Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.
A A A

* * *

Prawo jest surowe. Dwaj 17-latkowie włamali się na konta społecznościowe koleżanek i wysyłali z ich kont wiadomości do ich znajomych. Grozi im 5 lat więzienia.

 Pewien ksiądz wielokrotnie gwałcił na plebanii nieletnią uczennicę. Dostał też 5 lat, wyrok nieprawomocny.

Chwała Bogu, że nie kombinował z marihuaną. Pewien człowiek podejrzany o pomoc w sprowadzaniu marihuany z zagranicy siedział w samym areszcie trzy lata, póki sprawa nie stała się głośna. Za taki czyn grozi 15 lat więzienia.

 

* * *

Kiedy mojemu przyjacielowi urodził się syn, odwiedziliśmy go i pochwaliłem dziecko że jest ładne. „Co chcesz – przecież to po złotym medaliście” – oznajmił z dumą przyjaciel, jeden z najdowcipniejszych ludzi, jakich znałem.

 

Jak się słucha tatusia i syna Morawieckich, to ręce opadają, a mina upodabnia się do tej, jaką prezentuje premier. Czy to prawda, że dziedziczy się cechy umysłowe po rodzicach, czy też jest to wpływ wychowania? Już się nie chce tego cytować – jaki jest koń każdy widzi. I ciągły dylemat – komu przyznać palmę pierwszeństwa – rodzinie Morawieckich, czy rodzinie Dudów.

Ostatnio wydawało się, że premier Morawiecki wysunął się na czoło mówiąc „Duże rodziny drogą do wielkiej Polski”. Ale prezydent chyba go pobił, przemawiając na Spotkaniu Młodych w Lednicy, gdzie powiedział do zebranych m.in.:

Na początku wydawało się, że nie uda się zebrać w Lednicy kilkudziesięciu tysięcy młodych ludzi, a jednak od 22 lat się udaje – i to za każdym razem. To dzięki znakomitej organizacji, Waszemu zapałowi, ale także dzięki opiece Opatrzności – Pan Bóg patrzy na Was z nieba, uśmiecha się i cieszy, że jesteście razem.

Chcę Was zapewnić: cieszy się także Rzeczpospolita. Jestem przekonany, że gdzieś tam u Bożego tronu cieszy się również książę Mieszko – że pamiętacie i cały czas trwacie w tym, co on uznał za najważniejsze dla Polski: wiarę chrześcijańską, która potem zbudowała naszą wielką i wspaniałą tradycję, dzięki której istniejemy jako państwo i którą tyle razy udało nam się obronić.

* * *

Zagadką jest, dlaczego SLD rośnie w sondażach, mimo że o partii nic nie było słychać od dłuższego czasu. Może właśnie dlatego, że nie było słychać, a niektórzy z wyborców przypomnieli sobie jakieś miłe rzeczy z nią związane?

 

W pewnych lokalnych wyborach w USA parę lat temu wziął udział gość o nazwisku John Adams. Nie prowadził żadnej kampanii, bo uznał, że skoro się nazywa tak jak znany prezydent USA, to wystarczy. Miał rację – wygrał wybory.

Niestety, SLD postanowił być aktywny i chyba uznał, że wyborcy lubią agresywnie wyrażane poglądy. A na naszej scenie politycznej wszyscy zwalczają wszystkich.

Anna Maria Żukowska, rzeczniczka SLD, wypowiedziała się na interesujący temat: jakie jej zdaniem poglądy posiada liderka .Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer. Określiła je:

Lewicowo-ch****e-nie-wiadomo-jakie (w oryginale bez wykropkowania).

A co do współpracy między partiami:

Jeżeli współpraca ma polegać na wchłonięciu przez PO, jak w przypadku Nowoczesnej, to dziękujemy, mamy lepszy pomysł na odebranie PiS-owi wyborców. Pacman Grzegorz niech Was konsumuje, smacznego! [Pacman to Schetyna]

Cóż, każdy apeluje do swoich wyborców, ale czy ton wypowiedzi pani rzecznik to reakcja na jakieś sondaże? Ludzie już tak schamieli i są tak wkurzeni że nie ma sensu mówić normalnie?

* * *

Święto Bożego Ciała. O czym z takiej okazji mówią kapłani i czy coś podobnego powiedziałby Jezus?

 

Abp Jędraszewski wspomniał o powstaniach, wojnie polsko-bolszewickiej, II Wojnie Światowej i okresie PRL. Następnie powiedział:

– Po 1989 r. byliśmy świadkami trwonienia polskiej suwerenności także poprzez wyprzedaż za bezcen majątku narodowego. Ale także trwonienia polskiej suwerenności przez wyszydzanie takich treści jak ojczyzna, patriotyzm, tradycja, rodzina. – za co otrzymał brawa.

W tej procesji Bożego Ciała módlmy się za Polskę, aby zjednoczona w adoracji i czci publicznej Najświętszego Sakramentu nie traciła nadziei w ostateczne zwycięstwo prawdy i dobra, miłości i sprawiedliwości, przebaczenia i pojednania.

Przewodniczący Konferencji Episkopatu abp Gądecki odniósł się w swym kazaniu do decyzji prezydenta Poznania Jacka Jaśkowiaka. Prezydent już dwa lata temu wziął udział w Czarnym Proteście i niósł tam tablicę z napisem: „Nie jestem za aborcją. Jestem za wolnym wyborem”.  W tym roku zapowiedział wprowadzenie 24-godzinnej pomocy ginekologicznej.

„Przygotowujemy projekt 24-godzinnego dyżuru ginekologicznego. Poznaniankom, które z niego skorzystają, nikt nie będzie prawił kazań, tylko udzieli koniecznej pomocy. Gdy potrzebna jest fachowa porada i pomoc, kwestie światopoglądowe powinny zejść na drugi plan” – ogłosił prezydent na Facebooku.

Abp Gądecki stwierdził:

Zabijanie dzieci poczętych jest w Polsce zakazane – poza trzema wyjątkami. Tymczasem w Poznaniu słyszymy dziwne zapowiedzi: ginekolog 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu i bez klauzuli sumienia.

Ciekawe, że Jezus w ogóle nie odnosił się do sytuacji w państwie ani do panujących praw. No ale on nie ukończył teologii.

* * *

Kiedy rządziła PO to PiS ostro krytykował wszelkie kontakty z Chinami, przypominając jak rząd chiński traktuje Tybetańczyków, a także swoich obywateli. W obawie przed atakami ze strony PiS i aby pokazać polskie krytyczne stanowisko wobec Chin, premier Tusk nie pojechał na otwarcie olimpiady w Pekinie (w natłoku oficjeli z całego świata nikt chyba tego braku nie zauważył).

 

Od kiedy rządzi PiS Chiny bardzo sporządniały i nie mamy do nich zastrzeżeń. Więcej – szef Gabinetu Politycznego premiera Marek Suski wziął udział w konferencji „Dialog Komunistycznej Partii Chin ze światem” organizowanej przez Komunistyczną Partię Chin. Suski przekonuje, że był na konferencji, aby „umocnić stosunki handlowe z Chinami”, a nie dlatego, że sympatyzuje z komunistycznym ustrojem.

Każdy komuch tak się tłumaczy.

* * *

Michał Rusinek jest członkiem Rady Języka Polskiego. Opowiedział, jak kiedyś przyszła do nich pani Krystyna Pawłowicz i zażądała żeby wyrugować z języka polskiego wszystkie zapożyczenia. Jeden z członków Rady powiedział: Ależ pani profesor, „wyrugować” jest zapożyczeniem.

 

* * *

Brak mi pozytywnej narracji ze strony jakiejkolwiek partii opozycyjnej. Mamy do czynienia z takimi wątkami: PiS znowu coś spieprzył, chce nas wyprowadzić z Unii, a Unia daje nam pieniądze, jak dojdziemy do władzy, to damy więcej i rozwiążemy problemy tych, którym się należy, a PiS ich olewa itd., itp.

 

Po pierwsze szkoda, że nie promuje się zasad. Do Unii należymy nie tylko dlatego że daje nam pieniądze. Za tym stoi idea wspólnoty praw, zasad, swobody działań i myśli. Jeżeli nie będziemy promować tych idei i język, to zostanie nam prymitywne przekrzykiwanie z PiS – kto jest bardziej egoistyczny i dlatego chce lepiej dla Polski.

Poza tym nie wystarczy mówić, że PiS robi źle, a my to poprawimy. Trzeba mówić co i jakpoprawimy, wtedy do ludzi dotrze co właściwie jest złego w działaniach PiS. Wiele osób uważa, że PiS lepiej lub gorzej rządzi, coś robi, a opozycja gada i pewnie nic nie zrobi, jak by doszła do władzy.

Trzeba stawiać uczciwie sprawę, a nie starać się przypodobać jak największej liczbie wyborców. Szczerość popłaca, także dlatego, że zmienia dyskurs publiczny.

* * *

Zakończył się praktycznie proces beatyfikacyjny kardynała Hlonda. O jego zasługach dla Kościoła wypowiedział się ks. prof. dr hab. Tadeusz Guz (podaję za Andrzejem Sikorskim, NIE):

 

Niezmordowanie troszczył się o to, aby Polska jako Naród i państwo, cała Ojczyzna, abyśmy nigdy nie odstąpili od prawa Bożego. Przestrzegał, że albo Polska będzie katolicka, czyli wierna prawdziwemu Bogu objawionemu w Jezusie Chrystusie, albo Polski wcale nie będzie.

Wiele osób krytykuje antysemickie wypowiedzi kardynała, ale zdaje się uogólnił on bardzo pojęcie Żyda. Wypowiedź z 1936 r.:

Problem żydowski istnieje i istnieć będzie, dopóki żydzi będą żydami. […] Faktem jest że żydzi walczą z Kościołem katolickim, tkwią w wolnomyślicielstwie, stanowią awangardę bezbożnictwa, ruchu bolszewickiego i akcji wywrotowej. Faktem jest, że wpływ żydowski na obyczajność jest zgubny, a ich zakłady wydawnicze propagują pornografię. Prawdą jest, że żydzi dopuszczają się oszustw, lichwy i prowadzą handel żywym towarem. Prawdą jest, że w szkołach wpływ młodzieży żydowskiej na katolicką jest na ogół pod względem religijnym i etycznym ujemny.

Przed wojną zalecał aby 

W stosunkach kupieckich dobrze jest swoich uwzględniać przed innymi, omijać sklepy żydowskie i żydowskie stragany na jarmarku.

Stosując te kryteria można się doliczyć dziesiątków milionów Żydów na świecie, po prostu „żyd” jest określeniem złego człowieka.

Po wojnie, kiedy miał miejsce pogrom w Kielcach, gdzie zabito kilkudziesięciu Żydów, bo podejrzewano ich o mord rytualny, kardynał Hlond powiedział:

Przebieg nieszczęsnych i ubolewania godnych wypadków kieleckich wykazuje, że nie można ich przypisać rasizmowi.

Kiedy biskup częstochowski Teodor Kubina potępił pogrom kielecki, nazywając go „zasługującą na gniew Boga i ludzi zbrodnią”, episkopat z inicjatywy Hlonda wydał odezwę, gdzie stanowisko Kubiny uznano za „niemożliwe do przyjęcia z zasadniczych założeń myślowych i kanonicznych Kościoła katolickiego”.

Ponieważ nigdy nie odwołano tych twierdzeń i nie skrytykowano takich poglądów, są one nieodłączną częścią Kościoła katolickiego. Chwała Bogu, że po paruset latach i po kilkunastoletnich naradach odwołano potępienie Galileusza, który ośmielił się twierdzić, że Kopernik miał rację i Ziemia nie jest centrum wszechświata.

Przeczytałem gdzieś, że aby zostać błogosławionym trzeba wykazać, że ta osoba sprawiła cud – w ten sposób Pan Bóg daje do zrozumienia, że to ktoś zasługujący na duchowe wyróżnienie (Pan Bóg nie rozmawia z wiernymi, daje tylko coś do zrozumienia, a rozumieją to oczywiście wysocy kapłani). Brak informacji o takim cudzie. Podsuwam tu pewną możliwość.

Hlond spędził lata 40. we Francji w Paryżu, a potem w klasztorach. Po wojnie napisał:

W latach 1940-41 ratowałem niejednego Żyda polskiego, niemieckiego, francuskiego przed wywiezieniem do obozów śmierci – ułatwiałem im wyjazd do Ameryki, umieszczałem ich w bezpiecznych schronieniach, starałem się dla nich o dokumenty, dzięki którym ocaleli.

Cudem będzie znalezienie choćby jednego świadka tych heroicznych działań Hlonda.

A ponieważ beatyfikowani i święci mogą się wstawiać do Boga za grzesznikami, to teraz i antysemici liczą, że dzięki pośrednictwu bł. Hlonda może znajdą łaskę w oczach Pana. Ale to wszystko i tak na nic – klucze od nieba dzierży św. Piotr a on nie znosi antysemitów i nie wpuszcza.

* * *

Wlistopadzie ub. roku w jednej z księgarni we Wrocławiu Jerzy Owsiak spotkał się z mieszkańcami i zachęcał ich do kupowania książki pt. „Obgadywanie świata”. Podczas promocji wydawnictwa opowiadał również żartobliwie o swoim życiu. W trakcie wypowiedzi użył słów „k…” i „d…”. Przeprosił zaraz uczestników spotkania i zaznaczył, że takich słów używa „wyłącznie do podkreślenia emocji”.

 

Jeden z widzów, który na żywo śledził w sieci relację z wrocławskiej księgarni, zawiadomił o tym zdarzeniu policję. Sprawa trafiła do sądu.

Przypomina się komentarz zamieszczony w NIE przy okazji ujawnienia taśm z rozmowami polityków w restauracji „Sowa i przyjaciele”: Ch… z taśmami, ale ten język…

* * *

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej ma rozstrzygnąć, czy można uznać Polskę za kraj praworządny. Wiąże się to z zapytaniem jakie skierowała do Trybunału sędzia irlandzka  Aileen Donnell, która ma wątpliwości czy może wydać Polsce podejrzanego o popełnienie przestępstwa. Prawnik prof. Matczak, we współpracy z Anną Hlebicką-Józefowicz, Adamem Ekk-Cierniakowskim oraz Tomaszem Zalasińskim wysłał swoją opinię Trybunałowi jako „przyjaciel sądu”.

 

10 grzechów PiS – według Matczaka – które zmniejszyły szanse podejrzanych na sprawiedliwy proces w Polsce, to (podaję za OKO.press):

  • uzależnienie prokuratury od władzy wykonawczej;
  • wprowadzenie regulacji prawnych, które zezwalają na użycie w postępowaniu karnym dowodów zdobytych z naruszeniem prawa, co jest niezgodne z Konstytucją RP;
  • paraliż Trybunału Konstytucyjnego, organu powołanego do kontroli konstytucyjności prawa, w tym do ochrony konstytucyjnych praw i wolności jednostki;
  • uzależnienie KRS od władzy ustawodawczej oraz Ministra Sprawiedliwości;
  • ryzyko pośredniego wpływania większości parlamentarnej na obsadę urzędów sędziowskich w wydziałach karnych sądów powszechnych;
  • ryzyko wpływu przez władzę wykonawczą na powołanie składu Sądu Najwyższego, w szczególności Izby Dyscyplinarnej oraz Izby odpowiedzialnej za skargi nadzwyczajne;
  • próby władzy wykonawczej (Ministerstwo Sprawiedliwości) wywierania nacisku na sędziów, w tym na sędziów dokonujących „rozproszonej kontroli konstytucyjności prawa”;
  • politycznie motywowane powoływania oraz odwoływania prezesów oraz wiceprezesów sądów powszechnych;
  • nękanie sędziów i wywoływanie „efektu mrożącego”, co dodatkowo skutkuje naruszeniem niezawisłości sądów.

PIRS    http://studioopinii.pl

Komentowanie możliwe tylko przez zarejestrowanych Użytkowników

CoalaWeb Social Links

Opublikuj: