Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.
A A A

Pracuję „na kasie”. Dzisiaj zakupy u nas w sklepie robił sąsiad z trzyletnim synkiem. Podał mu chipsy i powiedział: „Daj to tej ładnej pani kasjerce do skasowania”. Chłopiec spojrzał na  mnie, później na  tatę i poszedł do kasy obok, do koleżanki.

*** Klient, który zarezerwował pokój u nas w hotelu przez internet, zadzwonił i  zapytał, czy musi zgłosić się do recepcji po klucz. Rozbawił mnie absurd tej sytuacji i w myślach odpowiedziałem mu: „Nie, głupku, zrobiłeś elektroniczną rezerwację, więc wyślemy ci klucz mailem”. Problem w tym, że wypowiedziałem to na głos...

 

*** Moja żona w trakcie pierwszej ciąży miała przeróżne zachcianki jedzeniowe. A to truskawki w środku zimy, a to masło orzechowe w środku nocy. Teraz ponownie jest w ciąży, ale tym razem ma smaka tylko i wyłącznie na jedną rzecz – kocią karmę! Zjada jej więcej niż oba nasze koty razem i powoli zaczynam się bać o zdrowie dziecka.

*** Trafiłem na  złodziei ze  specyficznym poczuciem humoru. Ukradli mi wszystkie koła wraz z nowymi oponami, ale nie byli całkiem bezduszni. Auto zostawili na pustakach, a za wycieraczkę wcisnęli całodobowy bilet autobusowy.

*** Musiałam wyjść z domu wcześniej, więc naszych dwóch synów ubierał mąż. Odbieram ich z  przedszkola, a starszy wyskakuje do mnie z wyrzutem: „A tata mi nie ubrał majtek!”. Młodszy się wtedy cały rozpromienił i powiedział: „Za to ja mam na sobie dwie pary”...

*** Zagadnęła mnie ostatnio fajna dziewczyna w autobusie. Świetnie nam się rozmawiało i gdy wysiadała, dała mi  swój numer telefonu. Wysłałem do niej dzisiaj pytanie, czy nie chciałaby się spotkać ze mną wieczorem, na co odpisała: „Zaczepiłam cię tylko dlatego, że miałeś ciastka, a ja umierałam z głodu. Nie podobasz mi się. Skasuj mój numer”.

yafud.pl 

Komentowanie możliwe tylko przez zarejestrowanych Użytkowników

CoalaWeb Social Links

Opublikuj: