawić zupełnie na lodzie. Bez alimentów ani minimalnej rekompensaty za lata, podczas których kobieta zajmowała się rodziną i domem, będąc całkowicie uzależniona ekonomicznie od męża.

  • Już nie tylko antykomunizm zatruwa umysły obywateli i sprawia, że pewne nazwy ulic napotykają na opór społeczny i reakcje władz. Przypadek ulicy Rzeżuchowej na warszawskim Wilanowie pokazuje, że determinanty sprzeciwu mogą być jeszcze głupsze niż te, które są narzędziem polityki IPN.

     

  • Przekleństwa, obelgi, bluźnierstwa, wulgaryzmy nie są domeną wyłącznie współczesnego języka. W epoce staropolskiej przeklinano na potęgę, a najbardziej znane polskie słowo na „k” było używane nie rzadziej niż na współczesnej przeciętnej polskiej ulicy. Co ciekawe za nazwanie dziewczęcia... „kobietą” można było tęgo oberwać! Agresywne zachowania językowe nie są wyłącznie domeną współczesności.

     

  •  

    Kiedy w małżeństwie Ozakiego wygasła miłość, nieszczęśliwy mężczyzna znalazł ją w ramionach silikonowej sex lalki. 

  • Coraz więcej obaw budzi los pokolenia Brytyjek i Brytyjczyków, którzy przez rosnące czesne i koszty życia zostali obarczeni olbrzymimi kredytami studenckimi. Nawet co trzecia studiująca osoba byłaby skłonna płacić seksem za darmową edukację – pokazują badania.

  • Załogi wycieczkowców i parków rozrywki zdradzają sekrety. Okazuje się, że  to, co  dzieje się na morzu, wcale na morzu nie zostaje. Zatrudnieni na pokładach wielkich statków wycieczkowych opowiadają o oficerach podglądających pasażerów uprawiających seks oraz o romantycznych przygodach między podróżnymi a członkami załogi. Praca na statku turystycznym może się wydawać spełnieniem marzeń, jednak zdaniem załogantów ma ona wiele wad.

  • Masturbacja nie jest tematem, o którym zazwyczaj rozmawia się zbyt chętnie. Czasami zdarzają się jakieś żarty w gronie bliskich znajomych, ale zasadniczo nie ma się przecież czym chwalić. Nie zmienia to jednak faktu, że statystyki mówią same za siebie. Raporty powstałe na przestrzeni ostatnich lat pokazują, jak wszechobecny to nawyk.
  • Kosztuje między 8 a 11 tysięcy funtów – zależnie od wybranej opcji – i kontaktuje się z użytkowniczką za pośrednictwem iPada lub tabletu. Henry to  pierwszy na świecie robot. Towarzysz pań. Jest wysokim przystojnym brunetem z sześciopakiem na brzuchu i mocno zarysowaną szczęką. Mówi z brytyjskim akcentem, ale odzywa się tylko zapytany. Można z nim porozmawiać o ulubionych programach telewizyjnych albo filmach, umie opowiadać dowcipy, jest w stanie zapamiętać słowa ulubionego wiersza lub piosenki właścicielki, by potem recytować je we właściwej chwili. Gdy kobieta wraca do domu, Henry serdecznie ją powita. Jego zgrabne silikonowe ciało waży niecałe 40 kilogramów i ma 183 centymetry wzrostu. Ma prawidłową budowę anatomiczną, a jego męskość można zamówić w dowolnym rozmiarze i kształcie.

     

  • W Pabianicach powstał kolędowy savoir-vivre! Szczegółową instrukcję na  temat tego, w  jaki sposób powinno się przyjmować księdza podczas wizyty duszpasterskiej, opracowano w parafii św. Maksymiliana Kolbego. Dzięki portalowi Pabianice.tv instrukcja w kilka dni stała się hitem internetu. Szybko też zniknęła ze strony internetowej parafii. Oprócz spraw oczywistych, że  na  czas wizyty duszpasterskiej w domu należy stół nakryć białym obrusem i przygotować krucyfiks oraz dwie zapalone świece, parafianie z instrukcji opublikowanej na stronie www, dowiedzieli się, że „dzieci i młodzież muszą okazać księdzu zeszyt od religii. Jeśli takowego nie posiadają, lepiej niech od razu się do tego przyznają, zamiast kręcić

  • KTO JEST NAJWIĘKSZYM LENIEM NA ŚWIECIE? „Na podstawie średniej liczby kroków wykonywanych każdego dnia przez ponad 700 tys. osób ze 111 krajów na świecie naukowcom z Uniwersytetu Stanforda udało się przeprowadzić globalne badania dotyczące naszej aktywności fizycznej (...).

  • Kulka śniegu spuszczona po  stromym stoku powoduje lawinę. Znają to alpiniści i narciarze. Zjawisko to jest dobrze znane socjologom w kontekście nauk społecznych. Oto czyjeś słowa spowodowały eksplozję porównywalną do runięcia mas śniegu pędzących z szybkością 300 kilometrów na godzinę. Tyle że lawina nie przetacza się przez stok, ale przez łańcuch gór – od Polski i  Niemiec po  Wielką Brytanię i Francję. Kobiety przemówiły.

  • Mam kilku kumpli na uberze, którzy jeżdżą w dzień, a nie w nocy. Serio, podziwiam ich. Może nie tak bardzo jak Einsteina, Jana Nowaka-Jeziorańskiego, Vadisa Odidja-Ofoę, czy paru innych, ale jednak podziwiam. Dzisiaj nawet bardziej, niż kiedyś. Bo sam sprawdziłem, czym jest dzienna jazda w tygodniu, po Warszawie.

  • Barcelona zawsze była miastem nowoczesnym. Była forpocztą hiszpańskiej rewolucji przemysłowej i miejscem, gdzie w 1848 roku powstała pierwsza kolej w  kraju. W  1992 gościła jedne z najbardziej pamiętnych igrzysk olimpijskich. A  w  2017 przekroczono kolejną granicę, otwierając pierwszy w Europie dom publiczny z sekslalkami. Przybytek LumiDolls powitał klientów w lutym tego roku.

     

  • Mężczyzna w szerokim rozkroku zajmujący dwa miejsca w wagonie metra- to widok, który codziennie doprowadza do szału tysiące pasażerek komunikacji miejskiej. Problem ten postanowiły rozwiązać władze hiszpańskiej stolicy.

  • Czyń miłość, nie wojnę... Tak brzmiało hasło dzieci kwiatów, amerykańskich hippisów, protoplastów nie tylko sławnych kontestatorów, jak Marek Kuchciński czy Ryszard Terlecki, ale także Jurek Owsiak. „Niech Pani spróbuje seksu”, jak poradził Owsiak posłance PiS Krystynie Pawłowiczównie, bierze początek nie tylko w tym źródłosłowie, ale także w  tej samej ideologii. W latach 60. przyjaźń, wolną miłość, seks przeciwstawiano grozie wojny wietnamskiej.

  • Przy barze słyszę od nowo poznanej dziewczyny:

    -Masz męża, dwójkę dzieci. To standard nie-warszawski.

    -O, czyżby. A jaki jest standard warszawski? – bierzemy drinki i idziemy na dwór.

  • Nie każdy może się dostać do słynnego klubu Berghain. Zdarza się, że po odstaniu trzech godzin w kilkusetmetrowej kolejce chętni są bezwzględnie odrzucani przez selekcjonerów. Czekają w  napięciu. Czy uda się dostać do środka? Im bliżej drzwi do klubu, tym mniej rozmów słychać, napięcie rośnie. Każdy, kto zostanie zaakceptowany, musi przejść kontrolę bardziej szczegółową niż na lotnisku. Berghain mieści się w budynku niegdysiejszej komunistycznej elektrowni w dawnym Berlinie Wschodnim.

  • Masz ochotę na  śniadanie na Łuku Triumfalnym w Paryżu? Chcesz, żeby słynny kucharz przygotował obiad u ciebie w domu? Tego rodzaju przedsięwzięcia są  poza zasięgiem większości osób – uważa Katie Beck w serwisie BBC.

    Istnieją uprzywilejowani –  elita podróżnych, którzy mają mało czasu, ale za  niezwykłe doświadczenia gotowi są  wiele zapłacić. To dla nich powstała nowa gałąź przemysłu turystycznego, czyli firmy organizujące niecodzienne, prywatne wydarzenia najwyższej rangi. Uważają, że nie ma dla nich rzeczy niemożliwych i  są  gotowe spełnić każdy kaprys klientów.

     

  • Cyfrowa cywilizacja wdarła się w życie seksualne. A jeszcze kilka lat temu mało kto przypuszczał, że za następnym zakrętem będzie seks z elektronicznym manekinem przebranym za kobietę. A tu – proszę bardzo! Katy, Kandia, Lily i Yoko. Dziewczyny mają huk roboty, aż się im mikroprocesory grzeją. Barcelona, gdzie pracują, była pierwsza. Sergi Prieto, cyfrowy burdeltata, uruchomił zakład usługowy dla panów przy turystycznej ulicy La Rambla. Miejscowa ludność nie była mentalnie gotowa: zgorszenie, skargi, naloty policji.

  • ONZ-owskie badania przeprowadzone wśród obywateli Egiptu, Maroka, Libanu i Palestyny wykazały, że tamtejsi mężczyźni uważają, że kobiety uwielbiają być molestowane.

  • Jurek Owsiak to ponoć jeden z najdorodniejszych owoców tej ziemi. Wielki działacz charytatywny, dostawca sprzętu medycznego, dzięki któremu biją miliony małych serduszek, chodzący konwój humanitarny, sklejacz więzi społecznych oraz najwyższej rangi wzór dla młodzieży. „Wyborcza” dodałaby jeszcze, że to prawdziwy, nowoczesny patriota, w przeciwieństwie do tych łobuzów z PiSu.

  • W indyjskich mediach zawrzało, gdy 10-letniej ofierze gwałtu sąd odmówił prawa do aborcji. Z  danych statystycznych wynika, że  w  Indiach dziecko poniżej 16.  roku życia pada ofiarą gwałtu co 155 minut, a dziecko poniżej 10. roku życia co 13 godzin. 10-latka, która jest w ciąży i której odmówiono prawa do aborcji, znalazła się w centrum uwagi indyjskich mediów. Reporterka BBC udała się do leżącego na północy miasta Chandigarh, aby z pierwszej ręki poznać historię dziewczynki.

  •  
    W Pir Mahal w prowincji Pendżab młody mężczyzna zgwałcił kobietę. Zamiast powiadomić organy ścigania, obie rodziny: gwałciciela i zgwałconej przystąpiły do negocjacji. I doszły do wniosku, żeby sprawiedliwości stało się zadość, teraz brat ofiary powinien zgwałcić siostrę oprawcy. To powszechna praktyka wiejskich i rodzinnych komitetów w Pakistanie.
     
     
  • Władze Hawany budują pięć hoteli, w  których będzie można tanio wynajmować pokoje na  godziny... seksu. Nie jest to nowy pomysł na tej największej karaibskiej wyspie. Pierwsze takie przybytki powstały tam już pod koniec XIX wieku. Publicysta Aurelio Pedroso napisał w tygodniku „Progreso Semanal”, że  największy boom tzw. „posadas” przeżywały w latach 70. ubiegłego wieku.

  • Była koszmarem brytyjskich górników, ale za to hotelowe pokojówki z  całego świata wspominają ją z  sympatią. Premier Margareth Thatcher podczas wizyt dyplomatycznych sypiała w  wielu hotelach i, jak wspomina Chris Patten, ostatni gubernator Hongkongu, codziennie rano zawsze ścieliła swoje łóżko. Ilu turystów to robi? Według dyrektora ekskluzywnego, pięciogwiazdkowego Egerton House w Londynie, najwyżej około 5  proc.

  • Nazywają go „miejskim burdelem”. Powstał właśnie w słynnej dzielnicy czerwonych latarni, w budynkach przejętych od prywatnego właściciela domów publicznych. Władze Amsterdamu dokonały pionierskiego przedsięwzięcia,

  • Dorosłe kobiety stosują tę samą strategię, co nastolatki – plotkują, by zniszczyć reputację potencjalnej rywalki i zyskać nad nią przewagę w oczach mężczyzny – twierdzą badacze z Uniwersytetu Stanu Floryda (USA).

    Podczas prowadzonych przez siebie eksperymentów naukowcy wykazali, że kobiety częściej rozpowszechniają negatywne informacje na temat koleżanek, gdy postrzegają je jako zagrożenie dla swojego związku lub przeszkodę w realizacji romantycznych zamierzeń.

    Panie wykorzystują plotki, by pokrzyżować plany rywalkom próbującym np. odbić partnera (zagrożenie bezpośrednie), jak również by zaszkodzić atrakcyjnym lub wyzywająco ubranym kobietom (zagrożenie niebezpośrednie).

     

  • George Quaintance
    Poczet słynnych „pedałów” będzie rzecz jasna niekompletny, jako iż nie jest moją intencją napisania kompendium. Ot, kilka imion i nazwisk na przestrzeni dziejów, aby uzmysłowić tym wszystkim, którzy wobec kochających inaczej odczuwają niechęć czy wręcz nienawiść, że wśród nich jest wielu naprawdę wartościowych ludzi, a ich orientacja nie czyni ich gorszymi.

    Kaprysy władców…

     

  • Włosi są rekordzistami w poszukiwaniu zmysłowych wrażeń za granicą. Niemcy, Japończycy i Francuzi też chętnie jeżdżą po przygodę. Tuż za nimi plasują się turyści ze Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii oraz Chin. Przeciętnie turyści seksualni mają od  20 do  40 lat, stałą pracę lub własną firmę i  średnie lub wysokie dochody. Zdarzają się bogaci emeryci, którzy traktują wyjazd jak zastrzyk witalności. Chociaż nie chcą się zwierzać ze swego stanu cywilnego, to wiadomo, że z jednakowym zapałem uciech szukają żonaci i rozwodnicy, wdowcy i  single. Część z nich to pedofile.

     

  • Jest ulubienicą Jarosława Kaczyńskiego, kiedyś nawet plotkowano o jej romansie z wodzem. Dzisiaj Joanna Szczypińska, wciąż posłanka PiS, znów o sobie przypomniała. W rozmowie z „Dziennikiem” zaprezentowała w pełnej krasie swoje homofobiczne uprzedzenia.

  • Kawa towarzyszy Polakom przez cały dzień. Dla ponad 40 proc. jest to nieodłączny element każdego poranka, który daje niezbędny zastrzyk energii. Blisko połowa Polaków pije kawę także w pracy, nawet 2–3 filiżanki dziennie. Najchętniej wybieramy kawy z dużą ilością mleka, o bogatym aromacie i intensywnym smaku.

    73 proc. Polaków codziennie pija kawę, przy czym dla 43 proc. – według badań przeprowadzonych na zlecenie Nespresso – to nieodłączny element każdego poranka. 42 proc. badanych twierdzi, że poranna kawa stanowi dla nich zastrzyk energii, 28 proc. traktuje ją jako sposób na pozytywne rozpoczęcie nowego dnia, a 21 proc. jako okazję do chwili relaksu.

     

  • Tytan Hollywood, producent wielu oscarowych filmów, 65-letni Harvey Weinstein odczuł 5 paź- dziernika, jak przemija sława świata. Tego dnia „New York Times” opublikował rezultaty dziennikarskiego śledztwa w  kwestii podbojów seksualnych Weinsteina na przestrzeni trzech dekad. Na dossier gilotynujące karierę szefa wytwórni filmowej Weinstein Company (a  wcześniej Miramax) składają się relacje kobiet. Producent uważał, że mając sławę, fortunę i wpływy, może posiąść każdą kobietę, która mu wpadnie w oko. Trudno mu się dziwić – robił to przez 30 lat bez żadnych konsekwencji.

  • Kilkaset dolarów na kupno żony… W Indiach Międzynarodowy Dzień Kobiet stał pod znakiem protestów przeciw porwaniom i sprzedaży kobiet rozpowszechnionym głównie w północnych stanach subkontynentu. Dane rządowe, którym stowarzyszenia kobiece zarzucają chęć minimalizacji problemu, mówią o ok. 35 tys. takich przypadków rocznie. Zdaniem protestujących kobiet, chodzi o setki, nie dziesiątki tysięcy ofiar takiego handlu.

     

  • Historyczny moment dla kobiet w Jordanii i całym regionie: w sprawach o gwałt przestępca nie uniknie już kary, nawet jeśli poślubi ofiarę. Przepis obowiązywał od 1960 r. i w momencie, gdy powstawał, był uzasadniany potrzebą „ochrony honoru kobiety”, która, w domyśle, sama była winna temu, że została zaatakowana przez gwałciciela. Pogląd taki do dnia dzisiejszego nie zanikł w Jordanii całkowicie.

  • Film „Upadek” chyba wszyscy znamy. Gość uwięziony w gigantycznym korku na autostradzie w Los Angeles nie wytrzymuje psychicznie. Wybucha, porzuca auto i napędzony furią rusza przed siebie... W podobnych okolicznościach Chrisa Rea stworzył wielki przebój „Road to Hell” („Droga do piekła”) napisany przez brytyjskiego wykonawcę w  bezkresnych korkach londyńskiej obwodnicy M25. Oba dzieła to artystyczne wyobrażenia społecznej sytuacji, która w Polsce dawno przekroczyła już masę krytyczną. Droga do piekła przestała być metaforą zatłoczonej drogi. Stała się rutynową informacją drogową. Jak tablica „Białystok 125 km”. Minął dziesięciodniowy majowy weekend (swoją drogą, jeśli tyle liczy weekend, to miesiąc musiałby mieć 70 dni!). Już dzień po nim policja podała dane, które uzasadniają znaczenie tytułu angielskiej piosenki.

     

  • W New Delhi zapadło przełomowe orzeczenie – sędzia Madan Lokur jawnie sprzeciwił się rządowi, który usiłował przeforsować małżeństwa dziewczynek. Są one powszechnie akceptowane społecznie. Sąd Najwyższy zrównał z ziemią irracjonalne przepisy, które niby jawnie zabraniały gwałtu, ale tak naprawdę dopuszczały go w przypadku niepełnoletnich mężatek.

  • Hiszpania opłakuje zmarłego 36-letniego matadora Ivana Fandino. Komentatorzy mówią o „szoku” i „wielkiej stracie”.

    fot. wikimedia commons
  • Takie małżeństwa akceptują nieliczni. Większość wyszydza lub – w najlepszym wypadku – patrzy podejrzliwie na nietypowe związki, których symbolem stała się właśnie pierwsza para Francji – 39-letni Emmanuel Macron i jego 64-letnia małżonka. To sodoma i geriatria – krzyczą tradycjonaliści.

  • Klauzula sumienia staje się wytrychem, który sprawia, że możemy bezkarnie odmawiać wykonania naszych obowiązków. Obok lekarzy i poborowych, ostatnio powołują się na  nią farmaceuci, drukarze i prawnicy. Tylko patrzeć, jak zaczną ją  stosować kucharze, grabarze i kelnerzy. Na  wniosek ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry Trybunał Konstytucyjny ma zbadać, czy art. 138 Kodeksu wykroczeń jest zgodny z  konstytucją. Na podstawie tego przepisu sąd w Łodzi uznał, że Adam J., zasłaniając się klauzulą sumienia, nie miał prawa odmówić wydrukowania plakatów zamówionych przez osoby ze środowiska LGBT (gejów, lesbijek, biseksualistów, transwestytów). Mimo wyroku skazującego sąd odstąpił od wymierzenia grzywny przewidzianej we wspomnianym artykule.

     

  • I wydarzenia przedświąteczne, i ostatnie sondaże, i przedświąteczne rytuały (wiadomo, powszechne sprzątanie i zakupy), i atmosfera samych świąt są jak lustro, w którym przeglądają się Polacy. Właśnie wtedy można zobaczyć, jacy jesteśmy jako społeczeństwo. Choć oczywiście droga od obserwacji i wrażeń do uogólnień wymaga raczej psychologicznej i socjologicznej pedanterii.

    Zobaczmy to jednak w nieco wykrzywionym zwierciadle.

     

  • „Ładne laski idą na dyskotekę, a brzydkie, których nikt nie chce bzykać, to idą na demonstrację” – mówił w internetowej telewizji „wRealu2” prawnik Roman Sklepowicz, ekspert TVP. Dalej było jeszcze gorzej. Mówił o tym, jak stał na  manifestacji i  oceniał, którą z nich by „bzyknął”. – „I mówię: ta? O Jezus, o Boże. Tak stałem i myślałem, i doszedłem do wniosku: kto to rucha? Doszedłem do wniosku, że nikt. I  dlatego idą w  tej manifestacji” – przekonywał.

  •  Abu Mustafa pragnął poślubić wdowę, której mąż zginął w walce z Izraelczykami. Majdi chciała mężczyzny, który ma już co najmniej jedną żonę. Połączył ich „Wesal”, pierwszy w Strefie Gazy portal randkowy dla kawalerów, rozwodników i... poligamistów. „Wesal” to  po  arabsku komunia lub unia. Jego twórca wykorzystał wielką lukę na tutejszym rynku matrymonialnym, gdzie zachodnie serwisy są przez duchowych przywódców surowo zabronione.

  • Pani, której nikt nie kusił, nie może szczycić się swą cnotą. Michel de Montaigne                                                                   Błona dziewicza jest to  cienka błona śluzowa, która zamyka wej- ście do pochwy. Może mieć różne kształty i jeden lub kilka otworów, przez które przedostaje się krew menstruacyjna. Podczas pierwszego stosunku zazwyczaj błona pęka w kilku miejscach. Jej nazwa pochodzi od greckiego boga małżeństwa Hymena. Współcześni seksuolodzy skandynawscy uważają jednak, że termin „błona dziewicza” powinien być zastąpiony przez „koronę dziewiczą” – dla podkreślenia psychologicznej istoty tematu.

  • Siatkarkę Shumayalę Javed czczono jak narodową bohaterkę Indii. Wraz ze swoim zespołem czterokrotnie zdobywała mistrzostwo kraju. Ukończyła uniwersytet. Stała się symbolem nowoczesnej muzułmańskiej kobiety. A później wyszła za mąż.

  •  Mężczyźni po urlopach wrócili do  swych krajów, a  kobiety i  ich dzieci stawiają czoła lokalnej społeczności. Zdarza się, że ojciec płaci alimenty, ale to rzadkość. „Tato odjechał” (Dad is gone) –  taki tytuł nosi seria zdjęć, która skłoniła dziennikarkę portalu Refinery29.com do zainteresowania się tematem. Filipińskie miasto Angeles, około 80 km od Manili, słynie z dzielnicy czerwonych latarni

  • Mamy święta wielkanocne, a wraz z nimi czas, w którym w rodzinnych gronach większość Polaków zasiądzie do tradycyjnego wielkanocnego śniadania. Starzy i młodzi ponownie staną na straży tradycji, która była im przekazywana z pokolenia na pokolenie. Niewielu ludzi zada sobie jednak pytanie o sens i rodowód tych zwyczajów, wychodząc z założenia, że po prostu tak się przyjęło. Część niewierzących ochoczo zrezygnuje z kultywowania większości tradycji, traktując je jako pozbawiony symboliki chrześcijański zabobon. W końcu malowanie jajek wymaga czasu, a od lania wodą można się bardzo szybko zaziębić. W czasie powszechnego zwątpienia warto mówić o genezie wielkanocnych zwyczajów, po to by zdać sobie sprawę z ich pradawnej mocy.

     

  • Magazyn „Viva!” (tym razem nie chodzi o prawa zwierząt, ale o „życie gwiazd”) drukuje „poruszającą rozmowę” z Joanną Przetakiewicz, byłą partnerką jednego z najbogatszych Polaków. Wywiad reklamowany jest jako publikacja exclusive – to pierwsza próba rozmowy o Janie Kulczyku od czasu jego śmierci, podjęta przez panią Joannę. Dowiedziałam się z niej, że przez 30 lat żyłam w ciemności.

  • John Bashobora ponoć wskrzeszał, pastor Gilbert Deya twierdzi, że potrafi wywołać cudowne poczęcie i poród u bezpłodnych kobiet, nawet trzy razy w roku. Teraz czeka go proces o kradzież dzieci. Mechanizm działania kenijskiego samozwańczego pastora Gilberta Deyi był uderzająco prosty. Charyzmatyczny protestancki kaznodzieja przekonywał kobiety, że z boską pomocą możliwe jest absolutnie wszystko, także poczęcie przy zdiagnozowanej bezpłodności lub kilka lat po menopauzie.

  • Raz w  miesiącu, w  weekend, do wypasionej rezydencji zjeżdżają samce z najwyższej półki, trzę- sący Doliną Krzemową. Nazwiska wielu z nich znane są Amerykanom –  to  „tytani Doliny”, lecz na tę akurat okazję wybierają anonimowość. Przybywają do  któregoś z  pałaców w dolinie Napa, do posiadłości na wzgórzach Atherton, Hillsborough lub na prywatnej plaży w Malibu, choć miejscem spotkania może być jacht u brzegów Ibizy. Mężczyźni mają imienne zaproszenia skrupulatnie sprawdzane przez ochronę. Kobiety muszą być młode, atrakcyjne i bezpruderyjne.

     

  • Sąd Najwyższy stanu Kalifornia uznał, że właścicielka firmy cukierniczej mogła odmówić wykonania tortów ślubnych dla par tej samej płci, bo takie prawo wynika z przekonań religijnych i wolności słowa. Stanu Zjednoczone zmieniają się i są to zmiany niepokojące.

    Pozew wniosły dwie Kalifornijki – Mirei i Eileen Rodriguez-Del Rio, które w ubiegłym roku stanęły na kobiercu. Niestety ich szczęście zostało zakłócone przez Cathy Miller, właścicielkę piekarni, która nie odmówiła stworzenia tortu weselnego, nie podając żadnej przyczyny. Sprawa trafiła są sądu. Prawnicy kapitalistki przekonywali podczas procesu, że świadczenie usług cukierniczych dla lesbijek jest sprzeczne z chrześcijańskimi przekonaniami, a odmowa wykonania tortu jest elementem wolności gospodarczej.

     

  • Na całym świecie kobiety odważnie walczą o swoje prawa i patriarchat nieco ustąpił. Jednak w najdalszych zakątkach świata istnieją takie plemiona, gdzie przydałaby się pomoc obrońców praw człowieka właśnie mężczyznom.

    INDIE

    Stan Meghalaya znajduje się na północnym zachodzie Indii. Słynie z tego, że zamieszkałe tam plemię praktykuje matriarchat — mężczyzna w ogóle nie ma żadnych praw. Finanse, wychowanie dzieci, wymiar sprawiedliwości — mężczyźni musieli nawet założyć kilka organizacji obrony praw człowieka. Na razie zresztą bez większego powodzenia.

     

  • W Rzeszowie do burdelu, tego nieopodal klasztoru bernardynów, udał się 44-latek, aby poddać się terapii masażem. Zapłacił jak trzeba, w zamian za co otrzymał 3 ciosy widelcem w penisa. Pojawiły się więc szanse, że w rejestrze przestępców seksualnych magistra Ziobry znajdą się wreszcie jakieś kobiety.

     

  •  z  mężczyzną, w  którego żyłach nie płynie ani kropla cesarskiej krwi. W  związku z  tym za  rok, po ślubie, dziewczyna dozna dramatycznej odmiany losu. Straci status członka rodziny cesarskiej, przestanie być arystokratką, będzie musia-ła wyprowadzić się z pałacu i żyć jak zwykła kobieta z ludu. Będzie prowadzić życie, jakiego dotąd nie znała, pracować, płacić podatki, sprzątać, gotować, robić zakupy. A  na  dodatek żadne z jej przyszłych dzieci również nie będzie miało prawa do królewskich przywilejów.

  • Polacy nie przestają szukać sobie alternatywnych świątyń. Po zamknięciu im galerii handlowych w niedziele przenoszą się do siłowni. Kluby fitness mają już 3 miliony członków w całym kraju i coraz bardziej przypominają kościół, gdzie czci się wygląd, a  rządzi bóg muskuł. Świętym obrazem jest lustro. No i tak jak do kościoła: „40 procent chodzi na siłownię, aby się pokazać”. Tygodnik Wprost poświęca tej naszej nowej żarliwej wierze w  swoje ciało okładkę.

     

  • Beata Szydło przebywała wraz z mężem na urlopie w Portugalii. Zero kontaktu z krajem. Zero wieści z jej i jego miejsc pracy. W tym czasie w Warszawie zebrał się sztab kryzysowy. Szydłowie zostali obwinieni o najcięższe zbrodnie. O naśmiewanie się z kolejnej miesięcznicy smoleńskiej. O zbezczeszczenie pamięci prezydenta Lecha Kaczyńskiego. O to, że zamiast sprawami rangi największej, takimi jak kształtowanie zbiorowej pamięci Polaków i budowanie pisotwórczego mitu, zajmują pierdołami. Wyrok mógł być tylko jeden. Toteż gdy Andrzej Szydło, mąż Beaty, dyrektor Huty Miedzi Głogów, powrócił z urlopu do pracy, dowiedział się, że równie dobrze mógł nie wracać.

  • Wieś Longyearbyen. Średnia temperatura zimą wynosi tu -20 stopni Celsjusza, ale czasami spada do -50. Zimą trwa noc polarna. Najdalej położona na północy osada zamieszkana przez ludzi znajduje się na wyspie należącej do archipelagu Svalbard, gdzieś w połowie drogi między Norwegią kontynentalną a biegunem północnym. Od  1950 roku obowiązuje tutaj zakaz umierania, pisze Julia Nageler. Powodem jego wprowadzenia jest wieczna zmarzlina. W Longyear byen mieszkają tylko 2144 osoby, ale miejscowość może się poszczycić kilkoma rekordami.

    Tu znajdują się najdalej na północ wysunięte obiekty: tor kręglarski, bar, komercyjne lotnisko oraz restauracja z kebabami. Wieś leży tak bardzo na północ, że bliżej stąd na Alaskę niż do niektórych części Europy. Jej położenie sprawia, że ziemia w tej okolicy jest cały czas zamarznięta. Wieczna zmarzlina ma aktywną warstwę wierzchnią, ale tuż pod nią ziemia jest stale zmrożona. Z tej przyczyny niemożliwe stały się... pogrzeby.

     

  • Elżbieta Kowecka, „W salonie i w kuchni. Opowieść o kulturze materialnej pałaców i dworów polskich w XIX wieku”, Zysk i S-ka, Poznań 2016

     

    Pierwsze wydanie książki Elżbiety Koweckiej miało miejsce jeszcze grubo przed moimi narodzinami, w 1984 roku. Od tego czasu pozycja ta była systematycznie wznawiana, a w ostatnim czasie wpisała się w modny trend sięgania przez historyków do pomijanych wcześniej zagadnień z historii społecznej – takich jak codzienność użytkowa, historia chorób, higieny, przesądów, dziwnych mód.

    Przedwiośnie rewolucji

    Kowecka, powojenna historyk kultury materialnej, pisząc swoją książkę w latach 80., podkreślała, że jej dziedzina – badanie dziejów materialnego bytu ludzi, jest jeszcze stosunkowo młoda i mało spopularyzowana. Autorka stara się jak może, aby wyzbyć się wszelkich kontekstów polityczno-socjologicznych, choć czasem widać jej momentami pobłażliwy, a momentami otwarcie niepochlebny stosunek do opisywanych dylematów klasy próżniaczej – na przykład w kwestii pretensjonalności rozrywek bądź strojów.

     

  •  
    Problem wykorzystywania seksualnego podopiecznych sektora pomocy humanitarnej ma charakter „chroniczny” – mówi opublikowany dziś brytyjski raport parlamentarny. Według niego, organizacje zajmujące się niesieniem pomocy robią zbyt mało, albo wręcz „nic”, by go wyeliminować , co ma charakter „wspólnictwa”.

     Raport Komisji Rozwoju Międzynarodowego Izby Gmin powstał na skutek głośnego skandalu z lutego tego roku, gdy media ujawniły nadużycia seksualne popełnione przez niektórych zatrudnionych w brytyjskiej organizacji Oxfam po tragicznym trzęsieniu ziemi w Haiti w 2010 r. Skandal pociągnął za sobą kaskadę skarg również na inne organizacje.

     

  • Pamięć o zmarłych stanowi wartość dla wszystkich ludzi na całym świecie. Na kuli ziemskiej nie ma takiego miejsca, gdzie nie oddawano by czci zmarłym, dlatego obchody zaduszne od początku świata były i są zjawiskiem globalnym. W przeszłości uroczystości ku czci zmarłych odprawiano kilka razy do roku i zawsze towarzyszyły im ofiary z jadła i napitku. Polskie Zaduszki to nic innego, jak przedłużenie uroczystości odprawianych przez słowiańskich przodków. Kościół nie posiadał mocy, aby wyplenić ze świadomości społeczeństwa pamięci o dawnych zwyczajach i obrzędach. Tak więc Zaduszki były po prostu kontynuacją słowiańskich dziadów.

  • Córka redaktora naczelnego „Newsweeka” Tomasza Lisa i dziennikarki Kingi Rusin, 21-letnia Pola Lis, sta- ła się ofiarą internetowego prześladowcy. Była aktywnym członkiem sieciowej społeczności na Instagramie. Zamieszczała selfie z podróży, fotografie psa Czarka, zdjęcia z  mamą, ojcem i młodszą siostrą. Na początku tego roku wykorzystała swój profil do  kontaktu z  tabloidami, które zbyt nachalnie komentowały jej rozstanie z chłopakiem.

  • W czasach staropolskich istniało wiele zasad grzecznościowych, których należało przestrzegać. Szczególna grzeczność obowiązywała wobec kobiet, osób starszych i możniejszych.Jak zwracano się do siebie w czasach staropolskich? Tajemnica staropolskiej tytulatury. Z kulturą staropolską silnie związana była etykieta. Poszczególne warstwy i grupy społeczne ukształtowały własne zasady grzecznościowe, które się wzajemnie przenikały. Staropolski model grzeczności budowany był na podstawie czterech następujących zasad:

     

  • „Bardzo mi przykro, że to twoja wina, że zachowałem się jak palant” – tak w skrócie zabrzmiały przeprosiny pisarza Janusza Rudnickiego za chamskie i podłe słowa pod adresem dziennikarki. Jesteśmy świadkami żałośliwego spektaklu, w którym główną rolę gra erotoman-gawędziarz, miotający się w popłochu, aby tylko nie przyznać, że to on zawinił. Że sytuacja była zero-jedynkowa. Że ktoś kogoś poniżył. Że wylało się mleko, a raczej pokłady seksistowskiego jadu – i żadne zaprzeczanie, okręcanie tego faktu wokół własnej osi tu nie pomoże.

CoalaWeb Social Links

Opublikuj: