Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.
A A A

W drugim meczu grupy H Biało-Czerwoni zagrają z reprezentacją Kolumbii. Rywal z  Ameryki Południowej prezentuje się zdecydowanie najgroźniej i wyrasta na faworyta naszej grupy. Zatrzymać Jamesa Rodrigueza i spółkę, grających ofensywny i efektowny futbol, będzie niezwykle ciężko. –  Cel jest jeden: do  Rosji lecimy po  mistrzostwo świata! –  zapowiada szumnie napastnik AS Monaco Radamel Falcao, jedna z większych gwiazd reprezentacji Kolumbii, podgrzewając przed mundialową atmosferę w  swojej ojczyźnie. Często słyszy się głosy, że w Polsce przed wielkimi turniejami dziennikarze i kibice „pompują balon” do granic wytrzymałości w oczekiwaniu na wielki sukces. Jednak w Kolumbii przed nadchodzącym mundialem nastroje społeczne i wiara w końcowy sukces są nieporównywalnie większe.

 

Żywa legenda tamtejszej piłki Carlos Valderrama (111 meczów w drużynie narodowej i funkcja kapitana zespołu podczas trzech mundiali) zadeklarował, że już umawia wizytę u fryzjera, ponieważ po zdobyciu tytułu przez swoich rodaków zgoli swój znak rozpoznawczy, czyli bujne blond loki.

O łysym Valderramie marzą zatem miliony Kolumbijczyków, którzy wciąż wspominają swój poprzedni wielki turniej...

Cztery lata temu podopieczni Joségo Pekermana – który jest selekcjonerem reprezentacji Kolumbii nieprzerwanie od 2012 roku – wprawili swoich kibiców w ekstazę.

Był to piąty i zarazem najbardziej udany start drużyny w  historii mistrzostw świata. Kolumbijczycy pewnie wygrali swoją grupę (zwycięstwa z Grecją, Wybrzeżem Kości Słoniowej i Japonią) i w 1/8 finału zmierzyli się z Urugwajem. Wygrana 2:0 i awans do ćwierćfinału turnieju były największym sukcesem kolumbijskiej piłki.

Walecznym piłkarzom nie udało się przejść dalej, ponieważ w ćwierć finale musieli uznać wyższość gospodarzy – Brazylijczyków – którzy wygrali 2:1.

Na  brazylijskich stadionach szalał wówczas James Rodriguez (6  goli i  korona króla strzelców turnieju), który dzięki doskonałej grze zaraz po zakończeniu mistrzostw podpisał kontrakt marzeń z  Realem Madryt. Dziś James oficjalnie nadal jest zawodnikiem „Królewskich”, choć został wypożyczony do Bayernu Monachium.

W  Niemczech 26-latek gra jak z  nut i  deklaruje, że  liczy na podpisanie kontraktu z Bawarczykami (co podobno jest już przesądzone). Ofensywny pomocnik w  Monachium ma za zadanie dogrywać piłki Robertowi Lewandowskiemu, natomiast w reprezentacji ma u swojego boku równie wyśmienitego snajpera.

To właśnie wspomniany na wstępie Radamel Falcao, zawodnik doskonale znany w Europie. 32-latek może poszczycić się imponującym piłkarskim CV, bowiem przez lata gry na Starym Kontynencie strzelał dziesiątki goli dla takich klubów jak FC Porto, Atletico Madryt czy AS Monaco, w którym gra do dziś.

Falcao z powodu kontuzji nie mógł wystąpić na poprzednim mundialu, kiedy jego koledzy świetnie radzili sobie na brazylijskich boiskach.

W  Rosji będzie zatem debiutował na  największej piłkarskiej imprezie świata. Warto podkreślić, że doświadczony gracz jest filarem i kapitanem reprezentacji. Na bokach pomocy zwykli szaleć Juan Cuadrado z Juventusu Turyn i Luis Muriel z Sevilli.

Według rankingu FIFA Kolumbia w ostatnim notowaniu przed mistrzostwami świata znalazła się na  16. pozycji, czyli o  osiem oczek niżej niż Biało-Czerwoni.

Należy jednak patrzeć na  tę  klasyfikację z  przymrużeniem oka, bo według fachowców to właśnie ekipa Joségo Pekermana ma  więcej argumentów, żeby wygrać grupę H i co najmniej powtórzyć wyczyn sprzed czterech lat.

Również bukmacherzy widzą w Kolumbijczykach zdecydowanych faworytów naszej grupy. Za  każdą złotówkę postawioną na to, że zespół z kraju kawy wygra Puchar Świata FIFA, bet-at-home.com jest gotowy wypłacić 36 złotych. Według tego bukmachera Kolumbia to jedenasty w kolejce pretendent do tytułu.

Podczas meczu Polaków z Kolumbijczykami stadion w Kazaniu, który może pomieścić 45 tysięcy widzów, z pewnością wypełni się do ostatniego miejsca. Trudno przewidywać, którzy kibice będą na nim dominować.

Gospodarze turnieju ogłosili liczbę wydanych FAN ID-ów (czyli tymczasowych paszportów przygotowanych specjalnie na  czas mistrzostw) i kibice z Kolumbii są szóstą nacją, która najliczniej zamelduje się w Rosji (23 tysiące wydanych identyfikatorów). Polacy, z  16 tysiącami FAN ID-ów, – są na 11. miejscu.

Czeka nas zatem walka na całego nie tylko na boisku, ale także na trybunach!

MACIEJ WOLDAN  "Angora" nr 24/2018

Komentowanie możliwe tylko przez zarejestrowanych Użytkowników

CoalaWeb Social Links

Opublikuj: