Strona w trakcie budowy
 
A A A
 

Z dużym zainteresowaniem śledzę programy wyborcze kandydatów/kandydatek na przewodniczącego KOD oraz na członków/członkinie zarządu naszej organizacji.

Postanowiłem przedstawić mój program. Niewyborczy, ponieważ nigdzie nie kandyduję. Jest to poniekąd odpowiedź na pomysły, które pojawiają się wśród kandydatów/kandydatek jak również innych członków/członkiń stowarzyszenia. Są takie, które podobają mi się, są również całkiem absurdalne, ale powstrzymam się od ich recenzowania.

Na wstępie wygłoszę pogląd, może kontrowersyjny – nie wiem, że wybory na przewodniczącego Komitetu Obrony Demokracji to nie wybory na Prezydenta RP, a wybory do zarządu, to nie wybory do Sejmu RP. Sądzę, że istotne, aby to rozumieć, w przeciwnym razie można popaść w megalomanię i stracić z oczu rzeczy ważne dla organizacji.

Ale do rzeczy.

MISJA, CELE, NARZĘDZIA I PROGRAMY

KOD ma przed sobą cztery misje główne do wypełnienia:

  • być ruchem edukacji społecznej, podnoszącym świadomość obywatelską.
  • być organizacją typu watchdog, współpracującą z podobnymi, wyspecjalizowanymi organizacjami tego typu (choćby po to, by nie dublować działań, ale wspierać się wzajemnie)
  • być promotorem dobrych programów i dobrych pomysłów dla Polski (w odpowiedzi na jałowość, a często brak takich wśród partii politycznych głównego nurtu)
  • pozostać ruchem protestu.

W krótkim okresie powinniśmy podejmować wszystkie możliwe działania utrudniające władzy demontaż demokratycznego państwa prawnego.

W średnim okresie naszym celem powinno być bezwzględne odsunięcie PiS od władzy.

W długim okresie uczynienie z Polski państwa pisoodpornego. Przez pisoodoporność rozumiem uniemożliwienie wszelkiej maści populistom łamania Konstytucji oraz praworządności w Państwie, a dzięki zwiększeniu świadomości społecznej uniemożliwienie środowiskom populistycznym, zwłaszcza ksenofobicznym i antyeuropejskim, dochodzenia do władzy w wyniku wyborów powszechnych.

Cele te należy osiągać zarówno sięgając po różnego typu WSPÓLNIE uzgodnione formy protestu, współdziałając z innymi środowiskami demokratycznymi oraz podejmując szerokie akcje informacyjno-edukacyjne.

Uważam także, że należy śmielej sięgać po różnego rodzaju instrumenty polityczne po to, by stać się liczącym się partnerem w debacie publicznej w Polsce.

W szeregach KOD mamy wysokiej klasy ekspertów z niemal wszystkich dziedzin życia, których należy wykorzystać zarówno do konstruowania programów dla Polski XXI wieku, jak również wykorzystywać ich w debatach publicznych – nie obawiając się, że będziemy przyrównywani do partii politycznych.

KOD powinien do jesiennej konwencji programowej opracować listę postulatów oraz katalog narzędzi, jakimi będziemy się posługiwać w dążeniu do ich spełnienia.

Jesienią br. powinniśmy mieś wypracowany pogląd dotyczący naszego udziału w wyborach samorządowych. Powinniśmy określić się czy ograniczymy naszą aktywność do działań profrekwencyjncyh, czy będziemy tworzyli nasze własne zespoły monitorujące wybory, czy będziemy angażowali się w szkolenia członków komisji wyborczych, czy i jak będziemy wspierać naszych członków, którzy zdecydują się kandydować i wreszcie czy jako organizacja będziemy wystawiać nasze listy wyborcze lub partycypować w koalicyjnych listach wyborczych.

Ten obszar akurat powinien być maksymalnie szeroko przedyskutowany w strukturach KOD, bo wiążą się z nim szczególna odpowiedzialność polityczna oraz skutki dla całej organizacji (w przypadku aktywnego udziału w wyborach trudno będzie realizować misję watchdog’ową)

ORGANY STATUTOWE, ZALEŻNOŚCI I ICH KOMPETENCJE

Uważam, że kompetencje zarządu głównego powinny być dwojakie. Zarząd to ciało wykonawcze, ale nie należy odmawiać zarządowi prawa do kreowania rzeczywistości kodowskiej. Zarząd zawsze będzie ciałem reprezentującym stowarzyszenie na zewnątrz, bo to wynika z przepisów prawa.

Zarząd powinien stworzyć zespół pozyskujący fundusze na konkretne projekty, które będą realizowane przez KOD.

Warte rozważenia jest nawiązanie współpracy z podmiotami, które profesjonalnie pozyskują różnego typu środki, głównie z funduszy unijnych i międzynarodowych, lub potrafią skutecznie pozyskiwać sponsorów. To wiążę się z ponoszeniem kosztów prowizji, ale korzyści mogą znacząco przewyższać koszty.

Problem finansowy to jeden z kluczowych problemów, przed którym stanie przyszły przewodniczący oraz przyszły zarząd.

Zdecydowanie stawiałbym na profesjonalizację wszelkich działań i na outsourcing wszelkich możliwych usług wszędzie tam, gdzie zwiększy to potencjał KOD, przyśpieszy różnego rodzaju procesy, zagwarantuje transparentność działania.

Zarząd powinien pozostawać w ścisłej współpracy z Radą Regionów.

Sensem istnienia Rady Regionów jest opiniowanie inicjatyw ZG oraz wszelkich inicjatyw oddolnych.

Rada Regionów winna być sitem, przez które przechodzą różne pojawiające się pomysły i inicjatywy. RR powinna odrzucać te, które nie realizują celów stowarzyszenia, a nadawać bieg i format tym, które są sensowne, ciekawe i sprawiają, że KOD dociera z przekazem do szerokich mas społecznych.

Zarząd wraz z Radą Regionów powinien zredukować do zera wszystkie działania pozorne, których zasięg ogranicza się do i tak świadomych członków lub sympatyków KOD.

Zdaję sobie sprawę, że to kontrowersyjny pogląd, ale doświadczenie ponad półtoraroczne pokazuje, jak wiele środków wydajemy na organizację spotkań i poligrafię, których odbiorcami jesteśmy my sami.

Z powodów czysto ekonomicznych oraz merytorycznych KOD powinien skupić się na działaniach zwiększających świadomość obywatelską tych, którzy dzisiaj nie są po naszej stronie lub nie rozumieją czym jest demokratyczne państwo prawne.

Jestem zwolennikiem utworzenia jednego tytułu prasowego, który będzie redagowany przez zespół złożony z połączenia wszystkich kodowskich redakcji w kraju. Chciałbym, żeby utworzony w ten sposób periodyk prezentował teksty na najwyższym poziomie publicystycznym i aby trafił do komercyjnej i powszechnie dostępnej dystrybucji.

Uważam, że mógłby to być dwutygodnik lub miesięcznik, otwarty na współpracę również z autorami zewnętrznymi.

Uważam, że KOD powinien rozwinąć działalność wydawniczą. Powinniśmy publikować pozycje o wysokich walorach edukacyjnych związanych z naszą misją.

Moim zdaniem powinniśmy apelować do wszystkich, którzy z różnych powodów odeszli od KOD, aby zakładali swoje własne komitety. Naszą rolą winno być zapraszanie tychże do współpracy.Współdziałanie wszędzie tam, gdzie to jest możliwe, jest ze wszech miar pożądane.

Nowy zarząd KOD powinien być wyposażony w instrumenty statutowe, które pozwolą mu błyskawicznie reagować na wszelkie zagrożenia wizerunkowe.

Nowy zarząd powinien kreować, kształtować i wspierać liderów lokalnych oraz liderów ogólnopolskich.

Jeden jedyny lider lub narracja jednego człowieka może skończyć się katastrofą.

Nowy zarząd KOD powinien stworzyć narzędzia pozwalające mu publikować wszystkie wydatki powyżej 1 tys. zł oraz publikować wszystkie dane dotyczące zbiórek publicznych, darowizn i wpływów ze składek, zachowując oczywiście poufność wszelkich danych wrażliwych oraz danych kontrahentów.

Raz na kwartał powinien ukazywać się skrócony raport finansowy.

Uważam, że powinniśmy stworzyć nową identyfikację graficzną Stowarzyszenia. Powinna być stylistycznie nowoczesna, trafiająca również do ludzi młodego pokolenia i kojarzyć się z nowym rozdziałem życia KOD.

***

Być może przyda się Państwu tych kilka moich poglądów, pomysłów i tez. Być może przyda się to kandydatkom i kandydatom.

Przy okazji chcę napisać coś, o czym się pisze i mówi, ale co nie trafia do świadomości.

Jeśli chcesz zostać członkiem zarządu głównego wiedz, że stawiasz do dyspozycji organizacji mniej więcej 40 do 60 godzin tygodniowo. Jeśli sądzisz, że będzie inaczej, mylisz się. Pamiętaj też, że musisz być osobą ponadprzeciętnie odporną psychicznie. Inaczej odpadniesz w trzecim miesiącu. To nie będzie łatwa praca.

Wszystkim (może odrobinę przesadzam) życzę powodzenia za półtora tygodnia.

Radomir Szumełda http://studioopinii.pl/

0
0
0
s2sdefault

Dodaj komentarz

CoalaWeb Social Links

Opublikuj: