Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.
A A A

Zapowiada się bogaty sezon koncertów. Zjadą do nas muzyczni goście z całego świata i to ci najbardziej liczą- cy się, w tym Bruno Mars – triumfator niedawnej gali rozdania nagród Grammy. Artysta zostawił daleko w tyle konkurentów, zdobywając aż 6 pozłacanych gramofonów. Wszystkie za nagrania z płyty „24K Magic”. Piosenkarz wystąpi na zakończenie Open’er Festivalu (4 – 7.07).

 

Triumf Marsa nie był niespodzianką, bo jego trzeci album może się podobać, chociaż zdaniem autora nie wymagał nadludzkiej pracy: „To była tylko zabawa w studiu, którą postanowiliśmy utrwalić na płycie”.

Ta „zabawa” dała dobry efekt, bo żeby w czasach dominacji hip-hopu przedstawiciel muzyki soulowej i R&B wyprzedził raperów Jaya-Z (nominowanego w ośmiu kategoriach, bez nagrody w żadnej) i Kendricka Lamara (z szansą na siedem Grammy, ale „tylko” z pięcioma zdobytymi), chyba nawet fanom 32-letniego, urodzonego w  Honolulu na Hawajach, artysty się nie śniło.

Ale stało się! Tym bardziej cieszy, że zobaczymy go u nas. Oprócz Marsa występy na Open’er Festivalu zapowiadają m.in. Fleet Foxes, David Byrne, Arctic Monkeys i...Depeche Mode.

Ostatni zespół będzie można obejrzeć nie tylko w Gdyni, bo już w tym tygodniu odwiedza Kraków (7.02), Łódź (9.02) i Gdańsk (11.02). Któż nie zna hitów tej synthpopowej brytyjskiej formacji? O ile niektóre światowe sławy – takie jak Supertramp, Elvis Costello czy nawet Meat Loaf – nie cieszą się w Polsce tak dużym jak w innych krajach powodzeniem, o tyle Depeche Mode ma u nas wyjątkowo liczną grupę sympatyków.

Trzon zespołu tworzą Dave Gahan (wokal), Martin Gore (gitara, klawisze) i Andy Fletcher (klawisze, bas). Niezależnie od wspólnej aktywności, zapoczątkowanej wydaniem płyty „Speak & Spell” (1981) – jeszcze z Vince’em Clarkiem, który po tym albumie odszedł, żeby założyć z Alison Moyet duet Yazoo – każdy z muzyków prowadzi solową działalność.

Nie należy jednak spodziewać się, że członkowie Depeche Mode uraczą publiczność w Polsce próbkami swoich indywidualnych projektów. Podczas aktualnej trasy program wypełniają stare wspólne hity oraz premiery z albumu „Spirit”. Nie brakuje „Walking in My Shoes” i „Enjoy the Silence”, a na bis muzycy zwykle grają „Personal Jesus”.

Nie zdążą opaść wrażenia po trzech spotkaniach z Depeche Mode, kiedy z Los Angeles przyjedzie do nas 28 kwietnia Metallica. Powinno być ostro, ale z klasą. Jak na tę zasłużoną dla thrash metalu formację przystało. Zespół nie tylko wprawnie operuje gitarowymi riffami – przykładem są hity „Enter Sandman” czy „Master Of Puppets” – ale też potrafił oczarować słuchaczy balladą „Nothing Else Matters”.

Niezależnie od albumów nagranych w rockowym składzie, Metallica ma w dorobku płytę z orkiestrą The San Francisco Symphony pod dyrekcją Michaela Kamena. Za swoją twórczość była nieraz wyróżniana. W tym roku – mimo dwóch nominacji do Grammy – nie triumfowała. Za to zdobyła osiem pozłacanych gramofonów w poprzednich edycjach.

Pod koniec wiosny koncertowy sezon nabierze tempa. 5 maja z Kanady do Warszawy przyjedzie Bryan Adams, znany z uroczej chrypki oraz hitu „(Every thing I Do) I Do It for You” pochodzącego z filmu „Robin Hood: Książę złodziei”. 12 maja w warszawskiej hali Torwar wystąpi właściciel melodyjnego głosu, James Blunt.

Niemal w tym samym czasie jazzowe wokalizy – i niewykluczone, że również megahit „Don’t Worry, Be Happy” – zaprezentuje Bobby McFerrin (12.05 we Wrocławiu i 13.05 w Warszawie). W czerwcu też nie zabraknie atrakcji. Gwiazdą Tauron Life Festivalu w Oświęcimiu (15.06) będzie Carlos Santana.

Ten wirtuoz gitary zabłysnął w 1969 roku na legendarnym festiwalu Woodstock. Grał tam na czele formacji nazwanej od jego nazwiska. Później działał jako lider grupy Santana i nagrywał solo. Po sukcesach na przełomie lat 70. i 80. ubiegłego wieku miał okres słabszej formy.

Dopiero płyta „Supernatural” (1999) – z udziałem Dave’a Mathews, Roba Thomasa, Everlasta, Erica Claptona oraz innych gwiazd – przywróciła go do łask melomanów. Fani progresywnego rocka liczą dni do  zaplanowanych na połowę czerwca występów King Crimson – w Poznaniu i Krakowie. Starsi melomani dokonywali pierwszych podbojów miłosnych, tańcząc na prywatkach przy nastrojowych dźwię- kach ballady „Epitaph”, pochodzącej z pierwszej płyty zespołu, wydanej w 1969 roku.

Z oryginalnego składu niewielu muzyków w grupie nadal działa, ale King Crimson na koncertach wciąż gra stare utwory, ze wspomnianym „Epitaph” na czele. Formacja Hollywood Vampires to  też artyści z  bogatym doświadczeniem i nie tylko muzycznym.

Oprócz Alice’a Coopera – znanego z estradowych horrorów – i Joego Perry’ego (grającego na gitarze w Aerosmith) w zespole występuje aktor Johnny Depp, słynny pirat z Karaibów. Artyści zagrają 12.06 na Torwarze.

W Dzień Dziecka na estradę warszawskiego Orange Festivalu wyjdzie Sam Smith –  wykonawca oscarowego utworu „Writing’s On The Wall”, znanego z bondowskiego thrillera „Spectre”. Niedługo później będzie można ponownie doświadczyć rockowej energii i to w gwiazdorskim wydaniu, kiedy 3 lipca w Krakowie zagra grunge’owa kapela Pearl Jam.

W następnym tygodniu lipca (9.07) na Stadionie Śląskim w Chorzowie rockowy show zaprezentują Guns N’ Roses. Szykuje się popis estradowej dynamiki, z której amerykańska grupa słynie, choć niewykluczone, że Axl Rose pozwoli się widzom na moment zadumać. Wszak w repertuarze tej czadowej kapeli są też ballady, takie jak „November Rain” czy cover hitu „Knockin’ On Heaven’s Door” Boba Dylana.

A jeśli rockowego grania będzie komuś mało, to pod koniec lipca Tauron Arena powita formację Iron Maiden. Tyle atrakcji, a to dopiero połowa lata. Nie sposób za jednym razem wszystkich wykonawców wymienić.

Ale „Przyjdzie na to czas”, jak śpiewała Violetta Villas, też gwiazda estrady. Czy ktoś ją pamięta? A skoro jesteśmy świeżo po wynikach Grammy, to trudno nie zapowiedzieć jeszcze jednego tegorocznego laureata złotego gramofonu i to w dwóch kategoriach. Na Narodowym 11 i 12 sierpnia zaśpiewa Ed Sheeran.

GRZEGORZ WALENDA  "Angora"  nr 6/2018

Zamieszczamy,  w celach informacyjno-edukacyjnych, mniej niż 10% przedruków  zawartości   ANGORY. Do poczytania kilkadziesiąt ciekawych  stron https://www.angora.com.pl  lub wydanie papierowe  w każdy poniedziałek. Cena tylko 5 zł.                                                                                                       

   Tygodnik ANGORA dostępny  również na iPad i iPhone darmowa aplikacja.

 Wpisz w przeglądarkę: https://itunes.apple.com/app/tygodnik-angora/id428646005

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

CoalaWeb Social Links

Opublikuj: