Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.
A A A

Ostatni weekend lutego 2018 r. przejdzie do historii Słowacji. Dziennikarskiej, politycznej i  kryminalnej. W  miejscowości Velká Mača niedaleko Bratysławy, w domu pod lasem, odkryto w niedzielę wieczorem zwłoki dwojga młodych ludzi. Jána Kuciaka (27 l.), dziennikarza śledczego internetowego dziennika Aktuality.sk, i jego narzeczoną Martinę Kušnírovą (27 l.) zastrzelono w „profesjonalny„sposób”. Jána jednym strzałem w klatkę piersiową, a Martinę strzałem w głowę. Zdaniem ekspertów zbrodni dokonano już w piątek przed weekendem. Dlaczego?

 

Policja przypuszcza, że  zbrodnia może mieć związek z  pracą młodego, zdolnego dziennikarza, który pisał o  machinacjach z  podatkiem VAT, defraudacjach funduszy unijnych i interesach mafijnych.

Jeden z jego ostatnich tekstów dotyczył kontrowersyjnego biznesmena, a wcześniej kandydata na  prezydenta Bratysławy Mariána Kočnera i jego podejrzanych interesów deweloperskich. Chodzi o bratysławski luksusowy kompleks mieszkalny. Projekt, mimo dotacji unijnej, zakończył się plajtą. Marián Kočner wygrażał dziennikarzowi, że „zacznie zbierać brudy dotyczące jego rodziny i je opublikuje”.

Powiedział też: „Poświęcę szczególną uwagę panu, pańskiej matce, pańskiemu ojcu i rodzeństwu”. Kuciak powiadomił o tych pogróżkach policję. Pod koniec października 2017 r. skarżył się jednak na Facbooku, że upłynęły 44 dni od momentu zgłoszenia, ale nic się w tej sprawie nie dzieje.

Kočner natomiast twierdzi, że Kuciakowi nigdy nie wygrażał i nie wiedział, że dziennikarz zawiadomił policję w związku z jego osobą. Kuciak ponad rok zbierał też materiały na temat dotacji unijnych płynących na wschód Słowacji, do mieszkających tam Włochów podejrzewanych o związki z  jedną z  najniebezpieczniejszych włoskich grup przestępczych – ’Ndranghetą z Kalabrii – oraz o związkach tych Włochów z ludźmi z najbliższego otoczenia słowackiego premiera Roberta Fico.

Zajmujący się tą tematyką dziennikarz francusko-kanadyjski Tom Nicholson, który wymieniał z Kuciakiem informacje, przypuszcza, że właśnie lokalna komórka włoskiej mafii mogła być zainteresowana likwidacją niewygodnego dziennikarza, który zamierzał opublikować zgromadzony materiał.

Słowacki publicysta śledczy Radovan Bránik w  rozmowie z  portalem Aktuálně.cz twierdzi, że  za  śmierć Kuciaka i jego narzeczonej odpowiada mafia, ale nie włoska, tylko słowacka, prawnicza.

Nieliczna, silnie skorumpowana część sędziów wysokiego słowackiego sądu stworzyła przemysł produkujący dziesiątki wyroków, które wąskiej grupie osób umożliwiły zbicie gigantycznych majątków. Grupa z biegiem czasu zbudowała państwo w  państwie. Tak silne, że zdaniem Bránika obawiają się go premier Fico i jego minister spraw wewnętrznych...

Zamordowany Kuciak ponoć nieostrożnie zahaczył o ten temat.

Reakcje

Na konferencji prasowej zorganizowanej przez rząd słowacki po tragicznym wydarzeniu wystąpił szef partii SMER premier Robert Fico wraz z szefem policji Tiborem Gašparem i  ministrem spraw wewnętrznych Robertem Kaliňákiem. Premier przyniósł na konferencję i położył na stół milion euro.

Oświadczył, że rząd zamierza przeznaczyć tę kwotę dla osoby, która udzieli informacji pozwalającej ująć mordercę. Zaszokowani dziennikarze zarzucili policji, że nie poczyniła żadnych kroków w kwestii ochrony dziennikarza, który czuł się zagrożony. Minister Kaliňák oświadczył, że niektórym dziennikarzom śledczym już ochronę policyjną zapewnił.

Premier Fico powiedział, że nie poczuwa się do odpowiedzialności i dodał: „Nie można kojarzyć z morderstwem osób bez podania dowodów ich winy”.

Sprawę śmierci dwojga młodych ludzi bada grupa złożona z przedstawicieli policji, prokuratury i służb specjalnych. Jej członkiem jest też redaktor naczelny dziennika internetowego Aktuality.sk Peter Bárdy, dla którego zamordowany dziennikarz pracował.

Powiązania

Trzy dni po  odkryciu morderstwa, Aktuality.sk opublikował napisany przez Kuciaka demaskatorski tekst, którego jednak dziennikarz już nie zdążył dokończyć. Informuje w nim, że na terenie wschodniej Słowacji, dzięki wzajemnej koordynacji i  współpracy, działają przedstawiciele czterech włoskich mafijnych rodzin z  Kalabrii, kolebki ’Ndranghety.

Zajmują się tam rolnictwem, bioenergetyką i prawdopodobnie dystrybucją narkotyków. Zarządzają ogromnymi połaciami ziemi, na którą otrzymują wielomilionowe dotacje. Wątpliwa jest jednak legalność tych dopłat. Aktu ality.sk udokumentowały kilka przypadków naruszania przepisów.

Na przykład gdy firma żądała wypłaty środków za obszar wielokrotnie większy od tego, na którym w rzeczywistości gospodarowała, lub za grunty, których nie miała prawa użytkować.

Tekst informuje też o powiązaniu z członkami mafii Márii Troškovej, najbliższej asystentki premiera Roberta Fico, byłej modelki i finalistki konkursu Miss Universe z roku 2007.

Ta  współpracowała najpierw z Włochem Antoninem Vadalą, powiązanym z mafią kalabryjską. Najpewniej z jego polecenia stała się w 2014 roku asystentką posła partii SMER Viliama Jasaňa, a już w roku 2015 dostała pracę w Urzędzie Rady Ministrów jako najbliższa asystentka Roberta Fico.

Z kolei portal Pluska.sk podaje, że atrakcyjną asystentkę łączą z premierem stosunki nie tylko służbowe. W 2016 roku premier Fico mianował wspomnianego już Viliama Jasaňa dyrektorem biura i sekretarzem Rady Bezpieczeństwa Państwa. Jasaň otrzymał dostęp do tajnych dokumentów. Podlega bezpośrednio premierowi.

Ma jednak biznesowe związki z Vadalą i jego bliskimi, którzy przejęli agencję ochrony Prodest należącą wcześniej do Jasaňa. Slavomír Jasaň, syn sekretarza, ciągle ma z Włochami spółkę joint venture – AVJ Real.

Co się już stało

Niespodziewanie do  dymisji podał się słowacki minister kultury Marek Maďarič. Podczas konferencji prasowej powiedział, że nie potrafi zmierzyć się z faktem, iż podczas jego kadencji zamordowano dziennikarza.

Według dziennika SME przez lata był sojusznikiem premiera Fico i jego partii SMER, ale już od roku krytykuje kierunek, w którym partia zmierza. Mária Trošková i Viliam Jasaň poinformowali, że do momentu zakończenia śledztwa opuszczają stanowiska w Urzędzie Rady Ministrów.

Swoją decyzję uzasadnili we wspólnym oświadczeniu tak: „Kojarzenie przez niektó- rych polityków i media naszych nazwisk z tym ohydnym czynem (morderstwem dziennikarza) przekracza dopuszczalne granice.

Opuszczamy swoje stanowiska dlatego, że nasze nazwiska są wykorzystywane w walce politycznej przeciwko premierowi Robertowi Fico”. Czwartego dnia po odkryciu morderstwa policja zatrzymała w Michalovcach na terenie wschodniej Słowacji włoskiego biznesmena Antonina Vadalę i kilku jego krewnych.

Policjantom towarzyszył w tej akcji sam szef słowackiej policji Tibor Gašpar. Jego dymisji oraz odwołania ministra spraw wewnętrznych domaga się słowacka opozycja. Policja tymczasem podjęła równoległe śledztwo w kręgach słowackiego Sądu Najwyższego.

Mogło być pięknie

Zdruzgotana matka zamordowanej Martiny Zlatica Kušnírova powiedziała portalovi Pluska.sk, że jej córka poznała Jána Kuciaka na studiach w Nitře. Znali się pięć lat. Planowali ślub. Miał się odbyć 5 maja w Prešovie.

Kupili stary domek i remontowali go z pomocą braci Martiny. Zlatica wiedziała, czym zajmuje się jej przyszły zięć, i obawiała się o los obojga.

„Janko mi mówił, że grozi mu najwyżej doniesienie karne, z którym zawsze można sobie poradzić, że mam się nie bać. A Martinka dodawała, że nie powinnam oglądać tylu filmów kryminalnych i że nie żyjemy w Ameryce, gdzie takie rzeczy się dzieją. A spójrzcie, jak to się skończyło...”.

Słowacja protestuje

W piątek 2 marca w miejscowości Gregorovce niedaleko Prešova odbył się pogrzeb Martiny Kušnírovej. Młodą kobietę pochowano w białej sukni ślubnej z welonem.

W Bratysławie i dziesiątkach innych miast Słowacji protestowały w tym czasie tłumy ludzi. W samej stolicy około 20 tysięcy osób. Ludzie nieśli transparenty „Atak na dziennikarzy = atak na nas wszystkich”,

„Nie chcemy żyć w mafijnym państwie –  #ALLFORJAN”. Część demonstrantów kontynuowała protest przed siedzibą rządu słowackiego. Ludzie domagali się dymisji premiera Roberta Fico i całej jego ekipy rządzącej.

Pogrzeb Jána Kuciaka odbył się w sobotę 3 marca w Štiavniku w północno-zachodniej części Słowacji. Dziennikarza pochowano w garniturze ślubnym. Słowacy zamierzają kontynuować protesty przeciwko swojemu rządowi.

EWA KLOSOVÁ  "Angora" nr 10/2018 

Zamieszczamy,  w celach informacyjno-edukacyjnych, mniej niż 10% przedruków  zawartości   ANGORY. Do poczytania kilkadziesiąt ciekawych  stron https://www.angora.com.pl  lub wydanie papierowe  w każdy poniedziałek. Cena tylko 5 zł.                                                                                                       

   Tygodnik ANGORA dostępny  również na iPad i iPhone darmowa aplikacja.

 Wpisz w przeglądarkę: https://itunes.apple.com/app/tygodnik-angora/id428646005

Komentowanie możliwe tylko przez zarejestrowanych Użytkowników

CoalaWeb Social Links

Opublikuj: