Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.
A A A

Od 1 stycznia we Francji w miejsce trzech wprowadzono jedenaście obowiązkowych szczepień dla dzieci: przeciwko krztuścowi, odrze, śwince, różyczce, wirusowemu zapaleniu wątroby typu B, pneumokokom i meningokokom grupy C oraz grypie. Francuska minister zdrowia Agnes Buzyn uważa, że to sposób na rozprawienie się ze stosowanymi przez wielu rodziców unikami wobec szczepienia dzieci. Francuski Instytut Zdrowia i Badań Medycznych popiera ten krok, bo zdaniem naukowców i lekarzy uchroni to maluchy przed groźnymi chorobami. Nie brakuje i głosów krytycznych, które podkreślają, że aż w szesnastu państwach Europy nie obowiązują żadne szczepienia.

 

Zwolennicy szczepień przypominają: między 2008 a 2011 we Francji zanotowano 40 tysięcy przypadków zachorowań na odrę. 1500 – to były ciężkie komplikacje, a kilkanaście osób zmarło. Była minister zdrowia Marisol Touraine uważa, że „we Francji szczepienia ochronne przyjmowane są z wielką rezerwą, by nie rzec, że z nieufnością. Panuje lęk przed efektami ubocznymi bądź wręcz poważnymi konsekwencjami zdrowotnymi”.

Była szefowa resortu jest zadowolona, że  pań- stwo francuskie podjęło kroki, które uchronią dzieci przed groźnymi chorobami zakaźnymi. Aby stawić czoła niechęci społeczeństwa, trzeba przeprowadzić powszechną akcję uświadamiania rodzicom zalet podawania jedenastu szczepionek. Takie informacje muszą być poparte zrozumiałymi dla społeczeństwa ekspertyzami naukowców i  lekarzy.

Personel medyczny musi być tak przeszkolony, by był w stanie udzielić wiarygodnej i prostej odpowiedzi na pytania zatroskanych rodziców, często swoją wiedzę opierających na pogłoskach. Mimo obowiązku szczepienia rodzice mają prawo ubiegać się o „klauzulę wyjątku”, i zrezygnować ze wszystkich szczepień lub jednego z jedenastu. Najpierw czeka ich jednak rozmowa z lekarzem. Mają prawo postępować zgodnie ze swoimi przekonaniami, ale jednocześnie dowiedzą się o konsekwencjach.

W specjalnych formularzach muszą zaznaczyć, że zdają sobie sprawę z odpowiedzialności cywilnej związanej z podjętą przez nich decyzją, w tym także są w pełni świadomi tego, iż ich dziecko nie będzie przyjęte do przedszkola i nie będzie brać udziału w innych grupowych zajęciach. Od urodzenia do osiemnastego roku życia młodzi ludzie we Francji mają tak zwane karnety zdrowia.

Wpisuje się tam dane dotyczące okresowych badań, wagę, wzrost, przebyte choroby, przebieg leczenia, a także szczepienia. Bez tych ostatnich dzieci nie mogą na przykład wyjeżdżać na kolonie czy obozy. Teraz znajdą się tam informacje o  odmowie przez rodziców poddania ich pociech szczepieniom. Rodzice nie zatrzaskują za  sobą furtki.

W każdej chwili mogą zmienić decyzję. Mają temu służyć regularne spotkania informacyjne z lekarzami, którzy nie są zachwyceni klauzulą. „To nam utrudni pracę. Będziemy mieli więcej papierkowej roboty” – mówią. Działacze ruchów sprzeciwu wobec szczepionek protestują w  sieci.

Instytut Pasteura zorganizował konferencję z udziałem laureatki Nagrody Nobla w dziedzinie medycyny Françoise Barre-Sinoussi „Efekty niepożądane szczepień – od mitów do rzeczywistości”. Jednak w  społeczeństwie, z  dala od sal wykładowych, króluje przekonanie o negatywnych ich skutkach, włącznie z ewentualnością nagłej śmierci niemowlaka.

Kodeks karny przewiduje do dwóch lat więzienia i 30 tysięcy euro kary za niedopełnienie obowiązku chronienia dzieci przez rodziców. Ale mało kto wierzy, że ten paragraf będzie zastosowany w przypadku odmowy poddania malucha szczepieniu.

Powstanie „szara strefa” – fikcyjne zwolnienia ze szczepień i układanie się „pod stołem” z rodzicami, prorokują krytycy nowego prawa.

(MB) "Angora" nr 2/2018 Na podst.: Le Figaro, Slate.fr

Uprawnienie do komentowania tylko dla zarejestrowanych Użytkowników

CoalaWeb Social Links

Opublikuj: