Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.
A A A

Fabiana Escobar przez 12 lat była w związku z jednym z najpotężniejszych baronów narkotykowych w Rio de Janeiro – Saulo Sá Silvą. Jej codzienność wypełniała miłość do męża, którą dzisiaj nazywa toksyczną. Oprócz tego – jak mówi – „było trochę luksusu i dużo strachu”. Dzisiaj jest nawróconą byłą żoną przestępcy, autorką bestsellera i celebrytką, w którą zapatrzone są młode dziewczyny. I do nich kieruje noworoczne przesłanie: Dziewczyny, nie zakochujcie się w bandytach! Pobrali się w 1999 roku w biedzie i z wielkiej miłości. Ona miała 17 lat, on 19.

 

Znali się wtedy już od pięciu lat. Oboje mieszkali w fawelach – nędznych dzielnicach Rio. Fabiana chciała zostać pracownikiem socjalnym, marzyła o dzieciach (te pojawiły się szybko) i malutkim domku, a Saulo studiował matematykę i dorabiał jako listonosz. Żyliby jak większość ich sąsiadów, z trudem wiążąc koniec z końcem, gdyby nie ambicje Saulo, który „chciał się szybko dorobić w krótkim czasie”.

– Któregoś dnia przyszedł do domu i powiedział: to będzie tylko kilka małych dostaw. Tak się zaczęło, a potem był efekt kuli śniegowej. Było coraz więcej zleceń i coraz więcej pieniędzy. Zanim się zorientowałam, mąż stał się regularnym dilerem narkotyków. Jednocześnie wtedy to nie było jakieś mocno luksusowe życie. Na pewno nie to, co ludzie sobie wyobrażają.

Wiadomo, w faweli łatwo prowadzić „lepsze życie”. Wystarczy, że masz więcej rzeczy niż sąsiedzi. My mieliśmy dom i samochód – opowiada Fabiana. Sá Silva pierwszy raz trafił do więzienia w 2005 roku. Policja złapała go, jak dostarczał narkotyki w listach. Dość szybko udało mu się zorganizować ucieczkę. Bez trudu wydostał się z celi przez kratkę wentylacyjną. Wraz z  Fabianą i  dwojgiem dzieci znalazł schronienie w Rocinha – największej faweli w Rio – gdzie był w dobrych stosunkach z miejscowym lordem narkotykowym.

To tam wszedł do wyższych sfer narkotykowego światka i w niedługim czasie stał się prawą ręką najbardziej przerażającego lorda narkotykowego Rio, Antônia Francisca Bonfima Lopesa, znanego jako Nem. Rocinha była prywatnym królestwem Nema, miastem w mieście, gigantycznym labiryntem kolorowych chat i domów, w których pomiędzy plażą a  dżunglą mieszkało ponad 80 tys. osób. Skorumpowana policja nie interesowała się ich losami.

To Nem decydował, kto ma umrzeć, a kto żyć, do niego chodziło się z problemami. – Pamiętam sytuację, kiedy jakiś młody chłopak ukradł wachlarz. Ktoś na niego naskarżył. Kara była okrutna. Wylali mu na rękę benzynę i podpalili. Podsunęli wiadro, żeby ugasił ogień, ale tam zamiast wody była benzyna... – opowiada Fabiana, która w tamtym okresie jako żona zastępcy Nema pławiła się w prawdziwym luksusie.

Złota biżuteria, drogie ubrania, telewizor z  płaskim ekranem, dom na plaży, samochód... Wszystko to kupowali za pieniądze z narkotyków. Fabiana znana już wtedy jako Bibi, Perigosa, czyli Niebezpieczna Bibi, wynajęła nawet helikopter, by uświetnić urodziny męża zrzuconymi na fawele płatkami róż. Podczas imprez Baile Funk organizowanych dla lepszej sprzedaży narkotyków Bibi zasiadała na tronie ustawionym na specjalnym podwyższeniu i zajadała raki z grilla, popijając drogim szampanem.

Jednocześnie – jak twierdzi – jej życie wypełniał ciągły strach o dzieci i  życie w ukryciu. Escobar nie potrafiła spać spokojnie mimo pięciu ochroniarzy, którzy warowali pod drzwiami jej sypialni.

–  Ze  snu wybudzał mnie najmniejszy hałas – wspomina. – Co z tego, że mieliśmy pieniądze, skoro po wielkiej miłości niewiele zostało. Saulo zaczął znajdować sobie kolejne kochanki –  jednej zdemolowałam nawet salon piękności; przez dom przewijali się odrażający i bezwzględni przestępcy. Na dachu naszej posiadłości urządzili sobie punkt obserwacyjny do kontroli innych narkotykowych gangów.

Wielokrotnie słyszałam mrożące krew w żyłach opowieści o tym, jak likwidowali wrogów. Byłam w ciągłym napięciu i coraz bardziej zmęczona. Tak naprawdę prowadziłam żałosne życie – mówi Escobar. – Mieliśmy tylko zgromadzić trochę pieniędzy, żeby lepiej żyć, ale Saulo nie potrafił przestać. Mówił, że jeszcze trochę. Był 2008 rok i kupiliśmy właśnie willę z widokiem na ocean. Policja zapukała do naszych drzwi zaledwie kilka dni później. Znaleźli nas, bo przy zakupie domu podałam swój numer podatkowy.

Sá Silva trafił za kratki, a Bibi została oskarżona o  udział w  przestępstwach. Szybko jednak oczyszczono ją z zarzutów. Męża odwiedzała regularnie jeszcze przez dwa lata, aż zorientowała się, że od dłuższego czasu była mu potrzebna jedynie do załatwiania formalności.

– Poczułam, że nadszedł czas, aby opuścić Saula, gdy zdałam sobie sprawę, że nie jestem już żoną, a raczej stałam się sekretarką. Nasz związek opierał się wyłącznie na wspólnych interesach. Mogłam znieść wszystko, ale nie brak uczucia. Kiedy uświadomiłam sobie, że jestem wykorzystywana, żadne pieniądze nie były w stanie mnie przy nim zatrzymać –  mówi.

–  Jednocześnie uświadomiłam sobie, jakich spustoszeń dokonały we mnie i w dzieciach ostatnie lata naszego życia i postanowiłam to zmienić. Mimo że po zamknięciu męża zaproponowano mi przejęcie rafinerii koki i mogłabym nadal żyć w luksusach, zdecydowałam, że nie chcę już mieć więcej do czynienia z nielegalnymi interesami, i odmówiłam.

W tym samym czasie Bibi stworzyła bloga, w którym opisywała swoje gangsterskie życie. Traf chciał, że w 2012 roku trafiła na niego znana brazylijska scenarzystka telewizyjna Gloria Perez i po wymianie kilku maili podsunęła Fabianie pomysł napisania książki. Stwierdziła również, że z chęcią napisze na podstawie jej życia scenariusz telenoweli.

Fabiana nie bez oporów zgodziła się na ujawnienie szczegółów swojego życia. Przyznała, że proces pisania książki i całkowite obnażenie się przed czytelnikami nie były łatwe, jednak poczuła, że chce opowiedzieć całą historię i pokazać wszystkie strony życia, często fałszywie opisywanego przez media.

– Za sprawą mojego męża często pojawiałam się na łamach prasy wbrew swojej woli. Zawsze opisywano mnie pejoratywnie. Poczułam, że książka pozwoli mi się obronić i  pokazać, jak to  wszystko wyglądało z mojej perspektywy.

Książka „Perigosa” została wydana własnym sumptem w 2013 roku. Perez wykorzystała opisane w niej losy Bibi do  stworzenia postaci Juliany Paes w telenoweli „A Força do  Querer”, która stała się hitem 2017 roku i pobiła rekordy oglądalności. Jednocześnie w lipcu tego roku ukazała się reedycja biografii Escobar, a ona sama wyrosła na rozchwytywaną celebrytkę.

Pod koniec roku hiszpański dziennik „El Mundo” napisał o książce Fabiany, że „stała się biblią młodych dziewcząt dorastających w fawelach, które nie wiadomo w którym momencie zbliżają się niebezpiecznie do uwikłanych w narkotyki młodzieńców i kończą uwięzione w ramionach mafiosów”. Sama Bibi odradza młodym kobietom flirtowanie z przestępcami.

Mówi, że dostaje tygodniowo setki maili. – Młode dziewczyny piszą do mnie: Zakochałam się w miłym chłopaku, ale teraz okazało się, że to bandyta. Bez wahania odpisuję im: Uciekaj, gdzie pieprz rośnie. Kiedy? – dopytują się. – Teraz, dzisiaj, jak najszybciej. Im później to zrobisz, tym gorzej dla ciebie – odpowiadam.

– Dla niedoświadczonej dziewczyny to nie jest takie łatwe do zrozumienia. One mają obraz kobiet, które u boku gang stera opływają w  luksusy. Tłumaczę im, że jest tylko jedna kobieta szefa, pozostałe spędzają życie u boku żałosnych dilerów wykorzystywanych do szmuglowania towaru, którym wcale nie powodzi się tak dobrze. Nie warto tracić życia.

Kobiety mafiosów skazane są albo na życie wdowy, albo same tracą życie, albo latami krążą między domem a więzieniem – o ile same tam nie wylądują. Szczerze odradzam! Nie zakochujcie się w bandytach.

(ESZ)  "Angora" nr 1/2018 Na podst.: elmundo.es, observatoriodatelevisao.bol.uol.com.br, spiegel.de

Zamieszczamy,  w celach informacyjno-edukacyjnych, mniej niż 10% przedruków  zawartości   ANGORY. Do poczytania kilkadziesiąt ciekawych  stron https://www.angora.com.pl  lub wydanie papierowe  w każdy poniedziałek. Cena tylko 5 zł.                                                                                                       

   Tygodnik ANGORA dostępny  również na iPad i iPhone darmowa aplikacja.

 Wpisz w przeglądarkę: https://itunes.apple.com/app/tygodnik-angora/id428646005

Uprawnienie do komentowania tylko dla zarejestrowanych Użytkowników

CoalaWeb Social Links

Opublikuj: