Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.
 

Pomóż pomagać

                                                                                                     Zasady działania zbiórki

 

1. 17 lat walki o zdrowie i życie                  

 

A A A

 W całej sprawie kretyńskie jest to, że to pokrzywdzony ma udowodnić, że nie jest przestępcą. Sąd nie wezwał dłużnika na rozprawę – wydał wyrok zaocznie. W żadnym momencie pokrzywdzony nie miał szansy zareagować, bo nie miał pojęcia o toczącej się sprawie.

* * *

Podobno od parunastu lat mamy agresywne dziennikarstwo, jak na Zachodzie. Jak dotąd objawia się to tylko tym, że dziennikarze w różnych tabloidach opisują intymne szczegóły z życia celebrytów, a prawicowi dziennikarze wypisują kłamstwa i pomówienia pod adresem wszystkich, kogo nie lubią.
No i dziennikarze telewizyjni czasem traktują zaproszonych gości jak prokuratorzy przesłuchujący podejrzanych. Natomiast jakoś zbywa im odwagi gdy rozmawiają z politykami sprawującymi władzę.
Wtedy polityk albo lekceważy żebrzących u niego o jakąś wypowiedź, albo na pytania odpowiada jak Macierewicz – pesudokomplementem pod adresem wyglądu dziennikarza. Taki agresywny dziennikarz zwykle grzecznie milczy, nawet słysząc kłamstwa i inwektywy.

A chciałoby się zobaczyć tę drapieżność i niezależność, z których podobno słyną dziennikarze w krajach jakby bardziej zaawansowanych. Czemu rozmawiając z Kaczyńskim nasi nie zaczynają zdania od „Pan, jako polityk postkomunistyczny…”, a odpowiadając Macierewiczowi na komplement:

„Dziękuję. A jeśli idzie o urodę, kto się panu bardziej podoba – Misiewicz czy Janniger?”. Czemu nie powiedzą politykowi (nie tylko PiS): „Pan/pani znowu skłamał/a. Czy pan/i się spowiada z grzechu kłamstwa?”. Do prezydenta: „Dlaczego pan tak pokrzykuje? Ten drugi sort Polaków ma równie dobry słuch jak pierwszy”.

Gdyby swego czasu Monika Olejnik zachowała się jak należy, kiedy prezydent Lech Kaczyński groził jej publicznie, że ją załatwi i wołał na nią „Stokrotka” (sugerując, że to jej pseudonim jako TW), to do katastrofy smoleńskiej by nie doszło. Lech Kaczyński stanąłby przed Trybunałem Stanu i przestałby być prezydentem.  Nigdzie by nie poleciał i żyłby do dziś.

Parafrazując Jana Zamoyskiego: Takie będą Rzeczpospolite jakie ich dziennikarzy zachowanie.

* * *

Wtelewizji pokazują siedzących przy stole emira Kataru i prezydenta Dudę. Emir coś mówi do Dudy, w tym czasie Duda przegląda pod stołem SMS-y  na komórce, a od czasu do czasu patrzy na emira nieobecnym wzrokiem.  Komentarz eksperta (?) w studio: Prezydentowi trzeba więcej wybaczyć.

 To nasza zapyziała rzeczywistość. Gdyby prezydent Duda odwiedził któregoś z przywódców europejskich, a ten w czasie rozmowy bawiłby się komórką, jakiż wrzask by się podniósł, jak bardzo poniżona byłaby Rzeczpospolita! Okazałoby się, że ci niby cywilizowani Francuzi, Niemcy czy Anglicy nie tylko nie nauczyli się od nas jak jeść widelcem ale nie mają pojęcia o elementarnym zachowaniu.

Apel do rodziców pana prezydenta: proszę mu nie pozwalać więcej bawić się komórką w pracy!

* * *

Wdniu 9 maja w TVN 24 wiadomości. Przypomniano dwie katastrofy. Pierwsza: 72 lata temu zakończyła się II Wojna Światowa i z tej okazji Moskwa świętuje. I druga katastrofa – 10 lat temu rozbił się w Kabatach samolot produkcji radzieckiej. Każdej wiadomości poświęcono dwie minuty. Także na portalach tylko krótkie wzmianki, że Rosjanie obchodzą rocznicę zakończenia wojny.

 

Warto przypomnieć. W czasie wojny zginęło 60 mln ludzi (szacuje się od 50 do 80 mln). Polska straciła 17,22% ludności – najwięcej w Europie. Większość ludności zginęła nie w czasie działań wojennych ale w wyniku działań Niemców w okresie okupacji. Drugim pod względem strat ludności był Związek Radziecki – 13,75% (ponad 26 mln ludzi).

Także straty materialne Polski – 38% stanu sprzed 1939 r. – były największe w Europie. Z terenów zajętych przez III Rzeszę wypędzono 800 tys. Polaków. Po wojnie Niemcy planowali eksterminację Polaków, miało nas pozostać jako niewolnicza siła robocza tylko ok. 15%.

Tego wszystkiego nie przypomniano. Ale kiedy przyjdzie rocznica mordu w Katyniu, to będzie to temat w telewizji na co najmniej jeden dzień.

* * *

Nareszcie docenia się poetów. Selim Chazbijewicz – polski politolog, pisarz, publicysta i nauczyciel akademicki, działacz społeczności tatarskiej i były imam gminy muzułmańskiej w Gdańsku, zostanie ambasadorem RP w Kazachstanie. Wsławił się następującym wierszem:

 

Oda dla Jarosława Kaczyńskiego, przywódcy narodu, zwycięzcy w wyborach

Niby zwycięski Chrobry wzmacniasz państwo nasze,
Ty , który od nowa polską godność wskrzeszasz,
Jak orzeł ponad skałą wzlatujesz i zawsze,
To Ty masz rację, Ty na pomoc spieszysz.
Tyle dróg przejść musiałeś, wodzu nasz zwycięski,
Tyle klęsk przejść musiałeś by podnieść się z klęski,
Tyle lat musiałeś czekać by teraz już w chwale,
Rządzić Polską, by zmieniać nasz kraj stale
W kierunku mocarstwa od morza do morza,
By wszystkie narody od Bałkanów po Bałtyk
A nawet ptaki co krążą w przestworzach,
Wielbiły Polskę i wielbiły jej wodza.
O Jarosławie Wielki, władco dusz Polaków,
Który nasz naród wyprowadzisz z klęski,
Który zdobędziesz imperium Lechitów,
I znów odrodzisz Warszawę i Kraków.
Niech będzie pamięć Twego brata Lecha
Na zawsze w kraju świętego Wojciecha
Łączyć a nie dzielić naród nasz wybrany.

Pominąwszy wzmiankę o narodzie wybranym, ten wiersz powinien się spodobać w Kazachstanie.

* * *

Polska ma szansę uzyskać miejsce niestałego członka Rady ONZ. Spekuluje się, że byłby to dobry pretekst, aby pozbyć się Waszczykowskiego i mianować go ambasadorem przy Radzie. Od ONZ nic praktycznie nie zależy, więc i obojętne kto tam będzie urzędował.

 

Ciekawe, kto na jego miejsce? Ja bym dał tu Macierewicza. Po pierwsze, nie wywoła wojny ani puczu, co grozi w przypadku dalszego pozostawania na stanowisku ministra obrony. Dyplomacja polska jest już na takim niskim poziomie, że nic już tego nie może pogorszyć. A wiceministrowie Misiewicz i Janniger mogą stanowić miłą rozrywkę dla nudzących się zagranicznych dyplomatów.

Kto na miejsce Macierewicza? Ja bym dał panią Krystynę Pawłowicz. Potrzeba kogoś odważnego i energicznego, inaczej Amerykanie i inni sojusznicy pomyślą, że jesteśmy słabi.

Warto by też reaktywować urząd, który był już w czasach II Rzeczpospolitej – naszego wzorca. Jest to Ministerstwo Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego. Na jego czele postawiłbym Rydzyka. Ale jest jeden szkopuł – kiedy zastanawiam się, kto na miejsce Rydzyka, to widzę że on jest niezastąpiony.

* * *

Na forum ONZ skrytykowano Polskę, że nie przestrzega praw człowieka i zaapelowano o następujące działania: wydrukowanie przez rząd PiS zaległych wyroków Trybunału Konstytucyjnego, odstąpienie od ograniczania niezależności mediów i sądownictwa, przeciwdziałanie dyskryminacji kobiet, w tym zapewnienie im realnego dostępu do zabiegu przerywania ciąży, walka z nasilającą się ksenofobią i rasizmem, a także wprowadzenie związków partnerskich.

 

W odpowiedzi rząd PiS… zaczął opisywać program 500+ na niektóre dzieci. Wsparł go Watykan, który poparł brak możliwości formalizacji związków jednopłciowych przez Polki i Polaków.

* * *

Platforma ma coraz lepszą prasę i sondaże. A przecież poza trzynastą emeryturą niewiele zapowiedziała zmian w przypadku powrotu do władzy. Owszem, zapowiadają, że nie zlikwidują programu 500+ i nie wpuszczą nielegalnych imigrantów, ale PiS też ich nie wpuszcza, nawet legalnych. Żadnych zapowiedzi zmian, które mogłyby się nie spodobać części elektoratu. I jak przypomniał Michał Kamiński, Grzegorz Schetyna jakiś czas temu stwierdził że Platforma poszła za daleko na lewo.

 

Cztery lata temu, za rządów PO, pisałem:

Wiceminister Sprawiedliwości, Michał Królikowski, który jest jednocześnie członkiem Komisji Episkopatu do Spraw Etyki, chce zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej (to samo głosi prof. Zoll). Jak to sformułował Cezary Michalski „Kobieta, która poroniła, na przykład po jeździe na rowerze, będzie przedmiotem dochodzenia czy nie popełniła dzieciobójstwa”.

Pisałem też:

Za czasów rządów Platformy min. obrony narodowej Siemoniak odmówił asysty honorowej na pogrzebie gen. Floriana Siwickiego, a także wprowadził utrudnienia w chowaniu „komunistycznych” wojskowych na cmentarzu Powązkowskim.

To było to przesunięcie na lewo.

Czy Królikowski będzie sympatyczniejszy od Patryka Jakiego i Zbigniewa Ziobry? Siemoniak lepiej załatwi drugi sort Polaków niż Macierewicz?

Czy jest jeszcze ktoś, kto wierzy że Platforma zajmie się problemami, które wielokrotnie obiecywała załatwić kiedy rządziła, ale okazywało się, że wolność sumienia w tej partii jest tak duża, że nic się nie da zrobić?

Może sympatycy PO, których nie brakuje w Studio, zechcieliby wypowiedzieć się, jakich zmian spodziewają się po przejęciu władzy przez ich partię i na jakiej podstawie sądzą że takie zmiany zostaną wprowadzone.

* * *

Czy może powstać teraz koalicja antypisowska? Wielu komentatorów twierdzi że nie, bo partie różnią się programami, choćby dotyczącymi gospodarki. Taki pogląd wygłosił ostatnio Leszek Miller dodając, że zbliżenie partii może nastąpić po wyborach.

 

Innego zdania jest Aleksander Kwaśniewski:

Gdyby opozycja chciała ze sobą współpracować, to ja widzę trzy płaszczyzny, które są stosunkowo pojemne i niekonfliktowe. Mogą one pogodzić Schetynę, Petru, a nawet lewicę. Pierwsza to demokracja, konstytucja i obrona tych instytucji ewidentnie niszczonych przez PiS, druga to Europa i trzecia: anty PiS. Krótko mówiąc, mamy dość tych rządów i trzeba zrobić wszystko, nawet dogadując się przy dużych różnicach, żeby PiSowi nie pozwolić rządzić.

Kwaśniewski widzi też konieczność powołania koalicji, mającej jedno zdanie w ważnych kwestiach, które podrzucają rządzący.

* * *

Wprogramie telewizyjnym redaktor naczelny Katolickiej Agencji Informacyjnej powiedział, że wie (z rozmów z biskupami i „osobami kompetentnymi”) o nawet kilkunastu przypadkach księży pedofilów w każdej diecezji. Podkreślił, że chodzi tylko o przypadki wykryte. To daje liczbę 200 księży pedofilów o których przestępstwach wiedzą przełożeni.

 

13 lipca ma wejść w życie ustawa nakładająca obowiązek zgłaszania do prokuratury faktów molestowania nieletnich. Kto wie i nie poinformuje, ten może pójść do więzienia nawet na trzy lata. Już widzę sądy skazujące na taką karę biskupów. Zważywszy tempo rozpraw, oskarżony może w tym czasie zostać papieżem albo odejść z tego świata, zanim sąd wyda wyrok. A jeszcze przedtem prokuratura musi zbadać sprawę, co – jak widać choćby z przypadku byłego posła Wiplera – trwa baaardzo długo mimo dostępnych wszystkich danych.

Ciekawe, na jakiej podstawie wyprowadzono wniosek, że o przestępstwie (pedofilii) należy informować organy ścigania.

Rzecznik Konferencji Episkopatu Polski powiedział, że problem pedofilii nie jest Episkopatowi obojętny, i że nie ma przyzwolenia na milczenie. Dowodem jest fakt, że 3 marca w polskich diecezjach był dzień modlitwy i pokuty w intencji ofiar pedofilii. Ponadto w 2014 roku w Krakowie miała miejsce „liturgia pokutna za grzech pedofilii”.

No właśnie, jeśli sprawę powierzono Panu Bogu, po co jeszcze kłopotać wymiar sprawiedliwości?

* * *

Słuchając pełnych nienawiści wypowiedzi polityków PiS, w których oskarżają przeciwników politycznych o nienawiść, szkalują i kłamią, chciałoby się żeby opozycja jakoś energiczniej zareagowała.
Może jakiś projekt ustawy nakazujący przebadanie się wszystkim, którzy mieli kontakty z politykami i członkami PiS, bo istnieje poważne podejrzenie, że pisowcy roznoszą choroby?
Albo ustawa o tym żeby wszyscy członkowie PiS mogli nabywać środki antykoncepcyjne wyłącznie na recepty. No i koniecznie projekt ustawy o tym, że każdy kto chociaż jeden dzień przepracował w PiS i urzędach opanowanych przez PiS, będzie miał emeryturę wyliczoną według specjalnych niskich stawek. Żeby później nie było, że nie zostali poinformowani.

 PIRS    http://studioopinii.pl

0
0
0
s2sdefault

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież