Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.
A A A

Jest kilka rzeczy, które wydają się oczywiste lecz podróżując zauważyłem, że wiele z nich wciąż wymaga przypomnienia. Często w drodze przygotowań do wyprawy lub podczas jej trwania zapominamy o pewnych rzeczach lub je po prostu ignorujemy. Im więcej podróżuję tym więcej rad przychodzi mi do głowy i jestem pewien, że moje rady na pewno pomogą.

 

  • Wizy i ważność paszportu. Upewnijcie się, że Wasz paszport jest ważny przez co najmniej 6 miesięcy oraz czy na pewno potrzebujecie wizę do kraju przeznaczenia. W wielu krajach dostajemy wizy na lotniskach lecz zawsze należy sprawdzić. W sekcjach konkretnych krajów na tej stronie umieściłem informacje praktyczne gdzie omówiłem wymagania wizowe dla każdego kraju.
  • Upewnijcie się, że macie wszystkie potrzebne szczepionki. Zagadnienie to jest tak obszerne, że napisałem osobny rozdział pod tytułem zdrowie. Radzę go dokładnie przeczytać.
RadyOgolne1

Sytuacja nigdy nie jest tak beznadziejna jak mogłoby na to wyglądać. (Na zdjęciu mój „luksusowy” pokój w Kolombo, Sri Lanka).

  • Wyobraź sobie, że jesteś w Nepalu i wybrałeś się na długą i wyczerpującą wyprawę po Himalajach. Niestety będąc już wysoko złamałeś nogę i pod warunkiem, że jest dobra widoczność i dobra pogoda helikopter może cię odebrać z góry co niestety kosztuje. Czy chcesz być winien za tą usługę £2000?
  • Co jeśli jedyny lekarz w górskim miasteczku Pokhara też wybrał się w góry i nie ma komu złożyć twojej nogi a sytuacja jest tak skomplikowana, że trzeba cię zawieźć do Kathmandu?
  • Podróż nocą po zboczach Himajów jest niemożliwa a drogi są tak złe, że twoje zdrowie może się znacznie pogorszyć. Trzeba więc polecieć helikopterem co kosztuje kolejne £2000. Dlatego właśnie radzę wykupić adekwatne ubezpieczenie.
  • Pakowanie się także jest bardzo ważne. Weźcie pod uwagę, że wszystko co ze sobą weźmiecie sami będziecie musieli nosić a po drodze będziecie też na pewno robić zakupy.
  • Regułą jest, że wasz bagaż powinien być w połowie pusty a jeśli nie jest to po prostu wyrzućcie połowę bo na miejscu będzie pewnie tak tanio że uzupełnicie braki w razie potrzeby. Bierzcie tylko te rzeczy które są na prawdę niezbędne a nie te które są modne, niepotrzebne i które zajmują dodatkowe miejsce w plecaku.
  • Ja zazwyczaj biorę rzeczy które i tak nadają się do wyrzucenia. Jeśli ktoś mi je ukradnie lub jeśli je zgubię to nie jest mi przykro bo cały ten śmietnik i tak bym pewnie zostawił.

Zna­łem po­dróż­ni­ka z Ja­po­nii, który był tak prze­ję­ty cię­ża­rem swo­je­go ple­ca­ka, że ważył on tylko 4kg a do­dat­ko­wo prze­pi­ło­wa­ł szczo­tecz­kę do zębów na pół aby za­osz­czę­dzić prze­strze­ni. Ja uwa­żam, że ple­cak z na­mio­tem po­wi­nien ważyć naj­wy­żej 8kg a bez na­mio­tu naj­le­piej 6kg. Radzę się ogra­ni­czyć do mi­ni­mum, czę­ściej prać i wy­rzu­cać aby po­dróż­nik nie był wiel­błą­dem.

Za­zwy­czaj biorę tylko ple­cak lecz jeśli wy­pra­wa jest długa i jeśli po­trze­bu­ję wię­cej sprzę­tu wów­czas biorę starą wa­liz­kę na kół­kach a ple­cak wkła­dam do środ­ka. Wa­liz­ka po­zwa­la na więk­szy po­rzą­dek w rze­czach, pa­pie­rach i pa­miąt­kach a gdy wy­bie­ram się na wy­ciecz­ki w góry, pu­sty­nie czy dżun­gle biorę tylko nie­zbęd­ne rze­czy w ple­ca­ku a wa­liz­kę zo­sta­wiam w ho­ste­lu.

 Nie­zmier­nie ważne też jest aby­ście za­wsze pa­ko­wa­li i prze­pa­ko­wy­wa­li się sami. Nie chce­cie aby ktoś wam coś pod­rzu­cił.

Ten aka­pit de­du­ku­ję przede wszyst­kim ko­bie­tom i pod­kre­ślam, że sprzęt do ma­ki­ja­żu zaj­mu­je miej­sce. Za­miast tego le­piej jest wziąć 1 krem i kupić na­stęp­ny jeśli się skoń­czy. Wiel­błą­dy, małpy i ko­ma­ry nie dbają o to w ja­kich ko­bie­ta cho­dzi bu­tach lub jaki ma kolor ko­szu­li lecz dla ko­bie­ty po­win­no mieć zna­cze­nie aby chro­nić się przed słoń­cem i aby nie zła­mać nogi.

Gdy wyruszacie w podróż wasz plecak powinien być wypełniony tylko do połowy gdyż będzie rósł z czasem. (W drodze do Wadi Rum, Jordania)

Gdy wyruszacie w podróż wasz plecak powinien być wypełniony tylko do połowy gdyż będzie rósł z czasem. (W drodze do Wadi Rum, Jordania)

  • Loty będą zawsze najdroższą częścią wyprawy dlatego jeśli jest to możliwe kupujcie z wyprzedzeniem i unikajcie przerw szkolnych. Czasami aby zaoszczędzić lecę do innego kraju w regionie a potem jadę tanim autobusem do celu, przez co mam część wyprawy za darmo. Na przykład lot z Iraku był 5 razy droższy niż z Turcji dlatego pojechałem na lotnisko w Turcji przez co zaoszczędziłem 300 euro. Jeśli stać mnie na lot stać mnie też na wyprawę.
  • Polecam przewodniki. Podczas wypraw zaoszczędzą nam trochę pieniędzy i odpowiedzą na wiele pytań a przy tym są ciekawą lekturą podczas dłużących się lotów i jazd pociągiem (Indie, Chiny). Możemy się z nich dowiedzieć wielu interesujących rzeczy o danym kraju lub regionie, o historii, sztuce, kulturze i o ludziach.
  • Paszport jest waszym życiem gdy jesteście daleko od domu i dlatego powinien mieć dla was zawsze takie samo znaczenie jak pieniądze. Bez paszportu życie staje się bardzo trudne gdyż ciężko jest wynająć pokój, zrealizować czeki podróżne i udowodnić swoją tożsamość.
  • Jeśli zgubicie paszport waszym celem powinna być już tylko ambasada. Jeśli są skrytki w hotelu to radzę je tam zostawiać (zależnie od klasy hotelu). Najpewniejszym miejscem do ich przechowywania będzie zawsze wasza ambasada lub jeśli jej nie ma spróbujcie w ambasadzie kraju zaprzyjaźnionego.
  • Przy sobie natomiast noście tylko kopię strony paszportu ze zdjęciem i kopię wizy.W niektórych krajach normą jest, że oszuści podają się za policję po czym każą się wylegitymować i uciekają z paszportem.
  • Najlepiej jest wówczas powiedzieć, że pokażecie im go na posterunku policji lub lepiej, w swojej ambasadzie. W większości krajów policja jedynie stwarza problemy dlatego lepiej jest jej unikać.
  • Pieniądze są najważniejsze, zaraz po paszporcie i zdrowiu. W kraju gdzie przeciętna pensja wynosi około 40 USD miesięcznie, w oczach miejscowych ludzi jesteście milionerami z zachodu. Doświadczyłem tego wiele razy i potwierdzili to inni podróżnicy.

„Biały człowiek choćby wyglądał jak nędzarz, jego plecak i tak jest wypchany twardą walutą i złotem”.

Być może prze­sa­dzam ale takie ro­bi­my wra­że­nie w pew­nych kra­jach. Sko­rzy­staj z moich rad i nie sza­staj pie­niędz­mi, trzy­maj w kie­sze­ni tylko drob­ne i tylko lo­kal­ną wa­lu­tę gdyż do­la­ry i euro spra­wia­ją, że miej­sco­wi stają się bar­dziej chci­wi.

 Pod żad­nym po­zo­rem nie radzę się wda­wać w dys­ku­sję z miej­sco­wy­mi o pie­nią­dzach, o tym ile za­ra­bia­cie i ile warta jest wasza wa­lu­ta w prze­li­cze­niu na lo­kal­ną. Zwłasz­cza w In­diach jest to bar­dzo kiep­ski po­mysł a tłu­ma­cze­nie i tak nic nie da.

Bez wzglę­du na to jak bar­dzo wszy­scy się do was uśmie­cha­ją, pa­mię­taj­cie że oni uśmie­cha­ją się tylko do wa­szych pie­nię­dzy i bez nich nie je­ste­ście nic warci. Na przy­kład w Taj­lan­dii nikt się nawet nie uśmiech­nie za darmo.

Nie po­le­cam też to­re­bek z pie­niędz­mi, które są na wi­do­ku. To tak jakby po­wie­dzieć: „Zło­dzie­je, wszyst­kie cenne rze­czy mam wła­śnie tutaj”.Radzę też ukryć pie­nią­dze w nie­po­zor­ne miej­sca. Dobry jest pasek z we­wnętrz­ną kie­sze­nią ale jest wię­cej taj­nych miejsc.

Pie­nią­dze mogą być za­szy­te w ję­zy­kach od butów, w ple­ca­ku, w tor­bie z brud­ny­mi skar­pe­ta­mi, w la­tar­ce, w pu­deł­ku na wi­ta­mi­ny, w dłu­go­pi­sie, w pu­stej bu­tel­ce po kre­mie prze­ciw­sło­necz­nym a ko­bie­ty także w sta­ni­kach. Nie radzę też li­czyć pie­nię­dzy pu­blicz­nie ani ufać „przy­ja­znym” lu­dziom bli­sko ban­ko­ma­tów. W razie po­dej­rzeń radzę zre­zy­gno­wać z trans­ak­cji.

Są też sławne obiekty takie jak Wieża Eiffla czy Taj Mahal, które były fotografowane już miliony razy. Nie ma to znaczenia bo Wy także będziecie te obiekty fotografować więc postarajcie się aby wasze zdjęcia były oryginalne. Na tym zdjęciu: Wieża Azadi w Teheranie, Iran.

Są też sławne obiekty takie jak Wieża Eiffla czy Taj Mahal, które były fotografowane już miliony razy. Nie ma to znaczenia bo Wy także będziecie te obiekty fotografować więc postarajcie się aby wasze zdjęcia były oryginalne. Na tym zdjęciu: Wieża Azadi w Teheranie, Iran.

  • Urozmaić swoje pieniądze. Ja zawsze biorę w podróż funty gdyż jest to dla mnie wygodne lecz najlepsze są dolary gdyż są tanie i wszyscy je znają, w przeciwieństwie do euro i funtów. Biorę też trochę czeków podróżnych (dolarowych) gdyż można je łatwo wymienić w razie utraty oraz karty debetową i kredytową.
  • Do niektórych krajów bankomaty jeszcze nie dotarły więc jeśli nie mamy ani gotówki ani czeków wtedy pozostaje tylko karta kredytowa. Oprócz tego wszystkiego jako ostatnią deskę ratunku radzę mieć kogoś zaufanego w domu kto będzie mógł ewentualnie przesłać gotówkę przez Western Union lub podobny system.
  • Zawsze trzymaj swoje dokumenty, gotówkę i czeki podróżne w wodoodpornych opakowaniach. Mogą to być albo plastikowe lub foliowe koperty z suwakiem na końcu albo plastikowe opakowania po pocztówkach. Ja nauczyłem się tego w przykry sposób podczas pory deszczowej w Birmie gdy przemokło mi wszystko. Potem musiałem suszyć pieniądze, paszport i czeki podróżne jak pranie, na sznurku pod sufitem.
  • Nie oceniajcie świata rozwijającego się przez pryzmat kultury i standartów europejskich. Są to dwa zupełnie inne światy.
  • Że­bra­nie jest nie­od­łącz­ną na­tu­rą pew­nych za­kąt­ków świa­ta. Może nam być przy­kro lecz nie radzę dawać pie­nię­dzy, zwłasz­cza dzie­ciom i ka­le­kim. Czę­sto wszy­scy oni że­brzą dla jed­ne­go czło­wie­ka co jest stan­dar­do­wym oszu­stwem w In­diach. Le­piej jest dać je­dze­nie lub za­baw­kę dziec­ku a jeli chce­cie da go­tów­kę to tylko praw­nie za­re­je­stro­wa­nej or­ga­ni­za­cji cha­ry­ta­tyw­nej. Wtedy wiemy gdzie na praw­dę idą nasze pie­nią­dze.
Kobieta z dzieckiem prosi o pomoc lecz jaką mamy pewność, że nie stoi za nimi jeden mężczyzna, który wykorzystuje ich w ten sposób. (Indie)

Kobieta z dzieckiem prosi o pomoc lecz jaką mamy pewność, że nie stoi za nimi jeden mężczyzna, który wykorzystuje ich w ten sposób. (Indie)

  • Jeśli dany rejon jest cichy i nieskazitelnie czysty to niech takim pozostanie. Delektujcie się ciszą a śmieci zabierajcie ze sobą.
  • Ciężko jest mi doradzać jeśli chodzi o zachowanie spokoju lecz starajcie się nie denerwować. Po wyjściu z lotniska w bardzo biednym kraju nie dawajmy się porwać tłumowi sprzedawców. Możemy sobie sami zorganizować transport oraz hotel według własnego życzenia i za uczciwą cenę.
  • Jeśli interesuje was jakiś obiekt koncentrujcie się na nim ile potrzebujecie abyście potem nie żałowali. Nie dawajcie sobie przerywać i odrywać się od niego tylko dlatego, że auto rikszarz lub sprzedawca tandetnych pamiątek mają w tym interes. Nie denerwujcie się dlatego że nie ma ciepłej wody w kranie i że autobus jedzie 20km/h i odjeżdża dopiero gdy ładowność wynosi 150%.
  • Tak już po prostu jest i postarajcie się przyjmować rzeczy jakimi są. Poczucie humoru zawsze pomaga.
  • Nie musicie się ze wszystkim zgadzać ale zadbajcie o poszanowanie lokalnych obyczajów i wierzeń. Niech będzie to wasza edukacyjna atrakcja turystyczna.
  • Postarajcie się pochwalić miejscowych ludzi i ch kraje. Poziom technologiczny i ekonomiczny znacznie odbiega od europejskich lecz nie po to tam jeździmy. Oni także mają swoje wartości, ich kraje są piękne a kultury warte poznania (tak długo jak zostaną w ich krajach). Gdyby nie było tam nic dobrego to byśmy tam nie jeździli.
Obóz Uchodźców Afgańskich oraz cegielnia niedaleko Afganistanu, Pakistan.

Z Panami, których chętnie bym deportował z Anglii ale z drugiej strony doceniam doświadczenie związane z ich towarzystwem w krajach ich kulturowego kręgu. Na zdjęciu: Obóz Uchodźców Afgańskich oraz cegielnia niedaleko Afganistanu, Pakistan.

  • Radzę uważać ze spożyciem alkoholu. W krajach islamskich podczas ramadanu jest to zabronione i podlegając prawu miejscowemu możemy mieć poważne kłopoty. Poza tym bez względu na to jaki jest to kraj pijany turysta wygląda jakby nosił tabliczkę „chcę być okradziony”. Jeśli koniecznie chcecie się upijać, zawsze jesteście łatwym łupem dla złodziei i oszustów a pijane kobiety także dla gwałcicieli. Radzę być trzeźwym.
  • Odradzam narkotyki. Białym wydaje się, że jeśli w Anglii murzyni sprzedają marihuanę i inne narkotyki na ulicy i angielska policja nie aresztuje ich z powodu poprawności politycznej to pewnie w Tajlandii „jeden skręt nie jest szkodliwy”. Niestety jest gdyż w Tajlandii jest to bardzo poważne wykroczenie, które może się skończyć wieloma latami w więzieniu. 
  • W Tajlandii, w centrach turystycznych narkotyki sprzedają także nieumundurowani policjanci, którzy łapią w ten sposób głupich turystów. Narkotyki podrzucają też lady boys oraz prostytutki za łapówki a każda dzielnica i wyspa turystyczna są pełne sprzedawców narkotyków, łapówkarzy i policjantów.
  • Za sprzedawanie narkotyków można dostać dożywocie albo karę śmierci i ciągle nie brakuje głupich Białych, którzy to robią. Często też policjanci wymuszają łapówki na tak duże sumy, że wakacje szybko się kończą i zapewniam, że ciągle jest to najlepsze wyjście z sytuacji. Według statystyk najgłupsi, najbardziej nierozważni i najbardziej pijani są Anglicy.

    Ze wszystkich głupich pomysłów jakie kiedykolwiek przyjdą wam do głów najgłupszym pomysłem są narkotyki! Tak łatwo jest zmarnować swoje życie!!!

  • Trzymajcie się z dala od tych, którzy zadają dużo niewłaściwych pytań. Pytania o to co robiłeś w ośrodku dla orangutanów w Indonezji są w porządku ale pytania o twoją rodzinę, twoje zarobki, twój adres, o to gdzie się zatrzymałeś i na kiedy masz bilet powrotny są właśnie niewłaściwymi pytaniami.
  • Być może jest to oszust, który chce cię okraść, naciągnąć lub podrzucić narkotyki do twojego pokoju przed wylotem abyś zawiózł je do Europy. Recepcjonista zrobi wszystko za łapówkę. Nie możesz nikomu ufać dlatego mów że nie udzielasz prywatnych informacji.
  • Ewentualnie pracujesz dla policji i nigdy nie zapominasz twarzy a gdy odwróci uwagę zrób mu zdjęcie. Zwracaj też uwagę na cechy charakterystyczne, takie jak blizny czy tatuaże.
  • Zróbcie kopie ważnych dokumentów i listę ważnych numerów. Jest to więc kopia paszportu, kopia wizy, kopie kart bankowych i numery telefonów do banku do odpowiedniego działu z zagranicy, adres i numer telefonu ambasady w każdym kraju i kopia ubezpieczenia. Poza tym radzę wysłać do siebie te wszystkie informacje e-mailem. Jeśli w kraju w którym podróżujecie nie ma waszej ambasady, możecie ewentualnie iść do ambasady kraju zaprzyjaźnionego. (Oznacza to, że wszystkie seksowne i piękne Białe kobiety mogą iść do polskiej ambasady :).
Piękny i ponadczasowy Angkor Wat w Kambodży.

Piękny i ponadczasowy Angkor Wat w Kambodży.

  • Z doświadczenia wiem, że bezpieczeństwo zależy przede wszystkim od zdrowego rozsądku. W wielu krajach lepiej jest nie wychodzić po zmroku a jeśli już musimy to niech taksówka nas podwiezie pod same drzwi hotelu a nie 50 metrów przed nim. W kraju takim jak Wenezuela czy Kolumbia wiele się może zdarzyć na dystansie 50 metrów po zmroku. Radzę słuchać co w pewnych krajach ma do powiedzenia o bezpieczeństwie kierownik hotelu, sprzedawca gazet czy pucybut. Oni wiedzą najlepiej gdzie nie chodzić, dlaczego i w jakich godzinach.

Jest też kwe­stia po­dró­żo­wa­nia do kra­jów po­ten­cjal­nie nie­bez­piecz­nych. Oczy­wi­ście od­ra­dzam je­cha­nia do kraju gdzie trwa wojna lecz za­gad­nie­nie to jest bar­dziej zło­żo­ne.

Nie­któ­re kraje mają tylko jeden re­gion gdzie trwa wojna a po­zo­sta­ła część jest bez­piecz­na.

Tak na przy­kład było na Sri Lance w 2008 roku. Cie­szy­łem się lan­kij­ską go­ścin­no­ścią na po­łu­dniu kraju, jed­no­cze­śnie oglą­da­jąc za­cie­kłe walki to­czą­ce się na pół­no­cy. Cza­sa­mi zda­rza się, że gdzieś spo­ra­dycz­nie wy­buch­nie bomba lecz poza tym kraje te są naj­czę­ściej tak bez­piecz­ne jak Eu­ro­pa lub bez­piecz­niej­sze. Bomby wy­bu­cha­ły w Ka­irze, Bom­ba­ju czy Lon­dy­nie.

Tym­cza­sem Lon­dyn jest cią­gle uwa­ża­ny za bez­piecz­ny a Kair i Bom­baj już nie. Gdzie­kol­wiek nie jadę wszę­dzie mnie stra­szą. Po­je­cha­łem więc do gra­ni­cy z Afga­ni­sta­nem po­przez pa­ki­stań­skie te­re­ny wy­ję­te spod prawa, na­pi­łem się zie­lo­nej her­ba­ty z bro­da­ty­mi, uzbro­jo­ny­mi mu­zuł­ma­na­mi a potem bez­piecz­nie wró­ci­łem do domu.

W 2010 byłem w Kir­gi­sta­nie pod­czas wojny do­mo­wej i prze­do­sta­łem się nie­le­gal­nie do Afga­ni­sta­nu przez rzekę Piandż z Ta­dży­ki­sta­nu. W 2015 byłem w Li­ba­nie przy sy­ryj­skiej gra­ni­cy i byłem prze­słu­chi­wa­ny przez He­zbol­lah a potem po­dró­żo­wa­łem sa­mot­nie po Pa­le­sty­nie. Byłem nawet w Iraku i za każ­dym razem wy­cho­dzi­łem bez ani jed­ne­go za­dra­śnię­cia.

Tym­cza­sem bry­tyj­skie MSZ piszę „rady dla po­dróż­ni­ków” pod kątem dnia sądu osta­tecz­ne­go lub apo­ka­lip­sy ży­wych tru­pów. Moje rady są lep­sze niż ich. Pro­szę, nie słu­chaj­cie rad bry­tyj­skie­go MSZ; tam pra­cu­ją lu­dzie któ­rzy na co dzień piszą hor­ro­ry i żyją w swoim wła­snym sta­nie świa­do­mo­ści.

 Świat to nie­bez­piecz­ne miej­sce lecz nie wpa­daj­cie w pa­ni­kę i nie wierz­cie ofi­cjal­nym prze­stro­gom bry­tyj­skie­go MSZ. Oni chcą aby­śmy sie­dzie­li w An­glii i pła­ci­li po­dat­ki za­miast wy­jeż­dżać i wy­da­wać pie­nią­dze za gra­ni­cą.

  • Jeśli jesteś białą kobietą i to jeszcze z jasnymi włosami zawsze będziesz przyciągała uwagę. Jeśli chcesz być bezpieczna nie prowokuj. Normy zachowania w Europie są inne niż w większości świata. Powinnaś ubierać się niewyzywająco i nie nawiązywać rozmów i kontaktu wzrokowego z mężczyznami.
  • Jeśli czujesz się niekomfortowo powiedz zdecydowanym głosem że masz męża i troje dzieci i właśnie idziesz się z nimi spotkać. Twoja religia i twój stan zabraniają ci jakiegokolwiek kontaktu z innymi mężczyznami!!!

Z re­gu­ły lu­dzie są do­brzy i nie chcą skrzyw­dzić ko­biet ale jest pe­wien pro­cent, który chce! Plagę gwał­tu za­no­to­wa­no w In­diach oraz w Egip­cie choć także w wielu kra­jach afry­kań­skich i mu­zuł­mań­skich. Za­zwy­czaj wszyst­ko koń­czy się do­brze ale ja je­stem prze­ciw­ny sa­mot­nym po­dró­żom Bia­łych ko­biet gdyż ko­bie­tę ła­twiej jest skrzyw­dzić niż męż­czy­znę.

Biała ko­bie­ta po­win­na za­wsze po­dró­żo­wać z za­ufa­nym męż­czy­zną tej samej rasy, szcze­gól­nie że Biała ko­bie­ta w mie­sza­nym związ­ku jest w więk­szo­ści świa­ta trak­to­wa­na jak za­ro­ba­czo­na pro­sty­tut­ka. Wszyst­kim Bia­łym ko­bie­tom po­le­cam na­uko­we lek­tu­ry na temat czy­sto­ści ra­so­wej i świa­do­mo­ści ra­so­wej.

Nie­ste­ty dziś są to także smut­ne re­alia w Eu­ro­pie za­chod­niej gdyż ma­so­wa imi­gra­cja mu­rzy­nów i mu­zuł­ma­nów za­mie­ni­ła Eu­ro­pę w stre­fę mu­zuł­mań­skie­go gwał­tu.

W związ­ku z tym tej sa­mych rady udzie­lam Bia­łym ko­bie­tom miesz­ka­ją­cym w Szwe­cji, Nor­we­gii, Niem­czech, An­glii i wielu in­nych kra­jach. Eu­ro­pa zmie­ni­ła się na gor­sze choć z dru­giej stro­ny wy­pra­ne fe­mi­ni­zmem i li­be­ra­li­zmem ko­bie­ty są zwy­czaj­nie głu­pie gdyż to one gło­su­ją na par­tie pro-imi­gra­cyj­ne a potem są gwał­co­ne w Eu­ro­pie ci­chych, po­praw­nie po­li­tycz­nych me­diów i czer­wo­nej po­li­cji.

Róż­ni­ca po­le­ga jed­nak na tym, że np. w In­diach czy w Egip­cie gwałt na Bia­łych ko­bie­tach jest gwał­tem bez głęb­szej ide­olo­gii na­to­miast w Eu­ro­pie gwałt i pro­pa­gan­da mie­sza­nia się ras to spo­so­by w jaki mark­si­stow­scy żydzi prze­pro­wa­dza­ją plan Bia­łe­go Lu­do­bój­stwa na Bia­łych na­ro­dach. Tak czy ina­czej ko­bie­ty są ofia­ra­mi.

 Niektóre wspomnienia zostają ze mną na zawsze dzięki spontanicznemu chwyceniu za aparat. Scena z wioski Srimangal w Bangladeszu.

Niektóre wspomnienia zostają ze mną na zawsze dzięki spontanicznemu chwyceniu za aparat. Scena z wioski Srimangal w Bangladeszu.

  • Zaczynaj dzień wcześnie a więcej zobaczysz. Poza tym wcześnie rano i przed zachodem słońca jest najlepsze światło do robienia zdjęć.
  • Aparat fotograficzny. 

Za­sta­nów się czy aby na­pew­no po­trze­bu­jesz wiel­kie­go i cięż­kie­go apa­ra­tu z dłu­gim obiek­ty­wem jak do fo­to­gra­fo­wa­nia ukła­du gwiezd­ne­go. Jest to ko­lej­ny, wiel­ki i bar­dzo drogi bagaż, który bę­dziesz mu­siał nosić i któ­re­go bę­dziesz mu­siał pil­no­wać.

Jeśli je­dziesz na sa­fa­ri do Afry­ki aby fo­to­gra­fo­wać po­lu­ją­ce ge­par­dy a na­stęp­nie bę­dziesz pu­bli­ko­wał te zdję­cia w ma­ga­zy­nach fo­to­gra­ficz­nych to wtedy weż taki apa­rat. Jeśli jed­nak je­steś prze­cięt­nym fo­to­gra­fem to kom­pak­to­wy apa­rat fo­to­gra­ficz­ny miesz­czą­cy się w kie­sze­ni wy­star­czy.

Apa­ra­ty kom­pak­to­we mają wiele funk­cji, dobry zoom, są tań­sze i do­pa­so­wa­ne do wa­szych po­trzeb. Nie rób z sie­bie pro­fe­sjo­na­li­sty jeśli nim nie je­steś gdyż szpan kosz­tu­je duże pie­nią­dze.

Jak chro­nić apa­rat wart np. £300 w kraju gdzie śred­nia pen­sja to tylko £50 mie­sięcz­nie. Moim spo­so­bem jest okle­ja­nie nawet no­we­go apa­ra­tu szarą taśmą kle­ją­cą co spra­wia, że nie jest atrak­cyj­ny dla zło­dziei. Gdy ktoś spyta ile jest wart mówię że nic bo jest stary, zna­le­zio­ny, po­skle­ja­ny i upadł mi już ze 20 razy. Za­wsze okle­jam go tak aby znie­chę­cał zło­dziei jak naj­bar­dziej.To dzia­ła!

Kup­cie apa­rat mie­siąc lub dwa przed wy­jaz­dem aby­ście mogli po­ćwi­czyć w każ­dych wa­run­kach at­mos­fe­rycz­nych.

Weź ze sobą za­pa­so­wy apa­rat, który zmie­ści się w kie­sze­ni i jest łatwy w uży­ciu. Na­uczy­łem się tego w przy­kry spo­sób gdyż parę razy apa­rat po­psuł mi się w cza­sie po­dró­ży.

Przy za­ku­pie apa­ra­tu nie kie­ruj­cie się ilo­ścią me­ga­pi­xe­li lub siłą zoomu. We­dług badań, w ma­łych apa­ra­tach kom­pak­to­wych przy małym sen­so­rze zbyt duża ilość me­ga­pi­xe­li po­wo­du­je zbyt małą ostrość zdjęć przy złym świe­tle.

Prze­sa­dzo­na ilość me­ga­pi­xe­li to chwyt mar­ke­tin­go­wy. Np Canon daje 18mpx więc Nikon da 20mpx aby po­chwa­lić się, że dali wię­cej, lecz nie ma to nic wspól­ne­go z ja­ko­ścią zdjęć przy sła­bym świe­tle. Re­kor­do­wa ilość me­ga­pi­xe­li jest po­trzeb­na jeśli macie za­miar dru­ko­wać ogrom­ne pla­ka­ty na uli­cach. Wtedy ma to zna­cze­nie. 

Co do zoomu to po­tęż­ny zoom w apa­ra­tach kom­pak­to­wych nie gwa­ran­tu­je ostrych zdjęć. Na­le­ży sobie od­po­wie­dzieć czy ro­bie­nie zdję­cia go­łę­bio­wi sie­dzą­ce­mu na bram­ce po dru­giej stro­nie bo­iska do piłki noż­nej jest wam na pewno po­trzeb­ne i czy bę­dzie ono wy­raź­ne, zwłasz­cza gdy bę­dzie się ro­bi­ło ciem­no.

Także cza­sem 18 x zoom jest lep­szy niż 30 x zoom jeśli apa­rat nie jest w sta­nie wpu­ścić do we­wnątrz do­sta­tecz­nie dużo świa­tła. Ku­pu­jąc apa­rat fo­to­gra­ficz­ny kie­ro­wał­bym się ra­czej ja­ko­ścią zdjęć przy sła­bym świe­tle oraz opty­mal­nym zoo­mem w sto­sun­ku do sen­so­ra w okre­ślo­nym prze­dzia­le ce­no­wym. Ważne są też zdję­cia zwie­rząt w ruchu oraz kilka fil­trów. Nie przej­muj­cie się jeśli nie­któ­re zdję­cia nie będą wam wy­cho­dzić gdyż na dobre zdję­cia skła­da się wiele czyn­ni­ków i nie jest to tylko cho­ro­ba Par­kin­so­na czy umie­jęt­no­ści ale także po­go­da i pora dnia.

Pro­fe­sjo­na­li­ści po­ka­zu­ją nam tylko swoje per­fek­cyj­ne zdję­cia ale nie po­ka­zu­ją nam 20 in­nych, które im nie wy­szły oraz sprzę­tu za ty­sią­ce fun­tów. Ta rada do­ty­czy apa­ra­tów kom­pak­to­wych w prze­dzia­le ce­no­wym £160 – £250 dla­te­go że je­ste­śmy po­dróż­ni­ka­mi na bu­dże­cie. Za­pa­so­wy apa­rat po­wi­nien kosz­to­wać mak­sy­mal­nie £60 i może być uży­wa­ny.

Za­uwa­ży­łem, że przy­dat­ny jest mały tri­pod. Po­mi­mo szcze­rych chęci lu­dzie w kra­jach ta­kich jak Indie, Pa­ki­stan czy Irak nie są w sta­nie zro­bić do­bre­go zdję­cia, dla­te­go o wiele ła­twiej jest usta­wić apa­rat na tri­po­dzie oraz usta­wić samo wy­zwa­lacz. Ba­rie­ra ję­zy­ko­wa oraz brak do­świad­cze­nia w ro­bie­niu zdjęć może po­waż­nie prze­te­sto­wać cier­pli­wość.

  • A więc jesteś podróżnikiem na budżecie. W porządku ale raz na jakiś czas spędź noc w lepszym hotelu i idź do lepszej restauracji. Niech twoja wyprawa nie będzie obozem przetrwania podczas którego tylko śpisz w namiocie lub tylko w pokoju z 10 innymi Białymi, którzy są tak samo spłukani jak ty.
Tadżykistan - Trasa Pamirska.

Tadżykistan – Trasa Pamirska.

  • Masz swój plan wyprawy ale nie poruszaj się koniecznie tylko po tym jednym szlaku. Czasami najciekawszymi miejscami są te, których nie ma na mapie gdyż tam ludzie są bardziej naturalni.
  • Spędzaj czas z miejscowymi ludźmi gdyż tylko wtedy jesteś w stanie poznać dobrze dany kraj. Słuchaj ich opowieści, rób notatki, ucz się. Niech będzie to twoja forma edukacji, którą na zawsze zapamiętasz.
  • Nie bądź kolekcjonerem egzotycznych wiz. Nie planuj czasu wyprawy i nie oszukuj się, że poznanie 5 krajów potrwa 5 tygodni. Zostań w kraju tak długo aż poczujesz, że jesteś zadowolony, spełniony i jesteś gotowy na jego opuszczenie. W Laosie miałem zostać 10 dni a zostałem miesiąc. W Iranie miałem zostać 3 tygodnie a zostałem 1.5 miesiąca. Nie śpiesz się bo gdy wrócisz do domu i do swojej szarej codzienności nie chcesz niczego żałować.
  • Masz plan dnia. Wiesz co chcesz zobaczyć i śpieszysz się aby zdążyć lecz nie odhaczaj tych miejsc jak listy zakupów. Czasem trzeba zwolnić aby móc się cieszyć podróżą. Dobrą rzeczą jest przerwa na obiad z dobrym widokiem na zajętych ludzi. Niech ci to sprawia przyjemność, że możesz spokojnie obserwować śpieszących się ludzi. To także jest część twojej wyprawy
  • Dzień organizacyjny. Częścią wyprawy są także dni wolne od zwiedzania i przemieszczania się, tak abyś miał czas na pranie, prace nad zdjęciami, internet i porządek w zdjęciach. Ty nie jesteś na tygodniowych wakacjach nad morzem. Ty wróciłeś z pustyni lub z wyprawy górskiej po trzech tygodniach lub podróżowałeś przez kilka tygodni po indyjskich drogach w kurzu i chaosie. Potrzebujesz się pozbierać.
  • Jeżeli zamierzacie podróżować z Białymi dziećmi, wtedy trzeba być szczególnie ostrożnym. Mam tu na myśli takie rzeczy jak: ciągłe przemieszczanie się w kiepskim transporcie, zbyt ostra lub niepewna kuchnia oraz higiena. Z dziećmi wasza wyprawa zabierze więcej czasu oraz będzie trudniejsza i trochę kosztowniejsza.
  • Poznałem jednak parę z Holandii, która podróżowała z dwojgiem małych dzieci po Indiach i radzili sobie dobrze. W większości krajów w którym byłem miejscowi zawsze są chętni do pomocy a dzieci są idealnym powodem do „przełamywania lodów”. Poza tym w chwili załadunku do tragicznych pociągów i autobusów do których wszyscy się pchają zawsze znajdzie się wiele par ciemnych rąk które będą chciały pomóc.

Kraje na­sta­wio­ne na tu­ry­sty­kę są łatwe do po­dró­żo­wa­nia dla dzie­ci i kar­mią­cych matek, dla­te­go z młodą ro­dzi­ną na­le­ży roz­waż­nie wy­bie­rać kie­run­ki. Taj­lan­dia, Laos, Kam­bo­dża i Wiet­nam są do­brze przy­go­to­wa­ne na tu­ry­sty­kę.

Nepal także ale jest to inny ro­dzaj tu­ry­sty­ki i cięż­szy stan­dard. Indie, Mon­go­lię, Tybet czy Azję Cen­tral­ną na­le­ży ko­niecz­nie wy­klu­czyć, gdyż te czę­ści świa­ta nie na­da­ją się do po­dró­ży z ma­ły­mi dzieć­mi. Trze­ba także brać pod uwagę zdro­wie ko­bie­ty, która musi mieć spo­kój pod­czas kar­mie­nia i nie może się cały czas prze­miesz­czać i żyć w cha­osie i bru­dzie.

Aby za­pew­nić dobre sa­mo­po­czu­cie Bia­łej ro­dzi­nie z ma­ły­mi dzieć­mi na­le­ży wy­bie­rać kraje do­brze przy­go­to­wa­ne, tzn. z do­brym trans­por­tem, bez­piecz­nym je­dze­niem, przy­zwo­ity­mi ho­te­la­mi, bez ma­la­rii, bez cha­osu, bez­piecz­ne i na­le­ży je­chać o od­po­wied­niej porze roku. Bia­łych dzie­ci trze­ba też pil­no­wać gdyż to one sa przy­szło­ścią na­szej rasy i naj­le­piej zro­bić po­dział obo­wiąz­ków. Ko­bie­ta zaj­mu­je się tylko dziec­kiem a męż­czy­zna wszyst­kim innym.

Starajcie się uchwycić chwilę z codziennego życia ludzi. Wietnam.

Starajcie się uchwycić chwilę z codziennego życia ludzi. Wietnam.

  • Podczas ostatniej wyprawy nauczyłem się, że w podróży przydają się gadżety, takie jak: mini laptop oraz mp3. Wyobraźcie sobie, że utkwiliście w parszywym autobusie lub pociągu przez 12h lub jest pora deszczowa, ciemna noc i nie ma gdzie pójść. W takich chwilach miło jest obejrzeć film czy posłuchać muzyki.
  • Poza tym mini laptop wspaniale się sprawdza przy zabezpieczaniu zdjęć a jego kupno z czasem się zwraca gdyż w wielu knajpach i hotelach jest dziś „free WiFi”.  Oszczędza to pieniądze na kafejkach internetowych i daje wielką niezależność i wygodę. Czasem dobrze jest sobie dać w kość ale podróż musi być też przyjemna.
  • Demokracja nie istnieje i nie ma czegoś takiego jak pełna wolność. Reżimy w krajach zachodnich i w krajach trzeciego świata polegają na tym samym a różnią się tylko tym, że u nas jest to anarchia w białych rękawiczkach natomiast tam jest to reżim ewidentny.
  • Niektóre kraje, takie jak Tybet, Palestyna czy Birma są zniewolone reżimem ewidetnym. Podróżując po tego typu krajach radzę go nie wspomagać lub przynajmniej nie wspomagać go bardziej niż już to zrobiliśmy przez swój przyjazd. W tym celu uważam, że nie powinno się korzystać z drogich hoteli, restauracji czy pociągów gdyż w ten sposób wzbogacamy tylko miejscowy reżim.
  • Zamiast tego dobrym pomysłem byłoby mieszkanie w prywatnych domach gościnnych, jedzenie w małych stoiskach i na straganach i podróżowanie z prywatnymi przewoźnikami. Nie zawsze tak się da lecz wtedy nasze dolary będą trafiały do ludzi, którzy tego na prawdę potrzebują.
  • Unikajcie demonstracji politycznych gdyż może to oznaczać kłopoty. Ja jednak jestem dobry tylko w teorii gdyż brałem udział w marszach z pochodniami i gazem łzawiącym w Bangladeszu i w Libanie. Wy jednak bądźcie mądrzejsi.
  • Zachowuj się na poziomie swojej Białej rasy.
  • My jeżdzimy na drugi koniec świata i oceniamy ludzi lecz nie wątpmy ani przez chwilę, że oni także oceniają nas. Dla Arabów czy Chińczyków wszyscy Biali są tacy sami i słyszałem już wielokrotnie, że „Europejczycy a zwłaszcza europejskie dziewczyny nie zachowują się dobrze”. Starajmy się dobrze reprezentować naszą rasę i pamiętajmy, że ludzie w dalekich krajach postrzegają świat tak samo jak ja – w kwestiach rasowych, i my także powinniśmy.
  • Doradzam też Białym kobietom aby nie ponosiły ich jadowite socjalistyczne ideologie, takie jak liberalizm czy feminizm, gdyż może mieć to bardzo złe skutki.
  • Szanuj swój kraj. W każdym kraju jest coś dobrego i złego, i rozumiem że jadąc do Malezji czy Kirgistanu można narzekać na polskie ceny lub na polityka, którego nie lubimy. To jest w porządku, jednak jeśli ktoś jeździ po świecie aby z premedytacją opluwać swój kraj i swoje narodowe symbole, to jest żałosną szumowiną o wartości szczurzego gówna, i nie zasługuje na to aby do niego wrócić.
  • Noś mały krzyż na szczęście. My jeździmy do dalekich krajów aby poznawać inny kultury lecz zauważyłem że ludzie w odległych krajach chcą się też nauczyć czegoś o naszej, a chrześcijaństwo jest przecież jej podstawą.
  • Bądźcie uczciwi w stosunku do miejscowych. Jeśli robicie zdjęcia ludzi, czasem poproszą was o ich przesłanie. Wówczas albo powiedzcie uczciwie, że nie jest to możliwe albo powiedzcie że możecie wysłać je tylko na emaila; i jeśli nie ma emaila to nie będzie zdjęć.
  • Wyobraźcie sobie, że przez rok do małej wsi w Indiach pojedzie 100 Polaków i każdy z nich będzie obiecywał że prześle zdjęcia a żadne nie dojdzie. Hindusi w końcu uznaliby cały nasz naród za kłamców i byliby zawiedzeni, czego nie chcemy.
  • Ja zapisuję emaile w zeszycie i potem przesyłam, a jeśli miejscowi ludzie nie mają emaila to mówię uczciwie że zdjęć nie będzie.
  • Podczas swoich podróży przesyłałem ludziom zdjęcia emailem do Malezji, Turcji, Iraku, Birmy i wielu innych krajów. (Okłamywanie miejscowych jest jak zabawa w angielskiego polityka: „wybierzcie mnie a zmniejszę imigrację” – a więc go wybrali, a on powiększył imigrację).
  • Zrób coś dobrego dla miejscowych ludzi. Niezależnie od twojego charakteru czy poglądów politycznych warto jest czasem pomóc. Gdy byłem w Kalkucie pomagałem w Szpitalu Umierających Matki Teresy gdzie opiekowałem się ludźmi bardzo często stojącymi nad grobem.
  • Karmiłem ich, podawałem wodę i lekarstwa i starałem się aby ich czas ze mną był przyjemny. Czasem też zawijałem ich ciała w prześcieradła, wkładałem do trumien i wynosiłem na zewnątrz aby byli pochowani. Dla niektórych była to emocjonalnie zbyt ciężka praca ale ja świetnie dawałem sobie radę i zawsze wykonywałem swoją pracę z uśmiechem. Dawanie i ofiarowanie pomocy wzbogaca duszę.

Na Sri Lance da­wa­łem misie plu­szo­we dzie­ciom a w Ban­gla­de­szu ku­po­wa­łem dzie­ciom her­ba­tę i ciast­ka na ulicy. W In­diach ku­po­wa­łem od naj­bar­dziej po­trze­bu­ją­cych a nie­któ­rym da­wa­łem cza­sem je­dze­nie i na­po­je.

Nie uwa­żam się za mi­lio­ne­ra, lecz myślę że po­przez drob­ną pomoc staję się lep­szym czło­wie­kiem i do­brze re­pre­zen­tu­ją Pol­skę. W Ban­gla­de­szu po­ma­ga­łem bied­nym lu­dziom zbie­rać chrust i za­wsze zo­sta­wiam mały na­pi­wek. Także, w wielu kra­jach słoń­ce nie zna li­to­ści a miej­sco­wych ludzi nie stać na oku­la­ry prze­ciw­sło­necz­ne.

To jest wła­śnie naj­bar­dziej prak­tycz­ny pre­zent o jakim moge po­my­śleć, lecz nie na siłę, tylko wtedy gdy kogoś lu­bi­cie. Pa­mię­taj­my, że my tym lu­dziom nic nie je­ste­śmy winni, ale mo­że­my być dla nich mili jeśli na to za­słu­żą.

! Prze­strze­gam tylko aby dobre uczyn­ki nie za­mie­ni­ły się w na­iw­ność. W In­diach dzia­ła­ją gangi, które oka­le­cza­ją dzie­ci aby te już za­wsze że­bra­ły i od­da­wa­ły im pie­nią­dze.

Także, Biała ko­bie­ta która je­dzie na wy­ciecz­kę z grupą mu­zuł­ma­nów czy Hin­du­sów jest po pro­stu nie­skoń­cze­nie głu­pia i stwa­rza wa­run­ki do bycia zgwał­co­ną. Dzie­ci w In­diach to wspa­nia­le wy­szko­le­ni zło­dzie­je i oszu­ści, także każdy po­dróż­nik który chce ofia­ro­wać pomoc musi kie­ro­wać się przede wszyst­kim zdro­wym roz­sąd­kiem.

W każ­dym kraju jest wiele or­ga­ni­za­cji do­bro­czyn­nych, które prze­ka­żą nasze pie­nią­dze na wła­ści­we cele, i jest to o wiele lep­szy spo­sób niż danie pie­nię­dzy przy­pad­ko­wo na­po­tka­nym oszu­stom na Sri Lance, któ­rzy zbie­ra­ją na szko­ły i szpi­ta­le, które nie ist­nie­ją.

Wygląda na to, że jestem gotowy do akcji. Birma.

Wygląda na to, że jestem gotowy do akcji. Birma.

  • Za­ku­py. Uwa­żam, że na­le­ży ko­niecz­nie wy­ko­rzy­stać ni­skie ceny w kra­jach Azji i robić duże za­ku­py – zwłasz­cza, że jest to dobre dla nas i dla nich.
  • W Ira­nie ku­pi­łem sprzęt do go­to­wa­nia, na Sri Lance kilka rze­czy do domu a w Tur­cji, w Jor­da­nii i w Iraku ku­pi­łem per­fu­my, spodnie i adi­da­sy. W Ira­nie ku­pi­łem kilka par butów, ki­lo­gra­my róż­nych her­bat i dak­ty­le, a także więk­szą wa­liz­kę aby to wszyst­ko za­pa­ko­wać.
  • Uwa­żam, że trze­ba ku­po­wać jak naj­wię­cej, tym bar­dziej, że na przy­kład 100ml per­fum w An­glii kosz­tu­je nawet £80 i wię­cej, a w Iraku czy w Tur­cji tylko w gra­ni­cach £5-£10. Wi­dzia­łem też po­dróż­ni­ków, któ­rzy ku­po­wa­li całe wa­liz­ki al­ko­ho­lu i pa­pie­ro­sów, tak że potem zwra­ca­ło im się za lot i nawet za utrzy­ma­nie pod­czas po­dró­ży.
  • Po­li­cił­bym też Chiny, gdzie ceny są wy­jąt­ko­we tanie, lecz nie­ste­ty ja­kość jest fa­tal­na. Na pewno w Chi­nach i w Wiet­na­mie nie na­le­ży ku­po­wać butów choć w Wiet­na­mie udało mi się kupić kurt­kę „North Face”, którą potem sprze­da­łem mo­je­mu an­giel­skie­mu są­sia­do­wi.
  • Nie­któ­rzy spryt­ni po­dróż­ni­cy robią nawet za­mó­wie­nia wśród zna­jo­mych i ko­lek­cjo­ne­rów; i mogą to być tak wy­szu­ka­ne rze­czy jak pu­deł­ka po za­pał­kach z eg­zo­tycz­nych kra­jów, nic nie warte lecz bar­dzo in­te­re­su­ją­ce wa­lu­ty, oraz znacz­ki pocz­to­we. W Du­ba­ju, Hong Kongu, Sin­ga­pu­rze i przede wszyst­kim w In­diach po­le­cam kupić złoto, a na Sub­kon­ty­nent In­dyj­ski na­le­ży wziąć apa­rat fo­to­gra­ficz­ny, te­le­fon ko­mór­ko­wy i ka­me­rę video.
  • W Hong Kongu można kupić nowy I Phone i sprze­dać go z zy­skiem w In­diach, także ruch jest w obie stro­ny. Sta­ram się w tym aka­pi­cie zmniej­szyć Wasze kosz­ty po­dró­ży i mam na­dzie­ję, że po­mo­głem.
  • Tu­ry­sty­ka me­dycz­na. W tym pa­ra­gra­fie nie chcę oma­wiać wiel­kich ope­ra­cji, lecz je­dy­nie drob­ne za­bie­gi. Każdy musi cho­dzić do den­ty­sty i na przy­kład w An­glii jest to bar­dzo droga usłu­ga.
  • U pol­skie­go den­ty­sty można za­pła­cić za plom­bę około £100-£120, a le­cze­nie ka­na­ło­we kosz­tu­je nawet £500. Sły­sza­łem że jeden an­giel­ski den­ty­sta chciał £1200 za le­cze­nie ka­na­ło­we i nowa ko­ron­kę; i jest to oczy­wi­ście wia­do­mość, po któ­rej pa­cjent czuje się jakby miał zde­rze­nie z au­to­bu­sem.
  • W Pol­sce za­leż­nie czy jest to duże mia­sto czy mała wieś, ceny wa­ha­ją się od około £20 do £40, co tłu­ma­czy dużą po­pu­la­cję An­gli­ków. Jed­nak na Fi­li­pi­nach można to zro­bić za je­dy­ne $25.
  • Cała Au­stra­lia jeź­dzi na Fi­li­pi­ny do den­ty­sty, choć nie tylko. Można też spró­bo­wać w Taj­lan­dii gdzie także jest wielu do­brych den­ty­stów. !Uwaga. Nie mówię aby Po­la­cy miesz­ka­ją­cy w War­sza­wie le­cie­li do Ma­ni­li czy Bang­ko­ku po dwie plom­by, ale po­dróż­ni­cy bę­dą­cy aku­rat w Azji po­łu­dnio­wo-wschod­niej po­win­ni wy­ko­rzy­stać tą szan­sę.
  • Ko­bie­tom przy­po­mnę, że cen­trum ope­ra­cji pla­tycz­nych jest Korea Płd i Agen­ty­na, choć nie piszę tego aby pro­mo­wać tego ro­dza­ju ope­ra­cje.
  • Wy­obraź­my sobie, że ład­nej Pani wy­sko­czył pryszcz na czole o wiel­ko­ści tru­skaw­ki i nie może się go po­zbyć. Jeśli ta Pani jest w Azji Wchod­niej to warto się za­sta­no­wić.
  • Poza tym radzę też iść do fry­zje­ra, gdyż w Wiet­na­mie czy w Bir­mie fry­zje­rzy są bar­dzo do­brzy, a jest kilka razy ta­niej niż w kra­jach eu­ro­pej­skich.
  • Nie zra­żaj­cie się tru­da­mi po­dró­ży. Za­pew­niam, że za­wsze może być trud­niej. Ciesz się pięk­nem przy­ro­dy i tym że masz szan­sę być w nie­za­po­mnia­nych miej­scach które kształ­tu­ją hi­sto­rię two­je­go życia. Pa­mię­taj też, że ty nie wal­czysz z ko­lej­ną górą, z pu­styn­ną burzą czy z mon­su­no­wym desz­czem ale tylko z wła­sny­mi sła­bo­ścia­mi. Bądź silny.

Życzę po­wo­dze­nia w po­dró­ży,

Marcin Malik    http://www.kompas.travel.pl

Komentowanie możliwe tylko przez zarejestrowanych Użytkowników

CoalaWeb Social Links

Opublikuj: