Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.
A A A

Zimowe okienko transferowe, które trwa przez cały styczeń, przeszło do  historii jako rekordowe. Kluby z  pięciu czołowych europejskich lig wyłożyły na nowych zawodników ponad miliard euro! Chociaż nie zbliżono się do kosmicznej kasy, jaką pół roku temu Paris Saint-Germain zapłaciło za  Neymara (słynne 222 miliony euro), to i tak doszło do wielu ciekawych ruchów. Na  pierwszy ogień najdroższy w  dziejach FC Barcelona i  długo wyczekiwany przez fanów „Blaugrany” transfer.

Mowa o Philippe Coutinho, ofensywnym pomocniku, który przeprowadził się do stolicy Katalonii z angielskiego Liverpoolu. W barwach The Reds Brazylijczyk spisywał się wyśmienicie i był niekwestionowanym liderem drużyny prowadzonej przez Juergena Kloppa. 120 milionów euro (bez bonusów)!

Tyle kosztował Barcę 25-latek, który stał się drugim najdroższym (po Neymarze) graczem w  historii futbolu. –  Speł- niam swoje sny, jestem przeszczęśliwy – wypowiedział się o grze w nowym klubie Coutinho. Z zarobionej kasy użytek szybko zrobił Liverpool. Do drużyny dołączył Virgil van Dijk z Southampton.

Zdaniem wielu komentatorów, szefowie klubu z „Anfield” srogo przepłacili, bowiem wyłożyli za 26-letniego zawodnika 85 milionów euro! Dotychczas żaden klub nie zdecydował się zapłacić takich pieniędzy za  obrońcę. –  Historia klubu, trener, a przede wszystkim fantastyczni kibice...

Wszystko to tworzy dla mnie idealne miejsce – stwierdził van Dijk. Reprezentant Holandii z marszu wskoczył do składu The Reds. Podczas swego debiutu przeciwko lokalnemu rywalowi – Evertonowi FC – strzelił gola, czym zamknął usta krytykom. Trafienie Holendra dało awans Liverpoolowi do kolejnej rundy Pucharu Anglii. Emocjonujące tygodnie przeżyli także fani Arsenalu Londyn. Do zespołu dołą- czyli Pierre-Emerick Aubameyang i Henrikh Mkhitaryan.

Ofensywni piłkarze doskonale znają się z czasów wspólnej gry w Borussii Dortmund. Pierwszy z  nich trafił do  Londynu bezpośrednio z Dortmundu. Transfer Gabończyka elektryzował kibiców, gdyż szefowie klubów nie mogli znaleźć porozumienia. Ostatecznie stanęło na niecałych 64 milionach euro.

To najwyższy transfer w historii „Kanonierów”. Napastnik odchodził z Niemiec w  niezbyt przyjaznej atmosferze. Fani BVB byli rozgoryczeni postawą swojego snajpera, który często podkreślał, że chce opuścić klub. 28-latek lekceważył treningi, przez co został zawieszony w prawach zawodnika.

– Chcę przeprosić za wszystko. Zależało mi na transferze tak bardzo, że popełniłem kilka błędów. Dziękuję za wspaniałe cztery i pół roku. Gdyby nie Borussia, nie osiągnąłbym takiego poziomu – napisał na Instagramie Aubameyang. Były już snajper BVB był głównym rywalem Roberta Lewandowskiego w  walce o  koronę króla strzelców. W ubiegłym sezonie wyprzedził Polaka o  jedno trafienie.

Po  odejściu do Anglii wydaje się, że Lewy nie ma godnego przeciwnika w Bundeslidze i  z  wielkim prawdopodobieństwem to on na koniec sezonu będzie się cieszył z tytułu najlepszego strzelca. Niewiele zabrakło, aby również w polskiej lidze został pobity transferowy rekord. 31 stycznia do Niemiec udał się obrońca Lecha Poznań Robert Gumny, by parafować kontrakt z Borussią Münchengladbach.

Niemcy byli zdeterminowani, żeby pozyskać utalentowanego 19-latka. Gotowi byli wyłożyć 6,5 miliona euro. Wszystkie szczegóły były dopięte na ostatni guzik. Kiedy media okrzyknęły już Gumnego najdroższym graczem wykupionym z polskiej ligi, Borussia w ostatniej chwili wycofała się z zakupu.

Jak się okazało, zabrakło czasu na przeprowadzenie wszystkich testów medycznych, które były dla Niemców priorytetem. Na ostatniej prostej transfer upadł i Gumny wrócił do Poznania. Z rekordu nici.

Najdroższym piłkarzem z polskiej ligi pozostaje Jan Bednarek, który przeszedł pół roku temu do Southampton – również z Lecha – za 6 milionów euro. Kwota, w porównaniu z tymi, które wykładane są za najlepszych piłkarzy świata, wydaje się śmieszna i pokazuje, jak daleko za najsilniejszymi europejskimi ligami znajduje się polska ekstraklasa.

(MW) "Angora" nr 6/2018 Na podst.: Daily Mail, Sport Bild, Sport

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

CoalaWeb Social Links

Opublikuj: