Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.
A A A

Wbrew powszechnemu mniemaniu wcale nie w Europie. Jego ojczyzną jest Bliski Wschód. Dwa miasta, które dziś są symbolem nędzy i zniszczenia, 4000 lat temu były dla świata tym, czym teraz jest Nowy Jork i Londyn. Mosul i Aleppo przez kilka stuleci miały status ośrodków światowego handlu. Tu  powstawały nowe idee, tu  spotykali się ówcześni biznesmeni, pisze Nima Sanandaji, irańsko-szwedzki naukowiec, autor książki „The Birthplace of Capitalism – The Middle East”.

Dopiero po tysiącu lat istnienia kapitalistycznych firm na Bliskim Wschodzie ich koncepcja trafiła do  Grecji i  Rzymu. Choć nigdy ten import nie był pełny, tzn. biznes uważano za zajęcie o niższym statusie, które należy pozostawić osobom z zagranicy, niżej stojącym w hierarchii społecznej i  niewolnikom.

 

Dlatego biznesmeni (...) bardzo często pochodzili z Bliskiego Wschodu. Stamtąd przyszły też fundamentalne idee, których autorstwo przypisujemy Europejczykom i Amerykanom.

I tak amerykański ekonomista Arthur Laffer, uchodzący za  twórcę teorii, że gdy wzrastają podatki, to zmniejsza się ich ściągalność, zapożyczył ją od Ibn Khalduna, muzułmańskiego filozofa żyjącego w  XIV wieku.

Na  Bliskim Wschodzie, w  Babilonie i Asyrii, powstały też pierwsze banki. Dawały rolnikom kredyty w zbożu. Pożyczki te były tak powszechne, że pojawiał się problem zbytniego zadłużenia, którego dłużnicy nie byli w  stanie spłacić (wówczas władcy regularnie umarzali długi).

Na Bliskim Wschodzie zwykle pożyczki oprocentowane były na 20 proc., w Grecji na 10 proc., a w Imperium Rzymskim na 8,033 proc. Biznesmenem był również twórca islamu. Mahomet zarabiał na  życie jako kupiec.

Handlem zajmowała się też jego pierwsza żona Khadija, a poznali się, gdy on zaczął zarządzać jej transakcjami. Kapitaliści, którzy jak Sindbad Żeglarz dążą do zdobycia majątku, są bohaterami „Baśni z tysiąca i jednej nocy” propagujących tezę, że ryzyko w dążeniu do bogactwa jest opłacalne i godne naśladowania.

O tym, jak rozwijał się kapitalizm na Bliskim Wschodzie, świadczy fakt, że ok. 1050 roku żadne z ośmiu największych miast w Europie – Kordoba, Palermo, Sewilla, Salerno, Wenecja, Regensburg, Toledo i Rzym – nie miało więcej niż 150 tys. mieszkańców.

W Kufrze zaś mieszkało 400 tys. ludzi, w Samarze ponad 500 tys., a w Bagdadzie ok. miliona osób.

Wybrała i oprac. E.W. Na podst.: Aleksander Piński. Kapitalizm narodził się na Bliskim Wschodzie. Obserwatorfinansowy.pl

Komentowanie możliwe tylko przez zarejestrowanych Użytkowników

CoalaWeb Social Links

Opublikuj: