Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.
A A A

Upał i nadwątlony organizm trochę niech usprawiedliwią długą przerwę w pisaniu. Teraz – jak w kolarstwie, poszła ucieczka, trzeba starać się gonić… Choćby w skrótowej formie…

PIŁKA, faktyczny władca sportu:

 – Słowacy z Trnavy tak bardzo na zielono pomalowali trawę (słońcem wypaloną), że i piłkarze byli „ na zielono”. Legii znów nie wyszła wyprawa do Ligi Mistrzów Przegrali fazę wstępną z przeciwnikiem, który „nie mając prawa”, okazał się lepszy. Kolejny strumień zimnej wody z prysznica życia. Dobre na upał, może niezłe, jeśli urealni temperaturę aspiracji mocarstwowych i stanie się nauką. Ale czy z lekcji będzie inny wniosek niż narzekanie, że fortuna nie sprzyjała?

À propos fortuny. Raczej zanosi się na wydatek niż zysk. Kibole znów coś wykombinowali, a UEFA w karaniu bywa konsekwentna…

 

 – Formy przywiązania do barw klubowych bywają różne. Kiedyś – jak Irena Szewińska i Waldemar Marszałek – cała kariera w jednym klubie, ONI – w Polonii, teraz… Piłkarz Jakub Błaszczykowski odwdzięcza się Wiśle za opiekę w poprzednim etapie kariery… ponad milionową pożyczką. Ma, więc jeśli chce – może, a gest oceniam w kategorii CHCE! Wisła jest kasowo w katastrofalnej sytuacji, może pożyczka zaciągnięta u Pana Kuby coś poprawi…

 – Zadzwonił Stefan, kiedyś naczelny „Piłki Nożnej”: „Widziałeś Bońka w reklamach piwa? Na stadionach nie wolno, a prezes daje przykład…!”. Widziałem, widuję, ale jakby nie zauważyłem. W czasach, gdy słowa tak często i łatwo rozbiegają się z czynami, obrazek przemknął mi bezrefleksyjnie. Jest interes do zrobienia, więc – o co chodzi? Właśnie – o co?

Stefan drąży dalej – co myślisz o reprezentacji dowodzonej „po nowemu”? Znów się wykpiwam – nic nie myślę. Czytam jakieś analizy, że były ukłony w stronę „szkoły włoskiej”, teraz będą raczej ku niemieckiej… A ja – poczekam na mecze – jaką one ukształtują „twarz trenera”, nie pogaduchy – znów z głową w chmurach. A… trawa malowana na zielono…

 – Mokro się mogło zrobić pod powiekami, gdy Lechia pięknym wykonaniem utworu na trąbce przywoływała pamięć o Romanie Koryncie. Grał, trenował, odszedł, a w pamięci został…

Można dużo sportowi zarzucić, lecz – w odróżnieniu od świata polityki (zwłaszcza naszej, i zwłaszcza współczesnej) czas pochwalić, że zasadę dobrej pamięci stosuje. Wzorowo, dla sprawiedliwości oraz przykładu.

Kusociński – pomnik w formie memoriału; Stamm – turniej Jego imienia i ślad w nazwie sławnego ośrodka; Łasak, Wagner – tradycyjne imprezy pamięć przywołujące; Górski – patrzy na nas z „Narodowego”; zawody, pomniki, ulice, patronowanie szkołom… Teraz znów widzę w sieci serial fotek Marysi Kwaśniewskiej, która po zdobyciu medalu nie „hajlowała”, a zdjęcie z dyktatorem wykorzystywała za okupacji, jako coś w rodzaju bezpiecznika.

Nawet Tomek Hopfer, wspaniały człowiek i dziennikarz sportowy jest upamiętniony ulicą. Aleja na Agrykoli, gdzie bieganie było kiedyś powszechną normą… Tak, SPORT wciąż widzę sprawiedliwszy niż…

 – WYCZYNY:

  1. A) „28-letni elbląski triathlonista Robert Karaś został mistrzem świata na dystansie potrójnego ironmana – pływanie 11,4 km, jazda na rowerze 540 km, bieg 126,6 km (trzy maratony). W niemieckim Lensahn ustanowił też wynikiem 30 godzin 48 minut i 57 sekund rekord globu…. Przed startem Karaś na swoim Facebooku zacytował katalońskiego długodystansowca, narciarza wysokogórskiego (skialpinista), kolarza górskiego, duathlonistę Kiliana Jornet Burgadę: „Nadszedł czas, by cierpieć, nadszedł czas by walczyć, nadszedł czas, by wygrywać”.
  2. B) „Andrzej Bargiel dotarł na lodowiec pod K2! Polak dokonał historycznego wyczynu. Jako pierwszy człowiek zjechał na nartach z wierzchołka K2 (8611 m), drugiej co do wysokości góry Ziemi…. To czwarty ośmiotysięcznik, z którego zjechał Bargiel. Wcześniej takiego wyczynu dokonał w 2013 roku przemierzając trasę w dół z Sziszapangmy (8013 m), w kolejnym roku z Manaslu (8156 m), a w 2015 z Broad Peak (8051 m). Do K2 podchodził już w ubiegłym roku. ”

Odnotowuję, podziwiam, gratuluję. Może nie zawsze wszystko dobrze rozumiem i czasem myślę, że podobna rywalizacja to jednak cos ponad logiczne ryzyko, ale… Gdyby nie TACY, lecz jedynie „ z logiką zgodni” świat by się nie rozwijał w taki, jak jest… Oni swym trochę szaleństwem motor rozwoju – napędzają…

A, że do mnie bardziej przemawia dalej cytowana wieść:

„25. raz startowałam w Lednogórze w zawodach długodystansowych 1500 m, o „Błękitną Wstęgę Jeziora Lednickiego”. Wygrałam.”

KTOTeresa Zarzeczańska – Różańska. Ta sama, która w sierpniu 1975 jako pierwsza zawodniczka z Polski (zarówno wśród kobiet, jak i mężczyzn) oraz czwarta kobieta w historii przepłynęła kanał La Manche – z Dover do Wissant w czasie 11 godzin 10 minut. DZIŚ wygrywa w kategorii 70 – latków…

 – Tour de France dziś odpuszczę, bo to temat na odrębny wpis. Podobnie jak sposób relacjonowania ukształtowany i rozwijany prze Eurosport. Jakby w pozycji do TVP i tvp – podobnych, Mnie odpowiada…

 – 86-osobowa ekipa lekkoatletyczna staje do mistrzostw Europy. Liczna, silna, z medalowymi aspiracjami. I z nadziejami moimi, w końcu od królowej się wymaga. Szkoda tylko, że zdarzył się przedstartowy zgrzyt – o echach ponadśrodowiskowych, z dysputą w sieci włącznie. PZLA nie wziął do ekipy młodziutkiej i już świetnej oszczepniczki Marceliny, mimo że wypełniła normy kwalifikacyjne. Argumentem jest troska o zdrowie, a teraz wciąż podobno widać ślady kontuzji.

Zawodniczka ma za złe, tata – trener także, jest oficjalne oświadczenie i dyskusja w sieci.

Głosu nie zabieram, bom nie lekarz, a jego słowo byłoby najważniejsze. Jedyne, co nieśmiało dodam, to, że gdyby ode mnie zależało, to nawet, gdyby start wiązał się z ryzykiem ponad miarę, włączyłbym wschodzącą gwiazdkę do ekipy – nawet, jako kogoś w rodzaju kibica… Przy 86 osobach i 87 się „pożywi”, a dyskursy z tyloma znakami zapytania i wzajemnymi zarzutami nie będzie.

Andrzej Lewandowski   http://studioopinii.pl  

Komentowanie możliwe tylko przez zarejestrowanych Użytkowników

CoalaWeb Social Links

Opublikuj: