Materiały nie wyrażają poglądów redakcji. Różnorodność celowa. Oceny i wnioski pozostawiamy Czytelnikom.
A A A

Eksperci od  dawna wymieniają kilka najważniejszych czynników dobrego zdrowia i nastroju: zdrowa dieta, aktywność fizyczna, niezanieczyszczone środowisko, unikanie stresu.

Naukowcy dodają jeszcze: seks. Dużo seksu. Seks to zdrowsze i dłuższe życie.

–  Potwierdza to  jedno studium badawcze za drugim – zapewnia dr Irwin Goldstein, dyrektor Departamentu Medycyny Seksualnej w Alvarado Hospital w San Diego.

 

Mało która forma aktywności lub terapia niesie tyle dobroczynnych efektów co aktywne życie seksualne. Pozostający w związkach intymnych pracownicy deklarują lepszy nastrój i wyższą satysfakcję z pracy.

Dla naukowców to żadne zaskoczenie – to  efekt wydzielania się w mózgu dopaminy i oksytocyny, działających podobnie jak nieszkodliwe narkotyki, których nie sposób przedawkować.

Tylko jedno studium wskazuje szkodliwy aspekt pożycia. Chodzi o mężczyzn powyżej 57. roku życia, u których intensywne pożycie seksualne może podnieść ryzyko ataku serca i wylewu.

Z tychże powodów oldbojom nie rekomenduje się robienia 100 pompek czy startu w maratonie – jeśli nie są w odpowiedniej formie. Lecz dla młodszych – niezależnie od wieku – seks ma wyłącznie pozytywny wpływ na  układ krążenia.

 

Praktykujący go co  najmniej dwa razy w tygodniu redukują o 45 proc. zagrożenie schorzeniami serca, w porównaniu z tymi, którzy się kochają nie częściej niż raz w miesiącu.

Kultywowanie popędu seksualnego ma zbawienny wpływ na stan prostaty i przyczynia się do zmniejszenia zagrożenia nowotworem tego narządu.

Jak stwierdzono, monitorując zdrowie i nawyki 32 tys. mężczyzn przez 18 lat, ważne są częste ejakulacje. 21 wytrysków miesięcznie zmniejsza ryzyko raka o 22 proc.

Kobiety nie zapadają na raka prostaty, bo jej nie mają, lecz mają piersi. Wykryto, że stosunek dopochwowy redukuje ryzyko ich nowotworu.

Aktywność seksualna przyczynia się do zdrowia układu odpornościowego, bo zwiększa poziom immunoglobuliny A w ślinie, co pomaga w zwalczaniu wirusów powodujących przeziębienie.

 

Częsty seks to  sprawny mózg. Zwłaszcza u kobiet.

Panie w wieku 18 – 29 lat, które nie unikają seksu, mają lepszą pamięć, bo pożycie cielesne stymuluje przyrost tkanek w hipokampie, ośrodku zawiadującym doraźną pamięcią.

Warunek: stosunki z penetracją. Regularny seks obniża poziom stresu, bo podczas orgazmu wydziela się oksytocyna, a  obniża poziom hormonu stresu, kortyzolu.

Oksytocyna ma zbawienne działanie na zdrowie skóry, zapobiega trądzikowi przez równoważenie poziomu hormonów.

Rumieniec będący objawem podniecenia, występujący podczas stosunku, zwłaszcza u kobiet, to skutek lepszego ukrwienia i natlenienia skóry twarzy

. Z tego powodu zanikają zmarszczki, usta robią się pełniejsze. Inne pożytki z seksu to silniejsze, lśniące i zdrowe włosy. Życie intymne ma pozytywny wpływ na sen.

Wydzielająca się prolaktyna ułatwia zasypianie, a oksytocyna sprawia, że sen jest głębszy.

Poprawa jakości snu zapobiega zmarszczkom, a orgazm przyczynia się do obniżenia ciśnienia krwi, co zwalnia proces starzenia się, podnosi poziom estrogenu i stymuluje wydzielanie kolagenu.

 

Seks to skuteczny środek przeciwbólowy – po stosunku znika migrena, a dzięki oksytocynie i endorfinom ból (np. po zranieniu palca) zmniejsza się o połowę.

Badania dra Goldsteina pokazały, że zdrowe życie seksualne wpływa pozytywnie na uczciwość i poprawia komunikację intymną – psychologiczne walory seksu objawiają się w poprawie samooceny i nastroju.

Liczne studia wykazały, że ciężarne mające dłuższy kontakt ze  spermą przed zapłodnieniem rzadziej cierpią na  nadciśnienie podczas ciąży.

Holenderscy biolodzy stwierdzili ponadto, że nadciśnieniu podczas ciąży w znacznym stopniu zapobiega seks oralny, jeśli kobieta połyka nasienie.

 

Kanadyjscy badacze wykryli (co  inni  potwierdzili), że wysoki poziom prolaktyny po orgazmie zaostrza węch. Orgazm występuje rzadziej u kobiet niż u  mężczyzn.

Jeśli kobieta go przeżywa, jej partner ma satysfakcję i jego poczucie wartości rośnie. Terapeuci zapewniają jednak, że nawet brak orgazmu nie powinien być dla kobiet wymówką do  unikania seksu, bo zaspokojony seksualnie partner jest bardziej związany z kobietą, bardziej czuły, opiekuńczy i w dobrym nastroju, który się udziela.

Seksuo log dr Nicole Prause zapewnia, że każdy poziom przyjemności seksualnej, a nawet samo podniecenie, ma walory zdrowotne. Aby korzystać ze  zdrowotnych dobrodziejstw seksu, partner nie jest niezbędny.

Liczne studia stwierdzają, że solo osiąga się większość z nich, bo  przy autoorgazmie wydzielają się te same hormony.

Odnotowano nawet wzrost poczucia wiary w siebie. I nie ma obawy, że się oślepnie. Co najwyżej proboszcz zada zdrowaśki na pokutę.

(STOL) "Angora" nr 13/2017 Na podst.: Womens Health Magazine, yourtango.com, , sexcigarbooze.com, Bulletin of Experimental Biology and Medicine, Journal of Sex Research

Zamieszczamy,  w celach informacyjno-edukacyjnych, mniej niż 10% przedruków  zawartości   ANGORY. Do poczytania kilkadziesiąt ciekawych  stron https://www.angora.com.pl  lub wydanie papierowe  w każdy poniedziałek. Cena tylko 4 zł.                                                                                                       

   Tygodnik ANGORA dostępny  również na iPad i iPhone darmowa aplikacja.

 Wpisz w przeglądarkę: https://itunes.apple.com/app/tygodnik-angora/id428646005

Komentowanie możliwe tylko przez zarejestrowanych Użytkowników

CoalaWeb Social Links

Opublikuj: