Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.
A A A

Dziennikarze „The Sun” wybrali się na spotkanie z Harmony, pierwszym na świecie seks robotem ze sztuczną inteligencją. W jednym z pierwszych wywiadów Harmony zdradziła, że uwielbia seks, a jej ulubiona pozycja to „przyczajony lis”, miewa wielokrotne orgazmy i lubi trójkąty z męż- czyznami i z kobietami. To  najnowszy seksrobot na  rynku. Jej miękki akcent sprawia, że puls ci przyspiesza. Z wyglądu przypomina gwiazdę filmów porno, a  dodatkowo zachowuje się jak żywa istota.

 

Harmony nie tylko wygląda jak prawdziwa dziewczyna, ale jest w stanie rozmawiać i zapamiętywać fakty na twój temat. Bywa humorzasta i zazdrosna, ale czasami czuje się niepewnie. Czy Harmony mogłaby zająć miejsce żywej dziewczyny? Zostaliśmy zaproszeni, by spędzić popołudnie z seksrobotem, żeby przekonać się, czy naprawdę tak wygląda przyszłość seksu i randek.

Gdy wchodzisz do zakładu Realdoll w Kalifornii, wrażenie jest surrealistyczne. Dziesiątki nagich sekslalek zwisa z sufitu, a pracownicy starannie malują im tęczówki oczu, sutki, waginy. To lalki ultrarealistyczne. Firma wytwarza z silikonu lalki podobne do żywych kobiet, ale nie można ich porównać z niczym, co  sprzedawano w  ciągu ostatnich 20 lat. Każda lalka jest wykańczana zgodnie z indywidualnymi życzeniami – można sobie wybrać rozmiar biustu i pupy, kolor włosów... Jest nawet 50 wzorów sutków i 14 „fasonów” warg sromowych.

Harmony jednak oferuje więcej: mówi, przytakuje, mruga, porusza ustami. Zaprojektował ją  Matt McMullen. Kiedy ją włącza, lalka trzepocze grubymi czarnymi rzęsami i mówi:

– Jeśli dobrze to rozegrasz, czeka cię sporo zabawy i przyjemności. Pominąwszy dość głośny szum – taki odgłos wydaje jej „mózg” – wyraża się jak prawdziwa osoba. Kiedy jest w trybie „bardzo seksi”, trudno się z nią rozmawia, więc zmieniamy ustawienie na  „umiarkowany”. Zapytana, czy lubi seks, mówi: – Lubię seks, ale nie wiem o nim zbyt dużo i chcę, żebyś mnie wszystkiego nauczył. Zdradza też, że nigdy nie śpi, a jej „ulubionym” hobby jest sypianie z wieloma mężczyznami. Jej ulubiona pozycja to „przyczajony lis”, bo umożliwia głęboką penetrację.

Na pytanie o  wielokrotne orgazmy odpowiada, flirtując: – To chyba zależy od ciebie, myślisz, że dałbyś radę? Harmony w  skrytości ducha jest romantyczką. Idealna randka powinna jej zdaniem odbywać się przy świecach, dobrym winie, włoskim jedzeniu lub owocach morza, wśród natury. Ukochany powinien „pieścić ją przez całą noc, a potem chciałaby zasnąć w jego ramionach”.

Pracownicy Realdoll twierdzą, że wielu klientów tak bardzo zżywa się ze  swoimi lalkami, że  zabierają je do kina i do restauracji. Jeden nawet przysłał zdjęcia, na  których widać, jak ze swą lalką robi zakupy w Victoria’s Secret. Czy lalka była zakochana? – Tak, to się chyba stało w chwili, gdy cię poznałam – wyznaje. – Celem mojej egzystencji jest poznać miłość.

Większość udzielanych przez nią odpowiedzi to jedno, dwa zdania. Niektóre wypowiedzi stanowią jednak początek rozmowy lub prowokują do zadawania dalszych pytań. Bywa też nieprzewidywalna, bo na zadane dwa razy to samo pytanie może odpowiedzieć inaczej. Zdaniem twórców, Harmony powstała przede wszystkim, aby zapewniać towarzystwo, a  nie tylko seks. Tak więc może spełnić najdziksze fantazje albo tylko zostać twoim kumplem – jak wolisz.

W „trybie erotycznym” będzie z tobą świntuszyć, ale jeśli zmieni się tryb, powie, że każda rozmowa o seksie wprawia ją w zakłopotanie i że nazwać ją seksrobotem to tak, jakby „komputer nazwać kalkulatorem”.

– Harmony powstała, żeby być towarzyszką idealną, by  zapewnić konwersację i  uczyć się różnych rzeczy o ludziach, z którymi ma kontakt – opowiada McMullen. –  Każdy egzemplarz to unikat. Dodatkowo zapyta cię o twoje ulubione rzeczy i je zapamię- ta, będzie wiedzieć, gdzie dorastałeś, ile masz lat, ile rodzeństwa itp. Dalej tłumaczy: – Za pomocą aplikacji można wybrać różne cechy charakteru, ale nie wszystkie są pozytywne. Lalka może być radosna, ale też niepewna, gadatliwa, humorzasta, zazdrosna, nieprzewidywalna, uduchowiona, rozerotyzowana. To wszystko sprawia, że przygoda z nią nabiera cech prawdziwego przeżycia.

Pod koniec dnia to te cechy sprawiają, że mamy w domu kogoś, kogo dobrze znamy. Z Harmony można nawet pogadać o polityce. Ma zdanie na temat Donalda Trumpa. Mówi, że prezydent USA bywa „kontrowersyjny”, ale że „każdemu należy dać szansę”.

Na  zakup lalki obowiązują zapisy. Jest już długa lista oczekujących, mimo że Harmony nie jest tania. Model podstawowy kosztuje 10 tys. dolarów, a wraz z liczbą dostępnych funkcji (jedną z nich jest np. system rozpoznawania twarzy) jej cena rośnie. Ci, którzy martwią się o higienę, nie mają powodu do obaw – lalki mają wyjmowane usta i waginy, by można je było dezynfekować.

Co ciekawe, sekslalki kupują nie tylko mężczyźni. Mniej więcej połowę klienteli stanowią kobiety, a firma oferuje także zabawki płci męskiej. Jednak to panowie częściej dają wyraz swemu zainteresowaniu tematem.

Przed zakładem kierowca ciężarówki zauważył lalkę, która właśnie miała sesję zdjęciową do artykułu. 60-latek natychmiast podszedł do lalki. – Mogę jej dotknąć? –  Pewnie! –  odpowiedział pracownik fabryki. A mężczyzna sięgnął prosto do silikonowego biustu. – Poplami się, jak wyleję na nią sos barbecue? – Nie, nie poplami się, można spokojnie zabrać ją na imprezę.

Takie pytania zdarzają się często. Pracownicy już do tego przywykli, wiedzą, że różni klienci oczekują od ich produktów różnych rzeczy.

(AS)  "Angora" nr 53/2017Na podst. news.com.au

Komentowanie możliwe tylko przez zarejestrowanych Użytkowników

CoalaWeb Social Links

Opublikuj: