Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.
A A A

 

Ana Nicolaci da Costa z  portalu bbc.com pisze, że sukces kasowy filmu „Bajecznie bogaci Azjaci” zwraca uwagę na zasobność azjatyckich portfeli, a tym samym na ogromne nierówności majątkowe w regionie.

Kasowa komedia romantyczna sprawiła, że świat zainteresował się poziomem zamożności obywateli krajów azjatyckich. Zauważono także, że w szybkim tempie przybywa w  nich superbogaczy.

Wystarczy wybrać się do jakiegokolwiek centrum handlowego w Singapurze, gdzie dzieje się akcja kinowego przeboju, żeby zobaczyć sklepy firmowane przez najlepszych projektantów, zapełnione klientelą z torbami od Prady, Gucciego czy Louisa Vuittona.

Jakiś czas temu region ten postrzegano jako wzorcowy, jeśli chodzi o zrównoważony i sprawiedliwy wzrost gospodarczy.

 

Teraz pojawiły się w nim rażące nierówności majątkowe.

Według Oxfam, międzynarodowej organizacji humanitarnej zajmującej się walką z głodem na świecie i pomocą w krajach rozwijających się, liczba superbogaczy w regionie Azji i Pacyfiku jest większa niż w Europie i Ameryce.

Mieszka tu najwięcej milionerów i miliarderów na świecie, ale także dwie trzecie globalnej populacji biednych pracujących. – W wielu krajach regionu Azji i Pacyfiku nierówności majątkowe osiągnęły alarmujący poziom – mówi Mustafa Talpur, szef kampanii Oxfamu poświęconej nierównościom w Azji.

Najwięcej bogaczy mieszka w Stanach Zjednoczonych. Jak podaje „Forbes”, w USA jest 585 miliarderów, a w Chinach – 373.

Inaczej rzecz się ma, gdy uwzględni się cały region Azji i Pacyfiku – wtedy z 600 miliarderami plasuje się on na pierwszym miejscu (według Credit Suisse Global Wealth Databook 2017).

W regionie Azji i Pacyfiku jest też najwięcej na świecie osób, które zgromadziły znaczny majątek netto, oraz ludzi, którzy posiadają ponad milion dolarów więcej, niż warta jest ich główna rezydencja.

Takie osoby stanowią 34,1 proc. w skali świata, podczas gdy ci z Ameryki Północnej stanowią 31,3 proc. (według raportu Capgemini z  2018).

W  regionie Azji i  Pacyfiku ulokowane jest też 30,8 proc. ogólnego majątku superbogaczy, a w Ameryce Północnej 28,2 proc. Jednym z powodów takiego stanu rzeczy jest to, że  w  latach 2008 – 2012 wzrost gospodarczy w Chinach wynosił od około 8 do 11 proc., podczas gdy Stany Zjednoczone i strefa euro dźwigały się w tym czasie po druzgoczącym kryzysie finansowym.

Kim są najwięksi azjatyccy bogacze? Ma Huateng, znany jako Pony Ma, to według „Forbesa” najbogatszy człowiek w Azji i 17. na świecie.

Jest dyrektorem chińskiego giganta technologicznego Tencent Holdings, do którego należy WeChat, niezwykle popularna w Chinach aplikacja. Wartość jego majątku szacuje się na 45,3 mld dolarów.

Jack Ma jest prezesem firmy Alibaba, chińskiego giganta handlu elektronicznego, którego udziały niemal podwoiły wartość w ostatnim roku.

Jego majątek szacuje się na około 39 mld dolarów.

Li  Ka-shing (handel, telekomunikacja, energetyka) z Hongkongu i Wang Jianlin (nieruchomości i przemysł rozrywkowy) z Chin zgromadzili odpowiednio 34,9 i 30 mld dolarów.

W  ubiegłym roku 79  proc. bogactwa wytworzonego w  Chinach trafiło do  1  proc. najbogatszych obywateli. W Indiach – 73 proc.

W rezultacie 1 proc. najbogatszych Chińczyków był w 2017 w posiadaniu 47 proc. majątku narodowego, a w Indiach – 45 proc. Jeszcze gorzej sytuacja wygląda w Tajlandii, gdzie do 1 proc. najbogatszych trafiło w  zeszłym roku aż 96  proc. wytworzonego bogactwa.

(AS) "Angora" nr 37/2018 

Komentowanie możliwe tylko przez zarejestrowanych Użytkowników

CoalaWeb Social Links

Opublikuj: