Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.
A A A

–  Proszę mi  wyjaśnić, dlaczego w  Kościele katolickim śpiewają z akompaniamentem organów albo klawesynu, a w rosyjskiej cerkwi tylko a cappella? –  Widzisz, mój synu, talentu nie przepijesz. A klawesyn i organy... (Rosja, nekdo.ru)

 

Adwokat, lekarz i matematyk dyskutują, czy lepiej mieć żonę, czy kochankę. Adwokat: – Lepiej mieć kochankę, bo  jak związek się rozpadnie, to nie ma żadnych formalności, płacenia alimentów... Lekarz: – Co ty mówisz? Kochanka w naszym wieku to sam stres, a przy żonie człowiek dobrze je, śpi i dłużej żyje. Matematyk: – Powiem wam z doświadczenia, że najlepiej mieć je obydwie. Tylko wtedy, kiedy żona myśli, że jestem u kochanki, a kochanka, że u żony, mam czas na rozwiązywanie zadań! (Włochy, paginainizio.com)

– Synku, dzisiaj wieczorem przyjdzie do  mnie wujek Sierioża, więc pojedziesz do babci i dziadka. – Nie chcę do babci i dziadka! – Przestań kaprysić! Przenocujesz, a rano cię zabiorę. – Rano? Znowu całą noc będę sterczał na cmentarzu? (Rosja, nekdo.ru)

Głucha noc. Dzwoni telefon: – Halo, szefie. Jedno małe pytanko. – Jakie, do  cholery, pytanko o  trzeciej nad ranem? – A, dziękuję, to wszystko, o co chciałem zapytać. (Rosja, nekdo.ru)

Chorąży do żołnierzy: – Kto pojedzie kopać kartofle? Zgłasza się dwóch. – Zuch chłopaki. Pozostali pójdą pieszo. (Rosja, nekdo.ru)

Deszcz pada już trzeci dzień. Żona w depresji, cały czas patrzy w okno... Jeśli do jutra nie przestanie padać, trzeba ją będzie wpuścić do domu. (Rosja, Twitter, Ubojnyje prikoły)

Dwaj studenci wydziału mechanicznego politechniki idą przez trawnik w kampusie. Jeden z nich prowadzi rower. – Skąd go wytrzasnąłeś? – pyta kolegę. – Szedłem tutaj wczoraj. Podjechała na  rowerze superlaska. Stanęła. Spojrzała na  mnie. Zeszła z  roweru. Rozebrała się i powiedziała: Bierz, co chcesz! – No to wziąłem. (Francja, Blague Info)

Włoch został potrącony na przejściu dla pieszych. W szpitalu odwiedza go przyjaciel: –  No i  jak się czujesz?! – Sam nie wiem. Lekarz mi mówi, że wszystko w porządku i mogę stanąć na własnych nogach, a adwokat – przeciwnie, że przede mną długa rehabilitacja. (Włochy, paginainizio.com)

Na lekcji włoskiego: – Pierino, jak się nazywają mieszkańcy Rzymu? – Rzymianie. – A Mediolanu? – Mediolanie. – Nie, mediolańczycy. A ci z Pizy? – Włosi! (Włochy, barzellette.net)

Komentowanie możliwe tylko przez zarejestrowanych Użytkowników

CoalaWeb Social Links

Opublikuj: