Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.
A A A

Świat

Deportować hurtowo 40 tys. ludzi do Afryki, tj. wszystkich imigrantów-gojów – na to nie wpadło jeszcze żadne państwo, oprócz Izraela. Ale „Izrael jest rasistowskim krajem, gdzie kwestia czystości rasy pozostaje centralna” – mówi Avi Mograbi, izraelski reżyser, jeden z nielicznych przeciwników tej deportacji. Oto jak Izrael stał się politycznym wzorem europejskiej skrajnej prawicy.

 

Co najmniej 750 osób rozpoczęło wczoraj strajk głodowy w izraelskim obozie dla czarnoskórych imigrantów Holot na pustyni Negew. Przebywający w obozie ludzie w latach 2006-2012 przybyli do Izraela, by prosić o azyl. To protest przeciw zdecydowanej przez państwo żydowskie masowej deportacji wszystkich afrykańskich imigrantów, którzy pojawili się w Izraelu w tym okresie. Chodzi o ok. 40 tys. mężczyzn, kobiet i dzieci.

Władze izraelskie do tej pory nie ujawniły, do jakiego właściwie kraju lub krajów mają zamiar wysłać dziesiątki tysięcy Erytrejczyków i Sudańczyków, lecz według niewielkiej izraelskiej Organizacji Pomocy Uchodźcom i Zwracającym się o Azyl w Izraelu (AORASI) chodzi prawdopodobnie o Rwandę (która temu zaprzecza).

Program masowej deportacji imigrantów, zwany w Europie „rozwiązaniem izraelskim”, ma w zasadzie rozpocząć się z końcem marca, lecz już od kilku tygodni policja prowadzi – głównie w Tel-Awiwie – łapanki imigrantów, by ich koncentrować w Holot. Dostają oni wybór między wysłaniem do „afrykańskiego kraju trzeciego” a bezterminowym więzieniem.

Według Adiego Drori-Avrahama, przedstawiciela AORASI, wczoraj policja izraelska zabrała z Holot siedmiu pierwszych imigrantów erytrejskich, którzy odmówili zgody na deportację. Zabrano ich, chociaż mieli jeszcze  miesiąc do namysłu. Przewieziono ich do nieustalonego więzienia, co wywołało strajk ludzi trzymanych w obozie.

Wielu izraelskich duchownych i polityków przez lata prezentowało czarnoskórych imigrantów-gojów (nie-żydów) jako zagrożenie dla żydowskiej tożsamości Izraela.

Program „oczyszczenia” kraju z Afrykańczyków był wspólnym dziełem rządzącego, ultranacjonalistycznego Likudu premiera Benjamina Netanjahu i otwarcie rasistowskiej partii Żydowski Dom, a szczególnie minister sprawiedliwości z tego ugrupowania Ayelet Shaked. Całkowita liczba czarnych imigrantów stanowi ok. 0,45 proc. ludności Izraela.

Izraelski projekt przewidywał z początku deportację wszystkich w tym roku, lecz został skorygowany: deportacje mają odbywać się w rytmie 7500 osób rocznie, co znaczy, że jego realizacja ma zająć pięć lat. „Izraelskie rozwiązanie” spotkało się z b. ostrą krytyką ONZ, szczególnie Wysokiego Komisarza ds. Uchodźców, lecz zyskało uznanie europejskich partii skrajnej prawicy i neonazistów.

JSz  http://strajk.eu

Brytyjska pozarządowa organizacja humanitarna Oxfam przedstawiła wczoraj swe oficjalne przeprosiny skierowane o narodu haitańskiego za ekscesy seksualne niektórych swoich pracowników. Organizacja, wyrażając swój „wstyd”, przekazała też rządowi Haiti swój raport wewnętrzny na temat tej afery. Na celowniku znalazły się też inne organizacje humanitarne.

 Dziś do Londynu przyjedzie Mark Goldring, dyrektor generalny Oxfam, by tłumaczyć się przed brytyjską komisją parlamentarną, jak i przedstawiciel innej organizacji – Save the Children – podobnie wplątanej w skandale seksualne.

 

Narodowo-konserwatywna Alternatywa dla Niemiec już nie tylko zadomowiła się na scenie politycznej naszych zachodnich sąsiadów, lecz dodatkowo bije obecnie rekordy swojej popularności. Według najnowszego sondażu ugrupowanie byłoby bowiem drugą siłą polityczną Niemiec, co oznacza prześcignięcie Socjaldemokratycznej Partii Niemiec, która po porażce w jesiennych wyborach parlamentarnych dodatkowo traci na popularności z powodu kolejnych negocjacji na temat wejścia do nowego rządu Angeli Merkel.

 

Ukraina nie idzie na Zachód, nie idzie na Wschód, ale myślę, że może iść na dno... (*)

Polsko-ukraińskie relacje nie były tak złe od czasów, gdy kijowski Majdan obalił prezydenta Wiktora Janukowycza. Nie zmieniła tego nawet grudniowa wizyta Andrzeja Dudy w Charkowie, podczas której prezydenci Polski i Ukrainy na cmentarzu Ofiar Totalitaryzmu złożyli hołd polskim żołnierzom zamordowanym przez NKWD. 26 stycznia Sejm uchwalił nowelizację ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej, która mówi, że – Kto publicznie i wbrew faktom zaprzecza zbrodniom popełnionym na osobach narodowości polskiej lub obywatelach polskich innych narodowości przez ukraińskich nacjonalistów i członków ukraińskich formacji kolaborujących z Trzecią Rzeszą Niemiecką podlega grzywnie lub karze pozbawienia wolności do lat 3.

 

Czy uda się rozwikłać największą lotniczą zagadkę naszych czasów? Po czterech latach od tajemniczego zaginięcia malezyjskiego boeinga 777-200 ER z 239 ludźmi na pokładzie i po trzech latach bezowocnych poszukiwań na Ocean Indyjski wypłynął statek badawczy wyposażony, by dokładnie penetrować obszar dna oceanu. Poszukiwania maszyny, odbywającej lot z Kuala Lumpur do Pekinu, zostały wznowione. Zniknięcie z radarów kilku krajów cywilnej maszyny wykonującej 8 marca 2014 roku regularny rejs pasażerski nie daje spokoju nikomu.

 

CoalaWeb Social Links

Opublikuj: