Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.
A A A

Rozmowa z dr. TOMASZEM ŻURADZKIM, filozofem z Zakładu Badań nad Etyką Zawodową Uniwersytetu Jagiellońskiego

– Minister Zbigniew Ziobro skierował do  Trybunału Konstytucyjnego wniosek o  zbadanie, czy karanie za  odmowę usługi ze  względu na  światopogląd jest zgodne z  konstytucją. Co się stanie, gdy Trybunał uzna, że przepisy, na mocy których skazano drukarza z  Łodzi, są niekonstytucyjne?

– Doprowadziłoby to do masowej dewaluacji klauzuli sumienia i w efekcie w restauracji kelner mógłby odmówić obsługiwania Murzyna, fryzjer wywiesić kartkę, że nie strzyże katolików, a właściciel sklepu, że nie sprzedaje Żydom albo sympatykom jakiejś partii politycznej.

 

Wyrok sądu w sprawie drukarza z Łodzi uznający jego zachowanie za bezprawne, ale niewymierzający żadnej kary, jest moim zdaniem bardzo sensowny i na tym należałoby poprzestać.

– Na  naszych oczach klauzula sumienia przechodzi ewolucję, a może nawet rewolucję, i to niekoniecznie w dobrym kierunku.

– Klauzula sumienia narodziła się w Holandii, gdzie sformułowano ją już w XVI wieku. Dotyczyła jednak tylko osób, które nie chciały brać udziału w wojnie, a w szczególności zabijać nawet w słusznej sprawie. Bardzo rozpowszechniła się podczas pierwszej i drugiej wojny światowej. Gdy na  początku lat siedemdziesiątych aborcja stała się legalna w Stanach Zjednoczonych, zaczęli się na  nią powoływać lekarze, którzy nie chcieli przeprowadzać zabiegów przerywania ciąży.

Tak więc przez długi czas klauzula sumienia dotyczyła tylko poborowych i ginekologów, a potem także lekarzy dokonujących eutanazji w  krajach, gdzie jest ona legalna. Tymczasem teraz obserwujemy niesamowitą dewaluację tej klauzuli, na którą powołuje się coraz więcej osób.

Jednak według mnie tylko te trzy konkretne przypadki zasługują na uwzględnienie, gdyż tylko w tych przypadkach chodzi o sprzeciw przeciwko zabijaniu, pozbawianiu życia, oczywiście gdy przyjmiemy, że aborcja jest zabójstwem, z czym nie zgadza się wielu lekarzy, prawników i zwykłych ludzi.

– Jednak w Polsce lekarze mogą odmówić wykonania świadczenia medycznego nie tylko w przypadku legalnej aborcji.

– 7 października 2015 roku Trybunał Konstytucyjny (jeszcze w starym składzie przed zmianami przeprowadzonymi przez PiS) uznał, że w Polsce lekarze nie muszą w  żaden sposób uzasadniać, dlaczego odmawiają wykonania jakiegoś świadczenia medycznego. Zgodnie z tym wyrokiem nikt nie może postawić im jakiegokolwiek zarzutu, nawet jeżeli taki sam zabieg wykonują na przykład w prywatnej klinice. Dlatego ten wyrok wywołuje mój sprzeciw.

– W  2015 roku w  „Filozofii w  Praktyce” opublikował pan artykuł, w  którym zaproponował pan, żeby w przypadku stosowania klauzuli sumienia lekarze byli traktowani tak samo jak poborowi (w Polsce formalnie pobór nadal istnieje, tylko jest zawieszony, a młodzi ludzie mają jedynie obowiązek stawienia się przed komisjami lekarskimi do tzw. kwalifikacji wojskowej).

–  Proponowałem trzy kryteria, na podstawie których można by ocenić, czy powoływanie się na  klauzulę sumienia jest zasadne. Pierwszy to  autentyczność. Jeżeli lekarz odmawia wykonania legalnej aborcji w publicznym szpitalu, a przeprowadza ją w swoim prywatnym gabinecie, jest oczywiste, że nie chodzi o żadne sumienie, a jedynie konkretny interes.

Dziś w województwie podkarpackim praktycznie nie ma już lekarzy, którzy wykonują legalne aborcje, a  w  niektórych regionach Włoch przeprowadzenia takiego zabiegu odmawia aż 80 proc. lekarzy. Czasem ta odmowa jest spowodowana chęcią przypodobania się władzy, co także powinno wykluczyć możliwość powołania się na klauzulę sumienia.

– Tylko jak to udowodnić?

–  To  rzeczywiście bardzo trudne, ale trzeba próbować. Gdy ktoś odmawia służby wojskowej, twierdząc, że nie pozwala mu na to religia, gdyż należy do  Kościoła Zielonoświątkowego, to  odpowiednia komisja musi sprawdzić, czy jest to  prawda. W  stosunku do  lekarzy powinno się stosować takie same kryteria jak wobec poborowych.

Jeżeli lekarz odmawia wykonania legalnej aborcji z przyczyn światopoglądowych, to specjalna komisja lub nawet sąd powinny sprawdzić, czy to nie jest jakiś wybieg, czy nie wykonuje on takich zabiegów w prywatnym gabinecie. Tymczasem dziś lekarze w  praktyce mają licencję na  odmowę wykonania jakiegokolwiek świadczenia. Moim zdaniem to patologiczna sytuacja.

– Wróćmy do  proponowanych przez pana wymogów, kryteriów.

– Drugi to  wymóg trafności, który oznacza, że przekonania lekarzy muszą być oparte na najlepszej i najnowszej wiedzy medycznej. Niektórzy z  nich odmawiają wypisywania recepty na środki antykoncepcyjne, twierdząc, że  nawet po  ich odstawieniu mogą mieć negatywny wpływ na zdrowie jeszcze nawet niepoczętego dziecka. Tego typu mitów jest więcej.

I oczywiście nie zasługują one na zastosowanie wspomnianej klauzuli. Wreszcie trzeci wymóg to kryterium rangi. Nie ma  wątpliwości, że gdy pacyfista mówi, że odmawia służby wojskowej, bo nie chce nikogo zabijać, to ranga tego sądu sumienia jest odpowiednio wysoka.

Jednak gdy farmaceuta odmawia sprzedaży tabletek antykoncepcyjnych, bo  nie podoba mu się, że  klient nie chce współżyć tylko w celach prokreacyjnych, to  zastosowany przez niego sąd sumienia jest bardzo niskiej rangi i w takich przypadkach nie powinniśmy pozwalać na  stosowanie tej klauzuli.

– Mówi pan, że  należy zawężać przypadki powoływania się na klauzulę sumienia, a tymczasem jest ona cały czas rozszerzana.

–  I  to  jest bardzo niepokojące. Tym bardziej że  w  przeciwieństwie do lekarzy, których obowiązki reguluje wiele aktów prawnych, w przypadku drukarzy nie ma takich regulacji. Lekarz nie ma prawa odmówić leczenia pacjenta ze względu na jego poglądy, orientację seksualną, płeć, rasę czy wyznanie, zasłaniając się klauzulą sumienia.

Tymczasem może się okazać, że drukarz z tych powodów będzie mógł odmówić wykonania usługi.

– Jednak pojawia się coraz więcej głosów przeciwnych do obecnie panujących tendencji. Niektórzy prawnicy czy etycy uważają, że nawet lekarze w żadnym przypadku nie powinni powoływać się na klauzulę sumienia.

– I ja podzielam wiele z tych opinii. O ile bowiem poborowy z samej definicji idzie do wojska, gdyż tak mu każe prawo, to lekarz nie tylko z pełną świadomością wybiera ten zawód, ale nawet konkretną specjalizację. Jeżeli więc nie chce wykonywać legalnych aborcji, które są gwarantowane przez państwo, to  zamiast ginekologiem powinien zostać okulistą.

Pamiętajmy też, że  w  przeciwieństwie do wielu innych zawodów lekarze mają monopol na wykonywanie większości świadczeń zdrowotnych. Dlatego profesor Julian Savulescu z Oksfordu stoi na stanowisku, że nie jest sprawiedliwe, żeby lekarze przerzucali ciężar uzyskania świadczenia medycznego na  pacjentów.

Z  tych powodów w niektórych krajach skandynawskich lekarze nie mogą powołać się na klauzulę sumienia.

– Może to nie jest pytanie do filozofa, ale pan jest także politologiem. Czy rząd dlatego tak chętnie rozszerza stosowanie klauzuli sumienia na  inne zawody, żeby mieć uzasadnienie dla coraz mocniejszego forsowania zasad katolickiej moralności w służbie zdrowia, farmacji, oświacie?

– Tego nie wiem, ale moim zdaniem to ślepa uliczka. Bardzo łatwo mogę sobie wyobrazić, że protestant albo ateista może uznać niektóre zasady moralności katolickiej za niedopuszczalne. To tylko doprowadzi do zaognienia już istniejących konfliktów.

– Czy pańskie propozycje mogą w jakiś sposób dotrzeć do świadomości rządzących?

–  Mogę mieć tylko nadzieję, że  moje argumenty, a  także innych filozofów, etyków z czasem zostaną docenione. We wspomnianym wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2015 roku sędziowie powołali się na dzieła wielu filozofów, w tym także na filozofów klasycznych. Widać jednak, że dokonali selekcji zgodnej ze swoim światopoglądem i  odnoszę wrażenie, że wyciągnęli z tych dzieł nie zawsze właściwe wnioski.

KRZYSZTOF RÓŻYCKI  "Angora" nr 1/2018

Zamieszczamy,  w celach informacyjno-edukacyjnych, mniej niż 10% przedruków  zawartości   ANGORY. Do poczytania kilkadziesiąt ciekawych  stron https://www.angora.com.pl  lub wydanie papierowe  w każdy poniedziałek. Cena tylko 5 zł.                                                                                                       

   Tygodnik ANGORA dostępny  również na iPad i iPhone darmowa aplikacja.

 Wpisz w przeglądarkę: https://itunes.apple.com/app/tygodnik-angora/id428646005

Uprawnienie do komentowania tylko dla zarejestrowanych Użytkowników

CoalaWeb Social Links

Opublikuj: