Strona w trakcie budowy
 

Pomóż pomagać

                                                                                                     Zasady działania zbiórki

 

1. 17 lat walki o zdrowie i życie                  

 

A A A

Wydarzenie bez precedensu miało miejsce podczas ostatniej wizyty szefa rosyjskiej dyplomacji w Waszyngtonie. Donald Trump miał ujawnić Siergiejowi Ławrowowi informacje dotyczące planowanych ataków na Państwo Islamskie opatrzone klauzulą „ściśle tajne”.  Wygląda więc na to, że amerykański prezydent jest największym zagrożeniem dla bezpieczeństwa swojego kraju w historii.

 Rosjanie nie potrzebują już szpiegów ani hakerskich ataków, by zdobyć kluczowe informacje na temat działań Stanów Zjednoczonych. Wystarczy oficjalne spotkanie z Donaldem Trumpem.

Według amerykańskich mediów podczas ostatniej wizyty Siergieja Ławrowa w Waszyngtonie „najpotężniejszy człowiek świata” tak swobodnie czul się w towarzystwie szefa rosyjskiej dyplomacji, że postanowił podzielić się z nim informacjami na temat działań koalicji przeciwko Państwu Islamskiemu w Syrii.

Informacje te pochodziły od jednego z sojuszników USA, który nie upoważnił Waszyngtonu do przekazywania ich komukolwiek.

 

 Co dokładnie wygadał Trump? Prawdopodobnie chodzi o możliwy zamach za pomocą bomby ukrytej w laptopie, jaki planowali dżihadyści. Ale nie tylko.

Prezydent miał mówić również o planowanych działaniach wojsk sojuszniczych przeciwko IS. Według „Washington Post”, informacje te pozwalają na ustalenie tożsamości i miejsca pobytu informatora, jak również ustalenie, która z sojuszniczych agencji wywiadowczych przekazała te poufne informacje CIA.

Zarówno Demokraci jak i Republikanie żądają wyjaśnień. „Oczekujemy od administracji pełnego obrazu tego jak wyglądała rozmowa (…) bezpieczeństwo Stanów Zjednoczonych jest absolutnym priorytetem” – napisał w oświadczeniu spiker Izby Reprezentantów Paul Ryan.

Alan Dershowitz, emerytowany profesor prawa w rozmowie z CNN  określił sprawę jako „najpoważniejszy w historii zarzut wysunięty wobec urzędującego prezydenta”.

Zarówno szef amerykańskiej dyplomacji Rex Tillerson jak i Biały Dom zaprzeczają rewelacjom. – Ta relacja, w sposób w jaki ją przedstawiono, jest nieprawdziwa.

Prezydent i minister spraw zagranicznych rozmawiali o zagrożeniach dla obu krajów, także dla ruchu lotniczego. W żadnym momencie nie rozmawiano o źródłach ani o metodach wywiadowczych – powiedział doradca Donalda Trumpa ds. spraw bezpieczeństwa narodowego generał Herbert R. McMaster.

W końcu głos zabrał sam prezydent. Donald Trump, wbrew stanowisku swojej administracji, przyznał, że przekazał Rosjanom tajne informacje.

„Jako prezydent chciałem i miałem absolutne prawo podzielić się z Rosją informacjami dotyczącymi terroryzmem i bezpieczeństwem lotniczym. Powody humanitarne. Ponadto chciałem, żeby Rosja zwiększyła zaangażowanie w walkę z Państwem Islamskim i terroryzmem” – napisał na Twitterze.

 

 

0
0
0
s2sdefault

Komentarze   

0 # Mirek 2017-05-17 11:41
Tylko po co taki tytuł "ograny przez Ławrowa". Ławrow go upił? grali o to w karty? Trump powiedział co chciał i jeszcze nie wiadomo jaki miał w tym cel.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
0 # Guest 2017-05-17 16:39
Trump może zmadrzał i doszedł do wniosku że lepiej dla WSZYSKICH opłaca sie współpraca z Rosją niż szukanie zadrażnień.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
0 # Max 2017-05-17 20:43
Jak zwykle pismaki amerykańscy sieją propagandę jaka im pasuje:
fragment ze strony pl.sputnik

Prezydent Rosji Władimir Putin wysoko ocenił rezultaty spotkania Siergieja Ławrowa i Donalda Trumpa. Skomentował także szum wokół pojawiających się informacji, jakoby prezydent USA przekazał szefowi rosyjskiej dyplomacji sekretne dane.
Putin: możemy udostępnić Senatowi USA stenogram rozmowy Trumpa i Ławrowa
Putin stwierdził, że w USA „rozwija się polityczna schizofrenia".
Wszystko wypowiedział w niezwykle zabawny sposób. Na pytanie dziennikarzy o rzekome przekazanie sekretnych danych ministrowi Ławrowowi, prezydent Rosji zaśmiał się i oświadczył:

Trzeba będzie jakoś ukarać Siergieja Ławrowa — ministra spraw zagranicznych — ponieważ nie podzielił się ze mną tymi sekretnymi informacjami.

Prezydent dodał żartobliwie, że trzeba będzie dać naganę szefowi rosyjskiej dyplomacji, który sekretne dane zachował tylko dla siebie. Nie podzielił się nimi „ani ze mną, ani z przedstawicielami służb specjalnych Rosji. To bardzo nieuprzejme z jego strony" — zaznaczył Putin.

Zdaniem prezydenta Rosji osoby, które rozpowszechniają tego typu informacje tylko nakręcają antyrosyjską kampanię w USA i „albo nie rozumieją, że rozpowszechniają bzdury i są zwyczajnie głupi, albo doskonale wszystko rozumieją i są po prostu niebezpieczni i nieszczerzy".
„Ale jest to sprawa USA i my (jako Rosja — red.) nie zamierzamy się do tego wtrącać" — zakończył prezydent.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować

Dodaj komentarz

CoalaWeb Social Links

Opublikuj: