Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.
A A A

W tym momencie poszkodowany Stanisław K. zażądał, aby w protokole umieścić wpis, że został zabity, a nie pobity przez syna Edwarda. Mimo tego oświadczenia nie może być mowy o przestępstwie morderstwa, bo Stanisław K. dalej siedział w tym czasie na krześle.

*** Piotr M. wielokrotnie wzywał policję, bo  jest straszony przez ludzi, którzy posiadają skrzydła i latają nad jego domem. Zaprzecza, jakoby to byli sąsiedzi. Policja nie stwierdziła obecności nieznanych istot, sąsiedzi też nie widzieli żadnych latawic oprócz ptaków i samolotów.

 

*** Kobieta miała obawy o  swoje życie i zdrowie. Mogły zrodzić się w jej umyśle na skutek przeciążenia umysłowego. Pośrednio o takiej przyczynie zachowania świadczy duża ilość książek w mieszkaniu rozmówczyni. Są to pozycje z zakresu historii i filozofii, gatunkowo ciężkie, zwłaszcza filozofia Platona.

*** Obywatel miał ranę głowy w okolicy za lewym uchem, głęboką, mocno krwawiącą, przypuszczalnie zadaną tępym narzędziem. Zapytałem, co  się stało, gdzie jest sprawca? „Nic się nie stało, wyjebałem się” – odpowiedział. Oświadczyłem, że jestem z policji, choć to było widać po  mundurze, ale ofiara kazała mi spierdalać.

*** Remigiusz P. zapytany przeze mnie, z jakich przyczyn jechał swoim samochodem torami kolejowymi zamiast drogą publiczną, narażając się na ewen tualne spotkanie z  pociągiem towarowym, odpowiedział mi, że żaden pociąg mu niestraszny, a ponadto do miejscowości, gdzie zdążał wraz z pewną panią, nie ma dobrej drogi, tylko same wertepy, dlatego wybrał jazdę torami kolejowymi.

Internet

Komentowanie możliwe tylko przez zarejestrowanych Użytkowników

CoalaWeb Social Links

Opublikuj: