Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.
A A A

Oszczędzić” to  znaczy kupić w  supermarkecie sałatkę przecenioną o 50 procent. Pół zjeść, a pół wyrzucić. (Rosja, anekdot.ru)

– Chłopaki, a ja wczoraj złotą rybkę złapałem. – I co, opowiadaj! –  Nie ma  o  czym. Oścista była, zaraza. (Rosja, anekdotbest.ru)

– Kimże jesteśmy, aby przeciwstawiać się siłom przyrody? – Panie burmistrzu, a może jednak zacznijmy odśnieżać ulice? (Białoruś, sn-plus.com)

 

– Dziewczyny! Ale sobie kawalera znalazłam, codziennie przynosi mi setki róż, już cały pokój mam nimi zastawiony. O goździkach już nawet nie wspomnę. – No co ty? A jak się nazywa? – Aleksandr Kuzniecow. – A to ja go znam. Pracuje na cmentarzu jako nocny stróż. (Ukraina, Prikol.i.ua)

 Mały Szwed pyta ojca: – Słyszałem, że Norwegowie nie zamykają drzwi w toalecie. Dlaczego? – To proste, synu. Oni są tak przewrażliwieni, że boją się iż ktoś ich będzie podglądał przez dziurkę od klucza... (Szwecja, nk.se)

W  środku nocy lekarz dzwoni do hydraulika i rozpaczliwie prosi o pomoc, bo w domu pękła rura. – Ależ panie, jest późno, śpię, przyjdę rano – odpowiada hydraulik. – Proszę przyjść natychmiast. Jeśli w środku nocy poczuje się pan źle, też oczekuje pan ode mnie pomocy – napomina medyk. Hydraulik niechętnie dał się przekonać. Przyjechał do domu lekarza, zajrzał do piwnicy, a tam już pół metra wody. Fachowiec wrzucił do piwnicy dwie uszczelki i powiedział do lekarza: – Jeśli do rana nie będzie poprawy, proszę do mnie zadzwonić. (Niemcy, Der Spiegel)

Dziadek Kurt przychodzi do lekarza i się żali. – Panie doktorze, po seksie zawsze czuję gwizdy w uszach. – Ach tak? A ile ma pan lat? – 68 – odpowiada Kurt. – No cóż, i w tym wieku oczekuje pan jeszcze oklasków? (Niemcy, Brigitte.de)

Z rubryki „Czytelnicy piszą, Redakcja odpowiada”. Czytelniczka: Jak doprowadzić męża do szaleństwa w sypialni? Redakcja: Schować pilota. (Włochy, ridiamocisu.com)

– Tato, tato, dzieci wołają na mnie „mafioso”! – Nie martw się synku, jutro załatwię to z dyrektorką. – Tylko żeby to wyglądało na wypadek... (Włochy, ridiamocisu.com)

W  kinie. Dżentelmen zwraca się do  siedzącej przed nim kobiety w kapeluszu: – Przepraszam, albo zdejmie pani kapelusz, albo bieliznę, bo ja kupiłem bilet dla rozrywki! (Włochy, ridiamocisu.com)

Szef wzywa pracownika na dywanik: – Spóźnił się pan piąty raz w tym tygodniu, co mam sobie pomyśleć? – Że już piątek! (Włochy, barzellette.net) 

Komentowanie możliwe tylko przez zarejestrowanych Użytkowników

CoalaWeb Social Links

Opublikuj: