Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.
A A A

 

Nowy rok szkolny w prasie zaczął się od  seksualnego wykorzystywania dzieci, głównie przez księży, ale także i przez innych wychowawców młodzieży. Czym fundamentalnie różni się pedofilia w Kościele od tej, która zdarza się przecież i w innych miejscach, ilustruje najlepiej rysunek Jana Kozy w  Polityce.

Policjanci przychodzą z kajdankami po księdza. „W sprawie pedofilii?” –  dopytuje ksiądz funkcjonariuszy. „Chcecie się wyspowiadać?”.

Bowiem w Kościele zboczeniec jest moralnym odniesieniem dla tych, którzy go ścigają. Nie chodzi o to, że takie indywidua się tam zdarzają, ale są to wykolejeńcy „wielebni”, staczający się na dno w stanie „łaski boskiej”.

Kolejne wychodzące na  jaw dowody w  Kościele amerykańskim czy irlandzkim bogobojne, ale i pedofilobojne Sieci nazywają „bombą atomową” o niemożliwej jeszcze do oszacowania sile rażenia dla Kościoła.

 

Add a comment

 

Wywiad, którego udzieliła Krystyna Janda „Gazecie Wyborczej” w pierwszej części tytułu anonsowany jest tekstem: „Krystyna Janda o seksie, Kościele i polityce. I o nas”. Co się tyczy Kościoła i seksu, to mówi rzeczy przemyślane. Potem jest gorzej.

Aktorkę frustrują wyborcy PiS. Ja to rozumiem. Ma pretensje do nich, że popierają nie to, co popiera Krystyna Janda i uważa, że „myślą wyłącznie o sobie. Albo nie myślą”. A poza tym chcą się zemścić, choć nie wie za co, ale wie, że to rezultat manipulacji obecnych mediów publicznych, bo te za PO „nie były propagandowe”.

Tu już mija się z prawdą pani Krystyna Janda. A potem leci po całości: wszyscy w Polsce mieli możliwości zapracowania sobie na sukces i wygraną w transformacji. Nawet ci z popegeerowskich wsi na zadupiu, odcięci od cywilizacji. Niestety „w Polsce nie ma pozytywnego snobizmu na pracę, wiedzę, lepsze życie, przesuwanie się wyżej w hierarchii społecznej”. Bo jak ktoś nie ma pieniędzy, to może przecież czytać poezję, uważa aktorka.

 

Add a comment

 

Weszło w życie nowe prawo – skarga nadzwyczajna, które pozwala zaskarżyć prawomocne wyroki, nawet sprzed wielu lat. No to teraz zabraknie sędziów i trzeba będzie zarządzić łapanki i schwytanych szybko mianować sędziami. Sądy od 1997 r. wydały 60 mln orzeczeń. Można więc sobie wyobrazić, że nie wszyscy, których to dotyczyło są zadowoleni z wyroków.

Mogą spróbować je zaskarżyć, bo co to szkodzi – a nuż? Zważywszy, że każda nawet najdrobniejsza sprawa ciągnie się u nas latami, nigdy nie będzie pewności co do wyniku sporu. Podobno PiS był przeciw tej ustawie, ale nalegał prezydent (to był jego pomysł!) i groził blokadą ustawy o Sądzie Najwyższym.

Najśmieszniejsze jest to, że pan Duda miał zrobić tylko dobry wynik w walce z Komorowskim, a za to obiecano mu stanowisko… ministra sprawiedliwości.

 

Add a comment

 

W piątek reprezentacja piłkarzy gra z Włochami. Debiut trenerski Jerzego Brzęczka. Zaczyna się granie w Lidze Narodów. Mecz w Bolonii. Łatwo nie będzie – z góry wiadomo. Włosi to wciąż potęga, do tego bardzo głodna. Nie dostali się do turnieju mistrzostw świata i zapewne chcą na losie szybko wziąć rewanż.

Kwestia honoru, sportowej złości, no i pewnie finansów, bo jednak kasa wiąże się z pozycją… No, a my – też wiadomo. Wciąż w stresie po zimnym tuszu podczas mistrzostw świata. jak zazwyczaj – z łatwą wizją, że co złe, to wypadek przy pracy, a nie zwierciadlane odbicie sytuacji w piłce.

 Wciąż zamożnej, brylującej i ogóle – faktycznej władczyni sportu…

 

Add a comment
Są uparci, niereformowalni i rozczulająco ideowi. Nie stać ich na programowe kompromisy. Gotowi są oddać Polskę Jarosławowi Kaczyńskiemu byle tylko nie zrobić kroku w lewo. Kiedy lewica – przyznajmy, nie dość konsekwentnie – próbuje budować własny projekt, oni zawsze w chwili najwyższej próby gotowi są bezwarunkowo odegrać rolę pożytecznych idiotów Platformy Obywatelskiej. Centrolewica gotowa jest przeprowadzić restaurację III RP, przez co pcha rozczarowany elektorat w objęcia PiS i Pawła Kukiza. Bez socjalnej i antyestablishmentowej alternatywy rządząca prawica będzie konsolidowała poparcie.

Przyznaję, że czasem nachodzą mnie wątpliwości, czy aby populistyczny klimat nie udzielił mi się za mocno. Być może moje przekonanie, że samozwańcza „demokratyczna” opozycja wróci bezrefleksyjnie na stare tory neoliberalizmu, że lewica jako jej koalicjant nie będzie zdolna uzyskać żadnych realnych koncesji programowych, jest zbyt fatalistyczne. Ale gdy nachodzą mnie takie wątpliwości, z pomocą przychodzą publicyści snujący wizje zwycięskiej zjednoczonej opozycji.

 

Add a comment

Podkategorie

CoalaWeb Social Links

Opublikuj: