Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.
A A A

Kiedyś matura była wyznacznikiem pewnej wiedzy, umiejętności myślenia itp. Obecnie nic to nie znaczy, także studia nie gwarantują jakiegoś poziomu umysłowego. O ilu politykach z wyższym wykształceniem chciałoby się powiedzieć jak ten góral: uconyście panie, ale głupi.

 

* * *

Rząd przyznał sobie premie po około 70 tys. zł, a pani premier Szydło przyznała taką premię sobie samej – po co się krępować? No i zaczęli dyskusje w mediach o zbyt niskich płacach dla fachowców (dowiedzieliśmy się, że to są fachowcy!). Mowa była nawet o tym żeby przeprosić byłą wicepremier Bieńkowską, którą krytykowali kiedyś za podsłuchaną rozmowę, w której wyraziła opinię, że wiceminister w resorcie finansów, który zgodzi się na pensję 6 tys. zł miesięcznie, to dureń lub złodziej.

 

W sumie administracja otrzymała z rąk pani Szydło 200 mln zł.

Hasłem wrednej zmiany powinno być „Kasa, misiu, kasa!” i „Nie matura leć chęć szczera”.

Wicepremierowi Gowinowi zdarzyło się podobno – jak utrzymuje Hazelhard – powiedzieć kiedyś coś sensownego (ale dowody, dowody!), ale nie widziałem żeby zrobił coś sensownego. Teraz błysnął intelektem i powiedział, że kiedy pracował jako minister w rządzie PO, to zdarzało się, że nie starczało mu do pierwszego (miał trójkę dzieci na utrzymaniu, które studiowały). Biedny Gowin zarabiał wtedy około 200 tys. zł rocznie. Ciekawe: jak sobie dawali radę zwykli obywatele w podobnej sytuacji. Teraz Gowin zarabia 17 tys. zł miesięcznie plus diety poselskie i jakoś wiąże koniec z końcem.

Gowin uważa, że władza i opozycja powinny się dogadać i od nowej kadencji władza powinna zarabiać o wiele więcej „bo niektórzy wiceministrowie biedują”. To gadanie o dogadywaniu się brzmi śmiesznie, bo PiS robi co chce i nie dogaduje się z opozycją w żadnej sprawie. Chodzi o pokazanie, że po prostu władzy się należało, to wzięła.

A problem pana Gowina daje się łatwo rozwiązać. Kiedy byłem mały, to oczywiście chciałem być lotnikiem. Ale któregoś dnia mama zabrała mnie do budynku, w którym była winda obsługiwana przez windziarza – regulował jej jazdę ruchomą dźwignią. Bardzo wtedy zachciało mi się być windziarzem! Miałem więc dylemat – co wybrać? Mama rozwiązała ten problem. Powiedziała: Możesz być pilotem, a jak kończysz latać i wracasz na ziemię to możesz wtedy być windziarzem.

Pan Gowin może w dzień być wicepremierem i ministrem, a wieczorem może sobie dorobić do pensji jako nocny stróż.

Znalezione obrazy dla zapytania memy gowin

* * *

Jerzy Owsiak:

Na mocy planowanych przepisów minister, a więc polityk, otrzyma uprawnienie do tego, by samodzielnie, pod pretekstem swobodnej oceny działalności i celów Fundacji, do Finału nie dopuścić. Ten sam polityk będzie miał możliwość „przejęcia” zebranych w Finale WOŚP środków, wskazując wybrany przez siebie bez żadnych konsultacji cel i tylko na ten wskazany cel WOŚP będzie miała możliwość wydatkowania „finałowych” pieniędzy.

* * *

Trzeba się wdrażać do takiego pisania, które nie obrazi ani państwa, ani narodu polskiego. Taka obraza może pociągnąć za sobą kary i szykany.

Czytam: Tylko w administracji PiS wymieniło ponad 11 tys. osób. Urzędników zastępują krewni, koledzy, kolesie.

Tak nie wolno pisać. Naród polski wybrał tę władzę i spełnia ona żądania i oczekiwania narodu. Jeżeli wymieniła urzędników, to znaczy, że tak trzeba było. Ktoś, kto to kwestionuje, obraża naród i źle wyraża się o państwie. Może więc trzeba pisać tak:

Zgodnie z obietnicami PiS oczyścił kadry urzędnicze w państwie, pozbywając się osób o wątpliwej reputacji, leniwych i nastawionych wrogo do zwykłych ludzi częściowo były to postkomunistyczne „złogi” które chroniła poprzednia władza. Osoby zwolnione zastąpiono sprawdzonymi ludźmi. Reszta urzędników po reedukacji stanie się równie odpowiedzialna jak nowi pracownicy. PiS jeszcze raz spełnił obietnicę poprawy sprawności państwa – tak jak obiecywał to przed wyborami.

* * *

Wydaje nam się, że władza czy Kościół mogą coś Polakom narzucić – to złudzenie. Owszem, narzucą przepisy, ale tylko takie, które nie będą kolidowały z nawykami ludzi. Jeszcze w czasach PRL prowadzono kampanię trzeźwości i władze wraz z Kościołem propagowały jeden z miesięcy jako „miesiąc trzeźwości”. Okazało się, że spożycie alkoholu w tym miesiącu nie tylko nie zmalało, ale nawet wzrosło.

 

Podobnie jest z myśliwymi. Jarosław Kaczyński chciał, żeby do prawa łowieckiego wprowadzić zakaz uczestnictwa dzieci w polowaniach. Posłowie pracujący nad nową ustawą, także ci z PiS, zagłosowali w komisji przeciw takim ograniczeniom. No bo jak nauczyć dziecko szacunku dla życia, jeśli nie zobaczy jak się rani, zabija i oprawia zwierzęta, często wcześniej wyhodowane dla myśliwych?

Jak podaje OKO.press:

  • nie wycofano się z karania grzywną za umyślne przeszkadzanie w polowaniu;
  • pozostaje zapis, że przy ustalaniu listy gatunków łownych myśliwi będą się kierować tradycją łowiecką;
  • nie wprowadzono całkowitego zakazu dokarmiania dziko żyjących zwierząt;
  • nie ma zakazu stosowania amunicji ołowianej;
  • nie przyjęto poprawki, nakazującej odsunięcie polowania o co najmniej 250 m od zabudowań mieszkalnych, pozostaje 150 m;
  • odrzucono postulat obowiązkowego informowania społeczeństwa o polowaniach zbiorowych i indywidualnych w publicznie dostępnych internetowych książkach polowań.

Zaakceptowano tylko zakaz używania żywych zwierząt do szkolenia, prób i konkursów psów myśliwskich i ptaków łowczych.

Jednak gdy zrobił się szum, dokonano pewnych poprawek i przegłosowano je w sejmie. Zakazano nieletnim do 18. roku życia brać udział w polowaniach. Zrezygnowano z kar za przeszkadzanie w polowaniach, nie będzie też zbiorowych łowów w parkach narodowych. Reszta bez zmian.

Kaczyński będzie musiał położyć uszy po sobie. 120 tys. myśliwych plus ich rodziny, to duży elektorat, zorganizowany w obronie swoich przywilejów. Będzie musiał złożyć symboliczną ofiarę z mordowanych zwierząt – polityka (?) przede wszystkim.

* * *

WTVP Info w „Salonie dziennikarskim” miała miejsce dyskusja, w której ks. Henryk Zieliński podzielił się swoimi poglądami na Żydów:

 

Dla niereligijnego Żyda albo syjonisty prawdą jest to, co służy interesom Izraela. Jest inna koncepcja prawdy. Dla nas prawda oznacza zgodność tego, co ja mówię z faktami. Dla Żyda prawda oznacza zgodność tego, co on mówi z dobrem. Ale dobrem przez niego pojętym.

Jeżeli to jest Żyd religijny, to prawda oznacza zgodność z dobrem, którym jest Bóg, z panem Bogiem, czego Bóg chce. Natomiast jeżeli to jest Żyd niereligijny albo syjonista, to prawda dla niego jest czymś albo zupełnie subiektywnym, albo prawdą będzie to, co będzie służyło interesom Izraela.

Prowadzący nie zareagował. No cóż, mamy różne opinie i tak się pięknie różnimy. Przecież ksiądz nie zadeklarował, że jest antysemitą.

Kościół też się nie odniósł do tej wypowiedzi, bo nie wtrąca się do wypowiedzi swoich poszczególnych kapłanów, co najwyżej zakaże wypowiadania się ks. Bonieckiemu czy ks. Lemańskiemu, którzy swoimi wystąpieniami wprowadzają zamęt w umysłach wiernych. Ale wszelkie uwagi z zewnątrz, krytykujące jakiegoś kapłana, traktowane są jako atak na cały Kościół.

* * *

Ci, co grywają w brydża, wiedzą, że czasem zdarza się pomylić i dorzucić nie tę kartę, którą się zamierzało dać. W tzw. brydżu rodzinnym podchodzi się do tego tolerancyjnie i pozwala delikwentowi naprawić pomyłkę. Mój przyjaciel w takich przypadkach bywał nieprzejednany. Mówił: – Szlachcic się nie cofa i nie pozwalał naprawić błędu.

 

Podobne podejście cechuje Kaczyńskiego i wszystkich jego akolitów którzy się go obawiają. Popełni błąd, ale się nie cofa. Próbuje wymusić na innych akceptację swojej postawy. Wygłupiono się z ustawą o IPN (moim zdaniem — nie był to błąd, ale celowe działanie), zrobił się szum międzynarodowy i w kraju, ale tym bardziej przyspieszono przepchnięcie ustawy i jej podpisanie. Teraz wprawdzie zapewnia się wszystkich że ustawa nie będzie działać (na jakiej podstawie?!), próbuje się dogadać z władzami Izraela i USA, ale głośno się mówi o tym, że żadnych zmian ustawy nie będzie – po prostu PiS wyjaśni swoim rozmówcom że się mylą.

Zakończyły się pierwsze rozmowy polsko-izraelskie. Podobno zaletą jest to, że się ze sobą rozmawia. Wydaje się, że stanowisko polskiego rządu jest takie, jak w tej anegdocie:

Do portu w Odessie wpłynął cudzoziemski statek. Marynarz na brzegu woła do skośnookiego marynarza na statku: – Dawaj pletniu!
Skośnooki kręci głową że nie rozumie.
– Parlevu france? – pyta marynarz.
Znowu kręcenie głową.
– Parlare italiano?
jw.
Sprechen sie deutsch?
jw.
– Do you speak English?
– Yes!
– Nu, pletniu dawaj!

Ustawa o IPN nie jest wyjątkiem. Jakiekolkowiek  głupstwa uchwali wredna zmiana, to trzyma się tego kurczowo, licząc że innym może wreszcie się znudzi naciskanie na zmianę jej postawy, szczególnie krajom, dla których interesy z Polską powinny być ważniejsze. Faktycznie, USA tolerują Turcję, gdzie jest autorytarny rząd, niszczy opozycję, morduje Kurdów – sojuszników Ameryki, współpracował z ISIS – wrogami Ameryki itd.

Bo lepiej mieć Turcję w NATO jako sojusznika, niż dopuścić do jej odpadnięcia i sojuszu z Rosją. Polska jest usadowiona blisko Rosji, więc może się przydać, zresztą kupuje amerykańską broń, a co tam u siebie robi, to w końcu nie takie ważne, byleby nie ucierpiały na tym amerykańskie firmy. Więc PiS postępuje jak pewien mój znajomy profesor, który mawiał, że nawet gdyby go żona przyłapała z kartami w ręku, to nigdy się nie przyzna że gra w brydża.

* * *

Ministerstwo Głupich Kroków zabrało się za sklepy pracujące w niedzielę. Potrzebny będzie podręcznik do zrozumienia czy otwierając sklep w niedzielę przekracza się prawo i grozi za to kara pieniężna, czy nic podobnego – wolno handlować. Prawo jest tak skonstruowane, że od władz zależy interpretacja.

 

Zdjęcie użytkownika Sztuczne Fiołki.

* * *

Mało kto już pamięta zawirowania związane z likwidacją Wojskowych Służb Informacyjnych przez Macierewicza. Wtedy zabrano tajne dane zbierane przez te służby i wożono je gdzieś. Pisano potem że Macierewicz ma haki na wiele osób.

 

Teraz czytam o zmianach w regulacjach dotyczących ewidencji ludności i aktów stanu cywilnego, uchwalonych przez sejm. Pozwoli to służbom specjalnym pobierać i gromadzić dane o prywatnych sprawach obywateli: rozwodach, pozamałżeńskich dzieciach czy zmianie płci, itd. Służby i tak w praktyce mogą sobie zbierać wszelkie dane i nie muszą się tłumaczyć przed sądami, ani meldować że zniszczyły zebrane dane kogoś, kogo podsłuchiwały przy okazji (a mają taki obowiązek). Te dane można sobie zabrać i mieć nawet po odsunięciu od władzy. Te dane to duża władza nad wieloma ludźmi.

* * *

HAZELHARD wymyślił, że programy dla szkół powinni pisać profesorowie PAN. Mam nadzieję że jeszcze nie jest tak źle. Zresztą, niech piszą i publikują w Internecie – będzie można sobie poczytać. Ale zdaje się impulsem do napisania takich programów będzie dopiero zaproszenie tych profesorów do współpracy przez minister Zalewską. Trzeba będzie więc poczekać aż PiS wymieni te PAN-owskie złogi na swoich.

Poniżej – marzenie Hazelharda:

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\marzenie hazelharda.jpg

„Sztuczne fiołki”

* * *

Wydawało się, że już słyszeliśmy za życia tyle bełkotu, że nic nie jest w stanie nas zadziwić. A tu 1 marca br. władza urządziła nam Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Wystąpiło wielu mówców, ale palma pierwszeństwa należy się panu premierowi. Powiedział:

 

Wasze męstwo, wasza odwaga, poświęcenie przewyższała nawet to spod Termopil. Wasza wiara, że są wartości ważniejsze od życia, wytycza azymut dla nas na przyszłość. Jeden z Żołnierzy Wyklętych, Feliks Selmanowicz pisał w liście do syna: »Wszystko co zostawiam najdroższego, najważniejszego na świecie, to Polskę i Ciebie, kiedy odchodzę w zaświaty«. I te słowa żyją. One są w nas głęboko. One pokazują, co na tym świecie jest najważniejszego. Taką żagiew wolności i prawdy właśnie przekazują nam Żołnierze Wyklęci, żołnierze walki o niepodległą Polskę.

Chciałoby się współczuć uczestnikom tej uroczystości że musieli wysłuchiwać takich banialuków, ale przecież uczestnictwo nie było obowiązkowe.

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\Morawiecki 1.jpg

 PIRS  http://studioopinii.pl

Komentowanie możliwe tylko przez zarejestrowanych Użytkowników

CoalaWeb Social Links

Opublikuj: