Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.
A A A

 

Tutaj wpływa się na losy świata. Phoebe Loomes z portalu internetowego news.com.au opisuje miejsce, w którym najbogatsi ludzie świata spotykają się co roku na krótkich wakacjach. „Sun Valley Summer Camp” to okazja, żeby się zrelaksować, ale też przeprowadzić rozmowy biznesowe, z których nieraz wynikają poważne wielomiliardowe umowy.

Pobyt trwa zwykle pięć dni. Uczestniczą w nim ludzie, którzy dysponują największymi fortunami na świecie i którzy mają wpływ na  rozwój wydarzeń w skali globu. Spotykają się na pięć dni w  małym górskim miasteczku w  Idaho.

Ośrodek Sun Valley Lodge znajduje się w pobliżu miejscowości Ketchum w amerykańskim stanie Idaho. Krezusi przylatują prywatnymi odrzutowcami, a hordy fotoreporterów próbują uchwycić, jak wchodzą do drewnianych zabudowań, należących do  luksusowego ośrodka. Elon Musk, Mark Zuckerberg, Oprah Winfrey, Bill Gates i Warren Buffett...

 

 

Osoby należące do jednego procentu najbogatszych na świecie, kultywują tradycję tych corocznych spotkań, podczas których podtrzymują kontakty, zawierają umowy, omawiają nadchodzące fuzje, zakupy i przejęcia, opracowują strategie długoterminowe dla swoich firm i decydują o wycofaniu się z pewnych przedsięwziąć.

Sekretny ośrodek, miejsce potajemnych spotkań najbogatszych, powstał w 1983 roku, czyli 35 lat temu. Przez pięć dni przebywają tu  decydenci z branży medialnej i finansowej, politycy oraz wielu takich, którzy mają władzę i pieniądze.

Koszt pobytu to miliard dolarów. Centrum spotkań zarządza Herb Allen Jr, dyrektor firmy „Allen and Co”. Działalność firmy jest tajemnicą, a jej szef nie spotyka się z prasą. Nie istnieje też strona internetowa przedsiębiorstwa.

Pracują w nim jednak wpływowe osoby, jak choćby George Tenet, były szef CIA.

Klienci firmy to osoby o równie dużych wpływach. Firma „Allen and Co” asystowała w  charakterze doradcy przy przejęciach w branży medialnej – w 2004 roku przygotowywała początkową ofertę publiczną Google, w 2014 uczestniczyła w  nabyciu WhatsAppa przez Facebooka za  19 mld dolarów, LinkedIn przez Microsoft za 26 mld oraz odłączeniu eBaya od PayPala w 2015, co skutkowało likwidacją miejsc pracy w obu firmach w kolejnych latach.

To w Sun Valley młody Steve Jobs prowadził rozmowy o  wprowadzeniu na rynek produktów Apple. Opowiadał o „związku technologii z opowieściami”, który pomoże zmaksymalizować sprzedaż. Bo, jak wtedy argumentował, „większość komputerowców nie rozumie tego związku”.

I  podkreślał, że  „nie rozumie go także Hollywood. Tam sądzą, że technologia to coś, co się po prostu kupuje”. W 2015 roku „Forbes” nazwał Jobsa „największym na świecie opowiadaczem historii”. Negocjacje dotyczące przejęcia Instagramu przez Zuckerberga toczyły się właśnie tu, przy ognisku w Sun Valley.

Ówczesny dyrektor Twittera, Jack Dorsey, też starał się o przejęcie tej firmy i  oferował jej założycielowi, Kevinowi Systromowi, 500 mln dolarów, ledwie 18 miesięcy po  premierze jej aplikacji.

Systrom był wtedy po raz pierwszy w Sun Valley, a ofertę na 500 mln dolarów złożono mu przy ognisku po kilku drinkach „we własnym gronie”.

Był jednak dopiero rok 2012 i Systrom uznał, że to nieprofesjonalne, bo brakuje stosownych dokumentów. Zuckerberg to wykorzystał i załatwił sprawę w sposób bardziej formalny, oczywiście podwajając ofertę.

Tu  też Warren Buffett zdołał wywrzeć wpływ na zakup ABC za 19 mld dolarów, rozmawiając towarzysko na polu golfowym z Michaelem Eisnerem, ówczesnym szefem Disneya.

W Sun Valley bywa wesoło i bywa stresująco. W zeszłym roku Verizon sfinalizował przejęcie Yahoo! za 4,5 mld dolarów, które zatwierdzono przy barze (w 2014 r.), podczas spotkania szefowej Yahoo! Marissy Mayer z  Timem Armstrongiem, szefem AOL. Rozmowy były ponoć niezwykle burzliwe.

Szef Amazona, Jeff Bezos, właśnie w Sun Valley poznał właściciela dziennika „The Washington Post” Donalda Grahama, co wystarczyło, by odkupić od niego dziennik w 2013.

Po tej transakcji „Forbes” napisał, że Bezos „zakończył swą transformację w  potentata medialnego”, nabywając „klejnot koronny amerykańskiego dziennikarstwa”.

Urokliwy górski ośrodek mieści się na  zboczu góry około 1800 metrów  n.p.m. Otaczają go wzgórza, dookoła rosną strzeliste jodły i barwne polne kwiaty. Okolica tonie w zieleni, a proponowane rozrywki sprzyjają nie tylko przełamywaniu lodów, ale i rozmowom biznesowym.

Są tu sale gimnastyczne i ośrodki spa, organizuje się konkursy talentów i jest wiele możliwości uprawiania sportu. Gdyby atmosfera spotkań zrobiła się zbyt gorąca, goście mają do  dyspozycji wyspecjalizowanego doradcę.

Potentaci chętnie łowią ryby, grają w golfa, biorą udział w spływach pobliską rzeką oraz w  konkurencjach strzeleckich, uprawiają kolarstwo górskie i tenisa oraz poddają się masażom relaksacyjnym.

W ciągu dnia opalają się przy basenie, a wieczorem mają najczęściej zaplanowany grill lub – po prostu – idą do baru. Dzień zaczyna się wcześnie śniadaniem o 6.45. Po posiłku odbywają się dyskusje na tematy społeczne i biznesowe.

Na koniec pięciodniowego pobytu organizuje się pokaz fajerwerków (kosztuje 40 tys. dolarów), występy kabaretowe i pokazy jazdy na łyżwach – nierzadko w wykonaniu olimpijskich mistrzów jazdy figurowej.

Sun Valley to miejsce przyjazne rodzinom. Dzieci gości są tu mile widziane, niezależnie od  wieku. Potomstwem miliarderów opiekuje się armia niań, babysitterek i animatorów.

Oferuje się im takie atrakcje, jak jazda na łyżwach, łowienie ryb czy jazda dorożką. Dla dzieci to także okazja do nawiązania kontaktów z rówieśnikami.

Potentaci medialni przyznawali już na łamach prasy, że ich dzieci właśnie w Sun Valley zawierają przyjaźnie, które będą trwały całe życie.

Kto tu przyjeżdża? Właściciele ośrodka odmawiają udzielania tego rodzaju informacji. Wiadomo jednak, że wielokrotnie byli tu: Bill Gates z żoną Melindą, Warren Buffett, Oprah Winfrey, Rupert Murdoch (z synami Lachlanem i Jamesem) oraz Steve Jobs. Byli też założyciel Google – Larry Page, Michael Dell z firmy Dell Computers, Donald i Katherine Grahamowie z  „The Washington Post”, Nobuyuki Idei z  Sony (obecnie z  Lenovo), były szef CBS i  AOL – Steve Case.

W tym roku w Sun Valley powitano czterech z  pięciu najbogatszych ludzi na  ziemi. Przybyli: Jeff Bezos, Bill Gates, Warren Buffett i Mark Zuckerberg.

Regularnie bywają w ośrodku: szef Google – Eric Schmidt, założyciel firmy Nike –  Phil Knight, dyrektor Ubera –  Dara Khosrowshahi, szef Tesli i  SpaceX –  Elon Musk, dyrektor Twittera – Jack Dorsey, ważna figura w Apple – Tim Cook, gwiazdor NBA i biznesmen – LeBron James, zastępca prezesa NBCUniversal – Ron Meyer, dyrektor firmy Slack –  Stewart Butterfield, pierwsza córka Ameryki Ivanka Trump wraz z mężem Jaredem Kushnerem, były premier Wielkiej Brytanii Tony Blair oraz współzałożyciel LinkedIn –  Reid Hoffman

. Miejscowe lotnisko często zgłasza, że jest zablokowane przez prywatne gulfstreamy i falcony.

Wielu miliarderów przyznawało na przestrzeni lat, że w Sun Valley mają szansę spędzić przyjemnie czas z rodziną i przyjaciółmi, że jest to dobra okazja, by domknąć taki czy inny interes.

Erę technologii definiują ponoć nowe rozwiązania technologiczne.

Jak pisze „Vanity Fair”, o wszystkim decyduje zasada „dwóch gości w garażu” – zawsze gdzieś w jakimś garażu siedzi dwóch facetów właśnie realizujących pomysł, który za kilka lat okaże się mieć wielki wpływ na naszą rzeczywistość.

W Sun Valley miliarderzy mają szansę wymienić się uwagami na temat nowych firm i być może przejąć te z nich, które ich zdaniem zasługują na uwagę.

Przy ognisku przejmują kontrolę nad globalnymi przedsiębiorstwami i włączają je do swych i tak potężnych już portfolio.

(AS)  "Angora" nr 37/2018 Na podst. news.com.au

Komentowanie możliwe tylko przez zarejestrowanych Użytkowników

CoalaWeb Social Links

Opublikuj: